Jesteś tutaj: Strona główna / Forum / Gawędy o jedzeniu / Katastrofy kulinarne.

Forum

Katastrofy kulinarne.

Autor: dagusia_29
Data: 2010-10-03 20:49:17

Tyle piszemy o wspaniałych potrwach i o tym jak nam smakowały. Może dla odmiany napiszcie o tym czego już nigdy nie zjecie co nie nadaje się do zjedzenia.

Autor: Rzymianka
Data: 2010-10-04 09:28:51

Różne są preferencje smakowe, co dla jednych jest rarytasem, dla innych  może być niejadalne. Np. przez moje gardło nie przechodzą " owoce morza " ,ale ryby bardzo lubię . Pozdrawiam !

Autor: ekkore
Data: 2010-10-04 10:15:01

Co do owoców morza mam podobnie.

w tym roku jadłam kraby (te malutkie z Morza Północnego).
Obiektywnie pyszne - delikatne, mięciuteńkie...pod warunkiem, że je jadłam z zamkniętymi oczami. Normalnie - wszystko wracało do góry- odnóża są obrzydliwe...jak mnie ktoś poczęstuje - zjem. Ale wiem, że dobrowolnie sama nie sięgnę

Autor: malka200
Data: 2010-10-04 10:48:15

no mnie niestety nie smakuje sushi, wiem że się tym wszyscy zajadają, ale nie mój smak.

Autor: trylobicik
Data: 2010-10-04 14:29:50

NIe wszyscy. Ja też tego nie lubię. Surowe ryby z wodorostami to nie jest to, co mi podchodzi. Może będę mało oryginalna, ale od sushi zdecydowanie wolę schabowego z kapustą. No cóż - wychowałam się w Polsce, nie w Japonii. Ślimaków i małż też nie lubię. A jak jeszcze pomyślę, co przechodzi przez małże, to mnie odrzuca zupełnie.

Autor: Dorotaxx
Data: 2010-10-04 15:09:54

Użytkownik dagusia_29 napisał w wiadomości:
>  napiszcie o tym czego już nigdy nie zjecie co nie nadaje się do

> zjedzenia.

 

W życiu nie zjem:

-tatara,

-flaków,

-podrobów typu : serduszka,płucka,nerki

 

 

aaaa i jeszcze jedno.Mam odruch wymiotny jak widzę u kogoś na talerzy ozór cielęcy lub jak pokazują w programach kulinarnych jak ktos obgryza kurze łapki brrr

 

 

Autor: Figutka
Data: 2010-10-04 16:51:06

A ja tatar i flaki chętnie jadam. Natomiast na pewno nie zjem czerniny- dla,mnie obrzydliwość. Co do podrobów to mam podobne zdanie jak Ty- ale mam znajomego, który się nimi zajada;)

Autor: reniapos
Data: 2010-10-04 17:43:46

Nie jadłam nigdy i nigdy nie zjem
surowej ryby z wodorostami
krewetek
ślimaków
małż
surowego miesa w postaci nawet najdelikatniejszego tatara
żabich udek
a teraz to co jadłam i więcej nie będe
salseson, bo w nim są kawałki uszu
płucka na kwaśno, ani na żaden inny sposób
żołądki drobiowe
ogony wieprzowe ani wołowe
nerki
i jest jeszcze mleko którego nie cierpie ale nie wyrzekam się tego napoju bo zimne z plackami ziemniaczanymi mogę wypić ale nie slkepowe.

Autor: K-rin-k
Data: 2010-10-05 11:45:59

Nigdy więcej wątróbki pod żadną postacią (koszmar jeszcze z przedszkola), podobnie jak bobu i zupy z kalarepy. W życiu nie tknę flaków wołowych...

Autor: jacqueline
Data: 2010-10-11 22:32:09

Wątróbka.. Też nie znosze... Wszystko, wszystko zjem. Ale do wątroby mnie nikt nie zmusi

Data: 2010-10-11 20:38:24

1. czernina
2. sushi
3. mózdzek, serduszka, zoladki
4. wiekszosc owoców morza
5. nie lubie smazonych ryb

Autor: darai
Data: 2010-10-12 12:51:07

Nie lubię wybitnie surowych jabłek i kalarepy. Krupniku nie lubię, ale zjem jeśli gotuje go Matula by nie sprawić jej przykrości. Surowe mięso jadłabym namiętnie gdybym mogła, czerniny nie jadłąm bom tchórz, ale pewnie bym spróbowała.

Autor: matani
Data: 2010-10-13 20:59:29

Ha ha, w tym kontekście moja podróż służbowa do Włoch pod względem kulinarnym była sporą katastrofą.


Dzień pierwszy lunch - kelner tłumaczy, że mają bolognese "con cavallo". Hę? Mój włoski nie jest szczególnie rozwinięty, ale pytam Włochów i słyszę, że dobrze myślę, że to konina. O, w życiu! Poprosiłam o sosik warzywny :)

Pizza 4 sery (quattro formaggi) skończyła się straszeniem muszli klozetowej .

Kolejny lunch - klient uszczęśliwił nas zamówieniem sałatki z owoców morza dla wszystkich. Z grzeczności "łyknęłam" kalmara i czułam jak mi zalegał przez baaardzo długo.

O giczy cielęcej nie wspomnę, bo jej niejadalność złożyłam na karb tego, że Włosi chyba nie umieją obchodzić się z mięsem, ani go doprawiać.

Za to, jeśli ktoś nie próbował jeszcze ryby pieczonej w soli to wiele stracił (cała ryba oczywiście patroszona itd. jest obłożona całkowicie warstwą soli, i do piekarnika, sól powoduje że ryba piecze się "we własnych sokach", niebo, i nie jest słona)

Podróż miała miejsce ładnych kilka lat temu, ale te "niezapomniane" wrażenia kulinarne pozostaną w mojej pamięci na wieki ;)

Autor: anqe
Data: 2011-11-13 20:45:35

a ja uważam, że pizza 4 sery w wydaniu włoskim jest idealnie skomponowana i tak idąc tropem swojego uwielbienia postanowiłam takąż pizze zamówić we francuskiej pizzeri - i tam porażka owszem serów były 4 tyle że mozarelli, fety i żółtego po 10% a pozostałe 70% stanowił zielony peśniowy obrzydlistwo takie że szok

lubię sery plesniowe i te białe łagodne i niebieskie czy zielone ale na ząb nie zaś w takim przesycie i to na ciepło ich specyficzny "aromat" unosił sie w promieniu kilu metrów nawet na powietrzu

Autor: matani
Data: 2011-11-15 13:30:34

He he, ja takiej pizzy skosztowałam w Mediolanie, niestety jak się okazało prowadzonej przez Chińczyków (bez urazy) i skończyło się.... e, niech będzie, że niestrawnością (oszczędzę szczegółów). Nie wiem co oni tam wrzucili, niby były 4 sery, ale...

Autor: Czeslaw
Data: 2010-10-13 21:43:37

Kawa + 4 łyżeczki soli (pomyliłem cukier z solą) Brrrr ....

Autor: Wkn
Data: 2010-10-13 23:40:19

Kawa + 4 łyżeczki cukru :D Jak można pić taki ulepek :)

Autor: Czeslaw
Data: 2010-10-14 09:50:04

Wydaje mi się, że na kubek 0,5l to nie jest dużo :-) Herbatę z cytryną słodzę 1,5 łyżeczki na taki sam kubek.

Autor: boroweczka25
Data: 2010-10-14 14:11:19

Od dawna nie słodzę ani kawy ani herbaty, nie przełknę posłodzonej.

Autor: renataz36
Data: 2010-10-15 10:08:15

No nie moja sprawa ale jednak uważam że trochę przesadzasz Czesław i 4 łyżeczki nawet na 0,5 l kubek to jednak o 2 za dużo.
No ale co kto lubi haha, ja nie słodzę ale też nie pijam czarnej kawy tylko zabielaną mleczkiem

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-16 21:56:16

Kawą z solą uraczył mnie kiedys mój małżonek. Brr.. Dziś ja zamiast cukru do ciasteczek dodałam soli. Zdarzyło mi sie to już 2 raz w życiu.
Niedawno stłukłam pojemnik no sól. Tymczasowo sól wylądowała w takim samym pojemnku jak cukier i stąd ta pomyłka. Na moje szczęście córka w porę się zorientowała. Na szczęście miałam jeszcze masło w lodówce. :)

Autor: as
Data: 2010-10-16 21:59:39

Herbata z wodą po gotowaniu parówek. Może być? Raz tak zrobiłam jak byłam młoda. Wodę zagotowałam w rondelku (nie w czajniku). Rondel był słabo umyty po gotowaniu parówek:D

Autor: as
Data: 2010-10-15 10:29:44

Do mojej kulinarnej wpadki nie doszło tylko dzięki mojej czujności:) Kilka lat temu robiłam na Wigilię barszcz. Tata podał mi butelkę kiszonego barszczu z moich przepisów. Tylko On ma zwyczaj nie robić wg przepisu tylko na oko co mi się nie podoba. Gdy miałam już go wlać najpierw skosztowałam. smak był paskudny. nie czułam tam żadnych buraczków.  Dobrze, ze miałam inne składniki i mogłam inaczej ten barszcz skończyć. Butelki nie wylałam tylko oddałam tacie. Po jakimś czasie skosztował i powiedział, ze się pomylił i dał mi zamiast barszczu sok z czarnej porzeczki, którego nie lubię. Chociaż ja tam nawet tej porzeczki nie czułam.

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 14:32:51

Ja lubie naprawdę wszystko, chetnie eksperymentuje.Jeżdzę po swiecie, podjadam i tu i tam. to wszystko ciekawe i rozwijające Nigdy nie upieram się zanim nie spróbuję. No i nie zjem więej: czeriny, żurku na dudkach i móżdźku. Ślimak, żaby, ogony, cynadry i cynaderki sa pyszne, ale toto to ...brrr((((

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-15 14:52:34

co to są dudki ?

Autor: jareksz
Data: 2010-10-15 14:53:42

płucka?

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-15 14:56:50

bleee mój tato napłuckach gotował żur. Tak śmierdziało w domu że trzeba było się ewakułować ;)

Autor: jareksz
Data: 2010-10-15 15:03:52

Tatowie tak mają:) Ja też pozwalam sobie na takie ekstrawagancje jak biały barszcz z płuckami, choć rzadko. Do jedzenia nie zmuszam:):):)

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-15 15:19:14

nas tato też na szczęscie nie zmuszał do konsumpcji

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 20:17:08

No właśnie. To płucka.Brrr.Nawet koty spod mojego śmietnika odwróciły sie ogonami na ten zapach. O smaku nie wspomnę.Brrr.

Autor: jareksz
Data: 2010-10-15 22:30:47

Nie znacie się:)

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 22:34:28

Z kotami? Oczywiscie, ze sie znamy.Zawsze im cos podrzucam do jedzonka, jak mam))Fajne te koty- charakterne)))byle czego nie zjedzą)))

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 05:39:29

Co prawda, jak sama gotuje flaki, czy przygotowuje jelita na kiszkę, to pewnie koty też wieją))Zapach jest " przeuroczy")))Ale, jak tylko czyszczę rybki to zawsze im cos tam podrzucam, to się nie obrażają))

Autor: jareksz
Data: 2010-10-16 09:22:27

No właśnie:) Świeże płucka, dobrze umyte, pierwszą wodę się wylewa... No w czym to gorsze od flaków?

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 21:16:57

Umiem robic i raz na 3 lata siedzę cały dzien-bo akurat mnie najdzie- i robię cynaderki. Cynadry też kiedyś jadłam, nawet dobre))Ale płucka to jakis taki(sorry) zgniły) zapaszek mają.Nigdy nie jadłam pierogów z dudkami, a słyszałam, ze dobre. Może czas spróbować))Mama mojej koleżanki kontrolowała  (PiSPAR) m inn. rzeźnie. Zawsze kupowała u nich- sorry za wyrażenie- świńskie ryjki i policzki. To była autentyczna pychota)))

Autor: jareksz
Data: 2010-10-18 10:19:26

Co do ryjków, to nie zapomnę sceny sprzed lat. Babcia z mężem się wykłócali, czy wybija się zęby, czy nie. Babcia oczywiście zrobiła w tajemnicy po swojemu i wyrąbała trzonowce. Po ugotowaniu, to jakaś kapusta była, małżonek stwierdza: no i widzisz! mówiłem, że się rozgotują.

Autor: majolika
Data: 2010-10-18 12:26:50

)))

Autor: majolika
Data: 2010-10-18 12:34:29

PS.Ryjki to te glutki , gdzie są dziurki od nosa.Policzki to wiadomo.
A to o czym piszesz to tzw głowizna i podobno faktycznie dodaje się ją do kapusty. Ogonki też)))Ale, że bez zębów to pierwsze słysze, może dlatego, żeby samemu nie stracić uzębienia)))

Autor: Lucynao
Data: 2010-10-15 16:09:21

Ja tez chyba wszystkiego juz spróbowałam: ostrygi, udka żabie uwielbiam, ślimaki też, ośmiornice i kalmary to mój rarytas ale nie zjem kisielu owsianego....a podobno jest bardzo zdrowy.

Data: 2010-10-15 19:27:44

Moją wpadką kulinarną było posłodzenie ziemniaków, niestety nie dały się zjeśc.

Wszyscy piszą, to zjem, tego nie, a ja myślę że nikt z nas nie zaznał jeszcze głodu, jakby każdy z nas nie jadł z tydzień, wtedy wszystko by smakowało:) i nikt by nie wybrzydzał.

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 20:31:52

Zaznał, zaznał...Kiedyś głodzili nmnie w szpitalu 2 tyg. Tylko glukoza do żyły. Nawet wtedy nie zjadłabym żurku na dudkach))Był jeden fajny skutek tego wygłodzenia-zaczęłam rozróżniać smaki poszczególnych składników potraw.I pozostało mi to do dziś.A dutków nie dotknę, oczywiscie nie tych z portfela)))

Data: 2010-10-15 20:41:25

W pierogach z kapustą i mięsem zjadłabyś dudki ze smakiem:) nawet byś nie poznała że tam są, tak samo w krokietach , czy kaszance swojej roboty:)

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 20:55:31

Słyszałam faktycznie,że w pierogach są OK.Ale się bojam)))Cuś, jakuś nie mam ochoty)))

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 21:00:01

Flaki też nie pachną fijołkami, czy prawdziwa kiszka ziemniaczana. Ten zapach wrażliwego odstraszy na kilometr, a to mnie nie odpycha. Ale dudki?!!! No cóż jadłam już wiele dziwactw.Najciekawsze jest to, że najczęściej pierwszy raz nie smakują(np. flaki, kawior, oliwki itp)ale za drugim razem, hm...oj jakie to dobre!Chyba mam alergię na dudki(nie mylić z dutkami-te baaaardzo lubię)))

Data: 2010-10-15 21:20:44

Ja bardzo lubię dudki, dodaję nie raz do pierogów z mięsem i kapustą, wcale nie śmierdzą przy gotowaniu, uwierz mi, flaki dużo gorzej cuchną:)A jakie są dobre, bardzo lubię tatara, ozory w sosie chrzanowym, oliwki też:)

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 21:41:39

Baa, ozorki! Mniam! Trudno je dostać, ale ja mam w Zatorzance znajomego rzeźnika))Czasem mi zostawi.Pyyychota!Oczywiście mówię o wołowych.Kiedyś wprosił sie do mnie kolega na żarcie. Pomyslalam- oj czekaj to ja cie ugoszczę. W menu były ozory, swińskie szy i ogony wolowe.Żarł, jak sloń. Na koniec dowiedzial się, co zjadl. Chciałabyś zobaczyć jego minę))))

Data: 2010-10-15 22:16:59

Szkoda że nie widziałaś mojej miny, jak zjadłam duszoną nutrie w sosie:) i mi później powiedzieli.

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 22:31:10

)))

Autor: majolika
Data: 2013-03-07 14:33:29

Nigdy tego cymesu nie jadłam, ale słyszałam,ze to całkiem dobre, jesli mieso wodnego szczura może być dobre))

Autor: Shanna
Data: 2010-10-15 22:48:53

Tez mialam okazje jesc nutrie. Nie powiem, ze bylo pyszne ani, ze okropne. Po prostu dalo sie zjesc. Danie specyficzne.
Powiedzcie mi tylko co to sa te dudki? Na mysl przychodza mi tylko skwarki

Autor: as
Data: 2010-10-15 22:50:21

Smakowała zanim się dowiedziałaś?

Autor: Shanna
Data: 2010-10-15 22:54:20

W moim przypadku wiedzialam co jem. Co do smaku - mialam obojetne podejscie. Zjesc sie dalo, ale o dokladke nie poprosilam ;)

Data: 2010-10-16 10:50:22

No właśnie że smakowała, ale jak się dowiedziałam co zjadłam , miny wesołej nie miałam:)) Potem już nigdy więcej, nutri nie jadłam.

Autor: as
Data: 2010-10-16 10:54:45

Ja kiedyś jadłam gulasz z sarniny. Też był dobry zanim się dowiedziałam z czego to było. Świadomie i dobrowolnie nie zjem dziczyzny. Widzę w niej źródło strasznych chorób.

Data: 2010-10-16 12:13:51

Dlatego trzeba kupowac mięso badane :)

Autor: as
Data: 2010-10-16 14:45:05

Skąd mam mieć pewność czy było badane. Wiem, że nie mam pewności czy świnia lub kura był badana ale zwierzęta te nie biegają nie wiadomo gdzie. Są na jednym terenie więc ryzyko jest mniejsze.  

Autor: Manciocha
Data: 2010-10-16 15:33:01

Ja kupuje dziczyznę w sklepie Lasów Państwowych przebadane i nawet nie drogo.

Autor: tineczka
Data: 2010-10-16 21:39:10

No tak, jak sie nie  ma wiedzy to diabel straszny:)))))))) Dziczyzna jest najzdrowszym miesem! Jedz sobie swinie chodowane na hormonach, napewno Ci na zdrowie wyjdzie:))))))))

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 21:43:45

Potwierdzam. Dziczyzna jest b. chuda i zdrowa. Oczywiście przebadana uprzednio.W mojej pracy od czasu do czasu są imprezy mysliwskie. Pieczone dziki. Przepyszne!Ale sa uprzednio peklowane i z dodatkiem tłuszczu, bo sa tak chude, że aż wiórowate.Ostatnio był nadziany kaszą gryczana ze sliwkami. no...czy ja wiem.Oryginalny w smaku.

Autor: as
Data: 2010-10-16 22:00:49

Wścieklizna , tasiemce, włośnica i inne . Smacznego. 

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-16 21:52:26

Nie wiem jak w przebadanym i kupionym z dobrego żródła mięsie można znaleźć zródło chorób no ale ..

Autor: as
Data: 2010-10-16 22:03:55

Wiele osób samemu upoluje zwierzę i je przygotowuje na obiad.Skąd wiesz czy to którym Cię częstują takim nie jest. Szef mojego męża jest myśliwym i częstował go  kiełbasą z dzika. Oczywiście musiał dodać tłustej wieprzowiny bo byłoby za chude. Nie sądzę by mięso dawał do zbadania najpierw.

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-16 22:05:43

As nigdy nie jadam miesa z niewiadomego żródła które nie było zbadane nigdy

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 22:12:42

W okolicy, gdzie mieszkam jest zagłębie grzybowe rybne i mysliwskie. Dziczyzne można kupić w specjalnych sklepach.Jest przebadana.Jeszcze w czasach studenckich pieklismy na imprezy dziki, barany itp. Wszystkie kupowaliśmy w centrali mysliwskiej.Taki pan nam je marynował i przygotowywał.
Jest bardzo smaczna, ale zawsze przebadana.W tych mysliwskich sklepach sprzedają też wędliny. Są b. drogie i myślę, że w tych czasach ubadziane chemią niestety.

Data: 2010-10-16 23:47:09

Kiedyś był taki program w tv, że ludzie kupili w państwowym sklepie u rzeźnika kiełbasę z dziczyzny i wszyscy byli chorzy. Jak  Cię ktoś zaprosi na wesele, też możesz się zatruć, nie wiesz z jakiego mięsa są potrawy, a nikt zaświadczeniem się nie okazuje:) Ile jest takich przypadków, że ludzie grupowo się zatruwają. Mój mąż nigdy nie jada poza domem, nawet jak jest bardzo głodny , to kupi sobie ewentualnie suchą kajzerkę, lub jakiegoś batona. Kiedyś zjadł na mieście rybę i bardzo mu zaszkodziła, od tamtej pory woli nie ryzykować.

Autor: lolopopa
Data: 2011-11-13 16:54:02

W bardziej odległych czasach (nawet kilka lat temu) przepisy nie były tak rygorystyczne jak w chwili obecnej, teraz nikt nie ryzykuje (trychinoza).

Oczywiście niezbyt świeże mięso można spotkać wszędzie

Autor: lolopopa
Data: 2011-11-13 16:49:10

Mięso z dzika badane jest w kierunku włośnia (nie dotyczy kury, sarny itd.), dokonując zakupu z pewnego źródła masz pewność, że było poddane badaniu.

Autor: piegusowa
Data: 2012-12-07 20:51:57

Kiedy czytam takie rzeczy, to chce mi się wyć z powodów o których z wrodzonej kultury nie wspomnę, więc lepiej nie komentuję...

Autor: piegusowa
Data: 2012-12-07 20:53:31

Ja kiedyś jadłam gulasz z sarniny. Też był dobry zanim się dowiedziałam
z czego to było. Świadomie i dobrowolnie nie zjem dziczyzny. Widzę w niej
źródło strasznych chorób.

Kiedy czytam takie rzeczy, to chce mi się wyć z powodów o których z wrodzonej kultury nie wspomnę, więc lepiej nie komentuję...

Autor: Animozja
Data: 2010-10-18 08:55:44

Schabowy z ćwikłą. Okropny zestaw, wytworzył się jakiś dodatkowy smaczek, blee...
Słodzone pomidory.
Sałata ze słodką (tzn. posłodzoną) śmietaną na sposób stołówkowy.
Barszcz czerwony, czarnina na słodko. 
Ogórki małosolne z miodem.
Awokado pokropione sokiem cytrynowym. Przecież to już nie smakuje jak awokado! A niech sobie ciemnieje, byleby pozostało sobą.

Nie lubię dokładania do wszystkiego na siłę melisy, nawet jako przystroju, nie pasuje mi do większości deserów, a wystarczy popatrzeć na zdjęcia w gazetach - melisa niemal przy wszystkim słodkim. W ogóle jestem zdania, że przystrój powinien być jadalny i komponujący się z potrawą. 

Data: 2010-10-18 09:31:07

Lepsze do deloracji deserów, są listki mięty, melisy też  nie lubię w deserach.

Autor: TrendCenter
Data: 2012-12-07 19:48:06

Schabowy z ćwikłą. Okropny zestaw, wytworzył się jakiś dodatkowy
smaczek, blee...

Z ćwikłą może niekoniecznie, ale z zasmażanymi buraczkami jest super. Ale jeszcze większą porażką jest smażenie schabowych (i w ogóle wieprzowiny) na oleju. Według zasad sztuki kulinarnej wieprzowinę smaży się wyłącznie na smalcu, pozostałe mięsa na klarowanym maśle. Nigdy na tłuszczu roślinnym, bo zmienia smak mięsa. Olej jest dobry tylko do smażenia ryb i warzyw.

Autor: majolika
Data: 2013-03-07 06:31:53

Podobno tak jest, ale ja , jak wielu wyeliminowałam smalec z kuchni ze wzgledów zdrowotnych.Tylko raz na kilka lat bierze mnie "oskoma" i robie smalczyk domowy ze skwarkami.Potem go pożeramy i na kilka lat spokój.))

Autor: Isis-Sothis
Data: 2011-11-12 22:42:00

W życiu bym nie zjadła owoców morza, pomidorów, ogórków, chrzanu.

Autor: daga26
Data: 2011-11-13 00:34:37

ja nie zjem nigdy szpinaku i sera z plesnia :P...................a katastrofe to mialam wczoraj wieczorem rolada pekla i troche masa serowa sie wylala ale co tam i tak wszystko idzie do brzucha:D

Autor: beata66
Data: 2011-11-13 16:40:46

Jako dziecko na widok szpinaku dostawałam torsji. Dziś przyrządzam mnóstwo potraw ze szpinakiem i serem pleśniowym. Ale jak wiemy, o gustach (tym bardziej kulinarnych) nie dyskutujemy :) Pewnie masz jakieś ulubione potrawy i szpinaku czy tego specyficznego sera jeść nie musisz. Pozdrawiam!

Autor: alicja_bt
Data: 2011-11-13 09:05:38

Nie zjem zupy mlecznej z cukrem.Na cieście nie cierpie cukru pudru.

Autor: Laugasel
Data: 2011-11-13 11:40:08

Islandzkie rolnictwo jest nastawione głównie na hodowle owiec. Ich lambarairi naprawdę jest pyszne zarówno z grylla jak i tradycyjnie z piekarnika. Co rocznie zamykany jest sezon związany z owcami zakończony balem. A na balu głównym daniem były głowy baranie przedzielone na połowe i uwędzone i do tego różne sosy. Ponoć pychota, ale ja nie lubię jak jedzenie patrzy na mnie.

Autor: alicja_bt
Data: 2011-11-13 15:08:51

Ja nie jem jak się rusza ,a zwłaszcza galaretek czy to wytrawne , czy słodkie.

Data: 2011-11-13 16:31:13

A to moje niejadalne dania:

- czernina,

- gęsina,

- kaczki,

- królik,

- nutria,

- głowizna,

- konina,

- podroby ,ozory,ogony, móżdżek

- ciepłe mleko od krowy,

- baranina, jagnięcina,nerki, wątróbka,ogony, ratki wieprzowe 

Autor: beata66
Data: 2011-11-13 16:38:42

Nutirii i głowizny nie jadłam- reszta jest do przełknięcia- nawet to ciepłe mleko od krowy ( fuuuj)...To są potrawy z mojego dzieciństwa i nikt wtedy nie pytał, czy mi to smakuje. Kazano jeść i koniec. A miałam babcię na wsi, i bywałam u niej całe wakacje...

Autor: as
Data: 2011-11-13 19:25:40

Mmm. Melko prosto odm krowy. Z pianką. Super ale dla mnie nie do osiągnięcia.

Autor: beata66
Data: 2011-11-13 19:37:11

Ja Ci zazdroszczę tej tęsknoty za mlekiem. Picie tego mleka...co ja piszę...jakiegokolwiek mleka było katorgą. Byłam francuskim pieskiem jeśli chodzi o jedzenie. Moja mama miała ze mną trzy światy...

Autor: Laugasel
Data: 2011-11-15 13:46:14

Ja nie mogłam nigdy przełknąć pomodorowej z makaronem i kwaśnego mleka domowego. Sam ich widok był już odrażający. Chociaż pomidorowa z makaronem była  pyszna, a ryż na ciepło ze śmietanką i cukrem był pyszny i jest nadal. Placuszki z jabłkami na kwaśnym mleku też są moim miłym wspomnieniem.

Autor: hanah30
Data: 2011-11-26 22:44:29

Ja marzę o takiej gęstej smietanie w słoiku jaką  przywoziła mama ze wsi smarowałam chlebek i sypalam cukrem

Autor: lolopopa
Data: 2011-11-13 16:43:32

Postanowiłam przyprawić karkówkę tym co mam pod ręką, wyszłam z założenia, że karkówka zawsze wychodzi dobra, bez względu co się doda.

Była pasta wasabi i brandy między innymi. Nigdy nie trzymałam niczego gorszego w ustach, do karkówki się nie zbliżam.

Sałatka z marchwi i kalarepy, lodówka była mocno oczyszczona, został tylko jogurt truskawkowy ... nie praktykować :) całość smakuje jak spleśniałe coś :)

Autor: crizz
Data: 2011-11-13 18:12:42

oj dużo miałem wpadek.. naśmieli byście się na całego.. dawno temu próbowałem zrobić majonez z oliwy i maślanki i jak się już porządnie nakręciłem, to doszło do mnie, że przecież pomysł jest absurdalny.. lubię zapach listków laurowych choć stanie pod drzewem pełnym tych liści nieco oszałamia.. postanowiłem kiedyś zrobić sos laurowy na bazie wywaru mięsnego i sporej ilości sproszkowanych liści laurowych.. nie róbcie tego, taki sos można zrobić tylko dla wroga.. kiedyś dosypałem do żurku cukru zamiast soli (pozdrowienia dla Czesława) i pod adresem autora przepisu poszły niewybredne epitety, które odszczekałem jak zrozumiałem że to mój błąd..

Autor: agulinia
Data: 2011-11-13 18:58:47

Dzisiaj- ciasto zakalec :(((((((((((

Autor: panda25
Data: 2011-11-13 19:37:15

A u mnie miała być dzisiaj pyszna pizza, zawsze ciasto wychodziło pyszne i puszyste !!! Po prostu rewelacja !

A dzisiaj?

Cienkie jak kartka papieru! Nic nie urosło i średnio się upiekło :(

Wszystko robiłam jak zawsze i zonk, widocznie było coś nie tak z drożdżami, ciekawostka co bo termin do 27.11, a w środku super świeże.

Cóż zjedliśmy jaka była.

 

 

Autor: emilka155
Data: 2011-11-13 22:35:21

Nie zjem czerniny ,poprostu się jej boje;) A jeżeli chodzi o katastrofy to nie jako pierwsza i nie ostatnia dodałam sól zamiast cukru do sernika, strasznie się dziwiłam ze tak się słabo zarumienł;)

Autor: crizz
Data: 2011-11-26 13:49:26

moje kolejne dwie wpadki..

1. chlebowy zakalec - zapomniałem że ciasto na chleb musi wyrosnąć a dopiero potem się piecze..

2. mętny krupnik na kurczaku - właściwie zupa mleczna, zawsze to jakiś sukces..

Autor: punca
Data: 2011-11-27 08:30:21

Ja ostatnio tak przesoliłam zupe pomidorową,że nadawała się tylko do wylania.

Nigdy juz nie zjem oliwek i awokado

Autor: ella173
Data: 2011-11-27 10:33:37

Moja wczorajsza wpadka: piekłam ciasto i zapomniałam dodać do niego cukru. 

Autor: Laugasel
Data: 2011-11-27 10:36:57

To posyp je teraz cukrem pudrem.

Data: 2012-12-08 08:50:55

Lub zrób lukier, można też polać jakąś słodką polewą np. karmelową

Autor: Czeslaw
Data: 2013-03-07 01:14:55

Nastawiłem mleko na maleńkim gazie aby się podgrzało i wyjechałem na tydzień w góry. Garnek staram się doprowadzić do użytku już trzeci tydzień. Szkoda wyrzucić bo to Zepter.

Autor: renataz36
Data: 2013-03-07 07:25:50

Ja bym się cieszyła na Twoim miejscu że zniszczył sie tylko garnek....... mam nadzieje że nie wysadziłeś w powietrze kuchni:)

ale rachunku za gaz nie zazdroszcze:)

Autor: Gluba666
Data: 2013-03-07 13:30:21

Łooo, gruba sprawa :) Jak wróciłeś to gaz się palił?

Autor: Czeslaw
Data: 2013-03-07 16:04:23

Nooo ... Woda wyparowała, a reszta zamieniła w grubą warstwę węgla :-(

Autor: Gluba666
Data: 2013-03-07 17:55:02

No to faktycznie dobrze, że tak się skończyło.

Autor: ulcia76
Data: 2013-03-07 16:24:39

nie zjem flaków, ich smród mnie powala....ogólnie zjem wszystko ale nie wiem czy ze mną cuś nie tak...? bedąc w niektórych domach "w gosciach" po przekroczeniu progu zapala mi się jakaś lampka i wiem że w tym domu nic mi przez gardło nie przejdzie.....nie wiem czemu. Nie żeby było brudno czy cos w tym stylu, po prostu tak mam. Raz pojechalismy do rodziny męża, byłam tam po raz pierwszy a tu cyk! moja lampka...było mi tak głupio bo nawet herbata mi nie przechodziła....mieliście kiedyś cos takiego czy ja jakaś stuknieta jestem 

Autor: mahika
Data: 2013-03-07 18:24:34

nie zjem flaków, ich smród mnie powala....

Mnie też.

Wyjec

2015-05-25 21:11:05
yendreck
Witam. Czy ktoś wie jak w nowym WŻ wywołać wersję do druku?
2015-05-25 21:37:29
iwciaG
Ctrl i + dają powiększenie czcionki, a potem klasycznie Plik-Drukuj i drukuje się tylko przepis bez zbędników....
2015-05-25 21:38:11
iwciaG
dobrej nocy....:))
2015-05-25 22:15:19
yendreck
A dziękuję iwciaG, znalazłem na forum, ale to miło, że ktoś tu jest pomocny. Pozdrawiam
2015-05-25 23:04:45
Basialis
Witam pozna pora.Madziu machalam Ci ok 14:00, widzialas?
2015-05-26 07:29:55
Dżanina Fonda
Witam wszystkich. :)
2015-05-26 07:36:07
Dżanina Fonda
Dzięki , Dorotko ale to wszystko nie to. Może mi się coś pomyliło i czytałam gdzieś indziej. A nie chce mi się przeglądać wszystkich wątków na forum, że może gdzieś znajdę coś w postach.
2015-05-26 08:05:49
iwciaG
doberek:))
2015-05-26 08:07:08
megi65
dzień dobry ...
2015-05-26 08:07:31
megi65
Basiu .... a ja gapa jestem ... (czasem )
2015-05-26 09:35:54
mggi63
hejka!
2015-05-26 10:14:04
dorotaibasia
dzień dobry:)
2015-05-26 10:15:50
dorotaibasia
Kobietki kochane....dziś temat: rajstopy w sprayu....używa któras? dobre to to? czy to moze tylko ładniejsza i droższa nazwa samoopalacza?
2015-05-26 10:17:17
dorotaibasia
bo kojarzę Sally Hansen ale na allegro są tez jakies znacznie tansze, cos koło 8zł....i proszę o rade kogos madrzejszego ;)
2015-05-26 10:22:20
Dżanina Fonda
Boziu! Ja nawet nie słyszałam.
2015-05-26 10:24:02
dorotaibasia
a widzisz! to juz wiesz:) i mozesz sobie sprawic "efekt ponczoch" ;)
2015-05-26 10:29:38
Beata500
Cześć.
2015-05-26 10:30:53
Beata500
Dżani ja słyszałam, nawet kiedyś byłam zainteresowana kupnem, szłam na wesele . czytałam wiele pozytywnych opinii. ale z zakupu zrezygnowałam , jakos nie miałam przekonania
2015-05-26 10:31:13
dorotaibasia
...a ja już sie dorobiłam mało estetycznych pajączków a podobno spray je maskuje....
2015-05-26 10:32:40
Beata500
o pajączkach nie czytałam, a sama mam juz pająki
2015-05-26 10:33:19
dorotaibasia
ja też sie czaję....i czaję....i by mi sie przydały....i dlatego pytam ;)
2015-05-26 10:33:25
Beata500
tylko bałam się, że to cudo zacznie mi sie ścierać w czasie wesela
2015-05-26 10:35:56
dorotaibasia
no podobno zmywa sie tylko wodą z mydłem, samą wodą nie....czytałam opinie, ale jestescie dla mnie bardziej wiarygodnym żródłem informacji :)
2015-05-26 10:37:34
Beata500
dorota, jak wypróbujesz to daj znać
2015-05-26 10:38:27
mggi63
dorcia to na pewno ma pełno jakiejs nie wiadomo jakiej chemii w spbie ja to bym sobie kupiła normalne rajtki i nie cudowała....
2015-05-26 10:49:36
dorotaibasia
ha ha ha! a myslałam ze Wy mnie uświadomicie :D
2015-05-26 10:50:04
dorotaibasia
w rajtkach dupka mi sie ugotuje 20 czerwca....
2015-05-26 11:02:16
mggi63
no co Ty na plazy nie bedziesz....jak Cie jara ten spraj to sobie zrób ale ja bym się nie zdecydowała
2015-05-26 11:22:27
Dżanina Fonda
to sobie "peńczochy" kup, będziesz miała przewiew w miejscu strategicznym :)
2015-05-26 11:28:41
dorotaibasia
wprawdzie byłam tylko w jednym sklepie ale baba mi zaspiewała 45zł za ponczochy-oczadziala chyba!
2015-05-26 11:30:00
dorotaibasia
dawno temu kupiłam sobie na wesele....3 kroki i pończochy w dół...matulu! ile ja naklnęłam :D całe szczescie ze sukienkę miałam długą :D
2015-05-26 11:30:11
dorotaibasia
bo inaczej byłby niezły ubaw!
2015-05-26 11:31:06
dorotaibasia
chyba jednak sie skuszę na ten droższy spray....
2015-05-26 11:59:09
Dżanina Fonda
jak masz jakąś okazję, to sie szarpnij
2015-05-26 11:59:26
Dżanina Fonda
człowiek wiecznie oszczędza ale w końcu coś się od zycia należy!
2015-05-26 12:07:08
Gluba666
Dzień dobry :)
2015-05-26 12:07:28
Gluba666
pończochy, mmmmm... :D
2015-05-26 15:58:12
iwciaG
ciekawe jak takie ,,sprejowe" się ściąga hi hi hi:))
2015-05-26 16:33:38
Beata500
iwcia, ryzyko ściągnięcia ze skórą jest prawdopodobne
2015-05-26 16:42:05
dorotaibasia
czarnowidztwo uprawiacie :P
2015-05-26 16:51:07
Beata500
Dorcia, zobaczymy po weselisku , chyba sie pochwakisz?
2015-05-26 16:51:20
Beata500
pochwalisz?
2015-05-26 17:01:00
dorotaibasia
skromne przyjęcie a nie weselisko ale na rajtki i tak za ciepło....rozumiem ze fotki nóg w spray odzianych mam pstrykac ;)
2015-05-26 17:19:17
Gluba666
:D
2015-05-26 17:26:02
megi65
w życiu nie pomiziam nóg ..aby nabrały kolor ....
2015-05-26 17:26:31
megi65
jestem biała i moje nogi są białe ...
2015-05-26 17:26:58
megi65
no niecałkiem .. bo ja wystawiam się szybko do słonka ..............niechcący ..
2015-05-26 17:28:29
megi65
a ja dzisiaj szukałam letniej przewiwenej kiecki na wesele ....
2015-05-26 17:28:47
megi65
jak ja .....tego nie lubię !!!!!!!!!!!!!!!
2015-05-26 17:30:09
megi65
zmykam na ki
2015-05-26 17:30:22
megi65
je ... :))
2015-05-26 17:31:52
megi65
Dorcia .. ale może być ziąb .. 20 czerwca ...ja tyniam 12 ...
2015-05-26 17:32:43
megi65
Dorcia . dzisiaj weszłam do Paryżanki ... jak mi pani podała kreacje weselną ..to .. hmmm ..
2015-05-26 17:33:15
megi65
jak na swięto ziemniaka ....ale musiłam robić głupią minę ..
2015-05-26 17:33:44
megi65
owszem przymierzyłam ..... styl ;koszula nocna babci Władzi ..
2015-05-26 17:52:00
Beata500
Dorcia, fotki fotkami, ale jak się trafi jaki chłop , co będzie " sprawdzał" co masz na nogach, to tez się pochwal
2015-05-26 17:53:03
Beata500
będziemy " zazdraszczać "
2015-05-26 18:00:08
a.
Cześć :)
2015-05-26 18:01:34
a.
Dżani - ja Ci mogę seler podpowiedzieć, on mocno 'dosala' potrawy, tam gdzie w kawałku niezbytb pasuje, scieram na bardzo drobnej tarce, żeby się rozgotował
2015-05-26 19:33:03
as
Witam. Ja w tym roku też mam wesele. Mój mąż jest chrzestnym.
2015-05-26 19:33:54
as
Mój mąż jest chrzestnym panny młodej
2015-05-26 19:42:43
krysztalek21
Hej! Ja w sobotę mam wesele siostry i nie jedziemy, bo praca... ehh 1200 km do pokonania, wiec odpusciliśmy, bo jak mamy cały piatek jechac zeby byc nad ranem w sobote i wracac w poniedizalek z rana to nam sie nie usmiecha. Temat przerabiany z bracmi rok i dwa lata temu. Nie zmienia to faktu, że ryczeć mi się chce jak cholera1
2015-05-26 20:16:58
Beata500
oj, ja bym jednak jechała. siostra , to siostra.
2015-05-26 20:18:52
Beata500
as, ja mam tez wesele , też moj maż jest chrzestnym
2015-05-26 20:51:19
krysztalek21
Z jednej strony tak z drugiej gdyby zrobiła tydziej wczesniej pojechalibysmy normalnie na urlop, a dla naszego szefa tydzien to już jest roznica...w zeszlym roku i dwa lata temu jechalismy tak do braci. pomijam fakt, że o 24 juz dawno spaliśmy, bo zwyczajnie nie dalismy rady. Pomijam to, że taka podróż to ogromny koszt dla dwóch osób. Ciężko było mi podjąć tę decyzje, ale milion razy powtarzaliśmy, że u nas jest problem z urlopami i żeby przynajmniej wzięli nas pod uwagę jeśli chcą, żebyśmy byli
2015-05-26 20:57:35
Beata500
kryształek, ja Cię rozumiem. Wiesz , ja mam tylko jedną siostrę i to 13 lat młodszą, więc jest mi ogromnie bliska . Nic nigdy nierobimy wrew sobie. I w naszym przypadku, obie robimy zawsze wszystko tak, żeby w szczególnych momentach być razem
2015-05-26 20:58:50
Beata500
nie robimy miało być
2015-05-26 21:00:13
megi65
heloo .. witaj Kryształku i Beatko ..
2015-05-26 21:00:41
megi65
czy ja dobrze mysle .... kryształku jesteś UK ?
2015-05-26 21:01:00
Beata500
cóż , może dopasowali termin pod inne dla nich tez bliskie osoby. Różnie bywa. Myślami na pewno będziesz z siostra.
2015-05-26 21:01:33
megi65
as ...nam się wesele w rodzinie szykuje .... narzeczony siostrzenicy z Rzeszowa .... Twoje klimaty ..
2015-05-26 21:02:39
megi65
słuchajcie .. 13 km .. z kijami .. fajnie , fajnie ...
2015-05-26 21:03:29
Beata500
ale sie rozlatałaś na tych kijach
2015-05-26 21:04:00
Beata500
no ja w sumie do mamy i z powrotem 14 km, ale autkiem
2015-05-26 21:04:38
megi65
Beatko .... albo albo ... wiesz jak mnie stawy bolą ..
2015-05-26 21:04:53
krysztalek21
nie my w Szwajcarii jesteśmy
2015-05-26 21:04:59
megi65
musze dziadostwo rozruszać .. albo .. się ''zatrę '' :DD
2015-05-26 21:05:01
Beata500
a tobie co? skąd ten ból?
2015-05-26 21:05:12
krysztalek21
ja mam 6 rodzenstwa i to przedostatnia siostra wychodzi za mąż
2015-05-26 21:05:33
megi65
halooo Kryształku .. ja bardzo lubie Twój awatar ... tak dsympatyczna dziewczyna z sąsiedztwa jesteś .. :DD
2015-05-26 21:06:46
krysztalek21
no jestem zła bo wa lkowaliśmy ten temat tysiące razy w domu. Bracia też tu pracowali i wiedzą jakie są tu klimaty. Po prostu nie chcemy na siłe jechac tylko po to zeby byc pare godzin
2015-05-26 21:06:57
Beata500
zazdroszczę tak licznej rodziny
2015-05-26 21:07:00
megi65
aaa ok .. moje mysli teraz do Szwajcarii polecą .... miałam na teraz propozycje pracy .. własnie tam .. okolice Berna
2015-05-26 21:07:28
megi65
Beatko .. metrykalizm pospolity .. ;DD
2015-05-26 21:08:05
krysztalek21
a dodatkowo w zeszlym roku wszystkie nadgodziny nam ucial za wyjazd i troszke nas to nie powiem zabolalo... wiem ze pianiadze nie sa najwazniejsze, ale ja już chce wracac na zawsze do POlski, chce normalnego zycia! Dom, dzieci, rodzine...
2015-05-26 21:08:21
Beata500
rozumiem kryształku Twoją złość i nie dziwię się, że nie jedziecie
2015-05-26 21:09:20
megi65
och kryształku ... zrobie Tobie tee i .. nie zamartwiaj się .. :DD
2015-05-26 21:09:58
megi65
a powiedz mi z Pl .. to z jakiej części pochodzisz... ?
2015-05-26 21:10:01
as
my 12 lat temu jechaliśmy na wesele 1400 km. Wynajęliśmy busa bo jechało dużo osób. Młodzi za sponsorowali nocleg. Byliśmy kilka dni.Pełen luz.
2015-05-26 21:11:13
Beata500
kryształku, to nie tak , że nie pieniądze to nie wszystko. Uwierz, trochę w życiu przeżyłam i co by nie mówić , one są wazne w naszym życiu
2015-05-26 21:13:07
krysztalek21
dzięki megi65 za komplement :)
2015-05-26 21:13:33
krysztalek21
my jesteśmy w Aarau
2015-05-26 21:14:25
krysztalek21
ogólnie to z Lubelskiego, ale za mężem poszłam na Śląsk i właśnie zaczeliśmy budowę domku na śląsku
2015-05-26 21:17:37
Beata500
as, a co to za porównie? Tu nie chodzi o nocleg . 1200 km, inny kraj, dwie osoby
2015-05-26 21:18:27
as
u nas tez inny kraj był
2015-05-26 21:18:51
as
i nie dwie osoby tylko cały bus
2015-05-26 21:19:55
krysztalek21
no w zeszłym roku i dwa lata temu wygladalo to tak w czwartek praca od 6 do 18 umyc sie spac, rano na 6 do pracy i do 12, szybko prysznic i do auta, dalej 18 godzin drogi, bo aż pod Puławy (podziwiam mojego męża, że jest w stanie tak długo jechać! ja w nocy nawet za kierownica zasne, więc się nawet nie dotykam) potem 1-2 godziny snu bo dom pelen ludzi. Nastepnie kosmetyczka, fryzjer i do Kościoła. Okolo 23 już spanie łamie, wiec zbieramy się spac. Troche wiecej z rodzina posiedzi się w niedziele
2015-05-26 21:20:06
krysztalek21
wiec żadna to przyjemnosc
2015-05-26 21:20:59
as
domyślam się
2015-05-26 21:21:10
krysztalek21
nie powiem chcialabym, ale tak zeby tez coś z tego miec, żeby posiedzieć pobawić się, pogadać, wykorzystac przynajmniej w 50 % ten czas
2015-05-26 21:21:29
Beata500
dlatego pisze ,że nie ma porówniania . Wy sie składaliście na paliwo, a kryształek musi wyłożyć sama z mężem
2015-05-26 21:21:52
as
my na wesele w lipcu jedziemy tylko 15 km
2015-05-26 21:22:01
krysztalek21
no i dodam, ze wszyscy na firmie maja FOCH jak z tad do Berlina , bo nas szef puscil na wesele..
2015-05-26 21:22:02
as
i to z synami
2015-05-26 21:22:10
as
ja kierowca
2015-05-26 21:22:46
Beata500
sądze as, że w opisanej sytuacji byś nie pojechała
2015-05-26 21:23:23
krysztalek21
we wrzesniu jak bedziemy na urlopie to pojedziemy do niej
2015-05-26 21:23:52
krysztalek21
4 tygodnie temu bylismy w PL bo mielismy Komunie chrzesniaka
2015-05-26 21:24:02
as
krysztalek21 to masz nieciekawie rodzina w Niemczech czy w Anglii nie ma problemu z urlopem. Szef nawet dał kiedyś więcej niż się należało. Wszystkie nadgodziny lepiej płatne
2015-05-26 21:24:32
Beata500
ja tam jadę na wesele taksówką , w nosie mam samochód . Wesele w obrębie mojego miasta, więc daruję sobie samochód
2015-05-26 21:25:07
krysztalek21
ja bym pojechala gdyby nie swiadomosc jak to wyglada i ze nam upierdzieli wszystkie nadgodziny z tego miesiaca a troche tego jest juz kazdy grosz bo psychinie juz w tej pracy nie wytrzymuje, a teraz liczymy
2015-05-26 21:26:07
krysztalek21
u nas urlopy są od wielkanocy do 20 maja a potem ostatni tydzien sierpnia do 20 pazdziernik
2015-05-26 21:26:08
Beata500
Dobranoc dziewczyyny, bo rano nie wstanę .
2015-05-26 21:26:51
krysztalek21
2 lata temu jak zginal brat meza nie robil problemu dal tydzien i powiedzial ze jak bedzie trzeba wiecej zeby dzwonic ale to byla sytuacja losowa
2015-05-26 21:27:10
krysztalek21
Dobranoc Baeta
2015-05-26 21:28:55
as
Dobranoc Beata
2015-05-26 21:43:44
krysztalek21
Dobranoc
2015-05-26 21:49:59
megi65
jestem ... miałam tel ... :))
2015-05-26 21:50:42
megi65
a ja jade swoim autkiem ... i bawimy się ... i zamówiliśmy pokój aby odespać
2015-05-26 21:51:07
megi65
jak sie wyśpimy , wypoczniemy śniadanie i wiooo do domu ..
2015-05-26 21:52:56
megi65
no i wszyscy już śpią .. ??
2015-05-26 22:04:37
megi65
dobranoc ...
2015-05-26 22:07:09
as
ja nie śpię
2015-05-26 22:35:36
as
dobranoc
2015-05-27 04:27:43
megi65
a ja też nie spię .... dzien dobry ...
2015-05-27 07:04:08
megi65
dżani jak możesz poproszę podeślij deszcz ...
2015-05-27 07:04:45
megi65
sucho na plach jak popiół ... zerkam przezokno .. deszczownie całą noc nawadniają ...
2015-05-27 07:14:06
megi65
haloo niepodoba mi się to .... gdzie dziewczyny pracujące .... ??
2015-05-27 07:14:26
megi65
dorcia już ''grzebie '' w necia ... a reszta gdzie ??
2015-05-27 07:32:31
Dżanina Fonda
Heloł, meguś.
2015-05-27 07:32:36
Dżanina Fonda
I heloł, wszyscy.
2015-05-27 07:32:58
Dżanina Fonda
Deszczem sie mogę podzielić - leje od wczoraj jak z cebra. :)
2015-05-27 07:33:05
Dżanina Fonda
Starczy i dla ciebie.
2015-05-27 07:33:35
Dżanina Fonda
Wczoraj znowu posadziliśmy roslinki - to już chyba koniec na ten rok... i cieszę się, że nie muszę podlewać.
2015-05-27 07:35:43
Dżanina Fonda
Teraz uczę psy, że się nie wchodzi do zielnika. Starszy - za płotkiem - respektują. Młodszy, tegoroczny, jeszcze nic nie wzeszło - dopiero zaczynają kumać, że "no, no, bo pani da w dupę".
2015-05-27 07:35:54
Dżanina Fonda
Za to już znalazłam ślady po kocim galopie. :)
2015-05-27 07:36:16
Dżanina Fonda
Małe diabły!
2015-05-27 08:43:44
iwciaG
doberek:))
2015-05-27 10:54:51
Gluba666
Dzień dobry :)
2015-05-27 12:04:52
Lea2
Dzień dobry :)
2015-05-27 16:42:18
mggi63
dzień dobry:)
2015-05-27 16:42:26
mggi63
masakryczna pogoda....
2015-05-27 16:42:45
mggi63
as jak tam sprawy zagrozenia powodziowego?
2015-05-27 18:04:27
megi65
Małgoś u mnie nadal sucho , tylko wiatr listopadowy wieje ..
2015-05-27 18:04:49
megi65
wczoraj 3 kropki wody na nos mi spadały .. oooooooooo i tyle deszczu ..
2015-05-27 18:18:29
mggi63
megus jak wczoraj zaczęło lać o 19 to dzisiaj zakonczylo kolo 14 i zimno jak w listopadzie...
2015-05-27 21:59:47
as
Witam. Megi na razie zagrożeń nie ma
2015-05-27 22:00:01
as
ale dużo padało dziś
2015-05-27 22:40:53
as
i nadal pada
2015-05-27 23:11:29
as
dobranoc
    megi65: wczoraj 3 kropki wody na nos mi spadały .. oooooooooo i tyle deszczu ..
    mggi63: megus jak wczoraj zaczęło lać o 19 to dzisiaj zakonczylo kolo 14 i zimno jak w listopadzie...
    as: Witam. Megi na razie zagrożeń nie ma
    as: ale dużo padało dziś
    as: i nadal pada
    as: dobranoc

Statystyki

Na naszej stronie znajdziesz:

63801 przepisów
1212 artykułów
261318 opinii
535914 wypowiedzi na forum
142760 zdjęć
70372 zarejestrowanych użytkowników
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij