No coś ten nasz Lajanek nas opuścił i zrobiło się smutno.
ja już mam wiersz tylko jeszcze małe korekty spodziewajcie sie za 4-5 minutek
Lajan na ferie zimowe "wyjechał",
pisanie wierszyków bardzo zaniechał,
Smutni oczekujemy na piekne wiersze,
codziennie nasze grono robi się większe.
Janie!!Do porządku Cię przywołuję,
OK!Karnawał każdy baluje,
lecz kiedyś,wieczorową porą,
WŻ bez twych wierszy będzie naszą zmorą,
Lajanie nasz kochany,
przez innych zniechęcany,
nie przejmuj się innymi wcale,
reszta osób ma wiele zalet,
I ty mógłbyś je ująć w wiersze,
Po pierwsze:superowe
I te stare i te nowe,
fanki twoje nadal czekamy,
bo my jako jury dobrze oceniamy,
Czekam i ja I inne osoby,
na twoje poetyckie piękne "wyroby"
do nastepnego wiersza nasz drogi Lajanie,
bo jak nie...to twoje niedoczekanie.
niezapominajcie jeszcze o jednym a tak wogole jednej poetce
no myślę , że nie o jednej - więcej ich tutaj, jedna to nawet ze Szczecina
no a ABA??przeciez ona tez pieknie pisze wiersze nie tylko rymowane
No to skoro się chwalicie swoją twórczością, to ja też coś wam zaprezentuję. To mój debiut, więc mam ogromną tremę. Napisałam ten wiersz pod wpływem ostatnich przeżyć, kiedy mój mały chłopczyk poważnie zachorował. Posłuchajcie, proszę.
Syneczku mój,
jak niedaleko stąd do wieczności
myślę
patrząc na twoje zroszone włosy,
rozpalone czoło
i oczy
zamknięte pocałunkiem Tanatosa
Cieszę się, że Ci się podobał. Jest wprawdzie trochę smutny, ale w szufladzie mam jeszcze kilka innych. Może kiedyś się nimi pochwalę. :))
To nie możliwe żeby Lajan nie pisał!! Przecież jest naszym wieszczem, całym sercem wierze że się odezwie i znowu nas zaskoczy super wierszykiem, uwielbiam czytać jego wiersze i jestem przekonana że wszyscy na nie czekają . Lajanie odezwij się!!!!!!! Twoja fanka dankarz
Lajan poprosił mnie bym napisała sprawozdanie wierszem z zabawy w moim Klubie Emeryta.
8.12 wpisałam wiersz w temacie Mój Klub Emeryta. Nie podoba Wam się?
Lajanek nasz kochany nie opuścił nas! Wierzcie mi. Ma poprostu problemy techniczne.Na pewno do nas wróci...
.
nie wiem czy to, co zaraz wam skopiuje z innego linku ma związek z opuszczeniem nas przez lajana,ale ja myślę ,że tak: to z postu "my na wesoło" 1.lajan do słodkiej mruczki
cytuje :
"SłodkaMrruczka, lepiej nie drażnić Mrruczka,
spojrzy brązowymi ślepkami i będzie nauczka.
Strzelcem się mianuje,
dyskrecji jednak nie szanuje.
Rodzi to konflikty w otoczeniu
i sprzyja nienasyceniu
w poznawaniu ludzi.
Kłamstwa nie toleruje,
często flirtuje.
Zbytnio prawdę w oczy rzuca,
tym samym innym dokucza.
Daleko do Dublina pojechała,
ludzi i pracę tam poznać chciała.
Nauki pobrała w Krakowie,
jak bardzo go kocha nikt się nie dowie.
Office Menager w dwóch knajpkach została,
teraz będzie interesu pilnowała.
Uczynna i życzliwa,
dla zwierząt kochliwa.
Sprawu handlowe dobrze prowadzone,
dla tej podróżniczki są dozwolone."
2. jej odpowiedź na wierszyk:cyt:
" dyskrecji jednak nie szanuje.
Rodzi to konflikty w otoczeniu
i sprzyja nienasyceniu
w poznawaniu ludzi.
Kłamstwa nie toleruje,
często flirtuje.
Zbytnio prawdę w oczy rzuca,
tym samym innym dokucza.
CO MASZ NA MYSLI??? Komu dokuczylam?? W jaki sposob nie szanuje dyskrecji?? :(( Jakie konflikty?? Jestem smutna!! :"
3. odpowieź a raczej stwierdzenie lajana :cyt:
"Wcześniej już napisałem , że pisząc o kimś staram się nikogo nie urazić, obrazić jego czy jego uczuć. Ponieważ mi się nie udało dotrzymać słowa, bo wychodzi , że obraziłem Mrruczkę, zaprzestaję pisania tego tematu. Lajan. SłodkaMrruczko przepraszam."
teraz chyba wszystko jest jasne.
ja ze swej strony prosze LAJANIE PISZ NADAL, BARDZO MI SIĘ PODOBA TO,CO PISZESZ I MYŚLĘ ,ŻE SŁODKA MRUCZKA TAK NAPRAWDĘ TO SIĘ NIE OBRAZIŁĄ,LECZ CHCIAŁA SIĘ PODROCZYĆ, POZDRAWAIM I CZEKAM NA DALSZE WIERSZYKI:)
Inkusiu,
nie chcialam sie z nikim droczyc! Chcialam sie dowiedziec na jakiej podstawie Lajanek (ktorego lubie i szanuje) uznal, ze wzbudzam konflikty w otoczeniu i tyle. Ale temat zostal zamkniety , BASTA
Mrru
No nie ! Tego się nie spodziewałem.
Cichutko za kompem siedziałem,
nawet w życiu nie myślałem,
że tyle Fanek się doczekałem.
Tyle miłych słów tutaj przeczytałem.
Jestem sentymentalny, prawie zapłakałem.
Sam sobie zadaję pytanie,
jak mogłem tak długo zostawić me Panie?
Jadzia nawet wierszyk dla mnie stworzyła,
czytałem, czytałem i tak mnie wzruszyła.
Nie tylko przepisami samymi żyjemy,
widzę, że i rozrywki trochę potrzebujemy.
Obudziły się w paniach tęsknoty,
na miłą rozmowę nabrały ochoty.
Wydawać się mogło, że Panie same były,
jednak towarzystwo, poetki też obudziły.
Niejedna też Pani wzorem Lajana,
zabrała się do świetnego pisania.
Wszystko to czym w WŻ żyjemy,
dla wspólnego dobra opisujemy.
Serdecznie też Wszystkim dziękuję,
już się w kącie nie zadekuję.
Cóż, zima przyszła, dołek miałem,
więc i pisać zaprzestałem.
Zrobię jednak szczere starania,
wracam do wesołego pisania.
Pisz pisz Lajanku-bo twoje wierszyki to promyk słoneczka w te pochmurne dni;))))
nooooooooooooooooooo myślałam że już zapomniałeś o nas!!! serdeczne pozdrowienia dankarz
SLoneczko zaświeciło nie tylko za oknem u mnie w Gorzowie ,ale też w WZ bo Lajan przemówił.Dzięki bardzo!!!!!
No wreszcie , jak się cieszę miły lajanie , wreszcie jest troche weselej.
No skoro tak... Oto wierszyk wyprodukowany przeze mnie w wieku lat 9 :)) Teraz mam 25 i wiecej pisze prozy, choc i wierszyki sie zdarzaja... Jak byscie chcieli - umieszcze :)
MARZENIA
Klasne w swoje dlonie i ...
Wnet sie spelnia moje sny.
Jesli bede chciala
Wszystko bede miala:
Lamparta, tygrysa, konia
Nawet slonia!
Wielka poduche wypchana puchem
I bardzo puszyste sny.
Do bajki sobie wskocze,
Bo taka mam ochote.
Kiedy spotkam Chrzestna-Wrozke
Czarodziejska da mi rozdzke
Wyzwole Kaja z mocy Pani Zimy
I razem szczesliwie na ziemie wrocimy.
Ach no i drugi :))
JESIEN
Spojrz! Szare niebo zaciagniete chmurami,
Suche liscie szumia smutkiem pod stopami.
Dzieci ida z koszami na grzyby
Ach gdyby!
Znalezc borowika wsrod traw!
Coz to bylby za traf!
Stary dab, krol lasu, we mchu siedzi
Przed nim tlumy gawiedzi:
Jarzebiny, kaliny, trzmieliny
Poklonic sie krolowi chca nisko.
Na krolewskiej polanie wesolo trzaska ognisko,
Ziemniaki popielne smakuja wybornie,
Krolewscy dworacy glowy chyla kornie.
Niebo rozpostarlo plachte we wsze strony,
Swiat ten dookola jest wprost nieskoczony.
Sciskam
Mrru
I to mi się właśnie podoba. W każdym z nas siedzi romantyk,każdy coś ma do powiedzenia lecz czemu się krępujemy? Przecież tutaj na NASZYCH stronach tworzymy sobie i dla siebie wzajemnie. Nikt nikogo nie krytykuje. Tego się najbardziej boimy i nie chcemy ujawniać swojego Ja zawartego właśnie w marzeniach. Ujawniajmy nasze talenty, śmiało. Widać już teraz, że niejedna osoba by chciała coś napisać. Trzymam kciuki i szalenie się cieszę z Waszego otwarcia. Słodka Mrrrrrrruczko ! Brawo ,Brawo Brawo!!!!!! Cmok!
To mi przypomniała, że ja rónież kiedyś pisałam wiersze. Nie było ich wiele ale mam je, zachowałam. Jak do tej pory widziała je tylko jedna osoba. Nie mam talentu do pisania wierszy. a to są moje myśli przelane na papier w cięzkich chwilach. Możę kiedyś sięz nimi wami podziele, teraz już mogę, potrafię.
Wróbelku, prosimy o te wiersze, Mruczka zdobyła się na odwagę, więc może i ty.....
jasia
Wstałam rano jak zwykle i pojechałam do pracy, okazało się że nie mamy co robić i musiałam wrócić do domciu. Siedzę teraz przy kompie z kawą cichutko jak myszka żeby rodziców nie pobudzić. I myślę sobie że jednak napiszę kilka z moich wierszyków, uczciwie ostrzegam że talentu do pisania nie mam. To poprostu moje uczucie przelane kiedyś na papier. Kiedyś jak jeszcze miałam problemy z którymi nie zawsze sobie radziłam:
Labirynt
Krążę po labiryncie ludzkich uczuć,
Nie wiem dokąd zmierzam,
Nie wiem co mnie czeka.
Na mojej drodze stają ludzie i cienie
Jedni przychodzą drudzy odchodzą.
Nie chcę wejść w złą uliczkę,
Nie chcę by dopadły mnie cienie,
Nie chcę być samotna.
Chcę miłości i przyjaźni
Ku nim podążam
Moją drogą przez labirynt,
Przez labirynt ludzkich uczuć
Przez morze łez i las radości,
Aż do samego środka,
Aż do samego Boga,
Aż nie będę już samotna
Marzenia
Gdy wkraczasz w świat marzeń,
Zapominasz o rzeczywistości,
Śnisz wspaniały sen
I jesteś najszczęśliwszym z ludzi.
W końcu jednak trzeba się obudzić,
A przebudzenie bywa bolesne.
Im wspanialszy sen
Tym przebudzenie straszniejsze.
Moim marzeniem są spotkania z wami
A przebudzeniem codzienność.
Siedzę na kanapie i myślę o was.
Tak niewiele wiemy o sobie
I tak krótko się znamy
A jednak: wierzcie lub nie,
Jesteście moim najwspanialszym marzeniem
W mojej nudnej codzienności
Codzienność
Codzienność jest jak choroba
Męczy mnie i zabija
Nie potrafię żyć w codzienności
Potrzebne mi jakieś lekarstwo
Lekarstwo na codzienność.
Garść radości i przygód
Szczypta ploteczek z przyjaciółmi
Łyżeczka podróży.
Lekarstwo na codzienność
Mieszanka wybuchowa
Krótka kuracja odcodzienniająca
I już jestem z powrotem
W mojej szarej codzienności
Z pudełkiem lekarstwa w zapasie
Na szare dni
Wróbelku, brawo za odwagę. Brawo za piękne wierszyki płynące z głębi duszy. Osobiście czekam na dalsze. Śmiało. Cmok.
Bardzo ładne te wiersze.
Z życia wzięte.
jasia