Jesteś tutaj: Strona główna/ Forum / Gawędy o jedzeniu / Katastrofy kulinarne.

Forum

Katastrofy kulinarne.

Autor: dagusia_29
Data: 2010-10-03 20:49:17

Tyle piszemy o wspaniałych potrwach i o tym jak nam smakowały. Może dla odmiany napiszcie o tym czego już nigdy nie zjecie co nie nadaje się do zjedzenia.

Autor: Rzymianka
Data: 2010-10-04 09:28:51

Różne są preferencje smakowe, co dla jednych jest rarytasem, dla innych  może być niejadalne. Np. przez moje gardło nie przechodzą " owoce morza " ,ale ryby bardzo lubię . Pozdrawiam !

Autor: ekkore
Data: 2010-10-04 10:15:01

Co do owoców morza mam podobnie.

w tym roku jadłam kraby (te malutkie z Morza Północnego).
Obiektywnie pyszne - delikatne, mięciuteńkie...pod warunkiem, że je jadłam z zamkniętymi oczami. Normalnie - wszystko wracało do góry- odnóża są obrzydliwe...jak mnie ktoś poczęstuje - zjem. Ale wiem, że dobrowolnie sama nie sięgnę

Autor: malka200
Data: 2010-10-04 10:48:15

no mnie niestety nie smakuje sushi, wiem że się tym wszyscy zajadają, ale nie mój smak.

Autor: trylobicik
Data: 2010-10-04 14:29:50

NIe wszyscy. Ja też tego nie lubię. Surowe ryby z wodorostami to nie jest to, co mi podchodzi. Może będę mało oryginalna, ale od sushi zdecydowanie wolę schabowego z kapustą. No cóż - wychowałam się w Polsce, nie w Japonii. Ślimaków i małż też nie lubię. A jak jeszcze pomyślę, co przechodzi przez małże, to mnie odrzuca zupełnie.

Autor: Dorotaxx
Data: 2010-10-04 15:09:54

Użytkownik dagusia_29 napisał w wiadomości:
>  napiszcie o tym czego już nigdy nie zjecie co nie nadaje się do

> zjedzenia.

 

W życiu nie zjem:

-tatara,

-flaków,

-podrobów typu : serduszka,płucka,nerki

 

 

aaaa i jeszcze jedno.Mam odruch wymiotny jak widzę u kogoś na talerzy ozór cielęcy lub jak pokazują w programach kulinarnych jak ktos obgryza kurze łapki brrr

 

 

Autor: Figutka
Data: 2010-10-04 16:51:06

A ja tatar i flaki chętnie jadam. Natomiast na pewno nie zjem czerniny- dla,mnie obrzydliwość. Co do podrobów to mam podobne zdanie jak Ty- ale mam znajomego, który się nimi zajada;)

Autor: reniapos
Data: 2010-10-04 17:43:46

Nie jadłam nigdy i nigdy nie zjem
surowej ryby z wodorostami
krewetek
ślimaków
małż
surowego miesa w postaci nawet najdelikatniejszego tatara
żabich udek
a teraz to co jadłam i więcej nie będe
salseson, bo w nim są kawałki uszu
płucka na kwaśno, ani na żaden inny sposób
żołądki drobiowe
ogony wieprzowe ani wołowe
nerki
i jest jeszcze mleko którego nie cierpie ale nie wyrzekam się tego napoju bo zimne z plackami ziemniaczanymi mogę wypić ale nie slkepowe.

Autor: K-rin-k
Data: 2010-10-05 11:45:59

Nigdy więcej wątróbki pod żadną postacią (koszmar jeszcze z przedszkola), podobnie jak bobu i zupy z kalarepy. W życiu nie tknę flaków wołowych...

Autor: jacqueline
Data: 2010-10-11 22:32:09

Wątróbka.. Też nie znosze... Wszystko, wszystko zjem. Ale do wątroby mnie nikt nie zmusi

Data: 2010-10-11 20:38:24

1. czernina
2. sushi
3. mózdzek, serduszka, zoladki
4. wiekszosc owoców morza
5. nie lubie smazonych ryb

Autor: darai
Data: 2010-10-12 12:51:07

Nie lubię wybitnie surowych jabłek i kalarepy. Krupniku nie lubię, ale zjem jeśli gotuje go Matula by nie sprawić jej przykrości. Surowe mięso jadłabym namiętnie gdybym mogła, czerniny nie jadłąm bom tchórz, ale pewnie bym spróbowała.

Autor: matani
Data: 2010-10-13 20:59:29

Ha ha, w tym kontekście moja podróż służbowa do Włoch pod względem kulinarnym była sporą katastrofą.


Dzień pierwszy lunch - kelner tłumaczy, że mają bolognese "con cavallo". Hę? Mój włoski nie jest szczególnie rozwinięty, ale pytam Włochów i słyszę, że dobrze myślę, że to konina. O, w życiu! Poprosiłam o sosik warzywny :)

Pizza 4 sery (quattro formaggi) skończyła się straszeniem muszli klozetowej .

Kolejny lunch - klient uszczęśliwił nas zamówieniem sałatki z owoców morza dla wszystkich. Z grzeczności "łyknęłam" kalmara i czułam jak mi zalegał przez baaardzo długo.

O giczy cielęcej nie wspomnę, bo jej niejadalność złożyłam na karb tego, że Włosi chyba nie umieją obchodzić się z mięsem, ani go doprawiać.

Za to, jeśli ktoś nie próbował jeszcze ryby pieczonej w soli to wiele stracił (cała ryba oczywiście patroszona itd. jest obłożona całkowicie warstwą soli, i do piekarnika, sól powoduje że ryba piecze się "we własnych sokach", niebo, i nie jest słona)

Podróż miała miejsce ładnych kilka lat temu, ale te "niezapomniane" wrażenia kulinarne pozostaną w mojej pamięci na wieki ;)

Autor: anqe
Data: 2011-11-13 20:45:35

a ja uważam, że pizza 4 sery w wydaniu włoskim jest idealnie skomponowana i tak idąc tropem swojego uwielbienia postanowiłam takąż pizze zamówić we francuskiej pizzeri - i tam porażka owszem serów były 4 tyle że mozarelli, fety i żółtego po 10% a pozostałe 70% stanowił zielony peśniowy obrzydlistwo takie że szok

lubię sery plesniowe i te białe łagodne i niebieskie czy zielone ale na ząb nie zaś w takim przesycie i to na ciepło ich specyficzny "aromat" unosił sie w promieniu kilu metrów nawet na powietrzu

Autor: matani
Data: 2011-11-15 13:30:34

He he, ja takiej pizzy skosztowałam w Mediolanie, niestety jak się okazało prowadzonej przez Chińczyków (bez urazy) i skończyło się.... e, niech będzie, że niestrawnością (oszczędzę szczegółów). Nie wiem co oni tam wrzucili, niby były 4 sery, ale...

Autor: Czeslaw
Data: 2010-10-13 21:43:37

Kawa + 4 łyżeczki soli (pomyliłem cukier z solą) Brrrr ....

Autor: Wkn
Data: 2010-10-13 23:40:19

Kawa + 4 łyżeczki cukru :D Jak można pić taki ulepek :)

Autor: Czeslaw
Data: 2010-10-14 09:50:04

Wydaje mi się, że na kubek 0,5l to nie jest dużo :-) Herbatę z cytryną słodzę 1,5 łyżeczki na taki sam kubek.

Autor: boroweczka25
Data: 2010-10-14 14:11:19

Od dawna nie słodzę ani kawy ani herbaty, nie przełknę posłodzonej.

Autor: renataz36
Data: 2010-10-15 10:08:15

No nie moja sprawa ale jednak uważam że trochę przesadzasz Czesław i 4 łyżeczki nawet na 0,5 l kubek to jednak o 2 za dużo.
No ale co kto lubi haha, ja nie słodzę ale też nie pijam czarnej kawy tylko zabielaną mleczkiem

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-16 21:56:16

Kawą z solą uraczył mnie kiedys mój małżonek. Brr.. Dziś ja zamiast cukru do ciasteczek dodałam soli. Zdarzyło mi sie to już 2 raz w życiu.
Niedawno stłukłam pojemnik no sól. Tymczasowo sól wylądowała w takim samym pojemnku jak cukier i stąd ta pomyłka. Na moje szczęście córka w porę się zorientowała. Na szczęście miałam jeszcze masło w lodówce. :)

Autor: as
Data: 2010-10-16 21:59:39

Herbata z wodą po gotowaniu parówek. Może być? Raz tak zrobiłam jak byłam młoda. Wodę zagotowałam w rondelku (nie w czajniku). Rondel był słabo umyty po gotowaniu parówek:D

Autor: as
Data: 2010-10-15 10:29:44

Do mojej kulinarnej wpadki nie doszło tylko dzięki mojej czujności:) Kilka lat temu robiłam na Wigilię barszcz. Tata podał mi butelkę kiszonego barszczu z moich przepisów. Tylko On ma zwyczaj nie robić wg przepisu tylko na oko co mi się nie podoba. Gdy miałam już go wlać najpierw skosztowałam. smak był paskudny. nie czułam tam żadnych buraczków.  Dobrze, ze miałam inne składniki i mogłam inaczej ten barszcz skończyć. Butelki nie wylałam tylko oddałam tacie. Po jakimś czasie skosztował i powiedział, ze się pomylił i dał mi zamiast barszczu sok z czarnej porzeczki, którego nie lubię. Chociaż ja tam nawet tej porzeczki nie czułam.

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 14:32:51

Ja lubie naprawdę wszystko, chetnie eksperymentuje.Jeżdzę po swiecie, podjadam i tu i tam. to wszystko ciekawe i rozwijające Nigdy nie upieram się zanim nie spróbuję. No i nie zjem więej: czeriny, żurku na dudkach i móżdźku. Ślimak, żaby, ogony, cynadry i cynaderki sa pyszne, ale toto to ...brrr((((

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-15 14:52:34

co to są dudki ?

Autor: jareksz
Data: 2010-10-15 14:53:42

płucka?

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-15 14:56:50

bleee mój tato napłuckach gotował żur. Tak śmierdziało w domu że trzeba było się ewakułować ;)

Autor: jareksz
Data: 2010-10-15 15:03:52

Tatowie tak mają:) Ja też pozwalam sobie na takie ekstrawagancje jak biały barszcz z płuckami, choć rzadko. Do jedzenia nie zmuszam:):):)

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-15 15:19:14

nas tato też na szczęscie nie zmuszał do konsumpcji

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 20:17:08

No właśnie. To płucka.Brrr.Nawet koty spod mojego śmietnika odwróciły sie ogonami na ten zapach. O smaku nie wspomnę.Brrr.

Autor: jareksz
Data: 2010-10-15 22:30:47

Nie znacie się:)

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 22:34:28

Z kotami? Oczywiscie, ze sie znamy.Zawsze im cos podrzucam do jedzonka, jak mam))Fajne te koty- charakterne)))byle czego nie zjedzą)))

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 05:39:29

Co prawda, jak sama gotuje flaki, czy przygotowuje jelita na kiszkę, to pewnie koty też wieją))Zapach jest " przeuroczy")))Ale, jak tylko czyszczę rybki to zawsze im cos tam podrzucam, to się nie obrażają))

Autor: jareksz
Data: 2010-10-16 09:22:27

No właśnie:) Świeże płucka, dobrze umyte, pierwszą wodę się wylewa... No w czym to gorsze od flaków?

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 21:16:57

Umiem robic i raz na 3 lata siedzę cały dzien-bo akurat mnie najdzie- i robię cynaderki. Cynadry też kiedyś jadłam, nawet dobre))Ale płucka to jakis taki(sorry) zgniły) zapaszek mają.Nigdy nie jadłam pierogów z dudkami, a słyszałam, ze dobre. Może czas spróbować))Mama mojej koleżanki kontrolowała  (PiSPAR) m inn. rzeźnie. Zawsze kupowała u nich- sorry za wyrażenie- świńskie ryjki i policzki. To była autentyczna pychota)))

Autor: jareksz
Data: 2010-10-18 10:19:26

Co do ryjków, to nie zapomnę sceny sprzed lat. Babcia z mężem się wykłócali, czy wybija się zęby, czy nie. Babcia oczywiście zrobiła w tajemnicy po swojemu i wyrąbała trzonowce. Po ugotowaniu, to jakaś kapusta była, małżonek stwierdza: no i widzisz! mówiłem, że się rozgotują.

Autor: majolika
Data: 2010-10-18 12:26:50

)))

Autor: majolika
Data: 2010-10-18 12:34:29

PS.Ryjki to te glutki , gdzie są dziurki od nosa.Policzki to wiadomo.
A to o czym piszesz to tzw głowizna i podobno faktycznie dodaje się ją do kapusty. Ogonki też)))Ale, że bez zębów to pierwsze słysze, może dlatego, żeby samemu nie stracić uzębienia)))

Autor: Lucynao
Data: 2010-10-15 16:09:21

Ja tez chyba wszystkiego juz spróbowałam: ostrygi, udka żabie uwielbiam, ślimaki też, ośmiornice i kalmary to mój rarytas ale nie zjem kisielu owsianego....a podobno jest bardzo zdrowy.

Data: 2010-10-15 19:27:44

Moją wpadką kulinarną było posłodzenie ziemniaków, niestety nie dały się zjeśc.

Wszyscy piszą, to zjem, tego nie, a ja myślę że nikt z nas nie zaznał jeszcze głodu, jakby każdy z nas nie jadł z tydzień, wtedy wszystko by smakowało:) i nikt by nie wybrzydzał.

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 20:31:52

Zaznał, zaznał...Kiedyś głodzili nmnie w szpitalu 2 tyg. Tylko glukoza do żyły. Nawet wtedy nie zjadłabym żurku na dudkach))Był jeden fajny skutek tego wygłodzenia-zaczęłam rozróżniać smaki poszczególnych składników potraw.I pozostało mi to do dziś.A dutków nie dotknę, oczywiscie nie tych z portfela)))

Data: 2010-10-15 20:41:25

W pierogach z kapustą i mięsem zjadłabyś dudki ze smakiem:) nawet byś nie poznała że tam są, tak samo w krokietach , czy kaszance swojej roboty:)

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 20:55:31

Słyszałam faktycznie,że w pierogach są OK.Ale się bojam)))Cuś, jakuś nie mam ochoty)))

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 21:00:01

Flaki też nie pachną fijołkami, czy prawdziwa kiszka ziemniaczana. Ten zapach wrażliwego odstraszy na kilometr, a to mnie nie odpycha. Ale dudki?!!! No cóż jadłam już wiele dziwactw.Najciekawsze jest to, że najczęściej pierwszy raz nie smakują(np. flaki, kawior, oliwki itp)ale za drugim razem, hm...oj jakie to dobre!Chyba mam alergię na dudki(nie mylić z dutkami-te baaaardzo lubię)))

Data: 2010-10-15 21:20:44

Ja bardzo lubię dudki, dodaję nie raz do pierogów z mięsem i kapustą, wcale nie śmierdzą przy gotowaniu, uwierz mi, flaki dużo gorzej cuchną:)A jakie są dobre, bardzo lubię tatara, ozory w sosie chrzanowym, oliwki też:)

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 21:41:39

Baa, ozorki! Mniam! Trudno je dostać, ale ja mam w Zatorzance znajomego rzeźnika))Czasem mi zostawi.Pyyychota!Oczywiście mówię o wołowych.Kiedyś wprosił sie do mnie kolega na żarcie. Pomyslalam- oj czekaj to ja cie ugoszczę. W menu były ozory, swińskie szy i ogony wolowe.Żarł, jak sloń. Na koniec dowiedzial się, co zjadl. Chciałabyś zobaczyć jego minę))))

Data: 2010-10-15 22:16:59

Szkoda że nie widziałaś mojej miny, jak zjadłam duszoną nutrie w sosie:) i mi później powiedzieli.

Autor: majolika
Data: 2010-10-15 22:31:10

)))

Autor: majolika
Data: 2013-03-07 14:33:29

Nigdy tego cymesu nie jadłam, ale słyszałam,ze to całkiem dobre, jesli mieso wodnego szczura może być dobre))

Autor: Shanna
Data: 2010-10-15 22:48:53

Tez mialam okazje jesc nutrie. Nie powiem, ze bylo pyszne ani, ze okropne. Po prostu dalo sie zjesc. Danie specyficzne.
Powiedzcie mi tylko co to sa te dudki? Na mysl przychodza mi tylko skwarki

Autor: as
Data: 2010-10-15 22:50:21

Smakowała zanim się dowiedziałaś?

Autor: Shanna
Data: 2010-10-15 22:54:20

W moim przypadku wiedzialam co jem. Co do smaku - mialam obojetne podejscie. Zjesc sie dalo, ale o dokladke nie poprosilam ;)

Data: 2010-10-16 10:50:22

No właśnie że smakowała, ale jak się dowiedziałam co zjadłam , miny wesołej nie miałam:)) Potem już nigdy więcej, nutri nie jadłam.

Autor: as
Data: 2010-10-16 10:54:45

Ja kiedyś jadłam gulasz z sarniny. Też był dobry zanim się dowiedziałam z czego to było. Świadomie i dobrowolnie nie zjem dziczyzny. Widzę w niej źródło strasznych chorób.

Data: 2010-10-16 12:13:51

Dlatego trzeba kupowac mięso badane :)

Autor: as
Data: 2010-10-16 14:45:05

Skąd mam mieć pewność czy było badane. Wiem, że nie mam pewności czy świnia lub kura był badana ale zwierzęta te nie biegają nie wiadomo gdzie. Są na jednym terenie więc ryzyko jest mniejsze.  

Autor: Manciocha
Data: 2010-10-16 15:33:01

Ja kupuje dziczyznę w sklepie Lasów Państwowych przebadane i nawet nie drogo.

Autor: tineczka
Data: 2010-10-16 21:39:10

No tak, jak sie nie  ma wiedzy to diabel straszny:)))))))) Dziczyzna jest najzdrowszym miesem! Jedz sobie swinie chodowane na hormonach, napewno Ci na zdrowie wyjdzie:))))))))

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 21:43:45

Potwierdzam. Dziczyzna jest b. chuda i zdrowa. Oczywiście przebadana uprzednio.W mojej pracy od czasu do czasu są imprezy mysliwskie. Pieczone dziki. Przepyszne!Ale sa uprzednio peklowane i z dodatkiem tłuszczu, bo sa tak chude, że aż wiórowate.Ostatnio był nadziany kaszą gryczana ze sliwkami. no...czy ja wiem.Oryginalny w smaku.

Autor: as
Data: 2010-10-16 22:00:49

Wścieklizna , tasiemce, włośnica i inne . Smacznego. 

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-16 21:52:26

Nie wiem jak w przebadanym i kupionym z dobrego żródła mięsie można znaleźć zródło chorób no ale ..

Autor: as
Data: 2010-10-16 22:03:55

Wiele osób samemu upoluje zwierzę i je przygotowuje na obiad.Skąd wiesz czy to którym Cię częstują takim nie jest. Szef mojego męża jest myśliwym i częstował go  kiełbasą z dzika. Oczywiście musiał dodać tłustej wieprzowiny bo byłoby za chude. Nie sądzę by mięso dawał do zbadania najpierw.

Autor: aggusia35
Data: 2010-10-16 22:05:43

As nigdy nie jadam miesa z niewiadomego żródła które nie było zbadane nigdy

Autor: majolika
Data: 2010-10-16 22:12:42

W okolicy, gdzie mieszkam jest zagłębie grzybowe rybne i mysliwskie. Dziczyzne można kupić w specjalnych sklepach.Jest przebadana.Jeszcze w czasach studenckich pieklismy na imprezy dziki, barany itp. Wszystkie kupowaliśmy w centrali mysliwskiej.Taki pan nam je marynował i przygotowywał.
Jest bardzo smaczna, ale zawsze przebadana.W tych mysliwskich sklepach sprzedają też wędliny. Są b. drogie i myślę, że w tych czasach ubadziane chemią niestety.

Data: 2010-10-16 23:47:09

Kiedyś był taki program w tv, że ludzie kupili w państwowym sklepie u rzeźnika kiełbasę z dziczyzny i wszyscy byli chorzy. Jak  Cię ktoś zaprosi na wesele, też możesz się zatruć, nie wiesz z jakiego mięsa są potrawy, a nikt zaświadczeniem się nie okazuje:) Ile jest takich przypadków, że ludzie grupowo się zatruwają. Mój mąż nigdy nie jada poza domem, nawet jak jest bardzo głodny , to kupi sobie ewentualnie suchą kajzerkę, lub jakiegoś batona. Kiedyś zjadł na mieście rybę i bardzo mu zaszkodziła, od tamtej pory woli nie ryzykować.

Autor: lolopopa
Data: 2011-11-13 16:54:02

W bardziej odległych czasach (nawet kilka lat temu) przepisy nie były tak rygorystyczne jak w chwili obecnej, teraz nikt nie ryzykuje (trychinoza).

Oczywiście niezbyt świeże mięso można spotkać wszędzie

Autor: lolopopa
Data: 2011-11-13 16:49:10

Mięso z dzika badane jest w kierunku włośnia (nie dotyczy kury, sarny itd.), dokonując zakupu z pewnego źródła masz pewność, że było poddane badaniu.

Autor: piegusowa
Data: 2012-12-07 20:51:57

Kiedy czytam takie rzeczy, to chce mi się wyć z powodów o których z wrodzonej kultury nie wspomnę, więc lepiej nie komentuję...

Autor: piegusowa
Data: 2012-12-07 20:53:31

Ja kiedyś jadłam gulasz z sarniny. Też był dobry zanim się dowiedziałam
z czego to było. Świadomie i dobrowolnie nie zjem dziczyzny. Widzę w niej
źródło strasznych chorób.

Kiedy czytam takie rzeczy, to chce mi się wyć z powodów o których z wrodzonej kultury nie wspomnę, więc lepiej nie komentuję...

Autor: Animozja
Data: 2010-10-18 08:55:44

Schabowy z ćwikłą. Okropny zestaw, wytworzył się jakiś dodatkowy smaczek, blee...
Słodzone pomidory.
Sałata ze słodką (tzn. posłodzoną) śmietaną na sposób stołówkowy.
Barszcz czerwony, czarnina na słodko. 
Ogórki małosolne z miodem.
Awokado pokropione sokiem cytrynowym. Przecież to już nie smakuje jak awokado! A niech sobie ciemnieje, byleby pozostało sobą.

Nie lubię dokładania do wszystkiego na siłę melisy, nawet jako przystroju, nie pasuje mi do większości deserów, a wystarczy popatrzeć na zdjęcia w gazetach - melisa niemal przy wszystkim słodkim. W ogóle jestem zdania, że przystrój powinien być jadalny i komponujący się z potrawą. 

Data: 2010-10-18 09:31:07

Lepsze do deloracji deserów, są listki mięty, melisy też  nie lubię w deserach.

Autor: TrendCenter
Data: 2012-12-07 19:48:06

Schabowy z ćwikłą. Okropny zestaw, wytworzył się jakiś dodatkowy
smaczek, blee...

Z ćwikłą może niekoniecznie, ale z zasmażanymi buraczkami jest super. Ale jeszcze większą porażką jest smażenie schabowych (i w ogóle wieprzowiny) na oleju. Według zasad sztuki kulinarnej wieprzowinę smaży się wyłącznie na smalcu, pozostałe mięsa na klarowanym maśle. Nigdy na tłuszczu roślinnym, bo zmienia smak mięsa. Olej jest dobry tylko do smażenia ryb i warzyw.

Autor: majolika
Data: 2013-03-07 06:31:53

Podobno tak jest, ale ja , jak wielu wyeliminowałam smalec z kuchni ze wzgledów zdrowotnych.Tylko raz na kilka lat bierze mnie "oskoma" i robie smalczyk domowy ze skwarkami.Potem go pożeramy i na kilka lat spokój.))

Autor: Isis-Sothis
Data: 2011-11-12 22:42:00

W życiu bym nie zjadła owoców morza, pomidorów, ogórków, chrzanu.

Autor: daga26
Data: 2011-11-13 00:34:37

ja nie zjem nigdy szpinaku i sera z plesnia :P...................a katastrofe to mialam wczoraj wieczorem rolada pekla i troche masa serowa sie wylala ale co tam i tak wszystko idzie do brzucha:D

Autor: beata66
Data: 2011-11-13 16:40:46

Jako dziecko na widok szpinaku dostawałam torsji. Dziś przyrządzam mnóstwo potraw ze szpinakiem i serem pleśniowym. Ale jak wiemy, o gustach (tym bardziej kulinarnych) nie dyskutujemy :) Pewnie masz jakieś ulubione potrawy i szpinaku czy tego specyficznego sera jeść nie musisz. Pozdrawiam!

Autor: alicja_bt
Data: 2011-11-13 09:05:38

Nie zjem zupy mlecznej z cukrem.Na cieście nie cierpie cukru pudru.

Autor: Laugasel
Data: 2011-11-13 11:40:08

Islandzkie rolnictwo jest nastawione głównie na hodowle owiec. Ich lambarairi naprawdę jest pyszne zarówno z grylla jak i tradycyjnie z piekarnika. Co rocznie zamykany jest sezon związany z owcami zakończony balem. A na balu głównym daniem były głowy baranie przedzielone na połowe i uwędzone i do tego różne sosy. Ponoć pychota, ale ja nie lubię jak jedzenie patrzy na mnie.

Autor: alicja_bt
Data: 2011-11-13 15:08:51

Ja nie jem jak się rusza ,a zwłaszcza galaretek czy to wytrawne , czy słodkie.

Data: 2011-11-13 16:31:13

A to moje niejadalne dania:

- czernina,

- gęsina,

- kaczki,

- królik,

- nutria,

- głowizna,

- konina,

- podroby ,ozory,ogony, móżdżek

- ciepłe mleko od krowy,

- baranina, jagnięcina,nerki, wątróbka,ogony, ratki wieprzowe 

Autor: beata66
Data: 2011-11-13 16:38:42

Nutirii i głowizny nie jadłam- reszta jest do przełknięcia- nawet to ciepłe mleko od krowy ( fuuuj)...To są potrawy z mojego dzieciństwa i nikt wtedy nie pytał, czy mi to smakuje. Kazano jeść i koniec. A miałam babcię na wsi, i bywałam u niej całe wakacje...

Autor: as
Data: 2011-11-13 19:25:40

Mmm. Melko prosto odm krowy. Z pianką. Super ale dla mnie nie do osiągnięcia.

Autor: beata66
Data: 2011-11-13 19:37:11

Ja Ci zazdroszczę tej tęsknoty za mlekiem. Picie tego mleka...co ja piszę...jakiegokolwiek mleka było katorgą. Byłam francuskim pieskiem jeśli chodzi o jedzenie. Moja mama miała ze mną trzy światy...

Autor: Laugasel
Data: 2011-11-15 13:46:14

Ja nie mogłam nigdy przełknąć pomodorowej z makaronem i kwaśnego mleka domowego. Sam ich widok był już odrażający. Chociaż pomidorowa z makaronem była  pyszna, a ryż na ciepło ze śmietanką i cukrem był pyszny i jest nadal. Placuszki z jabłkami na kwaśnym mleku też są moim miłym wspomnieniem.

Autor: hanah30
Data: 2011-11-26 22:44:29

Ja marzę o takiej gęstej smietanie w słoiku jaką  przywoziła mama ze wsi smarowałam chlebek i sypalam cukrem

Autor: lolopopa
Data: 2011-11-13 16:43:32

Postanowiłam przyprawić karkówkę tym co mam pod ręką, wyszłam z założenia, że karkówka zawsze wychodzi dobra, bez względu co się doda.

Była pasta wasabi i brandy między innymi. Nigdy nie trzymałam niczego gorszego w ustach, do karkówki się nie zbliżam.

Sałatka z marchwi i kalarepy, lodówka była mocno oczyszczona, został tylko jogurt truskawkowy ... nie praktykować :) całość smakuje jak spleśniałe coś :)

Autor: crizz
Data: 2011-11-13 18:12:42

oj dużo miałem wpadek.. naśmieli byście się na całego.. dawno temu próbowałem zrobić majonez z oliwy i maślanki i jak się już porządnie nakręciłem, to doszło do mnie, że przecież pomysł jest absurdalny.. lubię zapach listków laurowych choć stanie pod drzewem pełnym tych liści nieco oszałamia.. postanowiłem kiedyś zrobić sos laurowy na bazie wywaru mięsnego i sporej ilości sproszkowanych liści laurowych.. nie róbcie tego, taki sos można zrobić tylko dla wroga.. kiedyś dosypałem do żurku cukru zamiast soli (pozdrowienia dla Czesława) i pod adresem autora przepisu poszły niewybredne epitety, które odszczekałem jak zrozumiałem że to mój błąd..

Autor: agulinia
Data: 2011-11-13 18:58:47

Dzisiaj- ciasto zakalec :(((((((((((

Autor: panda25
Data: 2011-11-13 19:37:15

A u mnie miała być dzisiaj pyszna pizza, zawsze ciasto wychodziło pyszne i puszyste !!! Po prostu rewelacja !

A dzisiaj?

Cienkie jak kartka papieru! Nic nie urosło i średnio się upiekło :(

Wszystko robiłam jak zawsze i zonk, widocznie było coś nie tak z drożdżami, ciekawostka co bo termin do 27.11, a w środku super świeże.

Cóż zjedliśmy jaka była.

 

 

Autor: emilka155
Data: 2011-11-13 22:35:21

Nie zjem czerniny ,poprostu się jej boje;) A jeżeli chodzi o katastrofy to nie jako pierwsza i nie ostatnia dodałam sól zamiast cukru do sernika, strasznie się dziwiłam ze tak się słabo zarumienł;)

Autor: crizz
Data: 2011-11-26 13:49:26

moje kolejne dwie wpadki..

1. chlebowy zakalec - zapomniałem że ciasto na chleb musi wyrosnąć a dopiero potem się piecze..

2. mętny krupnik na kurczaku - właściwie zupa mleczna, zawsze to jakiś sukces..

Autor: punca
Data: 2011-11-27 08:30:21

Ja ostatnio tak przesoliłam zupe pomidorową,że nadawała się tylko do wylania.

Nigdy juz nie zjem oliwek i awokado

Autor: ella173
Data: 2011-11-27 10:33:37

Moja wczorajsza wpadka: piekłam ciasto i zapomniałam dodać do niego cukru. 

Autor: Laugasel
Data: 2011-11-27 10:36:57

To posyp je teraz cukrem pudrem.

Data: 2012-12-08 08:50:55

Lub zrób lukier, można też polać jakąś słodką polewą np. karmelową

Autor: Czeslaw
Data: 2013-03-07 01:14:55

Nastawiłem mleko na maleńkim gazie aby się podgrzało i wyjechałem na tydzień w góry. Garnek staram się doprowadzić do użytku już trzeci tydzień. Szkoda wyrzucić bo to Zepter.

Autor: renataz36
Data: 2013-03-07 07:25:50

Ja bym się cieszyła na Twoim miejscu że zniszczył sie tylko garnek....... mam nadzieje że nie wysadziłeś w powietrze kuchni:)

ale rachunku za gaz nie zazdroszcze:)

Autor: Gluba666
Data: 2013-03-07 13:30:21

Łooo, gruba sprawa :) Jak wróciłeś to gaz się palił?

Autor: Czeslaw
Data: 2013-03-07 16:04:23

Nooo ... Woda wyparowała, a reszta zamieniła w grubą warstwę węgla :-(

Autor: Gluba666
Data: 2013-03-07 17:55:02

No to faktycznie dobrze, że tak się skończyło.

Autor: ulcia76
Data: 2013-03-07 16:24:39

nie zjem flaków, ich smród mnie powala....ogólnie zjem wszystko ale nie wiem czy ze mną cuś nie tak...? bedąc w niektórych domach "w gosciach" po przekroczeniu progu zapala mi się jakaś lampka i wiem że w tym domu nic mi przez gardło nie przejdzie.....nie wiem czemu. Nie żeby było brudno czy cos w tym stylu, po prostu tak mam. Raz pojechalismy do rodziny męża, byłam tam po raz pierwszy a tu cyk! moja lampka...było mi tak głupio bo nawet herbata mi nie przechodziła....mieliście kiedyś cos takiego czy ja jakaś stuknieta jestem 

Autor: mahika
Data: 2013-03-07 18:24:34

nie zjem flaków, ich smród mnie powala....

Mnie też.

Wyjec

2016-02-06 12:15:39
jolka60
Megi,też lubie takie trunki,jak mnie najdzię to i litrdziennie wypiję.''Chodzi'' za mną taka prawdziwa serwatka.W sklepie nie ma,robiła nie tak dawno twaróg z kupnego,niby jednego z najlepszych,mleka i jednak to nie taka sama.Krowę mam sobie kupić///
2016-02-06 15:39:24
iwett
Dzień dobry! Byłam dzisiaj na targu po rybkę. Dorsza kupiłam patroszonego na obiad. I tak sie kręcę po ryneczku do rybki to trza kapuchy. U pana zakupiłam wiaderko po 4 zeta za kila.
2016-02-06 15:40:35
iwett
No i teraz otwieram wiadereczko ......kapucha prawie surowa, gorzka jak piołun ...bleeee jednym słowem. Naklejki producenta brak.
2016-02-06 15:41:27
iwett
Pojadę za tydzień i mu każę skosztowac co sprzedaje :) A najfajniesze, że pan również sprzedaje duże beki plastkowe do kiszonek.
2016-02-06 15:42:22
iwett
Widnieje na nich napis uwaga........NA SPŻEDASZ.......myślałam ,że pęknę ze smiechu.......normalnie Teleexpress. :))
2016-02-06 15:42:47
iwett
Może za tydzień cyknę po kryjomu fotkę to wrzucę.........hi, hi........
2016-02-06 16:47:47
mggi63
tej rybki to Ci zazdroszczę :-) po ile kg ?
2016-02-06 16:48:48
mggi63
to nadziałaś się kupując kapuchę
2016-02-06 16:59:12
iwett
mggi.....dorsz patroszony bez łba 15 zł/kg..........ale jakoś cienko teraz z rybką...chyba tak po swietach..........
2016-02-06 16:59:42
iwett
ale ceny to mają uważam zabójcze biorąc pod uwagę, że z 1 reki............
2016-02-06 17:00:09
iwett
sandacz np. 28 zeta/kg.......
2016-02-06 17:00:54
iwett
tyle ,że wiadomo ........świeże.......
2016-02-06 17:03:07
iwett
no najwyzsza pora kupić wędkę, pozwolnie na łowienie i do dzieła...........
2016-02-06 17:05:56
iwett
Jola ja krowy też nie kupię..........:)) na razie mleka nie biorę.......zobaczę za m-c.....
2016-02-06 18:13:54
jolka60
hi,hii,Iwett,ja też nie....
2016-02-06 18:39:35
rolnik
och, rybka i jeszcze swieża pomarzyć
2016-02-06 18:46:50
iwett
rolnik mieszkasz na wsi.........zrób se stawik .......narybek i masz swoje świeże.............
2016-02-06 18:59:15
jolka60
Dobranoc,pchły na noc..
2016-02-07 07:51:04
Gluba666
Dzień dobry :)
2016-02-07 08:39:12
agusia040675
Dzień dobry
2016-02-07 09:26:09
dorotaibasia
dzień dobry:) miłej niedzieli-zapowiada się piękny dzień
2016-02-07 09:31:56
Rzymianka
Dzień dobry, na Kurpiach słoneczny, w słońcu + 10 :))
2016-02-07 09:36:49
megi65
witam porannie ...
2016-02-07 09:37:43
megi65
Nord Westfalen pochmurna z powiem wiatru ... jutro kumulacja ... sturm ... :))
2016-02-07 11:31:50
Beata500
Cześć.
2016-02-07 11:32:26
Beata500
U mnie po nocnej wichurze wyszło piękne słońce i przestało wiać. Pogoda- marzenie.
2016-02-07 11:32:52
Beata500
Czekam na siostrę i szwagra, kawkę wypijemy.
2016-02-07 13:33:13
iwett
Witam słonecznie! Piękna pogoda.słoneczko świeci.......byliśmy z psami na spacerze.......no i niestety zastaliśmy smutny widok.
2016-02-07 13:34:06
iwett
2 sarny próbowały przepłynąć jezioro........akurat jak zaszliśmy jeszcze walczyły ale już niedługo :(
2016-02-07 13:35:10
iwett
Dwa smętne ciała teraz dryfują na środku jeziora........ Po co one w tą lodowatą wodę wlazły........:( Smutno, żal.......:((
2016-02-07 16:02:29
mggi63
dzień dobry :-)
2016-02-07 16:03:11
mggi63
iwett,przerażający widok :-(
2016-02-07 16:05:53
mggi63
ja drugi dzień w łożu... zaraza dopadła ...2 noce niespane :-/
2016-02-07 17:32:35
iwett
mggi........a co Ci .....przeziębienie?
2016-02-07 17:35:08
iwett
ech...te sarny mi ciągle stoją przed oczami...........jak chrychały w tej wodzie............jakby tam miał od razu łódź to może by uratował............a tak .........moment i juz było po nich.....
2016-02-07 18:19:44
megi65
iwett ..sarny płoche zwierzaki .. same ot tak bez powodu nie weszły na tafle lodu ..
2016-02-07 18:20:05
megi65
psiury może przestraszyły i w panice ...
2016-02-07 18:21:14
megi65
maż kiedyś na qadzie obserwował kuropatwę - matkę jak chaotycznie kreciła się ....
2016-02-07 18:21:59
megi65
mąż stanął pozwolił ''spokojnie '' ptaszkowi odejść ...
2016-02-07 18:22:11
megi65
mggi ... zdrowiej Kobito ... :DD
2016-02-07 18:51:45
iwett
no nieee megi jak przyjechalismy to one już były w wodzie po środku jeziora.......nie na lodzie.....płynęły.
2016-02-07 18:52:59
iwett
Widać, że wcześniej popłynęły na drugi brzeg......blisko już tam były ale coś poszło nie tak i zawróciły..........i właśnie zobaczyliśmy je na środku wody......
2016-02-07 18:54:00
iwett
plynęły, płynęły my byliśmy na górze bo to dość wysoko......jak doszliśmy do zakrętu ...to już po nich było...........
2016-02-07 19:28:25
mggi63
iwett, wirusówka z temperavrką... chyba ;-)akurat jutro zapisana jestem do doktorka to załatwię wsio :-D
2016-02-07 19:29:06
mggi63
ech szkoda zwierzątek...
2016-02-07 19:56:48
iwett
to Cię dopadło......kuruj się......kuruj......Ja tam na zmianę......raz miodek i cytryna........raz syrop z czarnego bzu ..i obowiązkowo rutino.....codziennie.
2016-02-07 19:57:28
iwett
Dawno nie chorowałam :) Dobranoc......
2016-02-07 21:16:17
megi65
Dobranoc ... ))
2016-02-08 06:23:18
agusia040675
Dzień dobry
2016-02-08 07:17:26
Dżanina Fonda
Witam cieplutko.
2016-02-08 07:19:30
Dżanina Fonda
iwett - nooo, smutny widok.... i żal, że nie można pomóc
2016-02-08 07:36:25
Beata500
Witam.
2016-02-08 07:36:56
Beata500
U mnie właśnie pan sarenek, bo to koziołek jest , przyszedł na liście z kapusty włoskiej
2016-02-08 07:37:58
Beata500
tylko dlaczego po całym podwórku zostawia mi swoje " koraliki" . Toalety jednej nie ma , tylko bridzi tam , gdzie akurat jest
2016-02-08 07:38:17
Beata500
brudzi , miało być
2016-02-08 08:17:24
rolnik
witam, iwett, a co to jest rutino?
2016-02-08 08:31:57
mggi63
dzień dobry :-)
2016-02-08 08:33:22
mggi63
pozwolę sobie odpowiedziec...rutinoscorbin ;-) u nas tez tak w skrócie uzywamy nazwy
2016-02-08 08:42:15
megi65
dzień dobry ....
2016-02-08 08:42:27
megi65
leje jak z cebra ... wieje wściekle .....
2016-02-08 08:42:47
megi65
no to parada klapaaaa.... :DDD (bardzo dobrze) hihiihihh
2016-02-08 09:19:11
iwett
Dzień dobry!
2016-02-08 09:32:41
rolnik
20 czy 25 sztuk na dzień to by coś może zadziałało- to tylko wypełniacz. Zrób sobie herbatke z imbiru i kurkumy, zagotuj kompot z gałązek sosnowych i bedzie ok, zycze zdrówka
2016-02-08 10:41:19
Gluba666
Dzień dobry :)
2016-02-08 12:26:16
Lea2
Witam :)
2016-02-08 12:30:25
Lea2
Rolnik, masz rację tylko naturalne sposoby... :) Ja też robię synowi taki miodek ze starego imbiru, kurkumy, cynamonu,pieprzu cayenne, z prawdziwym miodem... :)
2016-02-08 12:54:44
mggi63
jakby na mnie takie miksturki działały to i owszem ;-) ja to mogę wspomagająco tylko...
2016-02-08 12:56:32
mggi63
u mnie trzeba z grubej rury :-D właśnie wróciłam od dr i mam antybol :-/ i niestety zawsze tak jest
2016-02-08 12:57:30
mggi63
choruję rzadko...ostatnio dwa lata temu...
2016-02-08 13:00:22
Lea2
No właśnie, ciągle te antybiotyki i to jest błędne koło. Trzeba się właśnie uodpornić takimi miksturkami, ale nie tylko tak doraźnie jednorazowo tylko przez kilka miesięcy...:)
2016-02-08 13:10:06
mggi63
Lea ja wiem...ale jak ma się układ odpornościowy zwalony to niestety tu nie pomoze żadna mikstura :-/
2016-02-08 13:12:48
mggi63
przed laty jak złapałam infekcję to dwa dni i po katarze a teraz niestety trzeba wspomagacze
2016-02-08 14:25:34
rolnik
mggi63- gruba rura to jest to co Ci mówie, antybiotyki to trucizna, doprowadziły mnie do tego ze stałam sie wrakiem i już kilka ładnych lat nie odwiedzam dr.
2016-02-08 14:49:59
Lea2
Mggi, to właśnie antybiotyki niszczą odporność i robią wielkie spustoszenie w organiźmie, dlatego trzeba się od nich odciąć żeby wzmocnić swój organizm, bo organizm potrafi sam się uleczyć, ale trzeba mu w tym pomôc właśnie przez właściwe odżywianie i naturalne środki...
2016-02-08 14:53:12
Lea2
Moi synowie byli wcześniej stale leczeni antybiotykami, a jednemu po nich, to nawet skrôra z dłoni schodziła, więc wiem co môwię i do teraz mają problemy z odpornością i ciągle łapią jakieś infekcje....
2016-02-08 14:53:42
rolnik
u mnie sama natura
2016-02-08 14:58:53
Lea2
Teraz i u mnie też tylko natura, ale synowie nie zawsze wierzą w skuteczność naturalnych sposobów i znowu robią błąd biorąc leki, ale powoli przkonują się, że to zły kierunek...
2016-02-08 15:15:10
rolnik
może jest jakaś zyczliwa osoba co mieszka nad bagnami, torfowiskami, bajorami?
2016-02-08 15:27:22
ekkore
hej.
2016-02-08 15:30:33
ekkore
w leczeniu, jak we wszystkim, potrzebny jest złoty środek. W Stanach wszystko leczy się ibuprofenem albo gripexami. Do lekarza mało kto chodzi, bo to za drogie. Mało kto siedzi w domu,, dziaciaki smarkate i kaszlate chodzą do szkoły. Tylko jak jest temperatura zostają w domu
2016-02-08 15:35:07
ekkore
ja sama od jakiegoś czasu na okrągło biorę rutynę. Tylko nie dawkę z rutinoscorbinu, tylko 500. nie na przeziębienie czy odporność, tylko na uszczelnienie naczynek krwionośnych, żeby mi krew z nosa nie leciała. Na odporność wpływa przy okazji, w zasadzie chorowanie dopada mnie przy zmianie kontynentu. Odchorowalam pierwszy pobyt w Stanach, a po zmianie każdy pobyt w Polsce. Poza tym nic, mimo wielu przeziebionych w otoczeniu
2016-02-08 15:48:01
iwett
Ja tam nie pamiętam co to antybiotyk.....ani ja ani mąż. Dawno nie chorowaliśmy (jesli mówimy o przeziębieniach). Codziennie profilaktycznie magnez i rutinoskorbin.
2016-02-08 15:48:58
iwett
Z tym, że rutino też więcej biorę od 2-4 dziennie bo mam na gębie takie żyłki ,że masakra (przypadłość rodzinna:)).
2016-02-08 15:50:02
iwett
No i koniecznie piwfko wieczorem z miodzikiem. Jak coś tam niby gorzej kręci to mleko, miodek, cebula i czosnek. Miksturka jak trza :)
2016-02-08 15:50:57
iwett
A antybiotyki wyniszczają organizm i z czasem jego odporność coraz bardziej maleje. Lepiej se bańki postawić.:))
2016-02-08 15:55:08
mggi63
bańki się stawia jak się kaszle :-)
2016-02-08 15:58:36
mggi63
oczywiście,że macie racje tylko w moim przypadku to pomaga jak umarłemu kadzidło...to tak jakby choremu na raka wijącemu się z bólu podawać apap...
2016-02-08 16:00:39
mggi63
nie będę Was wtajemniczać bo jest to zbyteczne...
2016-02-08 16:01:39
mggi63
jakbym nie musiała na pewno w ten sposób bym się nie leczyła
2016-02-08 16:07:09
ekkore
a u mnie sliwowica . Jeden kieliszek. I potem do łóżka. Chorobsko ucieka.
2016-02-08 16:10:29
iwett
rolnik a co myślisz o okładach z borowiny? Mam jedną z działek ale z glinką kaolinową........ale to chyba nie to o czym myślisz :))
2016-02-08 16:11:20
iwett
a bańki wyciągają czarną zarazę z duszy..........
2016-02-08 16:13:08
rolnik
mggi63 jestem przekonana że na pewno nie musisz brać tego świnstwa
2016-02-08 16:13:30
mggi63
borowina jest ok... super rozgrzewa
2016-02-08 16:13:59
rolnik
ekkore- lek nazywa sie rutyna?
2016-02-08 16:17:14
mggi63
och rolnik a to sobie bądź :-) ja nie wiem chyba odstawie wsio i będę czekała na zgon :-D bo pewnie innych tez nie muszę wcale brac :-)
2016-02-08 16:38:28
reniutka1
Witam
2016-02-08 16:39:47
reniutka1
ekkore możesz napisać jak się nazywają te tabletki które bierzesz żeby krew z nosa nie leciała?
2016-02-08 16:40:18
reniutka1
mojemu synowi bardzo często leci krew z nosa
2016-02-08 17:30:51
mggi63
reniutka a przyczyna jaka ? Bo tak bez powodu nie leci ...
2016-02-08 17:39:55
Bahati
Czesc. Leci bez powodu, jak naczynia slabe...oj leci i to jak!!!
2016-02-08 17:40:29
Bahati
Sama tak mialam, teraz ma Tuska, zwlaszcza zima, gdy ogrzewanie wszedzie
2016-02-08 17:41:53
Bahati
Ma soecjalna masc do nisa, by zatrzymac krwawienie, jakies krople doustne i tyle. Trzeba przetrwac
2016-02-08 17:44:08
reniutka1
mojemu mężowi zaraz po ślubie bardzo często krew leciała z nosa i chyba syn odziedziczył
2016-02-08 17:45:03
reniutka1
mggi63 nie mam pojęcia jaka przyczyna, myślę że słabe naczynka
2016-02-08 17:48:15
as
Witam Mojemu synowi też łatwo z nosa krew leci. dostał od laryngologa maść Emofix. Dostał też tabletki CYCLONAMINE Nie stosowałam tego razem.
2016-02-08 17:50:04
as
mój syn ma to z powodu alergii chyba. Mamy powtórzyć testy. Kiedyś wykazały różne alergeny i lekarz zalecił powtórzyć
2016-02-08 17:50:32
as
syn ma obrzęk w nosie i słabe naczynka
2016-02-08 17:50:38
reniutka1
ok as zapiszę sobie i poczytam co to za specyfiki
2016-02-08 17:52:17
as
poczytaj. może się przyda ale nie wiem czy bez recepty kupi
2016-02-08 17:53:00
as
maść pewnie tak ale tabletki wątpię
2016-02-08 17:53:28
as
witamina c podobno też pomaga
2016-02-08 18:16:33
ekkore
w stanach nazywa się rutin. Przynajmniej o to pytam w sklepie z witaminami. na opakowaniu jest rutin 500 mg, sprawdziłam na ich stronie
2016-02-08 18:21:18
ekkore
u mnie krew leci z powodu sekundowego skoku ciśnienia. Pęka naczynko i dopóki się nie zasklepi leci. wyniki badań mam dobre, laryngolog powiedział, że muszę przyjść zaraz po, bo na normalnie to on nie widzi zmian
2016-02-08 18:22:23
ekkore
a mnie nigdy nie leci jak mogłabym pójść.
2016-02-08 18:22:57
ekkore
odkąd biorę tabletki, leci dużo rzadziej
2016-02-08 18:26:20
rolnik
prawdopodobnie na krew z nosa- kalina
2016-02-08 18:26:29
ekkore
nie wiem czy w Polsce nie używa się częściej nazwy rutozyd.
2016-02-08 18:27:28
rolnik
mggi63-nie martw sie, medycyna poszła do przodu
2016-02-08 18:29:08
mggi63
tez jestem zapisana do laryngologa ale przepisałam wizytę bo jutro miałam :-/
2016-02-08 18:31:09
mggi63
i tez z takim problemem tylko ja mam śluzówkę przesuszoną no ale mądrzejsza od lekarza nie jestem ;-) niech on się wypowie
2016-02-08 18:31:42
Bahati
Jako dzieciak mialam zabieg na naczynka w nosie i w sumie od tamtej pory masywnych krwotokow mialam kilka. Pamietam, ze sie okropnie i niepotrzebnie balam. :D
2016-02-08 18:31:52
ekkore
jak się ma cerę naczynkowa to krwawienie z nosa prawdopodobne, żylaki też. ja nie mam pekajacych naczynek, może gdzieś minimalnie na nogach. i tylko w tej jednej dziurce takie słabe.
2016-02-08 18:32:14
mggi63
rolnik wiem :-) bo inaczej by mnie tu nie było :-)
2016-02-08 18:33:48
ekkore
ja mojego nie nazwałbym krwotokiem. po prostu leci przez 2-3 minuty. jak się zasklepi to koniec. może ze trzy chusteczki zuzyje. zrobiło mi się tak kilka lat temu
2016-02-08 18:34:00
mggi63
jako nastolatka miałam krwawienia zjednej dziurki ale... jak się okazało ciśnienie
2016-02-08 18:34:51
Bahati
Kurcze, trzy tygodnie bez chlopa w domu...
2016-02-08 18:35:04
ekkore
wcześniej nigdy mi krew z nosa nie poleciała, chyba, że walnelam w słup
2016-02-08 18:35:18
mggi63
ale nic nie dzieje się bez przyczyny i dlatego należy wyjaśnic
2016-02-08 18:35:44
Bahati
U mnie jak krwotok, to sie miske podstawia, mi paznokcie robia sie sino-czarne i dzwoni po pogotowie...
2016-02-08 18:36:05
as
Bahati to kto Ci naczynia umyje przez ten czas? kiedyś pisałaś, że ci mąż myje
2016-02-08 18:36:11
mggi63
Bahati a chłop na roboty wyjechał ? :-)
2016-02-08 18:36:26
Bahati
No wlasnie nie mam pojecia, juz mam herbate w ostatnim czystym kubku...
2016-02-08 18:36:43
mggi63
zmywarka :-D
2016-02-08 18:37:02
ekkore
popatrz, a mój nigdzie nie jedzie. w firmie ograniczyli im wyjazdy, bo trzeba oszczędzać. mogą se telekonferencje zrobić
2016-02-08 18:37:08
Bahati
Verone zwiedza, zastapil szefa ekipa, bo nie dawal sobie rady z pracownikami. Moj M.wiekszy :D
2016-02-08 18:37:16
as
idę kolacje jeść bo już i tak za późno jest
2016-02-08 18:37:42
Bahati
Eko, przez telekonferencje leroya z merlinem sie nie postawi :D
2016-02-08 18:37:43
mggi63
Baiati o takie masz krwotoki ???
2016-02-08 18:38:08
Bahati
Noooo, az takie. Juz kilka lat nie mialam, na szczescie.
2016-02-08 18:38:34
mggi63
as to nie jedz :-)
2016-02-08 18:38:55
Bahati
My juz po kiolacji, mlodziez racuchy z jablkami, pies wczorajszy obiad, a ja warzywa curry.
2016-02-08 18:39:35
ekkore
u Ślubnego też wiele rzeczy konstrukcyjnych lepiej wyjaśnić na macanego. ale specjaliści po MBA mają inne zdanie, im słupki lepiej wyglądają wtedy
2016-02-08 18:40:13
mggi63
a ja jeszcze nic...ja tam jadam jak jestem głodna to i o 22 tez :-)
2016-02-08 18:40:59
mggi63
albo pozniej lub wcale
2016-02-08 18:41:49
Bahati
Kazda branza ma swoje obyczaje. :)
2016-02-08 18:46:06
Bahati
M.nie dowodzil ekipa przygotowujaca MTv EMA, bo byl akurat na Sycylii i pozniej ogladalismy w tv, jak polowa rzeczy nie dzialala:D
2016-02-08 18:47:34
Bahati
I to wlasnie tego " szefa" teraz zastepuje, chyba gościu ma juz zamiar poszukac innej roboty.
2016-02-08 18:50:18
ekkore
domyslam się, że u Ciebie działania konstrukcyjne w terenie. Ślubny to konstruktor nowości. Kiedyś jeździli na targi, uzgadniali z klientami co im potrzeba. Z roku na rok zmniejszali im wyjazdy. teraz sobie mają radzić przez telefon. telekonferencje...no chyba, że się gdzieś coś wali, to wtedy trzeba znaleźć winnego
2016-02-08 18:52:15
Bahati
Moj przygotowuje wlasnie takie targi :) od projektu po realizacje firma dziala, pokazy, koncerty, sklepy, standy, konferencje itp.
    mggi63: albo pozniej lub wcale
    Bahati: Kazda branza ma swoje obyczaje. :)
    Bahati: M.nie dowodzil ekipa przygotowujaca MTv EMA, bo byl akurat na Sycylii i pozniej ogladalismy w tv, jak polowa rzeczy nie dzialala:D
    Bahati: I to wlasnie tego " szefa" teraz zastepuje, chyba gościu ma juz zamiar poszukac innej roboty.
    ekkore: domyslam się, że u Ciebie działania konstrukcyjne w terenie. Ślubny to konstruktor nowości. Kiedyś jeździli na targi, uzgadniali z klientami co im potrzeba. Z roku na rok zmniejszali im wyjazdy. teraz sobie mają radzić przez telefon. telekonferencje...no chyba, że się gdzieś coś wali, to wtedy trzeba znaleźć winnego
    Bahati: Moj przygotowuje wlasnie takie targi :) od projektu po realizacje firma dziala, pokazy, koncerty, sklepy, standy, konferencje itp.

Statystyki

Na naszej stronie znajdziesz:

64182 przepisów
1243 artykułów
265212 opinii
545370 wypowiedzi na forum
149431 zdjęć
71414 zarejestrowanych użytkowników
Zasady dotyczące cookies
W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej „Polityce Cookies”.
Zamknij