Ja w tym roku robiłam również - to już 3 albo 4 rok. I naprawdę pączki są boskie. Wiem, że Nutella troche zmodyfikowała proporcje - co prawda nie sprawdzałam, ale wydaje mi się, że 3/4 szkl rozpuszczonego masła jest mniej niż 200 g - ale i tak sie wchlonęło. natomiast bardzo pomocna jest uwaga o mleku - wcześniej już na starcie dodawałam 200 g mąki więcej, teraz wypróbowałam wg tej wersji - pół kilo jest idealnie, gdy doda się mleko tylko do rozczynu i potem będzie powolutku dolewało przy wyrabianiu - tego dolanego wychodzi minimalna ilość. W każdym razie pączki zniknęły w ciągu dwóch dni - i już mam zamówienie na ferie od kolegów syna.
I może jeszcze jedna uwaga - powidła lub marmolada muszą być bardzo gęste - ja tym razem dałam do końcówki powidła średnio gęste (bo tylko takie już miałam) - i niestety te kilka ostatnich pączków się rozdzieliło - wyszły ciastka przekładane powidłami.
janku - smażyłeś kiedyś frytki we frytkownicy elektrycznej? Tam zawsze jest zamknięta pokrywa. W trakcie smażenia wielokrotnie otwieram, sprawdzam czy się usmażyły i jeszcze nigdy nic mnie nie pochlapało, żadne dodatkowe okulary ani maska szlifierska nigdy nie były potrzebne. A z całą pewnością na surowych ziemniakach (bo z takich smażę frytki) jest więcej wody niż na pączkach
No wiec zaryzykowalam - chyba na przekor wszystkim malkontentom - te paczki i musze powiedziec, ze nie wiem czego sie co niektorzy czepiaja. Wiadomo, ze ciasto drozdzowe powinno sie dlugo i dokladnie wyrybiac - wtedy ilosc dodanej ewentualnie maki jest znikoma - ja musialam tylko na koncu lyzke dodac bo mialam bardzo duze jajka. Ciasto wyrabia sie wspaniale proporcje sa jak najbardziej ok. Ciasto zmienia w czasie wyrabiania kilka razy konsystencje i trwa to troche zanim wszystkie skladniki sie dobrze polacza. W mojej maszynie trwalo to okolo 15-tu minut. Co do uwagi kogos, ze skorka pomaranczowa jest dziwnym dodatkiem moge sie tylko usmiechnac. Moze nie jest to dodatek typowy ale w slynnej ksiedze Pani Cwierciakiewiczowej bardzo polecany. Rownierz w slynnej warszawskiej cukierni "U Blikla" gdzie podobno robilo sie w okresie miedzy i powojennym najlepsze (a na pewno jedne z najslawniejszych) paczkow w Polsce dodaje sie wlasnie skorke pomaranczowa i konfiture rozana. Nie musialam tez uzywac zadnej maski itp po przykryciu paczkow. Mam wrazenie, ze chyba nie kazdy/a krytykant/ka je wyprobowal/a idac owczym pedem lub dzielac sie tylko wlasnymi niesprawdzonymi konkretnie obawami.
Rowniez bardzo dobrz sie smaza i jak zachowa sie rozwage i cierpliwosc na pewno sie udadza! No prawie zapomnialabym o smaku ktory jest bardzo wywazony, sa pulchne, lekkie i ne nasiakaja zbyt tluszczem. wygladaja tez slicznie choc nie kazdy ma paseczek :-). Wiec kto jeszcze sie wacha niech nabierze checi i odwagi aby jeszcze dzis w ostatni dzien karnawalu posmakowac tej pysznosci.
Pączki wyszły suuuper. Zrobiłam dwa rodzaje : z budyniem i polewą czekoladową , drugie nadziewałam marmoladką i polałam lukrem ze skóerką pomarańczową. Rodzinka była zachwycona! Dziękuję za przepis.
Pączki są wspaniałe - rewelacyjne. Polecam.....smacznego.
Pieklam wczoraj na spróbowanie, a dzisiaj z podwójnej porcji.
pączusie bardzo dobre... nie do końca wyszły takie jak chaciałam ale to dopiero pierwszy raz. Napewno będzie powtórka ;) Polecam!!
Dla mnie rewelacja, dzieki za przepis robilam juz pare razy tylko nie dodawalam bialej fasoli zamiast dodalam kapuste surowa - pycha. pozdrawiam
zrobiłam dziś, są rewelacyjne w smaku, co prawda nie wyszły mi tak piękne jak twoje nutello--ale nie poddam się i wkrótce zrobię znowu, być może wtedy będą ładniejsze, pozdrawiam i dzięki za super przepis,
Komentarze są po to żeby pisać o tym co sądzi się o danym przepisie. Wszystkie powyżej właśnie przepisu (zdjęcia) dotyczą. Nie uważam żeby usuwanie ich (pod warunkiem, że nikogo nie obrażają)było odpowiednie. A dyskusja jest potrzebna, chociaż by po to żeby określić najlepsze ilości składników do danej potrawy ( do pączków w tyn przypadku). Pozdrawiam moderatorów:)
hej:) i ja zrobiła te ciasteczka....zmodyfikowałam tylko przepis dodając kleik kukurydziany (bo taki miałam)....ale i tak wyszły superrrrrrr:) polecam - szybkie w wykonaniu i dobre w smaku :) są OK :).....a i dodałam dżemu malinowego
dzięki za porady tak myślałam ,że za mało dałam spirytu i smażyłam jak nigdy na samym smalcu(zawsze daje pół na pół z olejem) no ale tak było w przepisie .Jeszcze raz dzięki i pozdrawiam
Dla zainteresowanych, emperatura smażenia pączków to 160-170 stopni C. Na szczescie z termometrem i udaje sie kontrolowac temperature. Chwile trwa zanim 2l oleju się nagrzeje, ale smaże już praktycznie na najmniejszym ogniu zeby nie przekroczyc temperatury.