Jesteś tutaj: Strona główna/ Forum / Rozmowy wolne i frywolne / wakacje dzieciństwo kuchnia

Forum

wakacje dzieciństwo kuchnia

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-17 19:24:38

Pamiętam wakacje z mojego dzieciństwa nie tylko jako pełne przygód i zabawy ale takze kulinarnych przygód, głównie dzięki moim babciom.
 Moze macie ochotę na kulinarne wspomnienia.
Jednym z hitów wakacji były świeże grzyby, które znajdowaliśmy w lesie a następnie po przebraniu i oczyszczeniu babcia przygotowywała z nich jajecznicę z grzybami albo w śmietanie, niektóre suszyły się przy piecu roztaczając wokół przecudny zapach. W razie małych zbiorów babcia dodawała grzybki do białego barszczu mmmmm....

Autor: MartaEm
Data: 2006-06-17 19:54:24

Ja doskonale pamiętam smak świeżo zebranych jagód, które babcia robiła nam z mlekiem i cukrem.
Uwielbiałam też smak ciepłego mleka (z pianką) od krowy.
Hitem lata był jednak chleb posmarowany masłem, polany śmietaną i posypany cukrem;)

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-17 22:32:37

a pamiętasz kogiel mogiel?? Najwspanialszy był sam bez dodatków. Przygotowywałam także z kakao lub cynamonem..

Autor: piszanka
Data: 2006-06-17 23:35:01

A ja pamiętam z dzieciństwa  pierogi drożdżowe z jagodami ,gotowane na parze  nazywane przez nas parzakami-pycha.Robiła je moja babcia,ale jej juz nie ma.I choć czasami próbuję je robić,to już nie to samo.

Autor: Besia28
Data: 2006-06-18 08:37:54

A ja pamiętam kisiel z jeżyn i malin, pamiętam też przepyszną herbatę miętową i bułki z cebulą i wiele wiele innych przepysznych dań to były czasy.....

Autor: kinga2
Data: 2006-06-18 09:59:36

Dla mnie smak dzieciństwa i wakacji, to barszcz ukraiński robiony przez moja babcię na naszej wiejskiej działce (teraz tu stoi mój dom) i jedzony na świezym powietrzu. Pycha.... Robię jeszcze czasem barszcz ukraiński w lecie, ale to już nie to samo.

Autor: kamilka
Data: 2006-06-19 16:38:58

Ja tez tak jadlam chlebek swojska smietana i cukier.Pychota.

Autor: kinga_d
Data: 2006-06-19 17:53:01

wnioskujmy do Unii Europejskiej o zaklepanie  wiejskiego chleba z gęstą śmietaną i cukrem jako polski produkt narodowo-regionalny bo każdy z nas to jadł i pewnie jada z chęcią (jestem tego przykładem)

Autor: Sweetya
Data: 2006-06-18 09:57:37

aż mi sie łezka w oku zakręciła przez te wspomnienia-jaka szkoda ,że to co było już się nie powtórzy

A co do jedzonka-pamiętam zacierki na mleku na śniadanie(do tej pory sama je robię -bo uwielbiam),
kartofle ugniecione z masełkiem i do tego gęsta kwaśna śmietana,
oczywiście chleb ze śmietaną;
przywożone specjalnie dla mnie(przez mojego ,,przyszywanego dziadka'')butelki z Cyronetą i Mandarynką-to były pycha oranżady!!!-nie to co teraz te farbowane świństwa-bleee...
miód-podkradany ze starej drewnainej szafy...,
mleko od krowy,twarożek...
;a przede wszystkim jeżyny!!!-leśne...-wszystkie rowy na wsi były nimi porośnięte-owoce olbrzymie ,pyszne,wygrzane na słońcu,pachnące-eeech...-niestety ostatnio robiono na wsi drogę-i wszystkie rowy ,,uprzątnięto'';(((-i nie ma już tych najwspanialszych owoców-tylko siąść i płakać-a wszystkie moje wspomnienia pachną właśnie jeżynami...

Autor: Dagi007
Data: 2006-06-18 20:01:57

Zacierki!!! Cytroneta i Mandarynka!!! Jejku!!! Jakie to bylo dobre... I jagodzianki na wsi u babci, jeszcze cieple, prosto z pieca (takiego prawdziwego, nie piekarnika).... Sok jagodowy sie lal po brodzie, jak sie czlowiek wgryzal w buleczke... Wierzcie albo nie, az mi sie plakac chce... I mleko prosto od krowy, chodzilam za babcia do zagrody z moim wlasnym kubeczkiem emaliowanym, haha. Babcia stawiala wiadro (nie wiadro, to, do czego sie zbiera mleko...? ktos wie i mi podpowie? dziura w mozgu..) przed drzwiami, zeby sie smietana zebrala. A my, z chlopakami ze wsi, z lyzkami czekalismy za rogiem! I, dawaj, te smietane na lyzki zarlismy! Oczywiscie babcia wszystko wiedziala, krzyczala dopiero, jak juz tej smietany prawie nie bylo... Och, jakie wspaniale czasy...
I indyki za mna po podworku ganialy, bo mi babcia zalozyla czerwona spodniczke, i wielki byk sie uwolnil ze stodoly i ganial indyczki po podworku, i chlopaki mnie wsadzili na gigantycznego konia bez siodla i zostawili w szczerym rzysku bez butow.... I tak dalek i tak dalej, càoraz bardziej mi sie geba smieje!!!! Dziekuje ze szczerego serca za taki temat!!!!

Autor: Sweetya
Data: 2006-06-18 20:31:25

Dagi;)))-dziękuję-tak się cieszę ,że ktoś pamięta tyle rzeczy które i ja pamiętam(czy może chodzi Ci o ,,skopek''???-hihihi)
i jeszcze przypomniały mi się grzybki-takie smażone na blasze od kuchni węglowej-my mówiliśmy na nie ,,surojadki''-choc to chyba nie nazwa systematyczna...
I ciociny chleb-pyszny -oczywiście z pieca opalanego drewnem-super....
I ja jeździłam na koniu bez siodła-pamietam miałam krótkie spodnie,koń wracał z pola po pracy i był spocony-jak zsiadłam miałam brązowe nogi od poprzyklejanej sierści-hihihihi

Autor: Dagi007
Data: 2006-06-19 10:37:21

Haha, nie, nie skopek! Takie wysokie, dosc waskie wiadro, nie rozszerzajace sie ku gorze, tylko w pewnym momencie jest szyjka.... no.... nie lubianka, kurcze, zatlucze mnie slowo! :)))

A moja babcia robila duszone grzybki, jadlo sie je na goraco z chlebem z maslem i sola. I chlodniki przerozne i zupy z owocow.... Miam!

Autor: kinga_d
Data: 2006-06-19 13:22:48

na mleko to po prostu bańka--tak się nazywa pod Łodzią :D

Autor: Dagi007
Data: 2006-06-19 15:21:37

Banka! Oczywiscie, ze banka! Dzieki ci wielkie Kingo, juz prawie mi sie mozg zagotowal....

Autor: kinga_d
Data: 2006-06-19 15:51:37

bardzo mi miło ze Ci przypomniałam. Najlepiej chyba wspominam wożenie baniek z mlekiem na ramie starego roweru Ukraina , zarzewiałego że hej.  Ale to już minęło-teraz co dwa dni o 5.30 zajeżdża pod oborę cysterna z Łowiczanki i sama sobie mleko odbiera...nawet nie pomyśli że mnie budzi perfidnie....

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-19 14:23:45

a może kanka???

Autor: Dagi007
Data: 2006-06-20 17:19:29

O kance tez myslalam, ale mi slowo nie pasowalo do obrazu, jesli wiesz, o co mi chodzi... Banka to byla i babcia krowe jedyna swoja (do "domowego" uzytku przeznaczona) do wiaderka doila, a potem przelewala mleko do banki i stawiala w cieniu przed schodami, zeby ta smietana... no, te resztki znaczy... sie zebraly. Smak tej smietanki pamietam do dzis i nawet pamietam dzwiek aluminiowej lyzki na zebach swoich i chlopakow, ktorzy "kradli" te smietane ze mna! I trzeba bylo odczekac moment w spokoju, bo sie z mlekiem mieszalo, a my juz do wypeku tego mleka sie opilismy i tylko smietana nas interesowala...
A jeszcze co do zarelka babcinego - kurczaka moja babcia piekla co niedziela i w lecie dodawala do niego jezyny, za nic nie moge znalezc na to przepisu... Moze ktos wie? Nie chodzi o to, zeby one byly sobie obok, tylko zeby cale mieso przeszlo smakiem i zapachem... Moze go marynowala w owocach przed upieczeniem? Nie pamietam tego, wiem, ze zabijala kurczaka wieczorem, a na obiad nastepnego dnia byl - w jezynach.

Autor: ekkore
Data: 2006-06-28 19:39:49

skobek (skopek)??

Autor: vena1980
Data: 2006-06-18 10:25:43

Dla mnie dzieciństwo to na pewno słodki blok z ryżem dmuchanym lub innymi cudami. Kogel-mogel obowiązkowo.

Autor: Glumanda
Data: 2006-06-18 15:48:27

A ja uwielbialam pierogi z jagodami i polane przyrumieniona buleczka oraz gesta smietana, mniammmmmmmmmmmmmm!!! oprocz tego kotlety schabowe, ktore moja babcia robila na takim piecu z blacha!! dawala je po usmazeniu do garnka i tak dochodzily na boku piecu, mialy taki nie do opisania dobry i inny niz wszystkie smak, nigdy nie udalo mi sie takich samej zrobic!
Knedle z takimi dojrzalymi wegierkami i ze smietana... mniaaaaaaaaam!

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-19 13:14:00

mam wrażenie że moja babcia robiła jagodowe pierogi z przygotowanej wcześniej konfitury jagodowej. Zawsze podawała je polane słodką śmietanką. Czy tak się robi pierogi czy może tylko ze świeżych owoców??
 Dzieciństwo pachnie babciną kuchnią... Pamiętam jak babcia robiła domowy makaron, oczywiscie pomagaliśmy. Do rosołu,  mniam nie było wspanialszej zupy. I ta szarlotka babci gdybym wpadla na taki przepis... I ciasto z rabarbarem. I naleśniki  z serem ale jakoś tak inaczej zrobione, podpiekane, pachnące... Dziś zrobię pierogi z truskawkami niech moje dziecko też ma jakieś kulinarne wspomnienia.

Autor: Glumanda
Data: 2006-06-19 13:33:48

Ja robie ze swiezych jagod, ktore uprzednio mieszam z bulka tarta (ta bulka wciaga troche sok w czasie gotowania) a robilam rowniez z czarnymi porzeczkami i efekt byl bardzo fajny, ciekawy smak.
Nieraz robie z mrozonych jagod. wlasciwie to nie ma zadnej stalej zasady czym nadziewac pierogi, mozna kreowac wg swojej wyobrazni!

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-19 14:26:14

Do truskawek też bułka tarta???

Autor: Glumanda
Data: 2006-06-19 14:44:51

Nie, tylko do jagod i porzeczek. Mozna ta bulke troche z cukrem pomieszac jesli owoce z ktorymi robimy pierogi sa kwasne.

Autor: vena1980
Data: 2006-06-18 16:07:33

Aaaa, przypomniało mi się - jeszcze świeża, pachnąca babka marmurkowa u prababci. No i zupa owocowa obowiązkowa. I budyń z sokiem malinowym. I oczywiście owoce prosto z drzew i krzaków!!!

Autor: MonikaK
Data: 2006-06-19 10:11:26

Ja pamiętam jak raz do roku mój dziadek i babcia robili kiełbasy i kiszki. To było wydarzenie. Z Łodzi przyjeżdzał mój kuzyn i razem z siostrą przyglądaliśmy się. Potem te kiełbaski się suszyły nad piecem, niezapomnę tego zapachu. Kuzyn obowiązkowo do domu brał parę pętelek kiełbas. Dziadek miał też syfon, z którego piło się przepyszną wodę z sokiem  z bąbelkami.  A u drugiej babci pamietam racuchy z jabłkami, pierogi, i placek drożdzowy z jabłkami. 

Autor: kinga_d
Data: 2006-06-19 13:27:24

moja prababcia robiła pączki przepyszne, trzymała je pod pierzyną aby wyrosły a my tylko chodziliśmy i zaglądaliśmy czy już.  Robiła też taki zwykły placek dróżdzowy, bez dodatków ew. z rodzynkami, najlepszy był jak troche przysechł. Czasami używaliśmy go jak chleba do smietany i cukru albo do powideł.
Robienie kiełbas też pamiętam choć staram się wyprzeć z pamięci widok mojego taty wiozącego zabitą świnię na taczkach, całego we krwii. Przez długi czas jeszcze  czuć było wędzonkę...
Mama zawsze w niedzielę robiła twarożek, zykły tylko ze śmietanką. Juz na stole ona i tata dodawali sobie cebulki a my z siostrą taaaką pokrywę z cukru... teraz wolę z cebulką.

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-19 14:25:14

to tych pączków Ci zazdroszczę!!!!!

Autor: kinga_d
Data: 2006-06-19 15:53:13

niestety prababcia już nie robi pączków bo ma 88 lat ale placek i próchnioły a jakże :D

Autor: olcia100
Data: 2006-06-19 14:54:35

Bardzo, bardzo wiele wspomnień...prababcia gotowała przepyszny rosół, taki prawdziwy z wiejskiej kury...koniecznie z domowym makaronem i pietruszką...był chleb ze śmietaną i z cukrem (najbardziej lubiliśmy taki smażony) i baaaardzo pyszne, gęste warzywne zupy. Najrozmaitsze. Na śniadanko w niedzielę dziadziuś mój kochany robił jajecznicę, w zasadzie jajek było tam najmniej (papryka smażona z polędwiczkami wieprzowymi pokrojonymi w taką sporą kostkę cebula i na koniec jaja), woda z syfonu z sokiem oczywiście i to co uwielbiam, ale niestety nie jadam (z wiadomych powodów) chlebek z masełkiem i z cieniutko pokrojonym czosnkiem. Chlebek z pomidorem takim prawdziwym, aromatycznym z krzaka i z cebulką i wiele innych pyszności. Często wakacje spędzałam nad morzem (w zasadzie zawsze) i tam z kolei króluje wspomnienie zupy mlecznej z ryżem, zacierką itp. (takie specyficzne wazy i zapach...) Cudnie było...

Autor: monami9
Data: 2006-06-19 20:36:43

Ja też z łezką w oku wspominam dzieciństwo a raczej same wakacje u babci. Bo babcia mieszkała na drugim końcu Polski i jeździliśmy tylko raz-dwa razy w roku. Ale nadal pamiętam smak prawdziwego rosołu z wiejskiej kurki, domowego makaronu i kompotu z jabłek.Kompot zawsze stał w kuchni i był w sam raz gdy wracało się zgrzanym z podwórka. Pamiętam jak siedziałam z babcią w kuchni i łuskałyśmy kukurydzę i babcia zostawiała mi zawsze kilka kolb, które gotowałyśmy w osolonej wodzie i jadło się takie pyszne z masełkiem. Babcia kręciła też masło w słoiku i było takie pyszne że łychami jeść. Po mleko chodziło się z bańkami i każdy dostawał "swoje litry". I moja babcia z niebieskimi oczami, z siwymi włosami związanymi w kucyk... Właśnie tego najbardziej mi żal, że jej już nie ma......

Autor: joking
Data: 2006-06-20 19:23:44

 Ja mam podobne wspomnienia,ale zamiast babci występuje w nich dziadek.To on robił najpyszniejsze ciasta.Mój dziadek wogóle to złota rączka.Sam od podstaw wybudował dom i wykończył go też własnymi rękoma.abcia była krawcową i w czasach kiedy to nic nie było w sklepach szyła ubrania.Pamiętam jak dziadek siadał przy maszynie i pomagał jej w wykończeniach.Potem całe miasto chodziło w kreacjach mojej babci :-) To dziadek robił mi najpyszniejsze i najpiękniejsze torty urodzinowe.Świątecznymi wypiekami też zawsze zajmował się dziadek.

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-21 12:14:55

brawo dla dziadka

Autor: malina
Data: 2006-06-21 12:18:21

O, jaki sympatyczny wątek.
Każdy ma zapamiętane jakieś smaki i zapachy z dzieciństwa. Ja nigdzie nie wyjeżdżałam, bo nikogo takiego nigdzie już nie miałam, natomiast pamiętam letnie zupy owocowe mojej mamy, jagodową, wiśniową, jedzone na zimno z kluseczkami. Teraz sama takie robię przez całe lato. Mąż, który nie wyniósł z domu miłości do owocowych zup, moje bardzo prędko polubił i żyć bez nich nie może. Miałam dobrą szkołę mojej mamy.

Data: 2006-06-21 13:12:50

Fajnie się czyta ten wątek.Ja też pamietam moją prababcię i innych krewnych,zapewne świetnie gotujących,ale nie pamiętam jedzenia ,bo byłam strasznym niejadkiem.Urodziłam sie prawie martwa i lekarze,aby ratować moje życie dali mi supersilne leki.Potem też cały czas chorowałam i wciąż zażywałam najnowocześniejsze antybiotyki itd.Nie jadłam prawie wcale,spędzając z oczu sen rodzinie i nie wiem jakim cudem jednak żyję,jem i gotuję i nawet to lubię!

Autor: Ewa6
Data: 2006-06-21 15:15:46

Szybko musisz nadrobić stracone smaki i zapachy. A skoro to lubisz to napewno sama coś wspaniałego czarujesz...
Ps pamiętam że niektóre syropki z dzieciństwa były niezłe np taki na kaszel guajakolosulf..., i te cytrusowe lub malinowe w smaku antybiotyki.

Autor: malina
Data: 2006-06-22 11:31:33

Użytkownik Ewa6 napisał w wiadomości:
> ...Ps pamiętam że niektóre syropki z dzieciństwa były niezłe np taki na kaszel guajakolosulf..., i te cytrusowe
> lub malinowe w smaku antybiotyki.

No pierwszy raz widzę żeby ktoś mile wspominał mikstury z dzieciństwa
Jesteś niesamowita, Ewa6

Autor: miauka
Data: 2006-06-28 18:47:38

a akron pamiętacie? jaki smaczny był? ! ale szkodliwy jak sie okazało. pamiętam też taki syrop co to był proszkiem i aby stał sie syropem rodzice musieli do buteleczki wody nalać. Miał on w komplecie taka plastikową przezroczystą łyżeczkę i mama nalewała na tą łyżeczke i on tak pieknie na niej wyglądał, miał taki malnowy kolor i ...pyszny był.

Autor: miauka
Data: 2006-06-28 18:49:11

mój mąż co roku na święta wspomina kutię z ryżu z prawdzim czarnym a nie niebieskim makiem.

Autor: miauka
Data: 2006-06-22 11:26:55

Moja babci i wakacyjne wspomnienie to krupnik w termosie + parówka i to na kocyku na działce, chałwa na ławce w parku tez z babcią.
Babcinę gołąbki, babcine kakao, dziadkowy kurczak. Noi podstawa u dziadków kompot kompot, który kusił na stole ale był do wypicia i zjedzenia dopiero po obiedzie.

Autor: kremowa
Data: 2006-06-23 21:27:34

A ja pamiętam dziadkową zupę gryczaną,pierogi z czereśniami i ciasta babcine,  które wystawiała do przestygnięcia na balkon, a my niedobre dzieci traktowaliśmy z lekko kopnięciami ,żeby zrobił się zakalec/pycha/.Babcia bardzo długo nie mogła dojść przyczyny nieudanych wypieków,aż wreszcie wygadał się mój ojciec /też lubi zakalce/.I wreszcie niedzielne obiady u drugich dziadków ,prawie zupełnie monotematyczne ,bo albo rosół albo flaki z pulpetamy i ''kwiaty polskie''-schaboszczak z buraczkamy,marchewkom i ''bosom'' kapustom /tak właśnie wymawiał to gwarą warszawską mój dziadek/.

Autor: ekkore
Data: 2006-06-28 19:52:57

mleko prosto od krowy dojone do kubeczka, jeszcze ciepłe, z pianką - teraz blee - śmierdzi

chleb ze smażonymi powidłami z agrestu (smażył się on ponad tydzień, po jakiejś godzinie dziennie)

bułki drożdżowe z wiśniami

pierogi z jagodami

sok z malin, zlewany z ogromnych butli

chleb ze smalcem i skwarkami

barszcz czerwony z całymi burakami, fasolą i ziemniakami ze skwarkami

To są smaki  wakacji mojego dzieciństwa, co roku spędzanych u babci na wsi za Zamościem

Autor: kinga_d
Data: 2006-06-29 18:27:22

wlaśnie wróciłam ze wsi--> świeży chleb z prawdziwym masłem i świeżo wybranym miodem z własnej pasieki .... warto było sie mordować w kombinezonie pszczelarskim.....

Autor: dzidekr
Data: 2007-05-30 15:18:09

   Chleb z masełkiem z wody solonej
chleb ze smalcem
makowce mojej mamy
i do dzisiaj zawsze u mojej mamy babka ziemniaczania i kiszka ziemniaczana. Tak pachnie dom kiedy przyjeżdżam do rodziców

Autor: inga_m
Data: 2007-05-30 15:34:39

moje dziecinstwo to obiady na slodko mojej mamy (kluski leniwe z cukrem i cynamonem, pampuchy z truskawkami, ryz z jablkiem, knedle ze sliwkami i truskawkami, nalesniki z dzemem, nalesniki z serem, placki z jablkami), ktore ja uwielbiam do tej pory, a mojego ojca przyprawiaja o mdlosci. poza tym to sernik i drozdzowy placek mojej prababci, owoce zrywane prosto z krzaczka na dzialce i w lesie, tosty z roztapiajacym sie serem (z patelki, a nie jakis tosterow itp;)), jajecznica z cebula w wykonaniu mojego taty, kalafior z bulka tarta, ktory sama zjadalam chyba caly, cala masa slodyczy, ktore do wieczora moglabym wymieniac (moja babcia pracowala w zakladach cukierniczych "rusalka", wiec slodkosci u nas raczej nie brakowalo), lody "bambiono" i "kaktusy" (dzisiaj tych drugich wprost niecierpie) i rogaliki, ktore mama mi kupowala, gdy odwozila mnie do przedszkola. smaku tych ostatnich niestety nie umiem odtworzyc, a nie ma ich juz w sprzedazy :(

Wyjec

2016-02-12 09:36:38
mggi63
ja sie lenie jeszcze w domku....
2016-02-12 10:05:18
dorotaibasia
dzień dobry:)
2016-02-12 10:06:05
dorotaibasia
słonko nieśmiało wychodzi....
2016-02-12 10:44:42
megi65
doberek ....
2016-02-12 10:44:48
megi65
Dorcia .. zdrówka ....
2016-02-12 10:45:13
megi65
u mnie słonko szaleje od rana +8 C na słupie retęci ...
2016-02-12 10:45:26
megi65
zmykam kuchnia ... sos bolonese /...
2016-02-12 11:10:30
Bahati
No to megi do zobaczenia za jakies 4 h :)
2016-02-12 11:21:07
Gluba666
Dzień dobry :)
2016-02-12 11:26:52
iwciaG
O jak śmiesznie się odpala główna strona wż....pewnikiem znowu jakieś zmiany się tworzą.....
2016-02-12 12:15:40
Dżanina Fonda
niom... zastanawia mnie tylko paląca potrzeba tych dziwnych zmian, zamiast naprawy rzeczy, które przeszkadzają w korzystaniu uzytkownikom :///
2016-02-12 12:17:20
makusia
witam
2016-02-12 12:17:32
makusia
też mnie te zmiany dziwią....
2016-02-12 12:40:23
mggi63
strasznie rozwleczona główna strona :-( wizualnie bleee
2016-02-12 12:53:19
Bahati
Omg...dobrze, ze nigdy nie wchodze przez strone glowna. :D
2016-02-12 12:54:37
Bahati
Powaznie, bylam przekonana, ze to jakies bledy a okazalo sie, ze tak ma byc. Ok, nie musi mi sie podobac, na pewno jest to jakos sensownie uzasadniona zmiana. :D
2016-02-12 13:06:34
dorotaibasia
Meguś, dziękuję ;)
2016-02-12 13:26:05
mggi63
dorcia jak tam zipiesz ? Lepiej ?
2016-02-12 13:39:44
dorotaibasia
no kurcze mam wrazenie ze gorzej a nie lepiej....
2016-02-12 13:40:15
dorotaibasia
nie mam goraczki ale taka wypluta chodzę....
2016-02-12 13:42:07
iwciaG
Dorcia zdrowiej!!! No już!!! :DD
2016-02-12 13:43:41
iwciaG
Bleeee, to chyba mało powiedziane co tu się wyprawia z wizjami naszych.....wizjonerów wż-towych :((
2016-02-12 13:49:38
Dżanina Fonda
jedyny plus tej zmiany jest taki, że w tej chwili piękne "ażurówki" Doroty są na pierwszej stronie :DD Przepiękne!
2016-02-12 14:04:31
dorotaibasia
Dżani, no weź, bo sie zarumienię :)
2016-02-12 14:07:59
ekkore
dzień dobry. zasmarkany.
2016-02-12 14:10:22
iwciaG
ja chyba zacznę omijać stronę główną szerokim łukiem.....aż wprowadzą zmiany we wszystkim co lubię i będę wż omijać szerokim łukiem :((
2016-02-12 14:10:27
ekkore
jak weszłam na stronę, to myślałam, że to jakiś błąd i kilka razy odswiezalam. na telefonie mogę wejść tylko przez stronę główną, po przejściu najpierw przez wersję mobilną. Nawet jak odswieze, to i tak wraca do mobilnej
2016-02-12 14:43:41
iwett
jeny
2016-02-12 14:44:53
iwett
no piszze nareszcie.........no jaja jestem na Google Chrome i mam cały czas starą główna stronkę nawet po odświeżeniu. Jestem teraz na Operze i mam nową.......??????????
2016-02-12 14:45:12
iwett
no idzie zgłupieć.........a jak u Was ????
2016-02-12 14:51:46
as
Witam ja w google chrome mam nową a nie starą
2016-02-12 14:52:38
as
tylko przed chwilą nie mogłam napisac na forum bo występował błąd. chyba Pampas coś robił i teraz wysłało mi dwa razy
2016-02-12 15:09:55
iwett
zalogowałam się
2016-02-12 15:10:51
iwett
no pisze.....ciągle mam problem z pisaniem na Wyjcu.........Więc gdy się zalogowałam na G Chrome to mi wyskoczyła już nowa stronka.......
2016-02-12 15:11:32
iwett
ciekawe jakie jeszcze zmiany nam szykują?
2016-02-12 15:28:12
iwciaG
przeganiające nas z kąta w kąt :((
2016-02-12 15:36:13
iwett
dla mnie kicha totalessss......
2016-02-12 15:40:53
iwett
ale jajca .........jak się wylogowałam na G.Chrome to mi stara strona znowu wyskoczyła z pączkami na górze..........hi, hi ale ubaw........
2016-02-12 15:57:55
ekkore
ale zobaczcie, od razu poprzednia wersja nam się podoba...hehehe. czemu po każdej zmianie musi iść w gorszym kierunku
2016-02-12 16:15:57
megi65
Wkn .. to już tak zostanie czy to wersja przejściowo - awaryjna ..
2016-02-12 16:16:08
megi65
np bo lipa strasza ......
2016-02-12 16:37:35
jolka60
Cześć,bo sie dzisiaj nie witałam/
2016-02-12 16:38:41
jolka60
Ja też odnosnie strony.Wiem,że jeszcze sie taki nie urodził,coby kazdemu dogodził,ale teraz jest chyba ''przegięcie''.
2016-02-12 17:21:03
mggi63
czesc Jola :-) dawno Cię nie było
2016-02-12 17:54:53
jolka60
Mggi,jestem,jestem.Tak sobie zerkam,bo nie zawsze dam rade pisać.Ale Was nie opuszczam...
2016-02-12 18:33:37
mggi63
:-)
2016-02-12 18:34:01
jolka60
http://magicznykociolek.blox.pl/2013/01/Tego-nie-wzialbys-do-ust-czyli-10.html
2016-02-12 18:34:24
mggi63
znaczy partyzantkę uprawiasz :-D
2016-02-12 18:35:03
jolka60
Hej,zmiana tematu.Nie doczytałam do końca.Do salcesonu ni emam zastrzeżeń,chociaż znam inny przepis.
2016-02-12 18:51:21
jolka60
A,Mggi,czasdem tak trzeba,moja droga.
2016-02-12 19:54:07
iwciaG
Jola coś Ty tu za link podała......
2016-02-12 19:54:14
iwciaG
:DD
2016-02-12 19:55:23
iwciaG
niektóre blee, ale z tym czarnym salcesonem to przesadzili.....przecie to pyszniaste i pachnące jedzonko:))
2016-02-12 19:56:18
jolka60
Iwcia,tak mnie to zschokowało conieco,a chciałam zmienić temat...
2016-02-12 19:56:43
iwciaG
dobrze Ci poszło :D
2016-02-12 19:57:16
jolka60
No,niby w temacie kulinarnym.....hmmm.
2016-02-12 19:58:38
iwciaG
kiedyś oglądałam taki program, że gość jeździł i zjadał najokropniejsze dania świata.....
2016-02-12 20:19:33
jolka60
No właśnie,jeszcze znalazłam kilka potraw zjdliwych u nas.
2016-02-12 20:23:15
jolka60
To,co tam podają,niekoniecznie jest dla nas obrzydliwe.Często jemy to,a nie wiemy.
2016-02-12 20:26:20
jolka60
Na przykład opuncja..nie mam pojęcia,dlaczego się znalazła w tym zestawie.
2016-02-12 20:29:05
jolka60
NOo,następne..wymiona krowie.Czy ktos myśli,że wylatują w kosmos///Nie,jemy je,choćby w parówkach.Chociaż w tym przypaqdku nie widzę w tym nic obrzydliwego.Taka sama część,ja inna.
2016-02-12 20:32:06
jolka60
No i następnie..ogon.Nieważne,z jakiego zwieręzcia,ale to ogon,tak,jak i uszy.Uszy dodaje się np do salcesonu,ogon..czort wie gdzie,chyba,że sami gottujemy.
2016-02-12 20:35:05
jolka60
Moż epowinni do tej listy dodać to chińskie śmierdzące jajko,zakopane na długo w ziemi.....Dla mnie byłoby na pewno niezjadliwe..
2016-02-12 20:49:11
jolka60
Widzę,że uprawiam monolog.Zobaczymy jutro.Hmm,może ktos z 'adminów'' sie odeziwe///
2016-02-13 05:03:33
Dżanina Fonda
Witam cieplutko :)
2016-02-13 07:13:50
agusia040675
Dzień dobry
2016-02-13 08:14:27
Bahati
Czesc.
2016-02-13 09:05:15
iwett
Witam!
2016-02-13 09:10:47
dorotaibasia
dzień doberek:) pozdrawiam Was spod kołdry...w nosie ktoś mi kran odkręcił :D
2016-02-13 09:14:01
mggi63
dzień dobry :-)
2016-02-13 09:15:04
mggi63
dorcia to siedżź pod kołderką i nie zarazaj :-)
2016-02-13 09:18:36
mggi63
wróciłam ze sĺepu a tam pani ekspedientka zasmarkana... tak nie powinno być ...to niedawne czasy teraz wirusy to zmutowane paskudztwa i mnoza sie okrutnie...a taka sobie kicha,prycha i zaraza w takim miejscu !
2016-02-13 09:18:49
iwett
kupiłam opakowanie ciecierzycy (jeszcze nigdy nie jadłam) .....co by z niej wykombinować ?
2016-02-13 09:19:12
iwett
to chyba jak groch?
2016-02-13 09:22:52
Bahati
Mggi...a co ma kobieta zrobic? Zwolnienie z powodu kataru? Iwett, mam pol szafki ciecierzycy, z ktora M.wyrabia rozne potrawy a ja na nia nawet patrzec nie koge, wiec nie pomoge. :)
2016-02-13 09:25:21
Bahati
Od hamburgerow, przez zupy po " nowy" popcorn ( ktory naszym zdaniem jest niejadalny. Jeszcze w pomidorach z rozmarynem lubia u mnie,
2016-02-13 09:26:49
Bahati
Hummus im nie pasuje, czasem uzywam maki z ciecierzycy.
2016-02-13 09:27:14
Gluba666
Dzień dobry :)
2016-02-13 09:32:24
iwett
a jaki to ma smak? Jak fasola, groch? Sporo tu przepisów......hmnnn......chyba skonczy sie na zupie........
2016-02-13 09:35:12
iwett
Bahati a jadłaś topinambur?
2016-02-13 09:41:38
Bahati
Jak groch ale nie do konca. Jakies takie dziwne. No i ja tego niestety nie trawie. Zjadlam raz, cierpialam 3 tygodnie. Nigdy wiecej.
2016-02-13 09:42:08
Bahati
Nie, nie jadlam.
2016-02-13 09:43:20
Bahati
Dzis z powodu ciec budzetowych ide gotowac fasolke po bretonsku. :)
2016-02-13 09:43:31
iwett
to jak tak twierdzisz to zrobie mało........3 tygodnie to co strułaś się czy jak?
2016-02-13 09:45:41
iwett
idę robić ciasto marchewkowe wg Kuronia młodego w automacie do chleba.
2016-02-13 09:46:14
iwett
właściwie automat sam robi tylko trza wsypać :)) Ciekawe co wylezie z tego :))
2016-02-13 09:50:48
dorotaibasia
mggi...na katar żaden lekarz zwolnienia z pracy nie da....
2016-02-13 09:51:36
dorotaibasia
Basia też zaczyna kichac :(
2016-02-13 10:05:11
Bahati
Nie strulam tylko tyle mi czasu zalegało w jelitach.
2016-02-13 10:57:02
megi65
witam ..
2016-02-13 11:07:56
iwett
Cześć megi........jak Ci się podoba nowa stronka ? Bahati trzba było co wziąć na przeczyszczenie........np. kiszonej kapuchy z Polski :)) Czasami jest tak paskudna, że nic wiecej nie trza.......:))
2016-02-13 11:44:33
mggi63
katar bierze się z inďkcji i jest jeden z jej objawów ...katar jako katar sam z siebie nie istnieje... kobieta prąuje w takim miejscu,które niestety musi miec okreslone warunki bo raz ze z produktami spozywczymi a dwa przychodzą ludzie po te produkty...zadnych cudów nie wymyslam to są podstawowe zasady higieny...
2016-02-13 11:47:22
mggi63
to mi się nie podoba i tyle... a sanepidowi z pewnoscia tez by się nie spodobało...a mnie jako klienta to guzik obchodzi ze ta kobieta nie chce brac zwolnienia...
2016-02-13 11:48:17
mggi63
bo lekarz w takiej sytuacji chętnie musi dac
2016-02-13 11:56:38
megi65
iwett nie podoba mi się innowacja. ..
2016-02-13 12:07:14
iwciaG
doberek:))
2016-02-13 12:20:56
mggi63
megi to wyraź swoje niezadowolenie w wątku odpowiednim bo akurat Ty i as siedzicie cicho :-) tak wygląda,ze Wam wsio pasi
2016-02-13 12:22:11
mggi63
czy to my wydziwiamy jak zwykle :-D
2016-02-13 12:24:30
iwett
mggi a tez tak masz...jak się wylogujesz to jest stara stronka? Możesz sprawdzić?
2016-02-13 13:03:45
mggi63
tak mam tak samo jak się wyloguję to mam starą ale to jest normalne bo dla zalogowanych jest bardziej szczegółowo niby to ;-) tak jest na wielu portalach
2016-02-13 13:20:12
iwett
no coś Ty........???? Nie wiedziałam.........W zasadzie tylko prócz poczty jestem jeszcze na 1 innej stronie zalogowana więc słaby mam poglad na te rzeczy.......:))
2016-02-13 13:33:53
Bahati
Mggi katar moze miec rozna przyczyne, niekoniecznie zwiazana z infenkcja, alergia no sie nie zarazisz. A nie chcialabys mnie widziec przez 3 dni od powachania perfum Diora ostatnio, albo po wypraniu ubran w nowym plynie, bo jestem uczulona wlasnie na mowiac w skrocie zapachy. :) iwett, moj organizm nie tokeruje po prostu zadnych fasolowo- grochowo-sojowo podobnych tworow. Czytanie skladow moze irytowac. :D
2016-02-13 13:55:41
dorotaibasia
mggi, ja wiem ze katar moz ebyć jednym z objawów infekcji, że kichając zarażasz -no ale pokaż mi lekarza który wystawi zwolnienie z powodu przeziębienia....
2016-02-13 13:58:52
mggi63
Bachaciu kochanie ja nie mówie o alergii ino o infekcji :-) mam w domu alergika astmatyka czyli znam temat
2016-02-13 13:59:36
mggi63
no dorotko nie rozsmieszaj mnie :-D
2016-02-13 14:00:00
Bahati
Nie wysyptawi, juz ni mowiac o tym, ile sie na zwolnieniu traci.
2016-02-13 14:00:49
mggi63
w tej chwili lekarze wystawiają tylko pacjent musi wyrazic taką wolę
2016-02-13 14:02:08
mggi63
Bahati zdrowie jest najwazniejsze... u mnie lekarze wystawiają
2016-02-13 14:04:09
mggi63
ale przymusu nie ma korzystać z L4
2016-02-13 14:05:45
mggi63
a potem są problemy zdrowotne rózne...nawet nie zdajemy sobie sprawy...ja sama nie chodziłam na zwolnienia bo głupia byłam ;-)
2016-02-13 14:06:50
mggi63
a teraz niestety kazda infekcja to dla mnie bardzo zle...
2016-02-13 14:07:29
mggi63
od razu antybol i nie ma dyskusji
2016-02-13 14:07:33
ekkore
Hejka. Strona główna to kara dla zalogowanych i aktywnych - heheee. Dużo przyjmniej się zagląda, mimo wszystko, w poprzedniej, też nie koniecznie dobrej wersji
2016-02-13 14:08:35
ekkore
mggi - a kto da Ci zwolnienie na przeziębienie?
2016-02-13 14:09:35
ekkore
W Stanach nie ma czegoś takiego jak zwolnienie lekarskie. Katar i kaszel to nie choroba, można chodzić. Na wieczór aspiryna, weekend w łózku
2016-02-13 14:10:11
ekkore
I dopiero jak po tygodniu nie przejdzie, to ludzie zastanawiają się czy iść do lekarza
2016-02-13 14:10:45
ekkore
Nawet dzieci nie zostają w domu - tylko wtedy kiedy mają temperaturę i tylko do czasu jej zejścia
2016-02-13 14:12:14
ekkore
mggi - ale przypisywany antybiotyk Ci nie pomaga. Na wirusy nie działa, a tylko osłabia organizm i uodparnia na następne dawki
2016-02-13 14:13:34
ekkore
Stan wirusowy trwa około tygodnia - katar leczony trwa 7 dni, nie leczony tydzień - i w tym czasie chodzi o to, aby nie narażać organizmu na różnice temperatur i odpowiednio wzmacniać go oraz zmniejszać dyskomfort przeziębienia. To jedyne lekarstwo
2016-02-13 14:15:02
ekkore
Paracetamol ma zbić temperaturę i ewentualnie bóle mięśni, stawów, głowy. Wszelkie przeciwsmarkacze (sudafed) i przeciwszczekacze (acodin) nie leczą choroby - tylko ułatwiają przetrwanie
2016-02-13 14:16:39
ekkore
co też nie uważam za dobre - bo przecież wtedy zawirusowana wydzielina zostaje wewnątrz. Już lepiej smarkać i kaszleć
2016-02-13 14:19:07
ekkore
tak samo jak w wirusem jelitowym - można zatrzymać za pmocą leków, ale w ten sposób wirus siedzi w człowieku nadal. Lepiej niech wyleci, co ma wylecieć, pod kontrolą, żeby nie dopuścić do odwodnienia. To zdanie lekarza. Jako najmniej inwazyjne zalecił colę i tabletki na chorobę lokomocyjną
2016-02-13 14:20:55
ekkore
U mnie jelitówka skńczyła się na straszeniu. Wczoraj pierwszy raz zgłodniałam od 4 dni (ale schudłam 2 kilo - hehee). Ale dzisiaj i tak jeszcze delikatnie - na obiad będzie pomidorówka z ryżem
2016-02-13 14:23:17
ekkore
katar i kaszel też mi powoli odpuszcza. Katarzyna dobrze leczy - od tygodnia raczymy się bułgarską rakiją, kilkuletnią już o moim imieniu
2016-02-13 14:27:45
ekkore
iwett - ja uwielbiam ciecierzycę. Hummus jest rewelacyjny. Uwielbim dodawać do sałatek czy do jakiś zup. Smakuje trochę fasolowato - choć nie jest taka mączysta w środku. Mnie podchodzi bardziej niż fasola- do samodzielnego jedzenia. Tyle, że ja najczęściej korzystam z puszkowej, więc odpada mi gotowanie, jak daję do zupy to na sam koniec, tylko, aby się ogrzała
2016-02-13 14:29:09
ekkore
w połączeniu z sezamem - olej, pasta, ziarna - poezja
2016-02-13 14:34:54
iwett
dzieki ekkore.......coś tam wymodzę niech tylko Mój wydobrzeje po ostatnim zatruciu.........Wczoraj i tak go uraczyłam barszczem ukrainskim z Jasiem.....chyba trochę za ciężko :))
2016-02-13 14:35:44
iwett
do tej cieciorki pasuje mi kolendra (listki) i indyk.........
2016-02-13 14:41:04
ekkore
Oj tak, na pewno
2016-02-13 14:41:15
ekkore
hummus - zaraz Ci znajdę
2016-02-13 14:42:05
ekkore
http://wielkiezarcie.com/recipes/30044119
2016-02-13 14:42:52
ekkore
możesz dodawać też inne dodatki - paprykę, pomidory. Mi najbardziej smakuje ten podstawowy - wtedy najlepiej uwydatnia się polączenie ciecierzycy z sezamem
2016-02-13 14:43:28
ekkore
lub z ostrą papryka.
2016-02-13 15:23:42
mggi63
ekko tak jak napisałam powyzej nie ma problemu ze zwolnieniem jest tylko problem ze strony pacjenta gdy po prostu nie chce
2016-02-13 15:25:29
mggi63
wiem co piszę bo nie wyssałam tego z palca i nie jest to tylko na moim przykladzie
2016-02-13 15:27:28
mggi63
po prostu zasmarkance zamiast siedziec w domu to pracują i zarazają bo kasa wazniejsza
2016-02-13 15:28:44
mggi63
a w takich publicznych miejscach jest to nie do przyjęcia
2016-02-13 15:30:11
mggi63
ciecierzyca ma bardzo wartosciowe własciwosci odzywcze
2016-02-13 15:41:49
Bahati
I dla mnie ciecierzyca jest tylkomodrobina znosniejsza w smaku od dyni, ktorej nie znosze szczerze. :)
2016-02-13 15:52:14
mggi63
czyli ona nie jest podobna do fasoli w smaku? ja jeszcze nie jadlam :-/ ale soczewicę uwielbiam :-)
2016-02-13 15:54:43
ekkore
mggi wcale nie jest tak prosto ze zwolnieniem jak mówisz. A po to właśnie wymyślono wszelkiego rodzaju blokery - żeby ludzie nie smarkali i nie kasłali w miejscach publicznych
2016-02-13 15:57:35
ekkore
soczewica to groch najprościej mówiąc. Wiele lat byłam przekonana, że liensen suppe to nasza grochówka. Jakie było moje zdziwienie
2016-02-13 15:58:44
ekkore
a ciecierzyca to takie coś pomiędzy zielonym groszkiem a fasolą. Lekko mączysta, ale jednocześnie jędrna. Nie wiem jak to opisać
2016-02-13 16:00:47
ekkore
powiem Wam, że pierwszy raz i soczewicę świadomie, i ciecierzycę jadłam w Stanach - zawsze myślałam, że to niedobre
2016-02-13 16:01:12
ekkore
Nie wiem dlaczego spróbowałam - pewnie przepis, który przemówił mi do wyobraźni
2016-02-13 16:01:26
ekkore
i jedno, i drugie uwielbiam
2016-02-13 16:02:05
Bahati
Moi domownicy sie zajadaja ciecierzyca, a ja trzymam sie z daleka. :)
2016-02-13 16:02:24
Bahati
Z wloska kielnasa,mrozmarynem pomidorami...ponoc rewelacja.
2016-02-13 16:02:41
ekkore
skoro niezbyt dobrze działa na Twój układ trawienny - nie ma się co męczyć
2016-02-13 16:06:26
Bahati
nie mecze sie, oj nie. Jadam co mi nie szkodzi, albo co lubie na tyle, ze zniose cierpienie z godnoscia. ;)
    ekkore: Nie wiem dlaczego spróbowałam - pewnie przepis, który przemówił mi do wyobraźni
    ekkore: i jedno, i drugie uwielbiam
    Bahati: Moi domownicy sie zajadaja ciecierzyca, a ja trzymam sie z daleka. :)
    Bahati: Z wloska kielnasa,mrozmarynem pomidorami...ponoc rewelacja.
    ekkore: skoro niezbyt dobrze działa na Twój układ trawienny - nie ma się co męczyć
    Bahati: nie mecze sie, oj nie. Jadam co mi nie szkodzi, albo co lubie na tyle, ze zniose cierpienie z godnoscia. ;)

Statystyki

Na naszej stronie znajdziesz:

64193 przepisów
1243 artykułów
265278 opinii
545559 wypowiedzi na forum
149505 zdjęć
71480 zarejestrowanych użytkowników
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij