Jesteś tutaj: Strona główna/ Przepisy / Biszkopt który wychodzi

Biszkopt który wychodzi

  • Stopień trudności

    Łatwy

Składniki:

- 5 jajek
- niepełna szklanka cukru pudru (około 150 ml)
- 1 szklanka (220ml) mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli

Opis:

Białka ubijamy ze szczyptą soli.
W drugiej misce żółtka ubijamy z cukrem na gladka masę.
Do ubitych z cukrem żółtek dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia.
Na koniec do masy z żóltkami mikserem na najniższych obrotach wmiksowujemy ubite białka (nie czekamy, aż masa będzie jednolita, ma zachować puszystość).
Wlewamy do nasmarowanej masłem blachy i wysypanej mąką blaszki (ja piekę w mniejszej 24cm tortownicy, jeśli chcę wysokiego tortu/ jeśli biszkopt jest mi potrzebny do zwykłego przełożenia dość dużą ilością składników - piekę w prostokątnej blasze 22x33cm).
Pieczemy około 25 minut w temperaturze 180 stopni.

Uwaga!
Podobno podczas pieczenia, lepiej nie robić w kuchni przeciągów, nie otwierać piekarnika, po upieczeniu jeszcze około 5 minut pozostawić biszkopt w zamkniętym piekarniku, póżniej uchylić dzrzwiczki na 15 minut, dopiero potem wyjąć ciasto z piekarnika....

Biszkopt jest świetną bazą do tortów i innych ciast. Można podczas miksowania dodać kakao, jeśli chcemy ciemnego biszkoptu - wtedy zamieniamy łyżkę mąki na rzecz łyżki kakao.
sivaa21

(Dodano 2011-11-03 11:34)

Witajcie , wlasnie mi sie picze , faktycznie ciezko bylo zoltka z cukrem a po dodaniu maki to myslalam ze mi mikser wyrwie  z reki !!!  pozniej  dodalam  dwie lyzki ubitych bialek  to sie troche rozwodnilo a pozniej reszte ale nie miksowalam mikserem tylko drewniana lyzka powoli przekladalam  zeby sie powoli delikatnie polaczyly  bialka i zoltka , masa nie byla jednolita kiedy wkladalam do piekarnika , ciasto sie wlasnie piecze wyroslo ponad blach jak narazie :):)

sivaa21

(Dodano 2011-11-03 12:38)

wyroslo  ale jak sie skonczylo piec to lekko opadlo - byc moze za szybko pozniej  otworzylam piekarnik  wiec moze byc moja wina w tym ale w smaku pyszny :)

Mokka83

(Dodano 2011-11-05 12:44)

Ja biszkopcik z tego przepisu piekę już kolejny raz. Jeszcze mi się chyba nie zdarzyło by się nie udał. Przepis naprawdę godny polecenia - choć rzeczywiści proporcje jakieś dziwne, bo po zmiksowaniu jajek, cukru i dodaniu mąki wychodzi za gęste i trudne do wymieszania. Ale dwie łyżki ubitej piany, jak juz ktoś wspomnial powyżej, rozwiązują sprawę;). Potem jeszcze reszta piany (już mieszam delikatnie łyżką), i do piekarnika;). Polecam ten biszkopcik do przełożenia jakimś kemem, np. waniliowym Delecty. Później trochę kremu na wierzch (żeby zrobić jasne tło dla owoców), no i na tę wierzchnią warstwę kremu rzędami poukładane obok siebie różne rodzaje owoców - ważne żeby były w różnych kolorach i fajnie ze sobą kontrastowały. Na owocki dwie tężejące galaretki - najlepiej jakieś jasne (cytrynowa, agrestowa), wtedy owocki i ich kolor będzie pięknie widać. Naprawdę proste ciacho, a tak podane wygląda baaardzo wykwintnie - nawet teściowa spojrzy z zaciekawieniem;p. A propos - własnie wstawiłam biszkopt do piekarnika - na zamówienie teściowej zamiast prezentu imieninowego (więc chyba rzeczywiście fajne ciacho wychodzi). Może potam dodam fotkę;)

Snowwhite

(Dodano 2012-11-30 13:46)

Wyszedł mi ten biszkopt i był smaczny. Super tort z niego zrobiłam. Dzięki za tak łatwy, dobry przepis.Teraz przydałby mi się trochę większy, dodam więcej składników, bo piekę go w dużej blaszce, mam nadzieję, że wyjdzie taki super jak wtedy w torownicy ;)

Inne tego autora

    as: u mnie na niedzielę i poniedziałek zapowiadają 39 stopni w cieniu
    as: opalałam się dziś bez ochrony przez 35 min lub ciut dłużej. Najpierw zbierałam maliny w słońcu, a potem jechałam rowerem w celu opalenia się
    ekkore: Nie powinno się wychodzić na zewnątrz bez ochrony UV. czy to ze smarowacza, czy być ukrytym pod odzieżą, a głowa w kapeluszu. W Polsce kąt padania promieni, a przez to UV jest relatywnie niskie. U mnie osiąga wartości maksymalne. Kilka, kilkanaście minut na zewnątrz powoduje czerwoną skórę, także u osób opalanacych się na brązowo. Nawet Ślubny, wcześniej nigdy nie używający, dał się przekonać do smarowania. W kwietniu wrócił czerwony jak indianiec, gdy pogoda wcale nie informowała o możliwości
    ekkore: jakby na pocieszenie, u mnie nadal powyżej 30, z tą różnicą, że rano o 6 jest tylko 23 stopnie, a nie jak wcześniej 27. U mnie nikt nie ogłasza zagrożenia, żadnych ekstra warunków. Ot normalne lato.
    Bahati: To jak u mnie, cieplutko :)
    ekkore: właśnie przeszedł karolinski deszcz. Chłodniej nic a nic, ale może da się oddychać. Bo rano to wilgoć aż oblepiala...Już słońce wyłazi. a jutro i pojutrze temperatura pod 40 na być, czyli odczuwalna pewnie koło 50

Statystyki

Na naszej stronie znajdziesz:

63940 przepisów
1213 artykułów
262162 opinii
538544 wypowiedzi na forum
144907 zdjęć
70570 zarejestrowanych użytkowników
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij