Comments for article „Fascynacje w trepkach z prostego drewna”

aloalo

(2009-10-13 11:07)

Pierszy i trzeci znałam. Drugim jestem zauroczona. Przeczytam sobie jeszcze raz :) Dzięki, ze wstawiłaś!

majolika

(2009-10-13 12:08)

a bo to wierszyki od mojego lubego;)Umie je na pamieć! I często mi wygłasza!
Mam jeszcze takie swoje inne, ale nie wiem, gdzie je znaleźć.To piosenki:" Ta Dorotka, ta malusia" i " Malowany wózek, para siwych koni". Śpiewał mi je(okropnie fałszując) tatko, jak byłam mała.

majolika

(2009-10-13 15:31)

No mam jeszcze jeden, który nawet moi rodzice uwielbiali, a luby zna na pamięć, ale...on trochę niepolityczny jest.To mam obiekcje, żeby go tu zamieścic, choć wylibyście ze smiechu. To "Oda do pierdzenia"(a pfuj;)))Znajdźcie go w googlach;))

majolika

(2009-10-13 15:44)

Ojej, boję się moderatorów, ale co tam....To przecież klasyka.
ODA  DO PIERDZENIA
autor: Fredro
Od prawieków w całym świecie

,
Kogo kolka w boku gniecie,
Każdy sobie pierdzi chętnie,
Cicho, smutno lub namiętnie.
Stary, młody, mały, duży
Wszystkim dym się z dupy kurzy,
Każdy chętnie portki pruje,
Bliźnim pod nos popierduje.
Pierdzą panny, dobrodzieje,
Księża, szlachta i złodzieje,
Nawet papież chociaż miernie,
Też kadzidłem sobie pierdnie.
Pierdzą ludzie
na siedząco,
Na stojąco i chodząco,
Pierdzą nawet przy kochaniu,
By dać taktu jak przy graniu
.
Krasawice w wieku kwiecie,
Pierdzą cicho jak na flecie,
A poważne w wieku damy
Wypierdują całe gamy.
I w teatrze i w kościele,
W dnie powszednie i niedziele,
I filozof i matołek,
Każdy pierdzi ciągle w stołek.
Jeden przebrał w jadle miarkę
I ma w dupie oliwiarkę.
Gdy chciał pierdnąć na odmianę,
Obsrał okna, drzwi i ścianę.
Ten zaś smrodzi jak niecnota,
Jakby zjadł zdechłego kota.
A kiedy się czosnku naje,
To aż wiatrak w oknie staje.
A ten trzeci jest w humorze,
Kiedy pierdnąć sobie może,
Więc natęża siłę całą
By popierdzieć chwilę małą.
Tam jąkała w kącie stoi
Dupę ściska bo się boi
Chciałby sobie puścić bąka
Lecz w pierdzeniu też się jąka.
Jednym słowem w całym świecie,
Kogo pula w dupie gniecie,
Wszyscy niech se pierdzą chętnie,
Cicho, smutno lub namiętnie

słodki buraczek

(2009-10-13 16:20)

hihi! Wiedzialam, ze Fredro sprosnym byl, ale tegom jeszcze nie slyszala! Ryczalam ze smiechu   Dzieki!

majolika

(2009-10-13 16:23)

Eee, Fredro to napisał jeszcze jeden taki fajny kawałek, ale jakbym go tu przytoczyla...to moderatorzy by mnie wykleli!!!!!!a to był klasyk literatury polskiej...ale miał młoda żone.....

DorDa

(2009-10-13 18:53)

Niezapominajki są rozczulające- przywołałaś dziecięce wspomnienia...A Fredro cudnie sprośny!

Bajubajka

(2009-10-14 12:18)

Wzruszyły mnie trepki z prostego drewna:)

A co do "Dorotki", też nucił mi ją Tatuś
"Ta Dorotka, ta malusia
tańcowała dokolusia,
tańcowała ranną rosą
i tupała nóżką bosą.

Teraz śpi juz w kolebusi
Na różowej swej podusi
Chodzi senek koło płotka
Cicho...bo juz śpi Dorotka"

taką wersję zapamiętałam z zamierzchłych czasów.

majolika

(2009-10-14 12:48)

Tatko dawno umarł, ale została mi po nim Dorotka....

jaska2503

(2009-10-15 15:36)

śmiejemy się razem z synkiem...... ......

DorDa

(2009-10-15 21:32)

A ja imię mam po Dorotce z piosenki. Miałam być  Katarzyną, ale mój brat (wówczas sześcioletni) uparł się, że ma być jak w piosence!

majolika

(2009-10-16 11:41)

Moja chrzesniaczka(dzis już 30 letnia;)) też ma na imie Dorotka.Też z tej piosenki.A może ktoś zna" Malowany wózek, para siwych koni"?Please!

grazka35

(2009-10-16 12:04)

Malowany wózek,
para siwych koni,
pojadę daleko,
nikt mnie nie dogoni.

Pojadę daleko
po ubitej dróżce,
tam gdzie stoi mała chatka
na koguciej nóżce.

Stanę przed tą chatką,
będę z bicza trzaskał:
- Wyjdźże, Babo Jago,
wyjdźże, jeśli łaska!

Wyjdzie Baba Jaga
stara, całkiem siwa,
spyta bardzo grubym głosem:
- Kto mnie tutaj wzywał?

- To ja, Babo Jago,
przyjechałem prosić,
żebyś nie skrzywdziła
Jasia i Małgosi.

Jeśli nie - to powiem
rzecz ci nieprzyjemną:
będziesz, Babo Jago, miała
do czynienia ze mną!!!

Przy tych słowach biczem
machnę: szachu machu!
że aż Baba Jaga
zemdleje ze strachu.

Ja koniki pognam
- Hep! hep! - krzyknę na nie
i wrócę do swojej mamy
na drugie śniadanie.

grazka35

(2009-10-16 12:06)

taki tekst znalazł wujek google ,chociaż ja pamiętam  jak mi dziadek śpiewał tę piosenkę, a czy słowa takie same to nie za bardzo już

onlyred

(2009-10-16 14:18)

Piosenkę o malowanym wózku śpiewam dzieciom przed zaśnięciem. Uwielbiają ją.

majolika

(2009-10-16 14:27)

Nigdy, do końca życia, nie zapomne, jak rodzice wyspiewywali mi ją. Ona jest taka obrazowa, jak bajka.Nad łózkiem miałam wyhaftowaną przez mamę makatkę z wózkiem i Jasiem i Małgosią(w tajemnicy powiem wam, że na imię mam...Małgosia).Pamiętam, jak zagapiałam się na te makatkę....Gdzieś mi się to wszystko zapodziało, ale pamiętam i tęsknię za tym.Co więcej, kiedy mam umierała, też jej to śpiewałam.

majolika

(2009-10-16 15:16)

A z tym Fredro to ..ciiicho..,bo jeszcze się wyda;)))

jaska2503

(2009-10-18 00:34)

Z zerówki pamiętam taki wierszyk:

W kucheneczce na półeczce
się zakochał miś w laleczce
-Lalu,lalu ja cię kocham szalenie...
Ja się z tobą ożenię...
-Co!!!Ja taka piękna lala
mam wyjść za takiego brzydala!!!???
Nigdy na to sobie nie pozwolę!!!
Starą panną zostać wolę...!

Coprawda starą panną nie jestem,ale wierszyk wpada do ucha

pszczólka-2

(2009-10-23 22:38)

Oj majolika , przywołałas wspomnienia te najbardziej przykurzone. Ja pamietam jeszcze 'Siwe wołki ", ale niedokładnie pamietam słowa.

majolika

(2011-03-31 00:30)

Mam jeszcze kilka w zanadrzu, ale czy moderator to wytrzyma?

To może jeszcze kuplet Jurandota))Pamiętam go w fantastycznym wykonaniu p. Czechowicza i Michnikowskiego, oto on:

! wersja(ta bardziej  przyzwoita)))

Raz trafił frant na franta, 
- Oj, popatrz, popatrz, popatrz ! 
I wyciął mu kuranta.
- Oj, popatrz, popatrz, popatrz ! 
Lecz zaszła rzecz ponura -
- Oj, popatrz, popatrz, popatrz ! 
Frantowi odrósł kurant.
- Co ? Jak ? Tak !
Aaa, niedobrze, Panie Bobrze, aaa niedobrze !
--

Druga wersja- troszke bardziej nieprzyzwoita

Raz trafił frant na franta,
- Oj, popatrz, popatrz, popatrz ! 
I wyciął mu kuranta.
- Oj, popatrz, popatrz, popatrz ! 
A kurant mu odrasta!
- Oj, popatrz, popatrz, popatrz ! 
Bo on miał fiutka z ciasta! 
- Co ? Jak ? Tak !
Aaa, niedobrze, Panie Bobrze, aaa niedobrze !
--

majolika

(2013-12-08 22:15)

A Fredro wielkim poetą był i koniec, a że czasem trochę niepolitycznym...no cóż...każdemu się czasem zdarza)))

GraziaK

(2013-12-08 22:40)

Oda przecudna! śmialiśmy się z mężem..ja to aż się popłakałam..

alana

(2013-12-09 10:13)

Moja coreczka ma takiego misia z trzema kolyskami i jedna o Dorotce zawsze lzy mi staja jak ja puszcza sobie jes jeszcze o ksiezniczce zlotowlosej

majolika

(2013-12-16 01:50)

Wbrew pozorom wielu polskich i światowych pisarzy i poetów pisywało czasem(dla żartu) takie sprosne kawałki. Nawet Kochanowski, Mickiewicz, Tuwim, czy Brzechwa itd. Mnie osobiście do łez  ze smiechu doprowadził Tuwim, który kiedys sprowokowany przez jakiegoś endeka w prasie odpowiedział mu na lamach gazety w ten sposób...

"...Próżno riposty się spodziewasz                                                                                                     Nie dam ci prztyczka, ani klapsa                                                                                                              Nie powiem nawet pies cie je...ał                                                                                                        bo to mezalians byłby dla psa.."

Wspaniała odpowiedź.Rymowana. Klasyczna i ...bezkonkurencyjna)))

majolika

(2013-12-16 02:08)

a co do Hrabiego A Fredry...Swojego czasu pracował jako nauczyciel w jakbysmy to teraz nazwali...liceum, mniejsze studia, cos takiego? Był bardzo fajnym, wesołym człowiekiem i miał młoda zonę.Serio.Złosliwi studenci kiedys napisali my na tablicy taki tekst:

"..stary Fredro w książkach grzebie, ktoś mu jego żonę...je...tralalala.."

Na drugi dzień studenci przychodzą na zajęcia, a tu na drzwiach kartka. Czytają, a tam napisane....

"...je..cie, je..cie, moje dziatki, ja je...ałem wasze matki. no i własnie z tej przyczyny wy jesteście sk...syny.."" AUTENTYK!!!

Stary hrabia Aleksander Fredro był nie do pobicia)))

majolika

(2013-12-16 02:45)

PS. To nawet nie o to chodzi, że to śmieszne i zbereźne. Ale  o to, jak to jest napisane. To klasyczny trzynastozgłoskowiec.Klasyczny jamb.Tylko najwięksi z największych potrafili tak pisać. My możemy tylko podziwiać ich kunszt.

majolika

(2014-01-11 15:17)

W poezji nie jest ważny rym, ale rytm. Jest wiele utworów poetyckich bez rymu, ale rytm zawsze musi być.Dobrzy poeci( nie tzw częstochowscy) dostosowywali rym do rytmu.Prościej mówiąc- jak się mówi wiersz-wystarczy postukać palcem w stół. Ten rytm musi być równy. WTEDY tylko możemy mówić o POEZJI. Inaczej to rymowane...g.Postukaj reką w stół, jak czytasz tę odę Fredry, którą zamieściłam w komentarzach, wtedy zrozumiesz.

Write comment

Most active

  • Recipes: 50
  • Articles: 0
  • Movies: 0
  • Galleries: 0
  • Recipes: 22
  • Articles: 0
  • Movies: 0
  • Galleries: 7
  • Recipes: 221
  • Articles: 0
  • Movies: 0
  • Galleries: 0
  • Recipes: 75
  • Articles: 2
  • Movies: 0
  • Galleries: 0
  • Recipes: 90
  • Articles: 0
  • Movies: 0
  • Galleries: 0
  • Recipes: 10
  • Articles: 0
  • Movies: 0
  • Galleries: 0
The rules on cookies
As part of our website we use cookies to provide you with services at the highest level. Using the site without changing the settings for cookies is that they will be included in your terminal device. You can change the settings for cookies at any time. More details in our" „<% gt "Polityce Cookies” %>".
Close