Listy ze wsi do miasta. 013 25.07.200
Po kilku dniach nieznośnego upału nad Lubczykowem przeszła okropna burza.
Nagle zerwał się wiatr o sile huraganu. Wyskoczył niespodziewanie zza lasu niczym przysłowiowy diabeł z pudełka. Porwał i poniósł w pola wszystko co nie było fest zacementowane albo przybite gwoździami. Wczasowe parasole od słońca pofrunęły razem z gaciami i pościelą, co się suszyły na sznurze. Kto tylko w tym momencie był na dworze, natychmiast miał oczy pełne piasku, którym miotło nie wiadomo skąd. Tu dookoła lasy i łąki a tu tumany piachu, kurzu i Bóg raczy wiedzieć czego jeszcze. Aż dziw jak mocno można zebrać po gębie od niewinnej na pozór mieszaniny gazów jaką jest powietrze.
Gdy nawałnica ucichła pojawiła się Bernatka. Jechała na rowerze w poszukiwaniu ogromnych płacht folii z tworzywa sztucznego, którą w zabezpieczeniu przed deszczem było przykryte już prawie suche siano. Zapytała czyśmy owych folii nie widzieli i była bardzo rozczarowana negatywną odpowiedzią.
Sami byliśmy tak zajęci ratowaniem tego co nasze, że nie przyszło nam do głowy aby śledzić co się dzieje z jej majątkiem. Stojącym przed gankiem rozkładanym stolikiem wietrzysko miotnęło aż na pola Antona. Pranie ze sznurka na szczęście zatrzymało się na rozłożystej śliwie rosnącej tuż za płotem. Parasol od słońca zdążyłem schować do sionki.
Mówię do mojej Lubczykowej – wiejemy bo tu zaraz będzie wiało i łaps za parasol. Ona na to – jak zwykle przesadzasz. No i zupełnie niepotrzebnie tym razem ja miałem rację. Widziałem co się dzieje na niebie i jako stary ratownik i żeglarz, wiedziałem co się święci. Rzecz się stała tak gwałtownie, że ledwo zdążyłem schwytać jeszcze oba nasze składane krzesełka, które właśnie chciały odlecieć w nieznane. Wpadliśmy na naszą werandę i rozdziawionymi buziami patrzyliśmy zza okien co nawałnica niesie ze sobą w przestworza.
Jak szybko się burza zerwała, tak niespodziewanie zamieniła się w spokojny deszcz. Popadał kilkanaście minut i na niebie znowu pojawiło się palące słonce.
Z zatroskana Bernatką wdaliśmy się w krótką (jak się na początku zdawało) pogawędkę. Trwała ona dobra godzinę – znaczy ta pogawędka, bo po naszej rozmówczyni widać było wyraźnie, że się do domu nie spieszy.
Przy tej okazji dowiedzieliśmy się – „jak to wg niej było” z tym romansem jej najmłodszego syna. Kto nie czytał, odsyłam do poprzednich listów.
Mama stwierdziła, że wiedenka miała na młodzieńca zgubny wpływ. Wcale a wcale nie szło jej o różnice wieku na niekorzyść. Na czym polegał ów zgubny wpływ, tego nie zdążyliśmy się dowiedzieć.
Skutek brutalnie zerwanej przygody jest taki, że młodzian nie ma żadnych zainteresowań. Albo pracuje, albo pije, co należy rozumieć tak, że jak kończy pracę to zaczyna pić. Rano w staje i idzie do roboty, a po robocie stale mamy do czynienia ze znanym perpetum mobile.
Z nowej nieformalnej synowej też jak się okazało nie jest zbyt zadowolona. Piszę nieformalnej, bo od maja dziecię już kwili a ślubu jak nie było tak nie ma.
Tamta niedoszła szynowa była wielką domatorką. Nie chciała chadzać ani na dyskoteki ani na okoliczne potańcówki. Siedziała kamieniem w domu ze swą niedoszłą teściową, co jak wiemy źle się dla niej skończyło.
Ex teściowa stwierdziła, że wolała tamtą cichą i spokojną bo ta nowa, zbyt często ma swoje zdanie.
I weź tu człowieku poznaj się na tym, czy to co akurat robisz wyjdzie ci w przyszłości na dobre.
Drogi lubczyku toż to są ploty ze wsi oj nie ładnie, nie ładnie taki duzy chłopczyk a tok nie ładnie się bawisz.
Ale wiesz nawet to robią się fajne klimaty.![]()
pozdrawiam
Użytkownik spajdermen napisał w wiadomości:
> Drogi lubczyku toż to są ploty ze wsi oj nie ładnie, nie ładnie taki duzy
> chłopczyk a tok nie ładnie się bawisz.Ale wiesz nawet to robią się fajne
> klimaty.pozdrawiam
Zawsze mogie przestać. Wystarczy jedno słowo
No nie! Zaraz mnie coś trafi! Jedno ble ble a Ty już. Ja Ci "przestanę"! Mało ludzisków czeka na kolejne odcinki? Chcesz żebyśmy przyjechali do Lubczykowa i Ci do tyłka nakopali? ;-) No! Żeby mi to było ostatni raz
Smakosia ma rację! Ani się waż przestawać pisać
. Wprawdzie nie wpisuję się pod każdym listem, ale czystam wszystkie i uważam, że są świetne. A jak komuś się nie podoba, to nikt nikogo nie zmusza do czytania. Pisz, pisz, pisz........
Ja się tylko ino ciutkę przekomarzam
Ja tez każdy list czytam chociaz nie zawsze cos piszę.
Użytkownik as napisał w wiadomości:
> Ja tez każdy list czytam chociaz nie zawsze cos piszę
Stanowczo jest mi brak przy postach na forum rubryki z ilością wyświetleń. Wtedy autor watku i bez odpowiedzi wie z jakim zainteresowaniem się spotkał. A więc prośba do zarzadzajacych stroną - WŁĄCZCIE PROSZĘ LICZNIK WYŚWIETLEŃ!
Moja droga jak Ty masz prawo napisać, że to piasanie podoba Ci się tak ja mam prawo napisać że coś mi się nie podoba,
Uważam że bardzo delikatnie oceniłem te listywiec nie prowokuj mne, człowiek pisząc swoje liściki, musi być świadomy tego też że będzie oceniany wiec nie rozumiem Twojego oburzenia.
serdecznie pozdrawiam spajdermen.
Tak to już często bywa, że jak coś dobrze i ciekawie napisane, zahacza o voyeryzm. Jak świat światem ludzie lubili ploty, grunt żeby służyły czemuś dobremu. Te na pewno do takich można zaliczyć. Bawią i budzą ciepłe uczucia w stosunku do bohaterów - mieszkańców Lubczykowa.
Ot i okazuje się, że hasło "felietonista jest jak koza, co na pochyłe drzewo skacze" działa w obie strony. Bo i dzierżącemu pióro nie raz coś na kark albo i na głowę wlezie :D
Użytkownik spajdermen napisał w wiadomości:
> Moja droga jak Ty masz prawo napisać, że to piasanie podoba Ci się tak ja mam
> prawo napisać że coś mi się nie podoba,Uważam że bardzo delikatnie oceniłem te
> listywiec nie prowokuj mne, człowiek pisząc swoje liściki, musi być świadomy
> tego też że będzie oceniany wiec nie rozumiem Twojego oburzenia.
>
>
>
> serdecznie pozdrawiam spajdermen.
A czy cztałaś co napisałem w wypowiedzi Nr 7? ![]()
Cała ta odcinkowa historia opatrzona jest wstępem, w którym wyraźnie pisze, że cały ten powstający tekst, czytając powinno się traktować z przymrużeniem oka
![]()
Całuski z upalnego Lubczykowa (a ja - za przeproszeniem choroba, mam na dodatek letnią grypę
)
Tadeusz ales pojechał po bandzie..... to facet hihihi. Nie sądzę żeby Twoje całuski spodobały mu się. A tak na marginiesie nawet z przymróżeniem oka czasem z ironią przesadzasz.
Użytkownik bea39 napisał w wiadomości:
> Tadeusz ales pojechał po bandzie..... to facet hihihi. Nie sądzę żeby Twoje
> całuski spodobały mu się. A tak na marginiesie nawet z przymróżeniem
> oka czasem z ironią przesadzasz.
No przeca pisze do mnie jak do dziewczyny ![]()
Nie widzę powodu, żeby moją odpowiedź traktować jako ironię
Mam nadzieję, że nie złapałes świńskiej grypy. A tak na poważnie to napisz mi czy duzo osób w Austri choruje na świńską grypę. Moja siostra się tam wybiera i martwię się o nią (a może i osiebie:P).
Użytkownik as napisał w wiadomości:
> Mam nadzieję, że nie złapałes świńskiej grypy. A tak na poważnie to napisz mi
> czy duzo osób w Austri choruje na świńską grypę. Moja siostra się tam
> wybiera i martwię się o nią (a może i osiebie:P).
Na początku trąbiono o tym w radiu, TV i gazetach co minutę. Teraz ucichło i na ten temat nic się nie słyszy.
Ja się beztemperaturowo uskarżam na ostre zapalenie gardła, bóle mięśni pleców i karku.
P. Lubczykowa właśnie kończy z tego wychodzić a mnie rozebrało na dobre.
Stosuję aspirynę, neoangin i kołderkę.
Użytkownik hiacynta napisał w wiadomości:
> Koketeeeeria!
Widać, że przed Tobą nic się nie ukryje
Całuski ...... jak widzisz każdy może się pomylić, teraz gdy przeczytałem 7 odcinek już wszystko rozumem i jak widzę to Twoje pisanie nikomu nie szkodzi, ludziska czytają, a to dobrze!
To przeciez 13 odcinek i może dlatego tyle zamieszania, ale już masz to zasobą, wiec życzę Ci powrotu do zdrowia.
Spajdermen.
Użytkownik spajdermen napisał w wiadomości:
> Całuski ...... jak widzisz każdy może się pomylić, teraz gdy przeczytałem 7
> odcinek już wszystko rozumem i jak widzę to Twoje pisanie nikomu nie szkodzi,
> ludziska czytają, a to dobrze!To przeciez 13 odcinek i może dlatego tyle
> zamieszania, ale już masz to zasobą, wiec życzę Ci powrotu do
> zdrowia.
> Spajdermen.
Dziękuję
Właśnie tak mnie rozebrało, że natychmiast wracam pod kołdrę
Szybkiego powrotu do zdrowia.
Czekam na dalsze listy