Jesteś tutaj: Strona główna/ Przepisy / Nalewka żurawinowa

Nalewka żurawinowa

  • Stopień trudności

    Średnio trudny

Składniki:

Opis:

Zobacz wszystkie komentarze (16)
Pokaż wcześniejsze komentarze
alidab

(Dodano 2008-02-25 14:36)

Mint, bardzo Cię przepraszam ale dopiero teraz zauważyłam Twój poprzedni komentarz i pytanie do mnie. Nie wiem jak to się stało, że jakoś mi umknął niezauważony...:)))  Twoja nalewka mimo przygód wygląda bardzo zachęcająco....:)))

luckystar

(Dodano 2009-05-12 21:02)

Alu, ten komentarz to chyba powinien miec tytul "dziwne przygody ognistej wody":)) Wiesz, ze mieszkam w kraju gdzie nie mozna kupic spirytusu, wiec jezdzilam zawsze do polskiej dzielnicy i tam tez mozna dostac tylko ten "mlodziezowy" czyli niskoprocetnowy. W koncu moj maz kiedys pogadal z wlascicielem sklepu z napojami wyskokowymi i ten sprowadzil mi cala skrzynke spirytusu. Wlasciciel jest Rosjaninem, wiec oczywiscie nie omieszkal zapytac na licho mnie tyle spirytusu, wyjasnilam, on zapytal czy dam posmakowac, jak zrobie i na tym sie skonczylo. Wyobraz sobie ze ostatnio zanioslam mu malenka buteleczke nalewki zurawinowej i....wlasnie dostalam zamowienie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oczywiscie nie na masowa produkcje;) tylko na prywatnie "ile wyjdzie z butelki spirytusu". No i musialam sie z Toba tym podzielic, bo jakby co i zaczne jednak produkcje masowa to szykuj sie do lotu:))))
Pozdrawiam serdecznie - maryla

alidab

(Dodano 2009-05-12 22:08)

Marylko...:))) Dzięki Tobie moja nalewka robi międzynarodową karierę...:))) 
A podstawa do masowej produkcji jest - w końcu skrzynka spisytusu i to prawdziwego a nie byle młodzieżowego to jest już jakaś inwestycja, poczekasz do jesieni na żurawiny a potem...jak trzeba, to się poświęcę i ...przylecę na degustację...:))) Ktoś w końcu musi ocenić czy mocą i smakiem dorównuje oryginałowi.  Wierz mi, podobno jestem w tym dobra...:)))
Serdecznie pozdrawiam.:)

luckystar

(Dodano 2009-05-12 22:33)

Alu, dostane pewnie po lapach za nic nie wnoszace komentarze, ale musze wyjasnic, ze ja robie wszystko na tym mlodziezowym spirytusie, bo w Stanach jest zakaz powyzej 76% ale go mniej rozcienczam i w ten sposob zyskuje na mocy. No wiesz jak Rosjanie pochwalili to chyba ma jakies znaczenie. A bardzo bym chciala, zebys kiedys przyjechala, wiec gdybys sie wybierala to koniecznie daj znac:))

artur3xb

(Dodano 2009-06-04 08:11)

Witam wszystkich serdecznie i z góry zaznaczam, że mój wpis trudno nazwać komentarzem ale prośbą o pomoc. Zrobiłem nalewkę ściśle w/g przepisu powyżej i jestem obecnie po dwutygodniowym okresie pracy wódki z żurawiną, odcedzeniu, zmiksowaniu  ze spirytusem itd. oraz ok. dwutygodniowym leżakowaniu całości. Posmakowałem tego wynalazku i przyznam, że niezłe (zakładam, że po kilku miesiącach będzie pycha) ale mocne. Nie przeszkadza mi to :-) ale przyznam, że osobiście lubię rasową Whisky a nalewkę nastawiłem pod gusta moich pań i nie wiem czy będzie im to smakować (niestety może być za ostre). Doradźcie proszę: czy po kilku miesiącach bedzie to takie ostre? jak rozcieńcza się nalewki żeby nie stracić na szlachetności napitku. W konkretnej sytuacji, co zrobilibyście na moim miejscu. Pozdrawiam i proszę o radę.

Aneteczka

(Dodano 2010-11-26 17:43)

wlasnie skończyłam drugi etap nalewka ma piękny kolor poczeka do wiosny dzięki za przepis.Ps próbowałam od znajomej mam nadzieję że moja tez będzie taka pyszna no i rozmowna

Skomentuj
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij