Jesteś tutaj: Strona główna/ Przepisy / Rolmopsy śledziowe

Rolmopsy śledziowe

  • Stopień trudności

    Bardzo łatwy

Składniki:



8 filetów typu matjas
2 średnie cebule
2 duże ogórki kiszone
musztarda ostra typu dijon
1/2 szkl octu
1 szkl wody
1 łyżeczka cukru
4 ziarenka ziela angielskiego
4 listki laurowe

Opis:

Filety należy przekroić wzdłóż pozostawiając szeroką część ryby od strony skóry.
Filet dzięki temu będzie cieńszy i łatwiej się zawinie.
Części ryby od strony ości mają mniej zwartą konsystencje i można je wykorzystać do sałatki.

Przekrojone filety układamy tak aby strona po której został odcięty kawałek ryby był u góry. ( Skórą do dołu- filety są bez skóry ale to dla ułatwienia - każdy rozpozna gdzie była skóra )
Filety smarujemy musztardą- ok pół łyżeczki musztardy na jedną rybkę.
Na posmarowanej rybie układamy plasterek cebuli i ogórka. Warzywa układamy tylko na jednym końcu filetu. Cebula na ogórku lub odwrotnie. Od tej strony zaczynamy zawijać rybę. Zawijamy tak ciasno jak tylko się udaje. Po zawinięciu wbijamy wykałaczki żeby rolmopsy nie rozpadły się.
Ryby układamy w miseczce lub innym naczyniu, w którym będziemy możli go potem zalać zalewą.


Zalewa

Gotujemy ocet z wodą, cukrem, zielem angielskim i listkami laurowymi.
Jeżeli z rolmopsów zostały resztki cebuli i ogórka wrzucamy je do gotującej się zalewy.
Zalewa musi się zagotować.
Po wystudzeniu zalewamy ryby. Zalewa musi zakrywać wszystkie ryby.
Rolmopsy można jeść już następnego dnia, jednak uważam, że najlepsze są trzeciego lub czwartego dnia po zrobieniu.
Mloda

(Dodano 2012-04-30 15:58)

Poszłam na skróty i użyłam gotowych płatów sledziowych w oleju z cebulką. W środek wpakowałam ogóreczka i posmarowałam musztadrą. Wyszły super.

Inne tego autora

    as: u mnie na niedzielę i poniedziałek zapowiadają 39 stopni w cieniu
    as: opalałam się dziś bez ochrony przez 35 min lub ciut dłużej. Najpierw zbierałam maliny w słońcu, a potem jechałam rowerem w celu opalenia się
    ekkore: Nie powinno się wychodzić na zewnątrz bez ochrony UV. czy to ze smarowacza, czy być ukrytym pod odzieżą, a głowa w kapeluszu. W Polsce kąt padania promieni, a przez to UV jest relatywnie niskie. U mnie osiąga wartości maksymalne. Kilka, kilkanaście minut na zewnątrz powoduje czerwoną skórę, także u osób opalanacych się na brązowo. Nawet Ślubny, wcześniej nigdy nie używający, dał się przekonać do smarowania. W kwietniu wrócił czerwony jak indianiec, gdy pogoda wcale nie informowała o możliwości
    ekkore: jakby na pocieszenie, u mnie nadal powyżej 30, z tą różnicą, że rano o 6 jest tylko 23 stopnie, a nie jak wcześniej 27. U mnie nikt nie ogłasza zagrożenia, żadnych ekstra warunków. Ot normalne lato.
    Bahati: To jak u mnie, cieplutko :)
    ekkore: właśnie przeszedł karolinski deszcz. Chłodniej nic a nic, ale może da się oddychać. Bo rano to wilgoć aż oblepiala...Już słońce wyłazi. a jutro i pojutrze temperatura pod 40 na być, czyli odczuwalna pewnie koło 50

Statystyki

Na naszej stronie znajdziesz:

63940 przepisów
1213 artykułów
262162 opinii
538544 wypowiedzi na forum
144907 zdjęć
70570 zarejestrowanych użytkowników
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij