Jesteś tutaj: Strona główna/ Przepisy / Weneckie ciasto marchewkowe

Weneckie ciasto marchewkowe

  • Stopień trudności

    Bardzo łatwy

Składniki:

- 2 duże marchewki,
- 150 g cukru,
- łyżka cukru waniliowego,
- 125 ml oliwy w oliwek,
- 300 g mielonych migdałów,
- 3 jajka,
- 100 g rodzynków,
- 125 ml rumu,
- sok i skórka z połowy cytryny + łyżka soku do kremu,
- gałka muszkatołowa,
- szczypta soli,
- "garść" płatków migdałowych (ok. 15 g),
- 200 g serka mascarpone,
- łyżka cukru pudru

Opis:

Niezwykle proste ciasto marchewkowe rodem z Włoch. Zachwyca swą "marcepanowatością" i wilgotnością. W połączeniu w lekkim kremem wyzwala najmilsze duszy i ciału emocje.

Marchewki trzemy na dużych oczkach. Oliwę mieszamy w miseczce w cukrem i cukrem waniliowym, jajkami. Dość niedokładnie ucieramy kilka chwil. Miksturę mieszamy z migdałami, świeżo startą gałką muszkatołową, namoczonymi wcześniej w rumie rodzynkami, sokiem i skórką z cytryny, szczyptą soli oraz startą marchewką. Wykładamy ciasto do wyłożonej pergaminem formy do pieczenia (30 na 20 cm), posypujemy płatkami i wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika na 30 - 40 minut. Studzimy. Podajemy z kleksem serka mascarpone wymieszanego z cukrem pudrem i łyżką soku z cytryny.

Smacznego!!!

joking

(Dodano 2013-01-26 21:40)

Cudowny smak, boskie!!!!

Inne tego autora

    as: Byłam raz prywatnie u jednej okulistki co za drzwiami miała zakład optyczny. Proponowała mi druga parę okularów o jedno oko słabszym szkłem o 0,25 lub mniej (nie pamiętam) Jak odmówiłam to powiedziała, że przy dzieciach druga para okularów mi się przyda
    ekkore: No i się napisałam, tylko zapomniałam, że mnie wylogowało...
    ekkore: Bahati - miałaś rację. Było z zardzewiałymi obcęgami...I jeszcze przypalanie po...
    ekkore: A poważnie - to poza czekaniem to było super. całość trwała 20 minut - robota na 4 ręce, nie czułam wcale sliny i wody do płukania przy szlifowaniu końcówki plomby - wszystko odciągane na bieżąco, w miejscu problemu - a nie jak u nas zawieszą rurkę, a woda i tak wpada do gardła.
    ekkore: Tyle, że w przychodzni spędziłam dwie godziny...koszmar jakiś. I tak zawsze jest tam, pełna poczekalnia, mimo umawiania na konkretne godziny. I odległe terminy rejestracji...
    ekkore: idę coś pitrasić, bo pora obiadowa - moze bardziej kolacyjna się zbliża, ale tu takie obyczaje, obiad na kolację, bo wczęśniej się nie da.

Statystyki

Na naszej stronie znajdziesz:

63932 przepisów
1213 artykułów
262116 opinii
538455 wypowiedzi na forum
144842 zdjęć
70559 zarejestrowanych użytkowników
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij