Jesteś tutaj: Strona główna/ Przepisy / Schab parzony - na chlebuś

Schab parzony - na chlebuś

  • Stopień trudności

    Łatwy

Składniki:

1,2 kg schabu (około)

2 litry wody

1/3 - 1/2 szkl soli 

1 łyżka majeranku

1 łyżka pieprzu mielonego

1 łyżka utłuczonego ziela angielskiego

1 łyżka cukru

6 ząbków czosnku

 

Opis:

Przy schabie jest niewiele pracy, ale na spróbowanie trzeba trochę poczekać, gotowy jest dopiero 3-go dnia. Ale wtedy pokrojony na chlebek smakuje wyśmienicie! 

Wodę ze wszystkimi dodatkami zagotowujemy. Do gotującej się zalewy wkładamy schab, przykręcamy ogień. W zalewie ma być widoczny minimalny ruch, ale nie dopuszczamy  do zagotowania ( do pojawienia się pęcherzyków powietrza na powierzchni ). Tak podgrzewamy mięso przez 10 minut, po czym wyłączamy gaz i zostawiamy w garnku pod przykryciem aż zupełnie ostygnie ( u mnie stygnie przez noc ). Po tym czasie wyjmujemy schab z zalewy (będzie ciemny od przypraw)             i zawijamy szczelnie w folię aluminiową. Wstawiamy do lodówki na 8-10- godzin. 

Po upływie tego czasu ponownie zagotowujemy zalewę i do gorącej wkładamy mięso. Przykręcamy płomień i znowu na małym ogniu podgotowujemy ale nie zagotowujemy. Jeśli mamy wysoki schab powinno to trwać 10 minut, jeśli kawałek mięsa jest długi i niski wystarczy 6 minut. Wyłączamy palnik i powtarzamy studzenie i zawijanie w folię aluminiową oraz przechowywanie w lodówce. 

Teraz możemy się już delektować. Pierwsze 2-3 plasterki będą suchawe, ale kolejne coraz bardziej miękkie i soczyste.                                                            

            

Przepis dostałam od sąsiadki.

Polecam i życzę smacznego! 

Skomentuj przepis

Skomentuj
jaroslaw11gr

(Dodano 2013-12-21 19:44)

bardzo dobry schabik.

Inne tego autora

    ekkore: Hej!
    ekkore: Już śpicie wszyscy pewnie. Ja wazywa na parze solę jak as - przed gotowaniem. Nie cierpię solenia po - bo wyczuwam sól jako osobny składnik i mi przeszkadza, czasami podrażnia gardło (zastanawiam się czy można mieć uczulenie na sól). Posypuję warzywa po wierzchu - albo z łapy, albo z solniczki. One nie są słone jak normalnie - ale dla mnie ta ilość wystarcza dla uwydatnienia smaku, pozbycia się bezpłciowości
    mggi63: dzień dobry :-)
    megi65: Witam w słoneczny poranek
    megi65: I myk dalej ,szkoda dnia na maznie palcem po klawiaturce
    megi65: Przyjemności wszelakiej

Statystyki

Na naszej stronie znajdziesz:

63872 przepisów
1213 artykułów
261827 opinii
537553 wypowiedzi na forum
144134 zdjęć
70480 zarejestrowanych użytkowników
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij