No wiec zaryzykowalam - chyba na przekor wszystkim malkontentom - te paczki i musze powiedziec, ze nie wiem czego sie co niektorzy czepiaja. Wiadomo, ze ciasto drozdzowe powinno sie dlugo i dokladnie wyrybiac - wtedy ilosc dodanej ewentualnie maki jest znikoma - ja musialam tylko na koncu lyzke dodac bo mialam bardzo duze jajka. Ciasto wyrabia sie wspaniale proporcje sa jak najbardziej ok. Ciasto zmienia w czasie wyrabiania kilka razy konsystencje i trwa to troche zanim wszystkie skladniki sie dobrze polacza. W mojej maszynie trwalo to okolo 15-tu minut. Co do uwagi kogos, ze skorka pomaranczowa jest dziwnym dodatkiem moge sie tylko usmiechnac. Moze nie jest to dodatek typowy ale w slynnej ksiedze Pani Cwierciakiewiczowej bardzo polecany. Rownierz w slynnej warszawskiej cukierni "U Blikla" gdzie podobno robilo sie w okresie miedzy i powojennym najlepsze (a na pewno jedne z najslawniejszych) paczkow w Polsce dodaje sie wlasnie skorke pomaranczowa i konfiture rozana. Nie musialam tez uzywac zadnej maski itp po przykryciu paczkow. Mam wrazenie, ze chyba nie kazdy/a krytykant/ka je wyprobowal/a idac owczym pedem lub dzielac sie tylko wlasnymi niesprawdzonymi konkretnie obawami.
Rowniez bardzo dobrz sie smaza i jak zachowa sie rozwage i cierpliwosc na pewno sie udadza! No prawie zapomnialabym o smaku ktory jest bardzo wywazony, sa pulchne, lekkie i ne nasiakaja zbyt tluszczem. wygladaja tez slicznie choc nie kazdy ma paseczek :-). Wiec kto jeszcze sie wacha niech nabierze checi i odwagi aby jeszcze dzis w ostatni dzien karnawalu posmakowac tej pysznosci.
Pączki wyszły suuuper. Zrobiłam dwa rodzaje : z budyniem i polewą czekoladową , drugie nadziewałam marmoladką i polałam lukrem ze skóerką pomarańczową. Rodzinka była zachwycona! Dziękuję za przepis.
Pączki są wspaniałe - rewelacyjne. Polecam.....smacznego.
Pieklam wczoraj na spróbowanie, a dzisiaj z podwójnej porcji.
pączusie bardzo dobre... nie do końca wyszły takie jak chaciałam ale to dopiero pierwszy raz. Napewno będzie powtórka ;) Polecam!!
Dla mnie rewelacja, dzieki za przepis robilam juz pare razy tylko nie dodawalam bialej fasoli zamiast dodalam kapuste surowa - pycha. pozdrawiam
zrobiłam dziś, są rewelacyjne w smaku, co prawda nie wyszły mi tak piękne jak twoje nutello--ale nie poddam się i wkrótce zrobię znowu, być może wtedy będą ładniejsze, pozdrawiam i dzięki za super przepis,
Komentarze są po to żeby pisać o tym co sądzi się o danym przepisie. Wszystkie powyżej właśnie przepisu (zdjęcia) dotyczą. Nie uważam żeby usuwanie ich (pod warunkiem, że nikogo nie obrażają)było odpowiednie. A dyskusja jest potrzebna, chociaż by po to żeby określić najlepsze ilości składników do danej potrawy ( do pączków w tyn przypadku). Pozdrawiam moderatorów:)
hej:) i ja zrobiła te ciasteczka....zmodyfikowałam tylko przepis dodając kleik kukurydziany (bo taki miałam)....ale i tak wyszły superrrrrrr:) polecam - szybkie w wykonaniu i dobre w smaku :) są OK :).....a i dodałam dżemu malinowego
dzięki za porady tak myślałam ,że za mało dałam spirytu i smażyłam jak nigdy na samym smalcu(zawsze daje pół na pół z olejem) no ale tak było w przepisie .Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam
Dla zainteresowanych, emperatura smażenia pączków to 160-170 stopni C. Na szczescie z termometrem i udaje sie kontrolowac temperature. Chwile trwa zanim 2l oleju się nagrzeje, ale smaże już praktycznie na najmniejszym ogniu zeby nie przekroczyc temperatury.