Jesteś tutaj: / / / Katastrofy kulinarne.

Forum

Katastrofy kulinarne.

Autor: dagusia_29
Data: 2010-10-03 20:49:17

Tyle piszemy o wspaniałych potrwach i o tym jak nam smakowały. Może dla odmiany napiszcie o tym czego już nigdy nie zjecie co nie nadaje się do zjedzenia.

Autor: Rzymianka
Data: 2010-10-04 09:28:51

Różne są preferencje smakowe, co dla jednych jest rarytasem, dla innych  może być niejadalne. Np. przez moje gardło nie przechodzą " owoce morza " ,ale ryby bardzo lubię . Pozdrawiam !

Autor: ekkore
Data: 2010-10-04 10:15:01

Co do owoców morza mam podobnie.

w tym roku jadłam kraby (te malutkie z Morza Północnego).
Obiektywnie pyszne - delikatne, mięciuteńkie...pod warunkiem, że je jadłam z zamkniętymi oczami. Normalnie - wszystko wracało do góry- odnóża są obrzydliwe...jak mnie ktoś poczęstuje - zjem. Ale wiem, że dobrowolnie sama nie sięgnę

Autor: malka200
Data: 2010-10-04 10:48:15

no mnie niestety nie smakuje sushi, wiem że się tym wszyscy zajadają, ale nie mój smak.

Autor: trylobicik
Data: 2010-10-04 14:29:50

NIe wszyscy. Ja też tego nie lubię. Surowe ryby z wodorostami to nie jest to, co mi podchodzi. Może będę mało oryginalna, ale od sushi zdecydowanie wolę schabowego z kapustą. No cóż - wychowałam się w Polsce, nie w Japonii. Ślimaków i małż też nie lubię. A jak jeszcze pomyślę, co przechodzi przez małże, to mnie odrzuca zupełnie.

Autor: Dorotaxx
Data: 2010-10-04 15:09:54

Użytkownik dagusia_29 napisał w wiadomości:
>  napiszcie o tym czego już nigdy nie zjecie co nie nadaje się do

> zjedzenia.

 

W życiu nie zjem:

-tatara,

-flaków,

-podrobów typu : serduszka,płucka,nerki

 

 

aaaa i jeszcze jedno.Mam odruch wymiotny jak widzę u kogoś na talerzy ozór cielęcy lub jak pokazują w programach kulinarnych jak ktos obgryza kurze łapki brrr

 

 

Autor: Figutka
Data: 2010-10-04 16:51:06

A ja tatar i flaki chętnie jadam. Natomiast na pewno nie zjem czerniny- dla,mnie obrzydliwość. Co do podrobów to mam podobne zdanie jak Ty- ale mam znajomego, który się nimi zajada;)

Autor: reniapos
Data: 2010-10-04 17:43:46

Nie jadłam nigdy i nigdy nie zjem
surowej ryby z wodorostami
krewetek
ślimaków
małż
surowego miesa w postaci nawet najdelikatniejszego tatara
żabich udek
a teraz to co jadłam i więcej nie będe
salseson, bo w nim są kawałki uszu
płucka na kwaśno, ani na żaden inny sposób
żołądki drobiowe
ogony wieprzowe ani wołowe
nerki
i jest jeszcze mleko którego nie cierpie ale nie wyrzekam się tego napoju bo zimne z plackami ziemniaczanymi mogę wypić ale nie slkepowe.

Autor: K-rin-k
Data: 2010-10-05 11:45:59

Nigdy więcej wątróbki pod żadną postacią (koszmar jeszcze z przedszkola), podobnie jak bobu i zupy z kalarepy. W życiu nie tknę flaków wołowych...

Autor: jacqueline
Data: 2010-10-11 22:32:09

Wątróbka.. Też nie znosze... Wszystko, wszystko zjem. Ale do wątroby mnie nikt nie zmusi

Data: 2010-10-11 20:38:24

1. czernina
2. sushi
3. mózdzek, serduszka, zoladki
4. wiekszosc owoców morza
5. nie lubie smazonych ryb

Autor: darai
Data: 2010-10-12 12:51:07

Nie lubię wybitnie surowych jabłek i kalarepy. Krupniku nie lubię, ale zjem jeśli gotuje go Matula by nie sprawić jej przykrości. Surowe mięso jadłabym namiętnie gdybym mogła, czerniny nie jadłąm bom tchórz, ale pewnie bym spróbowała.

Autor: matani
Data: 2010-10-13 20:59:29

Ha ha, w tym kontekście moja podróż służbowa do Włoch pod względem kulinarnym była sporą katastrofą.


Dzień pierwszy lunch - kelner tłumaczy, że mają bolognese "con cavallo". Hę? Mój włoski nie jest szczególnie rozwinięty, ale pytam Włochów i słyszę, że dobrze myślę, że to konina. O, w życiu! Poprosiłam o sosik warzywny :)

Pizza 4 sery (quattro formaggi) skończyła się straszeniem muszli klozetowej .

Kolejny lunch - klient uszczęśliwił nas zamówieniem sałatki z owoców morza dla wszystkich. Z grzeczności "łyknęłam" kalmara i czułam jak mi zalegał przez baaardzo długo.

O giczy cielęcej nie wspomnę, bo jej niejadalność złożyłam na karb tego, że Włosi chyba nie umieją obchodzić się z mięsem, ani go doprawiać.

Za to, jeśli ktoś nie próbował jeszcze ryby pieczonej w soli to wiele stracił (cała ryba oczywiście patroszona itd. jest obłożona całkowicie warstwą soli, i do piekarnika, sól powoduje że ryba piecze się "we własnych sokach", niebo, i nie jest słona)

Podróż miała miejsce ładnych kilka lat temu, ale te "niezapomniane" wrażenia kulinarne pozostaną w mojej pamięci na wieki ;)

Autor: anqe
Data: 2011-11-13 20:45:35

a ja uważam, że pizza 4 sery w wydaniu włoskim jest idealnie skomponowana i tak idąc tropem swojego uwielbienia postanowiłam takąż pizze zamówić we francuskiej pizzeri - i tam porażka owszem serów były 4 tyle że mozarelli, fety i żółtego po 10% a pozostałe 70% stanowił zielony peśniowy obrzydlistwo takie że szok

lubię sery plesniowe i te białe łagodne i niebieskie czy zielone ale na ząb nie zaś w takim przesycie i to na ciepło ich specyficzny "aromat" unosił sie w promieniu kilu metrów nawet na powietrzu

Autor: matani
Data: 2011-11-15 13:30:34

He he, ja takiej pizzy skosztowałam w Mediolanie, niestety jak się okazało prowadzonej przez Chińczyków (bez urazy) i skończyło się.... e, niech będzie, że niestrawnością (oszczędzę szczegółów). Nie wiem co oni tam wrzucili, niby były 4 sery, ale...

Autor: Czeslaw
Data: 2010-10-13 21:43:37

Kawa + 4 łyżeczki soli (pomyliłem cukier z solą) Brrrr ....

Autor: Wkn
Data: 2010-10-13 23:40:19

Kawa + 4 łyżeczki cukru :D Jak można pić taki ulepek :)

Autor: Czeslaw
Data: 2010-10-14 09:50:04

Wydaje mi się, że na kubek 0,5l to nie jest dużo :-) Herbatę z cytryną słodzę 1,5 łyżeczki na taki sam kubek.

Autor: boroweczka25
Data: 2010-10-14 14:11:19

Od dawna nie słodzę ani kawy ani herbaty, nie przełknę posłodzonej.

Autor: renataz36
Data: 2010-10-15 10:08:15

No nie moja sprawa ale jednak uważam że trochę przesadzasz Czesław i 4 łyżeczki nawet na 0,5 l kubek to jednak o 2 za dużo.
No ale co kto lubi haha, ja nie słodzę ale też nie pijam czarnej kawy tylko zabielaną mleczkiem

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-16 21:56:16

Kawą z solą uraczył mnie kiedys mój małżonek. Brr.. Dziś ja zamiast cukru do ciasteczek dodałam soli. Zdarzyło mi sie to już 2 raz w życiu.
Niedawno stłukłam pojemnik no sól. Tymczasowo sól wylądowała w takim samym pojemnku jak cukier i stąd ta pomyłka. Na moje szczęście córka w porę się zorientowała. Na szczęście miałam jeszcze masło w lodówce. :)

Autor: as
Data: 2010-10-16 21:59:39

Herbata z wodą po gotowaniu parówek. Może być? Raz tak zrobiłam jak byłam młoda. Wodę zagotowałam w rondelku (nie w czajniku). Rondel był słabo umyty po gotowaniu parówek:D

Autor: as
Data: 2010-10-15 10:29:44

Do mojej kulinarnej wpadki nie doszło tylko dzięki mojej czujności:) Kilka lat temu robiłam na Wigilię barszcz. Tata podał mi butelkę kiszonego barszczu z moich przepisów. Tylko On ma zwyczaj nie robić wg przepisu tylko na oko co mi się nie podoba. Gdy miałam już go wlać najpierw skosztowałam. smak był paskudny. nie czułam tam żadnych buraczków.  Dobrze, ze miałam inne składniki i mogłam inaczej ten barszcz skończyć. Butelki nie wylałam tylko oddałam tacie. Po jakimś czasie skosztował i powiedział, ze się pomylił i dał mi zamiast barszczu sok z czarnej porzeczki, którego nie lubię. Chociaż ja tam nawet tej porzeczki nie czułam.

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 14:32:51

Ja lubie naprawdę wszystko, chetnie eksperymentuje.Jeżdzę po swiecie, podjadam i tu i tam. to wszystko ciekawe i rozwijające Nigdy nie upieram się zanim nie spróbuję. No i nie zjem więej: czeriny, żurku na dudkach i móżdźku. Ślimak, żaby, ogony, cynadry i cynaderki sa pyszne, ale toto to ...brrr((((

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-15 14:52:34

co to są dudki ?

Autor: jareksz
Data: 2010-10-15 14:53:42

płucka?

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-15 14:56:50

bleee mój tato napłuckach gotował żur. Tak śmierdziało w domu że trzeba było się ewakułować ;)

Autor: jareksz
Data: 2010-10-15 15:03:52

Tatowie tak mają:) Ja też pozwalam sobie na takie ekstrawagancje jak biały barszcz z płuckami, choć rzadko. Do jedzenia nie zmuszam:):):)

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-15 15:19:14

nas tato też na szczęscie nie zmuszał do konsumpcji

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 20:17:08

No właśnie. To płucka.Brrr.Nawet koty spod mojego śmietnika odwróciły sie ogonami na ten zapach. O smaku nie wspomnę.Brrr.

Autor: jareksz
Data: 2010-10-15 22:30:47

Nie znacie się:)

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 22:34:28

Z kotami? Oczywiscie, ze sie znamy.Zawsze im cos podrzucam do jedzonka, jak mam))Fajne te koty- charakterne)))byle czego nie zjedzą)))

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 05:39:29

Co prawda, jak sama gotuje flaki, czy przygotowuje jelita na kiszkę, to pewnie koty też wieją))Zapach jest " przeuroczy")))Ale, jak tylko czyszczę rybki to zawsze im cos tam podrzucam, to się nie obrażają))

Autor: jareksz
Data: 2010-10-16 09:22:27

No właśnie:) Świeże płucka, dobrze umyte, pierwszą wodę się wylewa... No w czym to gorsze od flaków?

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 21:16:57

Umiem robic i raz na 3 lata siedzę cały dzien-bo akurat mnie najdzie- i robię cynaderki. Cynadry też kiedyś jadłam, nawet dobre))Ale płucka to jakis taki(sorry) zgniły) zapaszek mają.Nigdy nie jadłam pierogów z dudkami, a słyszałam, ze dobre. Może czas spróbować))Mama mojej koleżanki kontrolowała  (PiSPAR) m inn. rzeźnie. Zawsze kupowała u nich- sorry za wyrażenie- świńskie ryjki i policzki. To była autentyczna pychota)))

Autor: jareksz
Data: 2010-10-18 10:19:26

Co do ryjków, to nie zapomnę sceny sprzed lat. Babcia z mężem się wykłócali, czy wybija się zęby, czy nie. Babcia oczywiście zrobiła w tajemnicy po swojemu i wyrąbała trzonowce. Po ugotowaniu, to jakaś kapusta była, małżonek stwierdza: no i widzisz! mówiłem, że się rozgotują.

Autor: majolika
Data: 2010-10-18 12:26:50

)))

Autor: majolika
Data: 2010-10-18 12:34:29

PS.Ryjki to te glutki , gdzie są dziurki od nosa.Policzki to wiadomo.
A to o czym piszesz to tzw głowizna i podobno faktycznie dodaje się ją do kapusty. Ogonki też)))Ale, że bez zębów to pierwsze słysze, może dlatego, żeby samemu nie stracić uzębienia)))

Autor: Lucynao
Data: 2010-10-15 16:09:21

Ja tez chyba wszystkiego juz spróbowałam: ostrygi, udka żabie uwielbiam, ślimaki też, ośmiornice i kalmary to mój rarytas ale nie zjem kisielu owsianego....a podobno jest bardzo zdrowy.

Data: 2010-10-15 19:27:44

Moją wpadką kulinarną było posłodzenie ziemniaków, niestety nie dały się zjeśc.

Wszyscy piszą, to zjem, tego nie, a ja myślę że nikt z nas nie zaznał jeszcze głodu, jakby każdy z nas nie jadł z tydzień, wtedy wszystko by smakowało:) i nikt by nie wybrzydzał.

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 20:31:52

Zaznał, zaznał...Kiedyś głodzili nmnie w szpitalu 2 tyg. Tylko glukoza do żyły. Nawet wtedy nie zjadłabym żurku na dudkach))Był jeden fajny skutek tego wygłodzenia-zaczęłam rozróżniać smaki poszczególnych składników potraw.I pozostało mi to do dziś.A dutków nie dotknę, oczywiscie nie tych z portfela)))

Data: 2010-10-15 20:41:25

W pierogach z kapustą i mięsem zjadłabyś dudki ze smakiem:) nawet byś nie poznała że tam są, tak samo w krokietach , czy kaszance swojej roboty:)

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 20:55:31

Słyszałam faktycznie,że w pierogach są OK.Ale się bojam)))Cuś, jakuś nie mam ochoty)))

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 21:00:01

Flaki też nie pachną fijołkami, czy prawdziwa kiszka ziemniaczana. Ten zapach wrażliwego odstraszy na kilometr, a to mnie nie odpycha. Ale dudki?!!! No cóż jadłam już wiele dziwactw.Najciekawsze jest to, że najczęściej pierwszy raz nie smakują(np. flaki, kawior, oliwki itp)ale za drugim razem, hm...oj jakie to dobre!Chyba mam alergię na dudki(nie mylić z dutkami-te baaaardzo lubię)))

Data: 2010-10-15 21:20:44

Ja bardzo lubię dudki, dodaję nie raz do pierogów z mięsem i kapustą, wcale nie śmierdzą przy gotowaniu, uwierz mi, flaki dużo gorzej cuchną:)A jakie są dobre, bardzo lubię tatara, ozory w sosie chrzanowym, oliwki też:)

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 21:41:39

Baa, ozorki! Mniam! Trudno je dostać, ale ja mam w Zatorzance znajomego rzeźnika))Czasem mi zostawi.Pyyychota!Oczywiście mówię o wołowych.Kiedyś wprosił sie do mnie kolega na żarcie. Pomyslalam- oj czekaj to ja cie ugoszczę. W menu były ozory, swińskie szy i ogony wolowe.Żarł, jak sloń. Na koniec dowiedzial się, co zjadl. Chciałabyś zobaczyć jego minę))))

Data: 2010-10-15 22:16:59

Szkoda że nie widziałaś mojej miny, jak zjadłam duszoną nutrie w sosie:) i mi później powiedzieli.

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 22:31:10

)))

Autor: majolika
Data: 2013-03-07 14:33:29

Nigdy tego cymesu nie jadłam, ale słyszałam,ze to całkiem dobre, jesli mieso wodnego szczura może być dobre))

Autor: Shanna
Data: 2010-10-15 22:48:53

Tez mialam okazje jesc nutrie. Nie powiem, ze bylo pyszne ani, ze okropne. Po prostu dalo sie zjesc. Danie specyficzne.
Powiedzcie mi tylko co to sa te dudki? Na mysl przychodza mi tylko skwarki

Autor: as
Data: 2010-10-15 22:50:21

Smakowała zanim się dowiedziałaś?

Autor: Shanna
Data: 2010-10-15 22:54:20

W moim przypadku wiedzialam co jem. Co do smaku - mialam obojetne podejscie. Zjesc sie dalo, ale o dokladke nie poprosilam ;)

Data: 2010-10-16 10:50:22

No właśnie że smakowała, ale jak się dowiedziałam co zjadłam , miny wesołej nie miałam:)) Potem już nigdy więcej, nutri nie jadłam.

Autor: as
Data: 2010-10-16 10:54:45

Ja kiedyś jadłam gulasz z sarniny. Też był dobry zanim się dowiedziałam z czego to było. Świadomie i dobrowolnie nie zjem dziczyzny. Widzę w niej źródło strasznych chorób.

Data: 2010-10-16 12:13:51

Dlatego trzeba kupowac mięso badane :)

Autor: as
Data: 2010-10-16 14:45:05

Skąd mam mieć pewność czy było badane. Wiem, że nie mam pewności czy świnia lub kura był badana ale zwierzęta te nie biegają nie wiadomo gdzie. Są na jednym terenie więc ryzyko jest mniejsze.  

Autor: Manciocha
Data: 2010-10-16 15:33:01

Ja kupuje dziczyznę w sklepie Lasów Państwowych przebadane i nawet nie drogo.

Autor: tineczka
Data: 2010-10-16 21:39:10

No tak, jak sie nie  ma wiedzy to diabel straszny:)))))))) Dziczyzna jest najzdrowszym miesem! Jedz sobie swinie chodowane na hormonach, napewno Ci na zdrowie wyjdzie:))))))))

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 21:43:45

Potwierdzam. Dziczyzna jest b. chuda i zdrowa. Oczywiście przebadana uprzednio.W mojej pracy od czasu do czasu są imprezy mysliwskie. Pieczone dziki. Przepyszne!Ale sa uprzednio peklowane i z dodatkiem tłuszczu, bo sa tak chude, że aż wiórowate.Ostatnio był nadziany kaszą gryczana ze sliwkami. no...czy ja wiem.Oryginalny w smaku.

Autor: as
Data: 2010-10-16 22:00:49

Wścieklizna , tasiemce, włośnica i inne . Smacznego. 

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-16 21:52:26

Nie wiem jak w przebadanym i kupionym z dobrego żródła mięsie można znaleźć zródło chorób no ale ..

Autor: as
Data: 2010-10-16 22:03:55

Wiele osób samemu upoluje zwierzę i je przygotowuje na obiad.Skąd wiesz czy to którym Cię częstują takim nie jest. Szef mojego męża jest myśliwym i częstował go  kiełbasą z dzika. Oczywiście musiał dodać tłustej wieprzowiny bo byłoby za chude. Nie sądzę by mięso dawał do zbadania najpierw.

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-16 22:05:43

As nigdy nie jadam miesa z niewiadomego żródła które nie było zbadane nigdy

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 22:12:42

W okolicy, gdzie mieszkam jest zagłębie grzybowe rybne i mysliwskie. Dziczyzne można kupić w specjalnych sklepach.Jest przebadana.Jeszcze w czasach studenckich pieklismy na imprezy dziki, barany itp. Wszystkie kupowaliśmy w centrali mysliwskiej.Taki pan nam je marynował i przygotowywał.
Jest bardzo smaczna, ale zawsze przebadana.W tych mysliwskich sklepach sprzedają też wędliny. Są b. drogie i myślę, że w tych czasach ubadziane chemią niestety.

Data: 2010-10-16 23:47:09

Kiedyś był taki program w tv, że ludzie kupili w państwowym sklepie u rzeźnika kiełbasę z dziczyzny i wszyscy byli chorzy. Jak  Cię ktoś zaprosi na wesele, też możesz się zatruć, nie wiesz z jakiego mięsa są potrawy, a nikt zaświadczeniem się nie okazuje:) Ile jest takich przypadków, że ludzie grupowo się zatruwają. Mój mąż nigdy nie jada poza domem, nawet jak jest bardzo głodny , to kupi sobie ewentualnie suchą kajzerkę, lub jakiegoś batona. Kiedyś zjadł na mieście rybę i bardzo mu zaszkodziła, od tamtej pory woli nie ryzykować.

Autor: lolopopa
Data: 2011-11-13 16:54:02

W bardziej odległych czasach (nawet kilka lat temu) przepisy nie były tak rygorystyczne jak w chwili obecnej, teraz nikt nie ryzykuje (trychinoza).

Oczywiście niezbyt świeże mięso można spotkać wszędzie

Autor: lolopopa
Data: 2011-11-13 16:49:10

Mięso z dzika badane jest w kierunku włośnia (nie dotyczy kury, sarny itd.), dokonując zakupu z pewnego źródła masz pewność, że było poddane badaniu.

Autor: piegusowa
Data: 2012-12-07 20:51:57

Kiedy czytam takie rzeczy, to chce mi się wyć z powodów o których z wrodzonej kultury nie wspomnę, więc lepiej nie komentuję...

Autor: piegusowa
Data: 2012-12-07 20:53:31

Ja kiedyś jadłam gulasz z sarniny. Też był dobry zanim się dowiedziałam
z czego to było. Świadomie i dobrowolnie nie zjem dziczyzny. Widzę w niej
źródło strasznych chorób.

Kiedy czytam takie rzeczy, to chce mi się wyć z powodów o których z wrodzonej kultury nie wspomnę, więc lepiej nie komentuję...

Autor: Animozja
Data: 2010-10-18 08:55:44

Schabowy z ćwikłą. Okropny zestaw, wytworzył się jakiś dodatkowy smaczek, blee...
Słodzone pomidory.
Sałata ze słodką (tzn. posłodzoną) śmietaną na sposób stołówkowy.
Barszcz czerwony, czarnina na słodko. 
Ogórki małosolne z miodem.
Awokado pokropione sokiem cytrynowym. Przecież to już nie smakuje jak awokado! A niech sobie ciemnieje, byleby pozostało sobą.

Nie lubię dokładania do wszystkiego na siłę melisy, nawet jako przystroju, nie pasuje mi do większości deserów, a wystarczy popatrzeć na zdjęcia w gazetach - melisa niemal przy wszystkim słodkim. W ogóle jestem zdania, że przystrój powinien być jadalny i komponujący się z potrawą. 

Data: 2010-10-18 09:31:07

Lepsze do deloracji deserów, są listki mięty, melisy też  nie lubię w deserach.

Autor: TrendCenter
Data: 2012-12-07 19:48:06

Schabowy z ćwikłą. Okropny zestaw, wytworzył się jakiś dodatkowy
smaczek, blee...

Z ćwikłą może niekoniecznie, ale z zasmażanymi buraczkami jest super. Ale jeszcze większą porażką jest smażenie schabowych (i w ogóle wieprzowiny) na oleju. Według zasad sztuki kulinarnej wieprzowinę smaży się wyłącznie na smalcu, pozostałe mięsa na klarowanym maśle. Nigdy na tłuszczu roślinnym, bo zmienia smak mięsa. Olej jest dobry tylko do smażenia ryb i warzyw.

Autor: majolika
Data: 2013-03-07 06:31:53

Podobno tak jest, ale ja , jak wielu wyeliminowałam smalec z kuchni ze wzgledów zdrowotnych.Tylko raz na kilka lat bierze mnie "oskoma" i robie smalczyk domowy ze skwarkami.Potem go pożeramy i na kilka lat spokój.))

Autor: Isis-Sothis
Data: 2011-11-12 22:42:00

W życiu bym nie zjadła owoców morza, pomidorów, ogórków, chrzanu.

Autor: daga26
Data: 2011-11-13 00:34:37

ja nie zjem nigdy szpinaku i sera z plesnia :P...................a katastrofe to mialam wczoraj wieczorem rolada pekla i troche masa serowa sie wylala ale co tam i tak wszystko idzie do brzucha:D

Autor: beata66
Data: 2011-11-13 16:40:46

Jako dziecko na widok szpinaku dostawałam torsji. Dziś przyrządzam mnóstwo potraw ze szpinakiem i serem pleśniowym. Ale jak wiemy, o gustach (tym bardziej kulinarnych) nie dyskutujemy :) Pewnie masz jakieś ulubione potrawy i szpinaku czy tego specyficznego sera jeść nie musisz. Pozdrawiam!

Autor: alicja_bt
Data: 2011-11-13 09:05:38

Nie zjem zupy mlecznej z cukrem.Na cieście nie cierpie cukru pudru.

Autor: Laugasel
Data: 2011-11-13 11:40:08

Islandzkie rolnictwo jest nastawione głównie na hodowle owiec. Ich lambarairi naprawdę jest pyszne zarówno z grylla jak i tradycyjnie z piekarnika. Co rocznie zamykany jest sezon związany z owcami zakończony balem. A na balu głównym daniem były głowy baranie przedzielone na połowe i uwędzone i do tego różne sosy. Ponoć pychota, ale ja nie lubię jak jedzenie patrzy na mnie.

Autor: alicja_bt
Data: 2011-11-13 15:08:51

Ja nie jem jak się rusza ,a zwłaszcza galaretek czy to wytrawne , czy słodkie.

Data: 2011-11-13 16:31:13

A to moje niejadalne dania:

- czernina,

- gęsina,

- kaczki,

- królik,

- nutria,

- głowizna,

- konina,

- podroby ,ozory,ogony, móżdżek

- ciepłe mleko od krowy,

- baranina, jagnięcina,nerki, wątróbka,ogony, ratki wieprzowe 

Autor: beata66
Data: 2011-11-13 16:38:42

Nutirii i głowizny nie jadłam- reszta jest do przełknięcia- nawet to ciepłe mleko od krowy ( fuuuj)...To są potrawy z mojego dzieciństwa i nikt wtedy nie pytał, czy mi to smakuje. Kazano jeść i koniec. A miałam babcię na wsi, i bywałam u niej całe wakacje...

Autor: as
Data: 2011-11-13 19:25:40

Mmm. Melko prosto odm krowy. Z pianką. Super ale dla mnie nie do osiągnięcia.

Autor: beata66
Data: 2011-11-13 19:37:11

Ja Ci zazdroszczę tej tęsknoty za mlekiem. Picie tego mleka...co ja piszę...jakiegokolwiek mleka było katorgą. Byłam francuskim pieskiem jeśli chodzi o jedzenie. Moja mama miała ze mną trzy światy...

Autor: Laugasel
Data: 2011-11-15 13:46:14

Ja nie mogłam nigdy przełknąć pomodorowej z makaronem i kwaśnego mleka domowego. Sam ich widok był już odrażający. Chociaż pomidorowa z makaronem była  pyszna, a ryż na ciepło ze śmietanką i cukrem był pyszny i jest nadal. Placuszki z jabłkami na kwaśnym mleku też są moim miłym wspomnieniem.

Autor: hanah30
Data: 2011-11-26 22:44:29

Ja marzę o takiej gęstej smietanie w słoiku jaką  przywoziła mama ze wsi smarowałam chlebek i sypalam cukrem

Autor: lolopopa
Data: 2011-11-13 16:43:32

Postanowiłam przyprawić karkówkę tym co mam pod ręką, wyszłam z założenia, że karkówka zawsze wychodzi dobra, bez względu co się doda.

Była pasta wasabi i brandy między innymi. Nigdy nie trzymałam niczego gorszego w ustach, do karkówki się nie zbliżam.

Sałatka z marchwi i kalarepy, lodówka była mocno oczyszczona, został tylko jogurt truskawkowy ... nie praktykować :) całość smakuje jak spleśniałe coś :)

Autor: crizz
Data: 2011-11-13 18:12:42

oj dużo miałem wpadek.. naśmieli byście się na całego.. dawno temu próbowałem zrobić majonez z oliwy i maślanki i jak się już porządnie nakręciłem, to doszło do mnie, że przecież pomysł jest absurdalny.. lubię zapach listków laurowych choć stanie pod drzewem pełnym tych liści nieco oszałamia.. postanowiłem kiedyś zrobić sos laurowy na bazie wywaru mięsnego i sporej ilości sproszkowanych liści laurowych.. nie róbcie tego, taki sos można zrobić tylko dla wroga.. kiedyś dosypałem do żurku cukru zamiast soli (pozdrowienia dla Czesława) i pod adresem autora przepisu poszły niewybredne epitety, które odszczekałem jak zrozumiałem że to mój błąd..

Autor: agulinia
Data: 2011-11-13 18:58:47

Dzisiaj- ciasto zakalec :(((((((((((

Autor: panda25
Data: 2011-11-13 19:37:15

A u mnie miała być dzisiaj pyszna pizza, zawsze ciasto wychodziło pyszne i puszyste !!! Po prostu rewelacja !

A dzisiaj?

Cienkie jak kartka papieru! Nic nie urosło i średnio się upiekło :(

Wszystko robiłam jak zawsze i zonk, widocznie było coś nie tak z drożdżami, ciekawostka co bo termin do 27.11, a w środku super świeże.

Cóż zjedliśmy jaka była.

 

 

Autor: emilka155
Data: 2011-11-13 22:35:21

Nie zjem czerniny ,poprostu się jej boje;) A jeżeli chodzi o katastrofy to nie jako pierwsza i nie ostatnia dodałam sól zamiast cukru do sernika, strasznie się dziwiłam ze tak się słabo zarumienł;)

Autor: crizz
Data: 2011-11-26 13:49:26

moje kolejne dwie wpadki..

1. chlebowy zakalec - zapomniałem że ciasto na chleb musi wyrosnąć a dopiero potem się piecze..

2. mętny krupnik na kurczaku - właściwie zupa mleczna, zawsze to jakiś sukces..

Autor: punca
Data: 2011-11-27 08:30:21

Ja ostatnio tak przesoliłam zupe pomidorową,że nadawała się tylko do wylania.

Nigdy juz nie zjem oliwek i awokado

Autor: ella173
Data: 2011-11-27 10:33:37

Moja wczorajsza wpadka: piekłam ciasto i zapomniałam dodać do niego cukru. 

Autor: Laugasel
Data: 2011-11-27 10:36:57

To posyp je teraz cukrem pudrem.

Data: 2012-12-08 08:50:55

Lub zrób lukier, można też polać jakąś słodką polewą np. karmelową

Autor: Czeslaw
Data: 2013-03-07 01:14:55

Nastawiłem mleko na maleńkim gazie aby się podgrzało i wyjechałem na tydzień w góry. Garnek staram się doprowadzić do użytku już trzeci tydzień. Szkoda wyrzucić bo to Zepter.

Autor: renataz36
Data: 2013-03-07 07:25:50

Ja bym się cieszyła na Twoim miejscu że zniszczył sie tylko garnek....... mam nadzieje że nie wysadziłeś w powietrze kuchni:)

ale rachunku za gaz nie zazdroszcze:)

Autor: Gluba666
Data: 2013-03-07 13:30:21

Łooo, gruba sprawa :) Jak wróciłeś to gaz się palił?

Autor: Czeslaw
Data: 2013-03-07 16:04:23

Nooo ... Woda wyparowała, a reszta zamieniła w grubą warstwę węgla :-(

Autor: Gluba666
Data: 2013-03-07 17:55:02

No to faktycznie dobrze, że tak się skończyło.

Autor: ulcia76
Data: 2013-03-07 16:24:39

nie zjem flaków, ich smród mnie powala....ogólnie zjem wszystko ale nie wiem czy ze mną cuś nie tak...? bedąc w niektórych domach "w gosciach" po przekroczeniu progu zapala mi się jakaś lampka i wiem że w tym domu nic mi przez gardło nie przejdzie.....nie wiem czemu. Nie żeby było brudno czy cos w tym stylu, po prostu tak mam. Raz pojechalismy do rodziny męża, byłam tam po raz pierwszy a tu cyk! moja lampka...było mi tak głupio bo nawet herbata mi nie przechodziła....mieliście kiedyś cos takiego czy ja jakaś stuknieta jestem

Autor: mahika
Data: 2013-03-07 18:24:34

nie zjem flaków, ich smród mnie powala....

Mnie też.

Wyjec

2016-05-27 08:32:34
mggi63
śmigam zaraz na zakupy bucikowe
2016-05-27 08:33:52
mggi63
moje dziecia mi sprezentowały wczoraj kolczyki z cyrkoniami -piękne :-)
2016-05-27 08:34:33
mggi63
wiedzą co matka lubi :-D
2016-05-27 08:48:16
Beata500
no ja z dzickiem mogłam tylko porozmawiać , za daleko jest . Kawkę i inne przyjemności zostawimy sobie na czerwiec.
2016-05-27 08:48:39
Beata500
fajnie mggi ,że prezent trafiony
2016-05-27 09:51:41
megi65
Beatka .. fajnjie ze córcia nie boi sie latać i podróżować .. :))
2016-05-27 09:52:01
megi65
mggi .. oj bedziesz błyszczeć .. kolcyki i nowe buciki ..
2016-05-27 09:52:20
megi65
a ja już lodóweczkę zapełniłam ..o dziwo mało ludzia przy ladzie ... :))
2016-05-27 09:52:45
megi65
Paniom zza lady zyczyłam wypoczynku i ''dałam wolne '' do poniedziałku ..
2016-05-27 09:53:06
megi65
bo juto nier bede szwędać się w sklepach ...
2016-05-27 09:53:27
megi65
a teraz na cmentarz ..)))
2016-05-27 09:55:52
megi65
aaa jeszcze o 11 godz do pana szweca .... bo jak buciki pójdą na półkę do piwnicy to we wrześniu przyniosę nie sklejone i podzelowane ..
2016-05-27 09:55:58
megi65
robię od ręki ... :))
2016-05-27 10:16:38
iwciaG
doberek:))
2016-05-27 10:21:33
Beata500
megi, to lot słuzbowy - taka praca
2016-05-27 10:27:56
megi65
aaa to fajnie dwa w jednym ... :))
2016-05-27 10:38:10
iwett
Witam porannie!
2016-05-27 10:39:12
iwett
ja też się cieszę bo moje dziecię za miesiąc przybędzie. Znalazła w miare tani bilet lotniczy co to nie zrujnuje jej budżetu studenckiego.
2016-05-27 10:40:14
iwett
megi sernik udany ale następnym razem na pewno użyję Delfika wanlia jak u cię w przepisie. Te półtłuste to tylko do pieczonych.
2016-05-27 10:45:50
iwett
dziewczyny wiecie może jak to teraz ze słuzbą zdrowia......chcę jechać do szpitala ale teraz nie wiem bo do najbliższego mam 20 km ale to jest już inne województwo a wg rejonizacji mojego m-ca zamieszkania mam 40 km.
2016-05-27 10:46:23
iwett
nie wiem czy mnie przyjmą w innym województwie. Czy jest jeszcze rejonizacja?
2016-05-27 10:48:07
Beata500
iwett, ja byłam w ubiegłym roku w szpitalu w innym województwie , nie mialam żanych problemów
2016-05-27 10:48:52
Beata500
byłam też w przychodni u lekarza pierwszego kontaktu, nrmalna wizyta , potem zastrzyki codziennie i tez nie było p0roblemu
2016-05-27 10:49:29
Beata500
w przychodni normalnie załozyli mi kartę
2016-05-27 10:50:12
iwett
mieli poznosić te wszystkie rejonizacje ale nie mam bladego pojęcia jak to teraz wygląda. Rodzinny ostatnio mnie oglądał z 6 lat temu
2016-05-27 10:50:19
Beata500
też na poczatku nie wiedziałam jak będzie, ale zazwoniłam i okazało się ,że zero problemów
2016-05-27 10:51:09
Beata500
ja byłam od miejsca zamieszkania 180 km
2016-05-27 10:52:24
Beata500
możesz spokojnie jechać
2016-05-27 10:53:30
iwett
uuuuuu to u Cię Beatko powazniejsza sprawa była.....ale jak tyle kilosów pojechałaś sama ..chyba miałaś skierowanie ?
2016-05-27 10:54:18
Beata500
nie, ja nie prowadziłam auta, bo bym nie dała rady, byłam w domku nad jeziorem na urlopie
2016-05-27 10:55:20
Beata500
jak mnie chwyta kręgosłup szyjny, to wysiada mi prawa ręka i wtedy nie dam rady prpwadzić
2016-05-27 10:55:43
Beata500
skierowania nie miałam żadnego , bo niby o kogo
2016-05-27 10:56:03
iwett
nie, nie chodziło mi o auto :)) Myślałam o tym, że pojechałaś na własną rękę bez skierowania bo tyle kilometrów to tak jakby na specjalistyczne zabiegi.
2016-05-27 10:57:31
iwett
tak jak znajoma z okiem poleciała ze Sz-na do Krakowa bo krakowski szpital sie w tym specjalizuje
2016-05-27 10:59:55
Beata500
nie, nie , po prostu tak mnie bolało i żane leki które miałam ze sobą nie pomagały
2016-05-27 11:06:46
iwett
no to przykra sprawa :( Kręgosłup poważna rzecz. Akurat bliziutko mnie jest gabinet fizjoterapeutyczny zdaje się, że ma znośne ceny.
2016-05-27 11:07:07
iwett
Chyba trza będzie skorzystać......
2016-05-27 11:07:52
Gluba666
Dzień dobry :)
2016-05-27 11:09:47
Beata500
Cześc Gluba
2016-05-27 11:19:56
Bahati
Przysnelam z dzieckiem na kanapie. :D Mloda dalej spi, ja robie stolniki na obiad. I kawe. Duuuza kawe. :D
2016-05-27 11:22:12
Bahati
Mlde maja dzis koncowe sprawdziany w szkole ze wszystkiego.
2016-05-27 11:23:02
mggi63
iwett jezeli na SOR się wybierasz to spokojnie jedź tylko to będzie długie czekanie :-/
2016-05-27 11:23:49
mggi63
ja w ubiegłym roku byłam 500 km od domu i bez problemu
2016-05-27 11:30:00
Beata500
Bahati, młode bardzo przejete?
2016-05-27 11:31:11
Beata500
mggi, tylko o tej porze na SOR to nie takie proste, u nas nie przyjmą osób miejscowych , bo czynne są przychodnie
2016-05-27 11:32:24
mggi63
córcie zdolne są to bezstresowo pojdzie :-) ale trzymam kciuki !
2016-05-27 11:33:14
mggi63
najlepiej to zadzwonic w ogole
2016-05-27 11:34:14
mggi63
bo po co w ciemno jechac
2016-05-27 11:35:08
Bahati
Dzieki. :) zupelnie nie przejete. :) w zeszlym roku mialy 218/220 punktow w tym roku uczyly sie tak samo pilnie, wiec nie powinno byc problemow. Poza tym..to dopiero podstawowka.
2016-05-27 11:35:45
Bahati
Za to zolzy male powiedzialy mi o testach dopiero dzis rano, zebym sie nie stresowala za bardzo...
2016-05-27 11:38:43
megi65
iwett fajnie .... sernik udany .. w galeri wiejskiej jest akurat sernik z serka Delfiko .. pychota ... ))
2016-05-27 11:39:10
megi65
u mnie burza wisi w powietrzu .. tak przyducha + siankosy dookoła ..
2016-05-27 11:39:41
megi65
iwett weź sie za kostkę .. bo zostaniesz ''kuśtyczką ;; ...
2016-05-27 13:00:07
mggi63
Bahati i dobrze zrobiły bo stresisko by Cię opanował a tak postawiły przed faktem i gotowe :-)
2016-05-27 13:00:36
mggi63
mądre dziewczynki :-)
2016-05-27 14:51:11
iwett
megi dobrze, że nie "kostuchą" he, he :))
2016-05-27 15:41:57
Beata500
iwett, byłaś u lekarza/
2016-05-27 15:53:01
mggi63
pewnie nie... napisałaby przebieg wizyty
2016-05-27 15:53:44
mggi63
z tą kostuchą to nigdy nie mozna byc pewnym :-/
2016-05-27 15:55:06
mggi63
kupiłam sandałki sobie za całe 120 zeta Lasockiego :-) takie płaskie do latania
2016-05-27 15:56:12
megi65
zupełnie plasakte ... ??
2016-05-27 15:57:28
mggi63
niom :-) takie chciałam
2016-05-27 15:58:46
mggi63
jeszcze mi potrzebne do kiecy czółenka ale te co mi się podobały to rozmiaru niet
2016-05-27 15:58:46
Beata500
ja plaskatych nie mogę, potem mnie stopy bolą, a najbardziej pięty
2016-05-27 15:59:24
mggi63
eee ja mogę :-)
2016-05-27 16:00:17
Beata500
pogrzmiało, powiało i może dwie minuty deszczu było
2016-05-27 16:00:26
mggi63
ale wybór sandałów i klapek przeogromny
2016-05-27 16:01:23
Beata500
pora na takie obuwie
2016-05-27 16:02:30
mggi63
ja wczoraj tak zmokłam na procesji bo burza przeszła to jakbym z pod prysznica wyszła :-D
2016-05-27 16:02:32
megi65
moja noga w takich sie męczy ... nie dla mnie ...(((
2016-05-27 16:03:18
megi65
ale wybór przeogromny .... jakby wszyscy tylko wszyscy o takich marzyli ..
2016-05-27 16:03:44
megi65
na szczęscie mam od zeszłego roku .. na leciutkim klinie sandał na schwał ..
2016-05-27 16:03:46
Beata500
zazdroszczę deszczu
2016-05-27 16:03:51
mggi63
no tak bywa,ze jedne kobitki tylko na wyzszych mogą
2016-05-27 16:04:03
megi65
i klapek ponadzcasowy z kwiatkiem z Tamaris ....
2016-05-27 16:04:16
megi65
i to lato obskocze ....
2016-05-27 16:04:35
mggi63
ale przez tą pogoę to gnaty dokuczają ;-)
2016-05-27 16:05:06
megi65
jakiś bananowy - kawowy (capucino) lakierek jest też .. i gitara ..
2016-05-27 16:05:31
megi65
a ja czeakm na burze .. deszcz , ulewe ... byle bez gradu ..
2016-05-27 16:05:50
megi65
obiecali na 19 godz ...ano zobaczymy ..
2016-05-27 16:06:50
Beata500
u mnie obiecali na 14 godz.
2016-05-27 16:07:24
mggi63
klapek na ĺinach itp niestosuję bo mi się jakos zaczęły stopy niestabilne robic i wolę uniknąc najgorszego
2016-05-27 16:08:11
mggi63
u mnie codziennie burza albo w nocy pada
2016-05-27 16:09:13
mggi63
oj ciurkiem bez spacji mi się zasuwa
2016-05-27 16:11:57
Beata500
mggi, czy u Was ludzie też przestali ozdabiać okna i balkony w Boże Ciało , tam gdzie idzie procesja?
2016-05-27 16:14:07
Lea2
U mnie też miało padać i jak do tej pory cisza i słoneczko spokojnie sobie świeci... :)
2016-05-27 16:16:11
Lea2
A klapki też muszę sobie jakieś kupić, ale ja to a butkami mam mały problem, bo stópki wrażliwe i jak są niewłaściwe, to stopy mi się odparzają i długo nie mogę chodzić... :(
2016-05-27 16:21:08
megi65
ja w zasadzie klapek nie ... lubie mam tak jak mggi .. nózki niestabilne i mam tendencje to zwichnieć ..
2016-05-27 16:21:45
megi65
ale w ty klapaczu jestem zakochana ... a korek taki szeroki scięty ... jak wolno z ''gracją '' idę to ok ...
2016-05-27 16:22:02
megi65
na biegi miejskie czy tachanie toreb z zakupami odpada ..
2016-05-27 16:22:12
Lea2
klapki noszę bardziej przy domu, a na wypady wolę sandałki...
2016-05-27 16:22:28
megi65
Lea ... tylko skóra .. dobra firma , but wyprofilowany ..
2016-05-27 16:22:56
megi65
zerknij w Dechmanie na Medicusy .. owszem fasonem nie porażają ..
2016-05-27 16:23:32
megi65
ale noga ma komfort chodzenia .. i cena do przełknięcia ..
2016-05-27 16:23:58
Lea2
Meguś, masz rację, że najlepsza jest właśnie skórka i takich będę szukała...
2016-05-27 16:24:39
Lea2
mam jeszcze klapki ze skóry Lasockiego, ale one też nie są zbyt stabilne...
2016-05-27 16:25:27
Lea2
a njlepiej do śmigania, to lubię adidaski...
2016-05-27 16:27:46
Lea2
a po takiej kamienistej drodze jaka u mnie jest, to jest koszmar chodzenia...
2016-05-27 16:34:40
mggi63
mam do latania Medicusy zakupiłam ze m -ce temu od pierwszego chodzenia idealnie się dopasowują
2016-05-27 16:35:37
mggi63
adidaski sobie czekają grzecznie bo Medicus wygrał na razie
2016-05-27 16:37:07
mggi63
dlatego,ze wygladały przyzwoicie to kupiłam bo nie "babciowe " :-D nie żałuję,ze kupiłam
2016-05-27 16:40:23
mggi63
Beatko,ozdciają ludzie okna ale szału nie ma... proboszcz bardzo prosił ale widziałam,ze za bardzo nie było a szkoda...
2016-05-27 16:41:59
mggi63
mozedlatego,ze tam gdzie szlismy to młode osifle i duzo mlodych ...może
2016-05-27 16:44:51
Beata500
mggi, ja mam kilka par z Medicusa , posłuchałam megi
2016-05-27 16:45:47
Beata500
mggi u nas na takiej ulicy , gdzie zawsze było dużo , bylo jedno okno ozdobione , normalnie szok
2016-05-27 16:46:31
Beata500
nawetkapcie mam Medicusa
2016-05-27 16:47:51
ekkore
hej
2016-05-27 16:49:01
Beata500
hej
2016-05-27 16:50:17
ekkore
ja do latania polecam memory foam. z wkładką dopasowujaca się do stopy. rewelacja. pierwsze ubrania, nim gąbka się ugniecie dziwnie, ale potem...
2016-05-27 16:51:11
ekkore
ja klapkowa, na leciutkim kliniku, żadne cieniutkie paski
2016-05-27 16:51:51
ekkore
tutaj nauczyłam się chodzić w japonkach, bo innych nie było
2016-05-27 16:52:06
Lea2
To trzeba trafić na takie jakieś fajniejsze...
2016-05-27 16:55:06
ekkore
jutro moczenie zadka
2016-05-27 16:55:38
ekkore
i pojutrze, a jak się spodoba to i w poniedziałek
2016-05-27 16:56:13
ekkore
plan na trzydniowy wypad, dwa dni na pewno w see world
2016-05-27 16:56:44
ekkore
a trzeci do ustalenia
2016-05-27 17:00:39
mggi63
ja dawno prýmierzałam się do Medicusa ale w tym roku miarka się przebrała :-) super butki
2016-05-27 17:07:10
Beata500
ja chyba ju ż trzy lata temu sandały Medicusa kupiłam, a potem już inne kupowalam
2016-05-27 17:07:24
Beata500
ekko, tylko sie nie utop
2016-05-27 17:11:17
ekkore
mam nadzieję. i mam nadzieję, że nie wpakuje się na coś fajnie wyglądające z dołu, a straszne w użyciu. Tak jak ostatnio w zwykłym parku rozrywki, wyglądało ok, żadnych obrotów, wielkich spadków. tyle, że w tunelu, kolejka spadała kilka metrów w dół
2016-05-27 17:11:58
ekkore
to było atrakcją, której nikt za pierwszym razem się nie spodziewa
2016-05-27 17:12:33
ekkore
spadała a nie zjezdzala stromo w dół
2016-05-27 17:14:29
ekkore
koniki zdecydowanie lepsze...
2016-05-27 17:15:21
ekkore
Może nudne, ale stabilne
2016-05-27 20:53:07
mggi63
u mnie szybka burza była :-)
2016-05-27 20:55:30
mggi63
tłok się zrobił az 24 człowieki zalogowani i to sami swoi :-D
2016-05-27 20:56:06
megi65
wiecie co ... jak nie umie chodzić w japonkach ... jak mam cuś miedzy palcami .. wscieklizna mnie bierze ...
2016-05-27 20:56:39
mggi63
ale mam polszczyznę zwichniętą ;-)
2016-05-27 20:59:00
mggi63
a ja się naumiałam :-) w lecie po domku zasuwam
2016-05-27 20:59:46
mggi63
a czasami do sklepu osiedlowego też :-)
2016-05-27 21:08:14
Lea2
Meguś, ja też nie lubię japonek, wkurzające są..
2016-05-27 21:13:33
aggusia35
A ja cału rok a zimą to po domu chodze w japonkach i skarpetkach :P KOmicznie pewnie wyglądam, ale uwielbiam :)
2016-05-27 21:16:01
Lea2
Kiedyś nad morzem potknęłam się i sandał mi się rozleciał, więc musiałam na szybko coś kupić, a nie było wyboru i zmuszona byłam kupić właśnie japonki i do tego żółte żeby jakoś dojechać do domu, masakra ledwo w nich szłam...
2016-05-27 21:19:25
megi65
ja tego nie przeskoczyłabym ....
2016-05-27 21:19:46
megi65
aguś .. odpisze .. dzisiaj już padam na nos ...
2016-05-27 21:20:33
ekkore
ja całe dzieciństwo przelatałam w japonkach. Takie jakie były na rynku - gumowo plastikowe. Potem się odumiałam
2016-05-27 21:22:57
ekkore
I nagle zostałam zmuszona do ponownego nauczenia się, bo nie ma normalnych klapek (tylko basenowe, ale te nie nadają się do chodzenia po ulicy)
2016-05-27 21:23:25
ekkore
a lato klapkowe przez 9 miesięcy
2016-05-27 21:23:51
ekkore
ale początek łatwy nie był, znalazłam skórzane i jakoś poszło
2016-05-27 21:34:18
megi65
ekkore ... nie przeskocze nawet gdyby były ze skóry lamparta z brylantami .. :)))
2016-05-27 21:34:38
megi65
jak już patrze na półce sklepowej mam .... dreszcz na nieeeeeeeeeee (((
2016-05-27 21:35:08
megi65
motylki bardzo lubiłam .. pamietacie też ''gumiaki'' .... a;e lubiłam chodzić ..
2016-05-27 21:35:18
megi65
czytaj klapać ...
2016-05-27 21:37:11
ekkore
o wdziećznej nazwie motylki zapomniałam, faktycznie. Plus białe tenisówki - i człek był wyposażony na całe wakacje
2016-05-27 21:52:24
megi65
no ba .... i sandałki lakierki + snieżnobiałe podkolanówki ..
2016-05-27 21:52:51
megi65
i koniecznie spódniczka w krateczke .z kontrafałdami ..
2016-05-27 21:53:29
megi65
torebusia pod kolor . no i modnisia .. ze hej . :))
2016-05-27 21:54:09
megi65
mam takie focie z siostrą .. ooo i warkocze z białymi wstążkami ..
2016-05-27 21:54:33
megi65
grzyweczka ala' Agatka .. kto pamieta z dobranocki ...
2016-05-27 21:54:42
megi65
ech .. moda .... :))
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij