Mam ogromny problem i bardzo proszę o pomoc. Otóż ponad miesiąc temu przepisałam abonament na telefon stacjonarny na swoje nazwisko (do tej pory abonament zapisany był na mojego ojca który zmarł rok temu). Do abonamentu dołączona była neostrada, wszystkie rachunki zawsze płacone były w terminie. Jakież było moje zdziwienie kiedy w połowie września na nazwisko ojca przyszedł rachunek za zerwanie umowy z neostradą opiewajacy na prawie 1000 złotych. Interweniowałam w punkcie Telekomunikacji, trzy razy dzwoniłam na błękitną linię gdzie za każdym razem mówiono coś innego i obiecywano że ktoś się ze mną skontaktuje. W końcu jedna z konsultantek poleciła mi wysłać pismo z opisem sprawy. Obawiam się że będę musiała zapłacić ten rachunek a dla mnie to duża suma. Proszę o poradę, może ktoś ma podobne doświadczenia albo zna się na takich sprawach.
Kochana Kruszynko. Sprawdz dokladnie w dokumentach ojca jak wygladala jego umowa z telekomunikacja. Istnieje bowiem pewnien "myk" tzn. Jesli Twoj tata mial abonament tel. i pakiet neostrady wykupiony w ramach promocji, znizek (cos w stylu: placisz 1zl przez pol roku...etc.) to najprawdopodobniej mial taka umowe na minimum 2 lata. Jesli w tym czasie zmarl a Ty przepisalas wszystko na siebie, to niestety Twoj ojciec zostal potraktowany jak osoba ktora zerwala umowe i ponosi za to kare. Jesli jednak umowa wygasla przed jego smiercia i zostala automatycznie przedluzona (bez pytania o zgode - taki kraj) to mozesz spokojnie domagac sie wyjasnien, bo kara jest wtedy nieslusznie nalozona. A jesli masz oplacone rachunki i jestes w stanie je okazac, to juz w ogole powinni sie odczepic. No ale.....
Ja tez mam neo i chcialam zerwac umowe ale okazalo sie, ze bez kar sie nie obejdzie, wiec do kwietnia 2008 musze placic tylko abonamet i potem moge rozwiazac umowe( nie korzystam z tel. bo mnie w domu po prostu nie ma, mieszkam juz za granica).
Jesli jednak chcesz sie z kims skontaktowac w telekomunikacji i dokladnie dowiedziec proponuje udac sie do najblizszego salonu. Tam musza Ci wszystko wyjasnic. Mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze.
A co masz w dokumentach przepisujacych neostradę? Czy masz umowę zawartą na siebie jako przepisanie poprzedniej (kontynuacja po zmarłym) czy też jako odrębna umowę? I czy w terminie zgłosiłaś śmierć taty?
Przecież na zdrowy rozsądek umowa promocyjna wygasa wraz ze śmiercią osoby, na którą zawarta jest umowa.
Najlepiej byłoby skontaktować sie z pracownikiem jakiegoś biura regionalnego (wojewódzkiego?) - i domagać sie rozmowy z przełożonym.
A swoja drogą jak masz akt zgonu - jakim cudem masz płacić rachunek za człowieka od roku nie zyjacego?
Witam.
Miałam przez 3 lata neostrade i abonament na telefon w TPSA i powiem wam jedno to co oni wyprawiaja z klientami to jest paranoja.Ja ciagle dostawałam odsedki do zapłaty niby za nie terminowe opłacanie rachunku a wszystko w terminie płacone a nawet i przed .Ciagle pisma musiałam wysyłać o wyjasnienie bo na błekitnej lini ciągle z kim innym sie rozmawia i ciagle obiecuja cos innego.Gorszej firmy nie widziałam i jeszcze te ich ciagle telefony z namowa na nowy produkt.Pisz pismo ,skoro ojciec niezyje jak ma zapłacic kare.Tak długo sie odwoluj az odpuszcza.
Pozdrawiam
Agnieszka
Nie odpuszczaj. Jeśli przepisujesz numer na inną osobę automatycznie masz prawo do nowych promocji i to co działo się z poprzednim włascicielem Ciebie nie dotyczy. Wiem, przepisywałam numer w trakcie trwania umowy i neostradę zakładałam jeszcze raz z nowymi promocjami i nikt nie żądał opłat za zerwanie umowy. Poprzedni lokator sie wyprowadził i zbył numer na moją rzecz.
Ale rozumiem Ciebie doskonale, bo z kolei kiedy ja sie wyprowadzałam nie mogłam wyłączyć telefonu i neostrady, ciągle nękano mnie rachunkami za coś co nieistniało, za nieczynny numer, mimo że wypowiedzenie usługi złożyłam 1,5 miesiąca przed terminem. Masz rację na błękitnej linii siedzą dupki żołędne, które dużo gadają, a nie sporzadzą nawet notatki z rozmowy i nie przekażą tematu do rozwiązania dalej. Mało tego, dobiłam sie do jakiegos głównego kierownika, też dupek. Pomogła mi o dziwo jakaś panienka o wystraszonym głosie, jak powiedziała tak zrobiła i dzis już tylko przychodzą pisma zachęcające do założenia numeru i neostrady. NIGDY W ŻYCIU !!!
Nie odpuszczaj, zasypuj ich pismami, może i Tobie trafi sie człowiek, a nie PRACOWNIK TELEKOMUNIKACJI. Z całego serca Ci tego życzę.
Irena
Dziękuję z wszystkie odpowiedzi i słowa otuchy.
Dziewczyny,z daleka od tej firmy!!!,a jeszcze dalej od błękitnej lini!!! Ja wyprowadzając się z bloku na wieś,poprosiłam o przeniesienie numeru oczywiście dzwoniąc na błękitną linię.Jakaś Panienka po tamtej stronie kazała mi czekać na powiadomienie czy jest taka możliwość.Czekałam pół roku i płaciłam abonament za telefon z którego nie korzystałam,aż wreszcie zadzwoniłam z pytaniem co z tym przeniesieniem numeru,to mi powiedzieli że na razie niema możliwości technicznych i że czas oczekiwania może potrwać półtora roku, no to ja na to-jak to?mam płacić przezpółtora roku abonament za telefon z którego nikt nie korzysta?Panienka odpowiedziała że mam nie płacić,bo jestem na liście oczekujących na przeniesienie numeru.Jakież było moje zdziwienie kiedy z nowym rokiem przyszedł monit z rocznym rozliczeniem,który wzywał do zapłaty za pięć miesięcy.Oczywiście już nie dzwoniłam tylko w nerwach poleciałam do najblizszego biura TP,no i nic nie wywalczyłam,tyle tylko że na piśmie rozwiązałam z nimi umowę,ale zaległość musiałam zapłacić,a jeszcze większe było zdziwienie kiedy z następnym nowym rokiem przyszło pismo z firmy windykacyjnejże mam uregulować należność którą wykupili od TP!!! Nie będę wam pisac ile mnie to kosztowało nerw i telefonów do TP ,wysyłania ksero udowadniania że rozwiązałam umowę.....no i co?spokój do nastepnego rozliczenia rocznego i znowu monit z już innej firmy windykacyjnej i wyjaśnianie sprawy od nowa z takim skutkiem , że po trzykrotnym faksowaniu wszystkich dokumentów znowu musiałam zapłacić,że niby będę maiała już spokój!!! pożyjemy zobaczymy,bo znowu nadchodzi nowy rok wraz z rocznymi rozliczeniami,ale teraz to już chyba wysadzę budynek TP NA ZNAK PROTESTU,bo słowne wyżycie się już nie przynosi mi ulgi.A ta kołomyja trwa już 5 lat!!!!
Macie rację: z daleka od tej firmy. Niekompetencja totalna i wciąż liczą, że klientowi nie będzie się chciało dochodzić swoich praw. 3 lata temu skasowałam telefon stacjonarny, bo rachunki przebijały stratosferę chyba od samego patrzenia w stronę telefonu. Do dzis wiszą mi nadpłatę. Takich jak ja znam wielu, a firma ma klientów gdzieś.
Wiecie co,ja mam zupełnie inną sytuację.Miałam umowę na 2 lata na neostradę i osobny numer telefonu,korzystała z tego moja córka.W ubiegłym roku wyjechała na studia do Poznania i numer jej telefonu i neostrada była zbędna.Ja korzystam z blueconnectu.Zadzwoniłam na błękitną linię i naliczono mi karę -680 zł.Według obliczeń bardziej opłaciło mi się zapłacić tę karę niż abonamet za 10 miesięcy.Napisałam psmo o odłączenie telefonu i neostrady.Poprosiłam,żeby karę rozłożno i na raty.Telefon odłączyli,ale rachunku na karę nie przysłali.Myślałam,że może przyjdzie po okresie kończącym umowę,czyli w czerwcu 2007.Mamy paździerik i nic.Sama nie wiem co mam robić.Nie mam rachunku ,który mogłabym zapłacić.W tym czasie dzwoniłam na błekitną linię parę miesięcy po odłączeniu i powiedziano mi,że mam czekać na fakturę.Czekam.Tylko jak długo.
To nie jest niekompetencja, tylko świadome działanie mające na celu tylko interesTPsa. Klamią w błekitnej linii jak z nut, licząc,że abonent uwierzy, wystraszy się, zapłaci itp.Ta firma to jedna wielka masakra! Niestety dalej tak będzie, bo praktycznie jest monopolistą.Ty odpowiadasz tylko za to, co jest w twojej umowie jako abonenta.Nie możesz odpowiadać za osobe nieżyjącą!
Dodam tylko jedno - nie daj się, zasypuj ich pismami, zawsze pytaj o nazwisko osoby, z którą rozmawiasz i nie daj się zastraszyć sądem - to tylko rutynowe pisma, które rozsyła jakaś panienka bez znajomości sprawy! Nie będę opisywać naszych przygód z TP, bo schemat zwykle jest podobny, ale postawiliśmy na swoim, chociaż trwało to ponad pół roku. Życzę powodzenia i nie denerwuj się, bo nie warto
1. Jesli rachunek jest na nazwisko Taty - olej to - niech sobie walcza
2. wszelka korespondencje do TPSA pisz z kopia do UKE - juz ten fakt spowoduje wieksza ostroznosc w formulowalu roszczen przez TPSA
Hura!!! Dzisiaj dostałam odpowiedż z tpsa. Rozpatrzyli pozytywnie moją reklamację a nawet serdecznie przeprosili za bezpodstawne naliczenie kary. Odetchnęłam z ulgą bo ta sprawa męczyła mnie już ponad miesiąc.. Pozdrawiam!!!
Oooooo. Cud w Telekomunikacji. Bardzo sie cieszę, że masz z głowy.Pozdrawiam.
To świetnie! Chyba masz dobrą passę, bo to żadkość takie pozytywne załatwienie sprawy z TP. Proponuję jeszcze zagrać w totka :-)
Smakosiu, może masz rację, zaraz pędzę do kolektury