No prawie jak moje ....
Podkreślam słowo "prawie"
Zrobiłam i muszę przyznać, że ciasto jest bardzo fajne, tylko moje róże (robiłam róże karnawałowe) nie urosły za bardzo. Ale ogólnie ciasto jest rewelacyjne.
Przemieliłam ciasto 1 raz przez maszynkę (lenistwo nie pozwoliło na drugi raz) i rzeczywiście ciasto zrobiło się bardziej puszyste i delikatne. Faworki na stałe w chodzą do moich umiejętności faworkowych. Przpis i pomysł jest genialny.
Zgadzam się, przepis i sposób z użyciem maszynki genialny.Uwielbiam przepisy,gdzie nie trzeba wykorzystywać dużo żółtek,a smak i kruchość nie odchodzi od oryginału
Przekręciłam przez maszynkę 2 razy jak zalecone,natomiast usmażyłam na oleju.Posypałam cukrem pudrem z wanilią.
Goplana dzięki, te są następne w kolejce. Najpierw jednak kupię dobrą praskę, przyda się nie tylko do chrustu;)
Pomocnej praski nie kupiłam, dorobiłam się maszynki elektrycznej do mielenia - da radę czy lepiej nie próbować
Pewnie ,że da radę. Moja koleżanka kręci w elektrycznej i mówi,że lepszych faworków nigdy wcześniej nie zrobiła
Tą metodą wychodzą super chrupcie. Polecam
Pięknie dziękuję
to czas na eksperymenty a planowałam luzik
Chrusty czas zacząć robić.
mini.is (2010-02-09 22:04)
hmmmm...maszynka do miesa? :)fajny sposob...napewno wyprobuje