Beata7115 jeśli tylko ręką to pomoże zmywacz do paznokci albo rozpuszczalnik. Jeśli ubranie to może być większy problem, musisz wiedzieć co to za materiał i poszukać czym wywabić plamy z farby (emalii)
Witajcie.
Z może wiecie czym i jak usunąć plamy z farby? Nieopatrznie dotknęłam się do świeżo pomalowanego ogrodzenia ....
Wkn na pewno wyczerpująco odpowie na pytanie kiki, a ja podrzucę tylko mydełko Dr Beckmann. Czyściłam dzisiaj rano krzesła, gdzie koty nasze zostawiły ślady nie zawsze czystych łapek (krzesła są z wyściółką koloru mocno kremowego ecru) . Namydliłam dość mocno wilgotną gąbkę i zabrałam się do pracy. Potem "zmyłam" czystą letnią wodą wyściółkę i odstawiłam krzesła do wysuszenia. Przy okazji zeszły bez śladu plamy, jakie kiedyś niebacznie pozostawiłam, zaczepiwszy stopy potraktowane kremem do stóp, o krzesło. Pioruństwo nie chciało zejść mimo różnych prób. Zeszło dopiero teraz po mydle galasowym Dr Beckmanna.
Wkn, jakie mydlo odplamiajace polecilabys na te uporczywe marchewkowe i nie tylko plamy?
Super zupka,polecam i dziękuje za przepis
Wkn - to smak tamtejszych moreli. Za owocami (morele) nie przepadam. Choć alpejskie chyba są bardziej soczyste niż, te które znam z Polski. Z dżemów chyba wolę brzoskwiniowy.
Ale za bimber morelowy oddam wszystko. Marillienschnaps. Mam najdroższą butelkę, zakupioną w lokalnej destylarnii - ceny napitkow były spore, wybraliśmy najmniejszą butelczynę - która okazała się jedną z droższych. No nic - było to w okrągłą rocznicę ślubu - niech będzie prezent - i czeka następnych rocznic.
Mnie natomiast powala na kolana bez - zarówno w postaci soku, jak i dzemu. Ile razy jesteśmy w Austrii - stanowi podstawę sniadaniową.
Przecież napisane jest,że galaretkę dodać w proszku.
A czy galaretka do kremu ma być rozpuszczona w wodzie czy "suchą" wsypać
Jestem za luzem;) Historyjka przednia
Właśnie produkuje w wielkim garze. Jedna partia z cynamonem , kolejna z rumem i ''śmiercionośnym '' proszkiem
a trzecia z kardamonem będzie jutro bladym świtem kręcona. Pozdrawiam wszystkie ''Bonduellki'' upalnym porą ))
Morelowy dżem potrafi zawrócić w głowie. Nie wyobrażam sobie innego dodatku do croissantów czy crepes, choćby i nie najświeższej próby. Oczywiście tylko we Francji. :) Z jakąż dumą wynalazłem we francuskim sklepiku takowy dżem stylizowany "zewnętrznie" na babciny. ;) Kto komu zabroni samego siebie ciut pooszukiwać. :) A artykuł, jak zawsze, do przeczytania jednym tchem. Wakacyjne pozdrowienia!
...no i tym sposobem dowiedziałam się, że i ja robię dżem wg tego "sekretnego" przepisu:) właśnie wczoraj popełniłam 22 słoiki ;)
Mój "dżem" nie ma stałej konsystencji, jest " półpłynny ", ale taki nam smakuje, a do Zachera jest idealny.
Z żelfixu "wyrosłam " już dawno, nie lubię jego zapachu. Ciemnieje , tak jak pisze Alll,również przez odparowywanie, ale jego aromat jest mocniejszy.
3 kg moreli, 1 kg cukru / dla lubiących mniej słodko/. Umyte i wypestkowane morele gotuję w microfali 3x po 4 minuty / 750 mocy/. Po ostygnięciu miksuję i gotuję w rondlu z grubym dnem około 1 godziny ,aby zagęścić, dodaję cukier i gotuję około 1/2 godziny. Wrzące przelewam do słoików / wyparzonych/ , zakręcam i odwracam do góry dnem.