Jesteś tutaj: Strona główna/ Przepisy / Nalewka grejfrutowa

Nalewka grejfrutowa

  • Stopień trudności

    Bardzo łatwy

Składniki:

Opis:

Grupy:
Tagi:
Zobacz wszystkie komentarze (17)
Pokaż wcześniejsze komentarze
rudawredna

(Dodano 2010-06-07 12:50)

Tak jak pisałam powyżej nastawiłam naleweczkę na początku marca. Po jakichś 3 tygodniach spróbowałam i się przeraziłam. Fuj, sam spirytus. Pomyślałam, że coś musiałam zrobić nie tak, więc nalewka wróciła do barku i została zapomniana. W połowie maja miałam gości. Szczerze mówiąc miałam przygotowaną czystą wódkę, a oni mi mówią, że woleliby coś innego. Oj wybredni :) Mąż przypomniał sobie, że w barku stoi nalewka i bach ją na stół. Muszę przyznać, że pamiętając doznania smakowe z końca marca, trochę mnie to przeraziło :). No ale nic, raz kozia śmierć. Po pierwszym kieliszku wszyscy zaczynają chwalić jaka pyszna naleweczka. Próbuję, rzeczywiście rewelacja. Była tak dobra, że prawie wszystko wychłęptali ;) Reasumując: naleweczka jest przepyszna tylko czas podany w przepisie jest zdecydowanie za krótki, aby można było docenić jej walory smakowe :) Myślę, że powinna stać co najmniej 2 miesiące. Polecam i dziękuję za przepis

carlos1234

(Dodano 2010-12-02 17:27)

mam pytanie ja zrobiłem z czerwonych grjfrutów czy osad na dole to normalne

carlos1234

(Dodano 2010-12-02 17:29)

Mam pytanie czy mieliście osad na dole co z nim zrobić najlepiej będę wdzięczny jak uzyskam odpowiedz :)

rudawredna

(Dodano 2011-09-16 11:05)

Osad w zasadzie w każdej nalewce jest normalną sprawą. Ja pozbywam się osadu przelewając nalewkę przez papierowe filtry do kawy. Co prawda jest to żmudna robota ale warta efektu.

iza 6

(Dodano 2012-03-07 14:40)

robiłam i naleweczka pyszna

oh-carolina

(Dodano 2012-04-20 13:47)

Nalewka jest genialna, ale całkowicie zgadzam się z przedmówczynią, że musi swoje odstać. Ja moją również robiłam z czerwonych grapefruitów na początku listopada 2011. Wystartowała w Festiwalu Nalewek tydzień później i zajęła jedno z ostatnich miejsc. Część jednak się uchowała i została wyjęta do degustacji pod koniec stycznia. Okazała się napojem bogów!!!!  Także 2 miesiące to minimum, ale warto poczekać :)  Na mnie w domu czekają już grapefriuty, także jutro będę robić następną :)

Skomentuj
    iwett: tylko nie zapomnij dobrze walić wałkiem :) Ja waliłam w czwartek przed wałkowaniem.........
    iwett: a ja w sobote machne te gniazdka jak tak zachwalasz..........:))
    iwett: doszłam do wniosku, że ciasta parzone fajnie sie wyrabia w maszynie do chleba :) Włączasz i to Ci samo kręci i kręci.......bo jaja muszą być bardzo dobrze ukręcone......
    Bahati: Czesc :) ale zmoklam wracajac z zakupow!!!
    Bahati: Akurat jak wysiadlam z samochodu pod domem lunelo wsciekle...
    Bahati: Ale przynajmniej kupilam przyjaciol e drobny upominek, bo tak ogladala i szkoda jej bylo kasy, a ze zawsze moga na nia liczyc wiec kupilam za nia, choc sie wzbraniala uparcie :)

Statystyki

Na naszej stronie znajdziesz:

64186 przepisów
1243 artykułów
265224 opinii
545420 wypowiedzi na forum
149451 zdjęć
71445 zarejestrowanych użytkowników
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij