Jesteś tutaj: Strona główna / Forum / Rozmowy wolne i frywolne / wakacje dzieciństwo kuchnia

Forum

wakacje dzieciństwo kuchnia

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-17 19:24:38

Pamiętam wakacje z mojego dzieciństwa nie tylko jako pełne przygód i zabawy ale takze kulinarnych przygód, głównie dzięki moim babciom.
 Moze macie ochotę na kulinarne wspomnienia.
Jednym z hitów wakacji były świeże grzyby, które znajdowaliśmy w lesie a następnie po przebraniu i oczyszczeniu babcia przygotowywała z nich jajecznicę z grzybami albo w śmietanie, niektóre suszyły się przy piecu roztaczając wokół przecudny zapach. W razie małych zbiorów babcia dodawała grzybki do białego barszczu mmmmm....

Autor: MartaEm
Data: 2006-06-17 19:54:24

Ja doskonale pamiętam smak świeżo zebranych jagód, które babcia robiła nam z mlekiem i cukrem.
Uwielbiałam też smak ciepłego mleka (z pianką) od krowy.
Hitem lata był jednak chleb posmarowany masłem, polany śmietaną i posypany cukrem;)

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-17 22:32:37

a pamiętasz kogiel mogiel?? Najwspanialszy był sam bez dodatków. Przygotowywałam także z kakao lub cynamonem..

Autor: piszanka
Data: 2006-06-17 23:35:01

A ja pamiętam z dzieciństwa  pierogi drożdżowe z jagodami ,gotowane na parze  nazywane przez nas parzakami-pycha.Robiła je moja babcia,ale jej juz nie ma.I choć czasami próbuję je robić,to już nie to samo.

Autor: Besia28
Data: 2006-06-18 08:37:54

A ja pamiętam kisiel z jeżyn i malin, pamiętam też przepyszną herbatę miętową i bułki z cebulą i wiele wiele innych przepysznych dań to były czasy.....

Autor: kinga2
Data: 2006-06-18 09:59:36

Dla mnie smak dzieciństwa i wakacji, to barszcz ukraiński robiony przez moja babcię na naszej wiejskiej działce (teraz tu stoi mój dom) i jedzony na świezym powietrzu. Pycha.... Robię jeszcze czasem barszcz ukraiński w lecie, ale to już nie to samo.

Autor: kamilka
Data: 2006-06-19 16:38:58

Ja tez tak jadlam chlebek swojska smietana i cukier.Pychota.

Autor: kinga_d
Data: 2006-06-19 17:53:01

wnioskujmy do Unii Europejskiej o zaklepanie  wiejskiego chleba z gęstą śmietaną i cukrem jako polski produkt narodowo-regionalny bo każdy z nas to jadł i pewnie jada z chęcią (jestem tego przykładem)

Autor: Sweetya
Data: 2006-06-18 09:57:37

aż mi sie łezka w oku zakręciła przez te wspomnienia-jaka szkoda ,że to co było już się nie powtórzy

A co do jedzonka-pamiętam zacierki na mleku na śniadanie(do tej pory sama je robię -bo uwielbiam),
kartofle ugniecione z masełkiem i do tego gęsta kwaśna śmietana,
oczywiście chleb ze śmietaną;
przywożone specjalnie dla mnie(przez mojego ,,przyszywanego dziadka'')butelki z Cyronetą i Mandarynką-to były pycha oranżady!!!-nie to co teraz te farbowane świństwa-bleee...
miód-podkradany ze starej drewnainej szafy...,
mleko od krowy,twarożek...
;a przede wszystkim jeżyny!!!-leśne...-wszystkie rowy na wsi były nimi porośnięte-owoce olbrzymie ,pyszne,wygrzane na słońcu,pachnące-eeech...-niestety ostatnio robiono na wsi drogę-i wszystkie rowy ,,uprzątnięto'';(((-i nie ma już tych najwspanialszych owoców-tylko siąść i płakać-a wszystkie moje wspomnienia pachną właśnie jeżynami...

Autor: Dagi007
Data: 2006-06-18 20:01:57

Zacierki!!! Cytroneta i Mandarynka!!! Jejku!!! Jakie to bylo dobre... I jagodzianki na wsi u babci, jeszcze cieple, prosto z pieca (takiego prawdziwego, nie piekarnika).... Sok jagodowy sie lal po brodzie, jak sie czlowiek wgryzal w buleczke... Wierzcie albo nie, az mi sie plakac chce... I mleko prosto od krowy, chodzilam za babcia do zagrody z moim wlasnym kubeczkiem emaliowanym, haha. Babcia stawiala wiadro (nie wiadro, to, do czego sie zbiera mleko...? ktos wie i mi podpowie? dziura w mozgu..) przed drzwiami, zeby sie smietana zebrala. A my, z chlopakami ze wsi, z lyzkami czekalismy za rogiem! I, dawaj, te smietane na lyzki zarlismy! Oczywiscie babcia wszystko wiedziala, krzyczala dopiero, jak juz tej smietany prawie nie bylo... Och, jakie wspaniale czasy...
I indyki za mna po podworku ganialy, bo mi babcia zalozyla czerwona spodniczke, i wielki byk sie uwolnil ze stodoly i ganial indyczki po podworku, i chlopaki mnie wsadzili na gigantycznego konia bez siodla i zostawili w szczerym rzysku bez butow.... I tak dalek i tak dalej, càoraz bardziej mi sie geba smieje!!!! Dziekuje ze szczerego serca za taki temat!!!!

Autor: Sweetya
Data: 2006-06-18 20:31:25

Dagi;)))-dziękuję-tak się cieszę ,że ktoś pamięta tyle rzeczy które i ja pamiętam(czy może chodzi Ci o ,,skopek''???-hihihi)
i jeszcze przypomniały mi się grzybki-takie smażone na blasze od kuchni węglowej-my mówiliśmy na nie ,,surojadki''-choc to chyba nie nazwa systematyczna...
I ciociny chleb-pyszny -oczywiście z pieca opalanego drewnem-super....
I ja jeździłam na koniu bez siodła-pamietam miałam krótkie spodnie,koń wracał z pola po pracy i był spocony-jak zsiadłam miałam brązowe nogi od poprzyklejanej sierści-hihihihi

Autor: Dagi007
Data: 2006-06-19 10:37:21

Haha, nie, nie skopek! Takie wysokie, dosc waskie wiadro, nie rozszerzajace sie ku gorze, tylko w pewnym momencie jest szyjka.... no.... nie lubianka, kurcze, zatlucze mnie slowo! :)))

A moja babcia robila duszone grzybki, jadlo sie je na goraco z chlebem z maslem i sola. I chlodniki przerozne i zupy z owocow.... Miam!

Autor: kinga_d
Data: 2006-06-19 13:22:48

na mleko to po prostu bańka--tak się nazywa pod Łodzią :D

Autor: Dagi007
Data: 2006-06-19 15:21:37

Banka! Oczywiscie, ze banka! Dzieki ci wielkie Kingo, juz prawie mi sie mozg zagotowal....

Autor: kinga_d
Data: 2006-06-19 15:51:37

bardzo mi miło ze Ci przypomniałam. Najlepiej chyba wspominam wożenie baniek z mlekiem na ramie starego roweru Ukraina , zarzewiałego że hej.  Ale to już minęło-teraz co dwa dni o 5.30 zajeżdża pod oborę cysterna z Łowiczanki i sama sobie mleko odbiera...nawet nie pomyśli że mnie budzi perfidnie....

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-19 14:23:45

a może kanka???

Autor: Dagi007
Data: 2006-06-20 17:19:29

O kance tez myslalam, ale mi slowo nie pasowalo do obrazu, jesli wiesz, o co mi chodzi... Banka to byla i babcia krowe jedyna swoja (do "domowego" uzytku przeznaczona) do wiaderka doila, a potem przelewala mleko do banki i stawiala w cieniu przed schodami, zeby ta smietana... no, te resztki znaczy... sie zebraly. Smak tej smietanki pamietam do dzis i nawet pamietam dzwiek aluminiowej lyzki na zebach swoich i chlopakow, ktorzy "kradli" te smietane ze mna! I trzeba bylo odczekac moment w spokoju, bo sie z mlekiem mieszalo, a my juz do wypeku tego mleka sie opilismy i tylko smietana nas interesowala...
A jeszcze co do zarelka babcinego - kurczaka moja babcia piekla co niedziela i w lecie dodawala do niego jezyny, za nic nie moge znalezc na to przepisu... Moze ktos wie? Nie chodzi o to, zeby one byly sobie obok, tylko zeby cale mieso przeszlo smakiem i zapachem... Moze go marynowala w owocach przed upieczeniem? Nie pamietam tego, wiem, ze zabijala kurczaka wieczorem, a na obiad nastepnego dnia byl - w jezynach.

Autor: ekkore
Data: 2006-06-28 19:39:49

skobek (skopek)??

Autor: vena1980
Data: 2006-06-18 10:25:43

Dla mnie dzieciństwo to na pewno słodki blok z ryżem dmuchanym lub innymi cudami. Kogel-mogel obowiązkowo.

Autor: Glumanda
Data: 2006-06-18 15:48:27

A ja uwielbialam pierogi z jagodami i polane przyrumieniona buleczka oraz gesta smietana, mniammmmmmmmmmmmmm!!! oprocz tego kotlety schabowe, ktore moja babcia robila na takim piecu z blacha!! dawala je po usmazeniu do garnka i tak dochodzily na boku piecu, mialy taki nie do opisania dobry i inny niz wszystkie smak, nigdy nie udalo mi sie takich samej zrobic!
Knedle z takimi dojrzalymi wegierkami i ze smietana... mniaaaaaaaaam!

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-19 13:14:00

mam wrażenie że moja babcia robiła jagodowe pierogi z przygotowanej wcześniej konfitury jagodowej. Zawsze podawała je polane słodką śmietanką. Czy tak się robi pierogi czy może tylko ze świeżych owoców??
 Dzieciństwo pachnie babciną kuchnią... Pamiętam jak babcia robiła domowy makaron, oczywiscie pomagaliśmy. Do rosołu,  mniam nie było wspanialszej zupy. I ta szarlotka babci gdybym wpadla na taki przepis... I ciasto z rabarbarem. I naleśniki  z serem ale jakoś tak inaczej zrobione, podpiekane, pachnące... Dziś zrobię pierogi z truskawkami niech moje dziecko też ma jakieś kulinarne wspomnienia.

Autor: Glumanda
Data: 2006-06-19 13:33:48

Ja robie ze swiezych jagod, ktore uprzednio mieszam z bulka tarta (ta bulka wciaga troche sok w czasie gotowania) a robilam rowniez z czarnymi porzeczkami i efekt byl bardzo fajny, ciekawy smak.
Nieraz robie z mrozonych jagod. wlasciwie to nie ma zadnej stalej zasady czym nadziewac pierogi, mozna kreowac wg swojej wyobrazni!

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-19 14:26:14

Do truskawek też bułka tarta???

Autor: Glumanda
Data: 2006-06-19 14:44:51

Nie, tylko do jagod i porzeczek. Mozna ta bulke troche z cukrem pomieszac jesli owoce z ktorymi robimy pierogi sa kwasne.

Autor: vena1980
Data: 2006-06-18 16:07:33

Aaaa, przypomniało mi się - jeszcze świeża, pachnąca babka marmurkowa u prababci. No i zupa owocowa obowiązkowa. I budyń z sokiem malinowym. I oczywiście owoce prosto z drzew i krzaków!!!

Autor: MonikaK
Data: 2006-06-19 10:11:26

Ja pamiętam jak raz do roku mój dziadek i babcia robili kiełbasy i kiszki. To było wydarzenie. Z Łodzi przyjeżdzał mój kuzyn i razem z siostrą przyglądaliśmy się. Potem te kiełbaski się suszyły nad piecem, niezapomnę tego zapachu. Kuzyn obowiązkowo do domu brał parę pętelek kiełbas. Dziadek miał też syfon, z którego piło się przepyszną wodę z sokiem  z bąbelkami.  A u drugiej babci pamietam racuchy z jabłkami, pierogi, i placek drożdzowy z jabłkami. 

Autor: kinga_d
Data: 2006-06-19 13:27:24

moja prababcia robiła pączki przepyszne, trzymała je pod pierzyną aby wyrosły a my tylko chodziliśmy i zaglądaliśmy czy już.  Robiła też taki zwykły placek dróżdzowy, bez dodatków ew. z rodzynkami, najlepszy był jak troche przysechł. Czasami używaliśmy go jak chleba do smietany i cukru albo do powideł.
Robienie kiełbas też pamiętam choć staram się wyprzeć z pamięci widok mojego taty wiozącego zabitą świnię na taczkach, całego we krwii. Przez długi czas jeszcze  czuć było wędzonkę...
Mama zawsze w niedzielę robiła twarożek, zykły tylko ze śmietanką. Juz na stole ona i tata dodawali sobie cebulki a my z siostrą taaaką pokrywę z cukru... teraz wolę z cebulką.

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-19 14:25:14

to tych pączków Ci zazdroszczę!!!!!

Autor: kinga_d
Data: 2006-06-19 15:53:13

niestety prababcia już nie robi pączków bo ma 88 lat ale placek i próchnioły a jakże :D

Autor: olcia100
Data: 2006-06-19 14:54:35

Bardzo, bardzo wiele wspomnień...prababcia gotowała przepyszny rosół, taki prawdziwy z wiejskiej kury...koniecznie z domowym makaronem i pietruszką...był chleb ze śmietaną i z cukrem (najbardziej lubiliśmy taki smażony) i baaaardzo pyszne, gęste warzywne zupy. Najrozmaitsze. Na śniadanko w niedzielę dziadziuś mój kochany robił jajecznicę, w zasadzie jajek było tam najmniej (papryka smażona z polędwiczkami wieprzowymi pokrojonymi w taką sporą kostkę cebula i na koniec jaja), woda z syfonu z sokiem oczywiście i to co uwielbiam, ale niestety nie jadam (z wiadomych powodów) chlebek z masełkiem i z cieniutko pokrojonym czosnkiem. Chlebek z pomidorem takim prawdziwym, aromatycznym z krzaka i z cebulką i wiele innych pyszności. Często wakacje spędzałam nad morzem (w zasadzie zawsze) i tam z kolei króluje wspomnienie zupy mlecznej z ryżem, zacierką itp. (takie specyficzne wazy i zapach...) Cudnie było...

Autor: monami9
Data: 2006-06-19 20:36:43

Ja też z łezką w oku wspominam dzieciństwo a raczej same wakacje u babci. Bo babcia mieszkała na drugim końcu Polski i jeździliśmy tylko raz-dwa razy w roku. Ale nadal pamiętam smak prawdziwego rosołu z wiejskiej kurki, domowego makaronu i kompotu z jabłek.Kompot zawsze stał w kuchni i był w sam raz gdy wracało się zgrzanym z podwórka. Pamiętam jak siedziałam z babcią w kuchni i łuskałyśmy kukurydzę i babcia zostawiała mi zawsze kilka kolb, które gotowałyśmy w osolonej wodzie i jadło się takie pyszne z masełkiem. Babcia kręciła też masło w słoiku i było takie pyszne że łychami jeść. Po mleko chodziło się z bańkami i każdy dostawał "swoje litry". I moja babcia z niebieskimi oczami, z siwymi włosami związanymi w kucyk... Właśnie tego najbardziej mi żal, że jej już nie ma......

Autor: joking
Data: 2006-06-20 19:23:44

 Ja mam podobne wspomnienia,ale zamiast babci występuje w nich dziadek.To on robił najpyszniejsze ciasta.Mój dziadek wogóle to złota rączka.Sam od podstaw wybudował dom i wykończył go też własnymi rękoma.abcia była krawcową i w czasach kiedy to nic nie było w sklepach szyła ubrania.Pamiętam jak dziadek siadał przy maszynie i pomagał jej w wykończeniach.Potem całe miasto chodziło w kreacjach mojej babci :-) To dziadek robił mi najpyszniejsze i najpiękniejsze torty urodzinowe.Świątecznymi wypiekami też zawsze zajmował się dziadek.

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-21 12:14:55

brawo dla dziadka

Autor: malina
Data: 2006-06-21 12:18:21

O, jaki sympatyczny wątek.
Każdy ma zapamiętane jakieś smaki i zapachy z dzieciństwa. Ja nigdzie nie wyjeżdżałam, bo nikogo takiego nigdzie już nie miałam, natomiast pamiętam letnie zupy owocowe mojej mamy, jagodową, wiśniową, jedzone na zimno z kluseczkami. Teraz sama takie robię przez całe lato. Mąż, który nie wyniósł z domu miłości do owocowych zup, moje bardzo prędko polubił i żyć bez nich nie może. Miałam dobrą szkołę mojej mamy.

Data: 2006-06-21 13:12:50

Fajnie się czyta ten wątek.Ja też pamietam moją prababcię i innych krewnych,zapewne świetnie gotujących,ale nie pamiętam jedzenia ,bo byłam strasznym niejadkiem.Urodziłam sie prawie martwa i lekarze,aby ratować moje życie dali mi supersilne leki.Potem też cały czas chorowałam i wciąż zażywałam najnowocześniejsze antybiotyki itd.Nie jadłam prawie wcale,spędzając z oczu sen rodzinie i nie wiem jakim cudem jednak żyję,jem i gotuję i nawet to lubię!

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-21 15:15:46

Szybko musisz nadrobić stracone smaki i zapachy. A skoro to lubisz to napewno sama coś wspaniałego czarujesz...
Ps pamiętam że niektóre syropki z dzieciństwa były niezłe np taki na kaszel guajakolosulf..., i te cytrusowe lub malinowe w smaku antybiotyki.

Autor: malina
Data: 2006-06-22 11:31:33

Użytkownik Ewa6 napisał w wiadomości:
> ...Ps pamiętam że niektóre syropki z dzieciństwa były niezłe np taki na kaszel guajakolosulf..., i te cytrusowe
> lub malinowe w smaku antybiotyki.

No pierwszy raz widzę żeby ktoś mile wspominał mikstury z dzieciństwa
Jesteś niesamowita, Ewa6

Autor: miauka
Data: 2006-06-28 18:47:38

a akron pamiętacie? jaki smaczny był? ! ale szkodliwy jak sie okazało. pamiętam też taki syrop co to był proszkiem i aby stał sie syropem rodzice musieli do buteleczki wody nalać. Miał on w komplecie taka plastikową przezroczystą łyżeczkę i mama nalewała na tą łyżeczke i on tak pieknie na niej wyglądał, miał taki malnowy kolor i ...pyszny był.

Autor: miauka
Data: 2006-06-28 18:49:11

mój mąż co roku na święta wspomina kutię z ryżu z prawdzim czarnym a nie niebieskim makiem.

Autor: miauka
Data: 2006-06-22 11:26:55

Moja babci i wakacyjne wspomnienie to krupnik w termosie + parówka i to na kocyku na działce, chałwa na ławce w parku tez z babcią.
Babcinę gołąbki, babcine kakao, dziadkowy kurczak. Noi podstawa u dziadków kompot kompot, który kusił na stole ale był do wypicia i zjedzenia dopiero po obiedzie.

Autor: kremowa
Data: 2006-06-23 21:27:34

A ja pamiętam dziadkową zupę gryczaną,pierogi z czereśniami i ciasta babcine,  które wystawiała do przestygnięcia na balkon, a my niedobre dzieci traktowaliśmy z lekko kopnięciami ,żeby zrobił się zakalec/pycha/.Babcia bardzo długo nie mogła dojść przyczyny nieudanych wypieków,aż wreszcie wygadał się mój ojciec /też lubi zakalce/.I wreszcie niedzielne obiady u drugich dziadków ,prawie zupełnie monotematyczne ,bo albo rosół albo flaki z pulpetamy i ''kwiaty polskie''-schaboszczak z buraczkamy,marchewkom i ''bosom'' kapustom /tak właśnie wymawiał to gwarą warszawską mój dziadek/.

Autor: ekkore
Data: 2006-06-28 19:52:57

mleko prosto od krowy dojone do kubeczka, jeszcze ciepłe, z pianką - teraz blee - śmierdzi

chleb ze smażonymi powidłami z agrestu (smażył się on ponad tydzień, po jakiejś godzinie dziennie)

bułki drożdżowe z wiśniami

pierogi z jagodami

sok z malin, zlewany z ogromnych butli

chleb ze smalcem i skwarkami

barszcz czerwony z całymi burakami, fasolą i ziemniakami ze skwarkami

To są smaki  wakacji mojego dzieciństwa, co roku spędzanych u babci na wsi za Zamościem

Autor: kinga_d
Data: 2006-06-29 18:27:22

wlaśnie wróciłam ze wsi--> świeży chleb z prawdziwym masłem i świeżo wybranym miodem z własnej pasieki .... warto było sie mordować w kombinezonie pszczelarskim.....

Autor: dzidekr
Data: 2007-05-30 15:18:09

   Chleb z masełkiem z wody solonej
chleb ze smalcem
makowce mojej mamy
i do dzisiaj zawsze u mojej mamy babka ziemniaczania i kiszka ziemniaczana. Tak pachnie dom kiedy przyjeżdżam do rodziców

Autor: inga_m
Data: 2007-05-30 15:34:39

moje dziecinstwo to obiady na slodko mojej mamy (kluski leniwe z cukrem i cynamonem, pampuchy z truskawkami, ryz z jablkiem, knedle ze sliwkami i truskawkami, nalesniki z dzemem, nalesniki z serem, placki z jablkami), ktore ja uwielbiam do tej pory, a mojego ojca przyprawiaja o mdlosci. poza tym to sernik i drozdzowy placek mojej prababci, owoce zrywane prosto z krzaczka na dzialce i w lesie, tosty z roztapiajacym sie serem (z patelki, a nie jakis tosterow itp;)), jajecznica z cebula w wykonaniu mojego taty, kalafior z bulka tarta, ktory sama zjadalam chyba caly, cala masa slodyczy, ktore do wieczora moglabym wymieniac (moja babcia pracowala w zakladach cukierniczych "rusalka", wiec slodkosci u nas raczej nie brakowalo), lody "bambiono" i "kaktusy" (dzisiaj tych drugich wprost niecierpie) i rogaliki, ktore mama mi kupowala, gdy odwozila mnie do przedszkola. smaku tych ostatnich niestety nie umiem odtworzyc, a nie ma ich juz w sprzedazy :(

Wyjec

2015-05-25 19:48:35
dorotaibasia
a moze o ten wątek chodziło? http://wielkiezarcie.com/forum/34616482/35616482
2015-05-25 19:51:14
janeczka669
witam wieczornir:)
2015-05-25 19:51:26
janeczka669
wieczornie:):):)
2015-05-25 20:33:50
szajiwka
witam
2015-05-25 21:11:05
yendreck
Witam. Czy ktoś wie jak w nowym WŻ wywołać wersję do druku?
2015-05-25 21:37:29
iwciaG
Ctrl i + dają powiększenie czcionki, a potem klasycznie Plik-Drukuj i drukuje się tylko przepis bez zbędników....
2015-05-25 21:38:11
iwciaG
dobrej nocy....:))
2015-05-25 22:15:19
yendreck
A dziękuję iwciaG, znalazłem na forum, ale to miło, że ktoś tu jest pomocny. Pozdrawiam
2015-05-25 23:04:45
Basialis
Witam pozna pora.Madziu machalam Ci ok 14:00, widzialas?
2015-05-26 07:29:55
Dżanina Fonda
Witam wszystkich. :)
2015-05-26 07:36:07
Dżanina Fonda
Dzięki , Dorotko ale to wszystko nie to. Może mi się coś pomyliło i czytałam gdzieś indziej. A nie chce mi się przeglądać wszystkich wątków na forum, że może gdzieś znajdę coś w postach.
2015-05-26 08:05:49
iwciaG
doberek:))
2015-05-26 08:07:08
megi65
dzień dobry ...
2015-05-26 08:07:31
megi65
Basiu .... a ja gapa jestem ... (czasem )
2015-05-26 09:35:54
mggi63
hejka!
2015-05-26 10:14:04
dorotaibasia
dzień dobry:)
2015-05-26 10:15:50
dorotaibasia
Kobietki kochane....dziś temat: rajstopy w sprayu....używa któras? dobre to to? czy to moze tylko ładniejsza i droższa nazwa samoopalacza?
2015-05-26 10:17:17
dorotaibasia
bo kojarzę Sally Hansen ale na allegro są tez jakies znacznie tansze, cos koło 8zł....i proszę o rade kogos madrzejszego ;)
2015-05-26 10:22:20
Dżanina Fonda
Boziu! Ja nawet nie słyszałam.
2015-05-26 10:24:02
dorotaibasia
a widzisz! to juz wiesz:) i mozesz sobie sprawic "efekt ponczoch" ;)
2015-05-26 10:29:38
Beata500
Cześć.
2015-05-26 10:30:53
Beata500
Dżani ja słyszałam, nawet kiedyś byłam zainteresowana kupnem, szłam na wesele . czytałam wiele pozytywnych opinii. ale z zakupu zrezygnowałam , jakos nie miałam przekonania
2015-05-26 10:31:13
dorotaibasia
...a ja już sie dorobiłam mało estetycznych pajączków a podobno spray je maskuje....
2015-05-26 10:32:40
Beata500
o pajączkach nie czytałam, a sama mam juz pająki
2015-05-26 10:33:19
dorotaibasia
ja też sie czaję....i czaję....i by mi sie przydały....i dlatego pytam ;)
2015-05-26 10:33:25
Beata500
tylko bałam się, że to cudo zacznie mi sie ścierać w czasie wesela
2015-05-26 10:35:56
dorotaibasia
no podobno zmywa sie tylko wodą z mydłem, samą wodą nie....czytałam opinie, ale jestescie dla mnie bardziej wiarygodnym żródłem informacji :)
2015-05-26 10:37:34
Beata500
dorota, jak wypróbujesz to daj znać
2015-05-26 10:38:27
mggi63
dorcia to na pewno ma pełno jakiejs nie wiadomo jakiej chemii w spbie ja to bym sobie kupiła normalne rajtki i nie cudowała....
2015-05-26 10:49:36
dorotaibasia
ha ha ha! a myslałam ze Wy mnie uświadomicie :D
2015-05-26 10:50:04
dorotaibasia
w rajtkach dupka mi sie ugotuje 20 czerwca....
2015-05-26 11:02:16
mggi63
no co Ty na plazy nie bedziesz....jak Cie jara ten spraj to sobie zrób ale ja bym się nie zdecydowała
2015-05-26 11:22:27
Dżanina Fonda
to sobie "peńczochy" kup, będziesz miała przewiew w miejscu strategicznym :)
2015-05-26 11:28:41
dorotaibasia
wprawdzie byłam tylko w jednym sklepie ale baba mi zaspiewała 45zł za ponczochy-oczadziala chyba!
2015-05-26 11:30:00
dorotaibasia
dawno temu kupiłam sobie na wesele....3 kroki i pończochy w dół...matulu! ile ja naklnęłam :D całe szczescie ze sukienkę miałam długą :D
2015-05-26 11:30:11
dorotaibasia
bo inaczej byłby niezły ubaw!
2015-05-26 11:31:06
dorotaibasia
chyba jednak sie skuszę na ten droższy spray....
2015-05-26 11:59:09
Dżanina Fonda
jak masz jakąś okazję, to sie szarpnij
2015-05-26 11:59:26
Dżanina Fonda
człowiek wiecznie oszczędza ale w końcu coś się od zycia należy!
2015-05-26 12:07:08
Gluba666
Dzień dobry :)
2015-05-26 12:07:28
Gluba666
pończochy, mmmmm... :D
2015-05-26 15:58:12
iwciaG
ciekawe jak takie ,,sprejowe" się ściąga hi hi hi:))
2015-05-26 16:33:38
Beata500
iwcia, ryzyko ściągnięcia ze skórą jest prawdopodobne
2015-05-26 16:42:05
dorotaibasia
czarnowidztwo uprawiacie :P
2015-05-26 16:51:07
Beata500
Dorcia, zobaczymy po weselisku , chyba sie pochwakisz?
2015-05-26 16:51:20
Beata500
pochwalisz?
2015-05-26 17:01:00
dorotaibasia
skromne przyjęcie a nie weselisko ale na rajtki i tak za ciepło....rozumiem ze fotki nóg w spray odzianych mam pstrykac ;)
2015-05-26 17:19:17
Gluba666
:D
2015-05-26 17:26:02
megi65
w życiu nie pomiziam nóg ..aby nabrały kolor ....
2015-05-26 17:26:31
megi65
jestem biała i moje nogi są białe ...
2015-05-26 17:26:58
megi65
no niecałkiem .. bo ja wystawiam się szybko do słonka ..............niechcący ..
2015-05-26 17:28:29
megi65
a ja dzisiaj szukałam letniej przewiwenej kiecki na wesele ....
2015-05-26 17:28:47
megi65
jak ja .....tego nie lubię !!!!!!!!!!!!!!!
2015-05-26 17:30:09
megi65
zmykam na ki
2015-05-26 17:30:22
megi65
je ... :))
2015-05-26 17:31:52
megi65
Dorcia .. ale może być ziąb .. 20 czerwca ...ja tyniam 12 ...
2015-05-26 17:32:43
megi65
Dorcia . dzisiaj weszłam do Paryżanki ... jak mi pani podała kreacje weselną ..to .. hmmm ..
2015-05-26 17:33:15
megi65
jak na swięto ziemniaka ....ale musiłam robić głupią minę ..
2015-05-26 17:33:44
megi65
owszem przymierzyłam ..... styl ;koszula nocna babci Władzi ..
2015-05-26 17:52:00
Beata500
Dorcia, fotki fotkami, ale jak się trafi jaki chłop , co będzie " sprawdzał" co masz na nogach, to tez się pochwal
2015-05-26 17:53:03
Beata500
będziemy " zazdraszczać "
2015-05-26 18:00:08
a.
Cześć :)
2015-05-26 18:01:34
a.
Dżani - ja Ci mogę seler podpowiedzieć, on mocno 'dosala' potrawy, tam gdzie w kawałku niezbytb pasuje, scieram na bardzo drobnej tarce, żeby się rozgotował
2015-05-26 19:33:03
as
Witam. Ja w tym roku też mam wesele. Mój mąż jest chrzestnym.
2015-05-26 19:33:54
as
Mój mąż jest chrzestnym panny młodej
2015-05-26 19:42:43
krysztalek21
Hej! Ja w sobotę mam wesele siostry i nie jedziemy, bo praca... ehh 1200 km do pokonania, wiec odpusciliśmy, bo jak mamy cały piatek jechac zeby byc nad ranem w sobote i wracac w poniedizalek z rana to nam sie nie usmiecha. Temat przerabiany z bracmi rok i dwa lata temu. Nie zmienia to faktu, że ryczeć mi się chce jak cholera1
2015-05-26 20:16:58
Beata500
oj, ja bym jednak jechała. siostra , to siostra.
2015-05-26 20:18:52
Beata500
as, ja mam tez wesele , też moj maż jest chrzestnym
2015-05-26 20:51:19
krysztalek21
Z jednej strony tak z drugiej gdyby zrobiła tydziej wczesniej pojechalibysmy normalnie na urlop, a dla naszego szefa tydzien to już jest roznica...w zeszlym roku i dwa lata temu jechalismy tak do braci. pomijam fakt, że o 24 juz dawno spaliśmy, bo zwyczajnie nie dalismy rady. Pomijam to, że taka podróż to ogromny koszt dla dwóch osób. Ciężko było mi podjąć tę decyzje, ale milion razy powtarzaliśmy, że u nas jest problem z urlopami i żeby przynajmniej wzięli nas pod uwagę jeśli chcą, żebyśmy byli
2015-05-26 20:57:35
Beata500
kryształek, ja Cię rozumiem. Wiesz , ja mam tylko jedną siostrę i to 13 lat młodszą, więc jest mi ogromnie bliska . Nic nigdy nierobimy wrew sobie. I w naszym przypadku, obie robimy zawsze wszystko tak, żeby w szczególnych momentach być razem
2015-05-26 20:58:50
Beata500
nie robimy miało być
2015-05-26 21:00:13
megi65
heloo .. witaj Kryształku i Beatko ..
2015-05-26 21:00:41
megi65
czy ja dobrze mysle .... kryształku jesteś UK ?
2015-05-26 21:01:00
Beata500
cóż , może dopasowali termin pod inne dla nich tez bliskie osoby. Różnie bywa. Myślami na pewno będziesz z siostra.
2015-05-26 21:01:33
megi65
as ...nam się wesele w rodzinie szykuje .... narzeczony siostrzenicy z Rzeszowa .... Twoje klimaty ..
2015-05-26 21:02:39
megi65
słuchajcie .. 13 km .. z kijami .. fajnie , fajnie ...
2015-05-26 21:03:29
Beata500
ale sie rozlatałaś na tych kijach
2015-05-26 21:04:00
Beata500
no ja w sumie do mamy i z powrotem 14 km, ale autkiem
2015-05-26 21:04:38
megi65
Beatko .... albo albo ... wiesz jak mnie stawy bolą ..
2015-05-26 21:04:53
krysztalek21
nie my w Szwajcarii jesteśmy
2015-05-26 21:04:59
megi65
musze dziadostwo rozruszać .. albo .. się ''zatrę '' :DD
2015-05-26 21:05:01
Beata500
a tobie co? skąd ten ból?
2015-05-26 21:05:12
krysztalek21
ja mam 6 rodzenstwa i to przedostatnia siostra wychodzi za mąż
2015-05-26 21:05:33
megi65
halooo Kryształku .. ja bardzo lubie Twój awatar ... tak dsympatyczna dziewczyna z sąsiedztwa jesteś .. :DD
2015-05-26 21:06:46
krysztalek21
no jestem zła bo wa lkowaliśmy ten temat tysiące razy w domu. Bracia też tu pracowali i wiedzą jakie są tu klimaty. Po prostu nie chcemy na siłe jechac tylko po to zeby byc pare godzin
2015-05-26 21:06:57
Beata500
zazdroszczę tak licznej rodziny
2015-05-26 21:07:00
megi65
aaa ok .. moje mysli teraz do Szwajcarii polecą .... miałam na teraz propozycje pracy .. własnie tam .. okolice Berna
2015-05-26 21:07:28
megi65
Beatko .. metrykalizm pospolity .. ;DD
2015-05-26 21:08:05
krysztalek21
a dodatkowo w zeszlym roku wszystkie nadgodziny nam ucial za wyjazd i troszke nas to nie powiem zabolalo... wiem ze pianiadze nie sa najwazniejsze, ale ja już chce wracac na zawsze do POlski, chce normalnego zycia! Dom, dzieci, rodzine...
2015-05-26 21:08:21
Beata500
rozumiem kryształku Twoją złość i nie dziwię się, że nie jedziecie
2015-05-26 21:09:20
megi65
och kryształku ... zrobie Tobie tee i .. nie zamartwiaj się .. :DD
2015-05-26 21:09:58
megi65
a powiedz mi z Pl .. to z jakiej części pochodzisz... ?
2015-05-26 21:10:01
as
my 12 lat temu jechaliśmy na wesele 1400 km. Wynajęliśmy busa bo jechało dużo osób. Młodzi za sponsorowali nocleg. Byliśmy kilka dni.Pełen luz.
2015-05-26 21:11:13
Beata500
kryształku, to nie tak , że nie pieniądze to nie wszystko. Uwierz, trochę w życiu przeżyłam i co by nie mówić , one są wazne w naszym życiu
2015-05-26 21:13:07
krysztalek21
dzięki megi65 za komplement :)
2015-05-26 21:13:33
krysztalek21
my jesteśmy w Aarau
2015-05-26 21:14:25
krysztalek21
ogólnie to z Lubelskiego, ale za mężem poszłam na Śląsk i właśnie zaczeliśmy budowę domku na śląsku
2015-05-26 21:17:37
Beata500
as, a co to za porównie? Tu nie chodzi o nocleg . 1200 km, inny kraj, dwie osoby
2015-05-26 21:18:27
as
u nas tez inny kraj był
2015-05-26 21:18:51
as
i nie dwie osoby tylko cały bus
2015-05-26 21:19:55
krysztalek21
no w zeszłym roku i dwa lata temu wygladalo to tak w czwartek praca od 6 do 18 umyc sie spac, rano na 6 do pracy i do 12, szybko prysznic i do auta, dalej 18 godzin drogi, bo aż pod Puławy (podziwiam mojego męża, że jest w stanie tak długo jechać! ja w nocy nawet za kierownica zasne, więc się nawet nie dotykam) potem 1-2 godziny snu bo dom pelen ludzi. Nastepnie kosmetyczka, fryzjer i do Kościoła. Okolo 23 już spanie łamie, wiec zbieramy się spac. Troche wiecej z rodzina posiedzi się w niedziele
2015-05-26 21:20:06
krysztalek21
wiec żadna to przyjemnosc
2015-05-26 21:20:59
as
domyślam się
2015-05-26 21:21:10
krysztalek21
nie powiem chcialabym, ale tak zeby tez coś z tego miec, żeby posiedzieć pobawić się, pogadać, wykorzystac przynajmniej w 50 % ten czas
2015-05-26 21:21:29
Beata500
dlatego pisze ,że nie ma porówniania . Wy sie składaliście na paliwo, a kryształek musi wyłożyć sama z mężem
2015-05-26 21:21:52
as
my na wesele w lipcu jedziemy tylko 15 km
2015-05-26 21:22:01
krysztalek21
no i dodam, ze wszyscy na firmie maja FOCH jak z tad do Berlina , bo nas szef puscil na wesele..
2015-05-26 21:22:02
as
i to z synami
2015-05-26 21:22:10
as
ja kierowca
2015-05-26 21:22:46
Beata500
sądze as, że w opisanej sytuacji byś nie pojechała
2015-05-26 21:23:23
krysztalek21
we wrzesniu jak bedziemy na urlopie to pojedziemy do niej
2015-05-26 21:23:52
krysztalek21
4 tygodnie temu bylismy w PL bo mielismy Komunie chrzesniaka
2015-05-26 21:24:02
as
krysztalek21 to masz nieciekawie rodzina w Niemczech czy w Anglii nie ma problemu z urlopem. Szef nawet dał kiedyś więcej niż się należało. Wszystkie nadgodziny lepiej płatne
2015-05-26 21:24:32
Beata500
ja tam jadę na wesele taksówką , w nosie mam samochód . Wesele w obrębie mojego miasta, więc daruję sobie samochód
2015-05-26 21:25:07
krysztalek21
ja bym pojechala gdyby nie swiadomosc jak to wyglada i ze nam upierdzieli wszystkie nadgodziny z tego miesiaca a troche tego jest juz kazdy grosz bo psychinie juz w tej pracy nie wytrzymuje, a teraz liczymy
2015-05-26 21:26:07
krysztalek21
u nas urlopy są od wielkanocy do 20 maja a potem ostatni tydzien sierpnia do 20 pazdziernik
2015-05-26 21:26:08
Beata500
Dobranoc dziewczyyny, bo rano nie wstanę .
2015-05-26 21:26:51
krysztalek21
2 lata temu jak zginal brat meza nie robil problemu dal tydzien i powiedzial ze jak bedzie trzeba wiecej zeby dzwonic ale to byla sytuacja losowa
2015-05-26 21:27:10
krysztalek21
Dobranoc Baeta
2015-05-26 21:28:55
as
Dobranoc Beata
2015-05-26 21:43:44
krysztalek21
Dobranoc
2015-05-26 21:49:59
megi65
jestem ... miałam tel ... :))
2015-05-26 21:50:42
megi65
a ja jade swoim autkiem ... i bawimy się ... i zamówiliśmy pokój aby odespać
2015-05-26 21:51:07
megi65
jak sie wyśpimy , wypoczniemy śniadanie i wiooo do domu ..
2015-05-26 21:52:56
megi65
no i wszyscy już śpią .. ??
2015-05-26 22:04:37
megi65
dobranoc ...
2015-05-26 22:07:09
as
ja nie śpię
2015-05-26 22:35:36
as
dobranoc
2015-05-27 04:27:43
megi65
a ja też nie spię .... dzien dobry ...
2015-05-27 07:04:08
megi65
dżani jak możesz poproszę podeślij deszcz ...
2015-05-27 07:04:45
megi65
sucho na plach jak popiół ... zerkam przezokno .. deszczownie całą noc nawadniają ...
2015-05-27 07:14:06
megi65
haloo niepodoba mi się to .... gdzie dziewczyny pracujące .... ??
2015-05-27 07:14:26
megi65
dorcia już ''grzebie '' w necia ... a reszta gdzie ??
2015-05-27 07:32:31
Dżanina Fonda
Heloł, meguś.
2015-05-27 07:32:36
Dżanina Fonda
I heloł, wszyscy.
2015-05-27 07:32:58
Dżanina Fonda
Deszczem sie mogę podzielić - leje od wczoraj jak z cebra. :)
2015-05-27 07:33:05
Dżanina Fonda
Starczy i dla ciebie.
2015-05-27 07:33:35
Dżanina Fonda
Wczoraj znowu posadziliśmy roslinki - to już chyba koniec na ten rok... i cieszę się, że nie muszę podlewać.
2015-05-27 07:35:43
Dżanina Fonda
Teraz uczę psy, że się nie wchodzi do zielnika. Starszy - za płotkiem - respektują. Młodszy, tegoroczny, jeszcze nic nie wzeszło - dopiero zaczynają kumać, że "no, no, bo pani da w dupę".
2015-05-27 07:35:54
Dżanina Fonda
Za to już znalazłam ślady po kocim galopie. :)
2015-05-27 07:36:16
Dżanina Fonda
Małe diabły!
2015-05-27 08:43:44
iwciaG
doberek:))
2015-05-27 10:54:51
Gluba666
Dzień dobry :)
2015-05-27 12:04:52
Lea2
Dzień dobry :)
2015-05-27 16:42:18
mggi63
dzień dobry:)
2015-05-27 16:42:26
mggi63
masakryczna pogoda....
2015-05-27 16:42:45
mggi63
as jak tam sprawy zagrozenia powodziowego?
2015-05-27 18:04:27
megi65
Małgoś u mnie nadal sucho , tylko wiatr listopadowy wieje ..
2015-05-27 18:04:49
megi65
wczoraj 3 kropki wody na nos mi spadały .. oooooooooo i tyle deszczu ..
2015-05-27 18:18:29
mggi63
megus jak wczoraj zaczęło lać o 19 to dzisiaj zakonczylo kolo 14 i zimno jak w listopadzie...
    mggi63: dzień dobry:)
    mggi63: masakryczna pogoda....
    mggi63: as jak tam sprawy zagrozenia powodziowego?
    megi65: Małgoś u mnie nadal sucho , tylko wiatr listopadowy wieje ..
    megi65: wczoraj 3 kropki wody na nos mi spadały .. oooooooooo i tyle deszczu ..
    mggi63: megus jak wczoraj zaczęło lać o 19 to dzisiaj zakonczylo kolo 14 i zimno jak w listopadzie...

Statystyki

Na naszej stronie znajdziesz:

63801 przepisów
1212 artykułów
261317 opinii
535907 wypowiedzi na forum
142759 zdjęć
70372 zarejestrowanych użytkowników
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij