Jesteś tutaj: Strona główna/ Przepisy / Sernik Ewy

Sernik Ewy

  • Stopień trudności

    Łatwy

Składniki:

ciasto kruche:

3 szklanki mąki

15 dag cukru pudru

25 dag margaryny

4 żółtka

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 cukier waniliowy

 

Ser:

1 kg zmielonego sera

25 dag margaryny

4 jajka

olejek pomarańczowy

2 łyżki mąki ziemniaczanej

1,5 szklanki cukru ( według uznania)

bakalie ( rodzynki, skórka pomarńczowa)

 

Beza:

4 białka

3/4 szklanki cukru

 

 

 

Opis:

Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia, posiekać margarynę i dodać  cukier puder. Zagnieść ciasto  tak aby nie było grudek i dodać pozostałe składniki. Ciasto na chwilę włożyć do lodówki.

Ucieramy margarynę z cukrem na puch, dodajemy po jednym całym jajku.Dalej ucierając dodajemy po trochę sera. Do gotowej masy dodajemy zapach i bakalie.

Blachę  dużą prostokątną smarujemy grubo tłuszczem posypujemy bułką tartą. Ciasto dzielimy na dwie części. Ścieramy na grubej tarce jedną część tak, by pokryć dokładnie całą blachę. Na to wykładamy masę serową. Ubjamy cztery pozostałe białka ( najlepiej mikserem) bez cukru. Gdy białka zaczynają twardnieć dodajemy cukier. Twardą bezę dajemy na ser i ścieramy resztę ciasta. Pieczemy w gorącym piekarniku, aż się zarumieni. Po ostygnięciu posypać cukrem pudrem.

Uwaga: Ilość cukru zależy od jakości sera. Można dać go mniej.

 

Przepis z Ciasta na stół nr 3 z 1998r.

Inne tego autora

Grupy:
Tagi:
    as: Byłam raz prywatnie u jednej okulistki co za drzwiami miała zakład optyczny. Proponowała mi druga parę okularów o jedno oko słabszym szkłem o 0,25 lub mniej (nie pamiętam) Jak odmówiłam to powiedziała, że przy dzieciach druga para okularów mi się przyda
    ekkore: No i się napisałam, tylko zapomniałam, że mnie wylogowało...
    ekkore: Bahati - miałaś rację. Było z zardzewiałymi obcęgami...I jeszcze przypalanie po...
    ekkore: A poważnie - to poza czekaniem to było super. całość trwała 20 minut - robota na 4 ręce, nie czułam wcale sliny i wody do płukania przy szlifowaniu końcówki plomby - wszystko odciągane na bieżąco, w miejscu problemu - a nie jak u nas zawieszą rurkę, a woda i tak wpada do gardła.
    ekkore: Tyle, że w przychodzni spędziłam dwie godziny...koszmar jakiś. I tak zawsze jest tam, pełna poczekalnia, mimo umawiania na konkretne godziny. I odległe terminy rejestracji...
    ekkore: idę coś pitrasić, bo pora obiadowa - moze bardziej kolacyjna się zbliża, ale tu takie obyczaje, obiad na kolację, bo wczęśniej się nie da.

Statystyki

Na naszej stronie znajdziesz:

63932 przepisów
1213 artykułów
262116 opinii
538455 wypowiedzi na forum
144842 zdjęć
70559 zarejestrowanych użytkowników
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij