Mniam.
zrobiłam na kolacje , sałatka przepyszna
A, zapomniałam! Po wierzchu potraktowałam galaretka jagodową, więc efekt jeszcze bardziej spektakularny..
Zrobiłam wczoraj, siedzi w lodówce, wygląda pysznie. czeka na chłopa,który wraca z Grunwaldu, ale chyba zostanie wcześniej napoczęty (sernik, chłop już nadgryziony...
).
No i jeszcze jedno - u mnie nie były leśne jagody tylko hodowlana borówka amerykańska.
Nie ujmując pyszności ciasta - z jagodami jest ciut suche. Jakby nie było nie jest to soczysty owoc, może podwójna warstwa na przyszłość? Ale wiórki kokosowe pasują jak najbardziej - i mówi to przeciwniczka kokosa, przy czym tutejsze są dużo bardziej aromatyczne niż polskie.
W każdym razie już nie mogę doczekać się żurawiny - bo to będzie hit nad hitami. I zazdroszczę porzeczki, agrestu czy rabarbaru. Oryginalne truskawki to niestety nie moja bajka - tylko świeże, w ostateczności pod galaretką.
Jagodzianki wyszły super i są bardzo dobre z tego przepisu polecam jak ktoś chce robić.
Szalenie się cieszę, że kolejna osoba wypróbowała i zasmakowało :)
Pyszszny wyszedł! Blachę poniosłam na wieczorne spotkanie do znajomych - został jeden samotny kawałeczek, który pewnie drugiego śniadania nie doczeka. W domu zostawiłam sobie mini blaszkę uklejoną z resztek, które się na dużą nie zmieściły.
Połączenie czerwonych i czarnych porzeczek oraz agrestu jest "debeściarskie!" :)
Z jagodami i wiórkami kokosowymi, powiadasz... pojutrze idę na jagody! I kupię wiórki kokosowe!
Też muszę spróbować :)