Zuza, wyjdzie z praktycznie każdego białego sera, który będzie dobrej jakości i dość gęsty. Jeśli masz smaczny półtłusty twaróg, po prostu go zmiksuj, przeciśnij przez praskę lub zmiel. Twaróg nie powinien być po prostu kwaśny ani mazisty. Nawet jeśli dodasz sprawdzonej firmy ser z wiaderka, powinno być ok :)
mam pytanie do tych, którzy robili - jaki zamiennie ser użyć? u mnie nie sera ze Strzałkowa
Kluseczki na gorszy dzień
Podoba mi się to sformułowanie!
Smakosiu, no cóż, czasem tak bywa, że w ferworze zwiedzania zapomni się o tych najważniejszych zakupach, ale nic to, następnym razem nadrobisz i w końcu będziesz pamiętała o tej oliwie. :)
Myślę, że tam jest jak wszędzie, trochę kolorytu i bałaganu zarazem, ale jednak powinni trochę pomyśleć nad tym, że turyści do nich przyjeżdżają i to wszystko widzą. Widać, że oni chyba zbytnio nie przejmują się tymi zaśmieconymi miejscami i są trochę rozleniwieni. Wiadomo, że jest tam ciepło, a czasem gorąco,to tym bardziej powinni często sprzątać żeby przyjeżdżający turyści nie byli zniesmaczeni panującym wokół rozgardiaszem, bo przecież można się takimi niemiłymi widokami też zniechęcić. Z pewnością też niezbyt wiele zmieniają w swoim otoczeniu żeby bardziej dostosować się do bardziej nowocześniejszych realiów, a szkoda, bo to by było tylko dla nich z pożytkiem. Cóż ich rejon, ich sprawa, jak chcą żyć w takim chaosie, to ich wybór. Ze względu na ciepłotę, prowadzą tam noce życie i umilają sobie czas grając w karty, ale mogliby to robić bardziej stosownie i gdzie na uboczu lub zapleczu, ale chyba są słabo zorganizowani albo po prostu im się nie chce, co bardziej prawdopodobne. A turyści albo do tych ich warunków przywykną i nie będą zwracali na to uwagi albo po prostu opuszczą to miejsce z niesmakiem i więcej tam nie wrócą. A mogło by być tak pięknie, ale jak widać nie do końca. :)
Mój mąż robi podobne kluseczki, przepis ma od mamy. Świetnie mu się kojarzą z dzieciństwem i beztroską. Są aksamitne w smaku i mięciutkie. Jeśli ktoś u nas, ma gorszy dzień, serwuje się mu właśnie takie kluseczki
.
Pyszna! :)
Nie za ma co ;) Polecam się ;)
No i oczywiście smacznego!
Dzięki za przepis już sobie druknęłam :) Robiłam podobne i są bardzo delikatne i smaczne.Nawet chyba z chudego serka bo akurat taki miałam pod ręką i wyszły pyszne.
To mi się podoba - przepis dynda 20 minut i 6 udostępnień ;)
Lea, o oliwie zaledwie szepczę żeby Połówek nie usłyszał, bo Mu się ciśnienie podnosi
. Od początku o tym mówiliśmy, że to podstawa zakupów a na koniec wyleciało nam z głowy. Zorientowaliśmy się dopiero po powrocie. Z pewnością warto odwiedzić Sycylię, ale chwilami przypominała mi Polskę za czasów PRL'u więc mam mieszane uczucia. Roślinność jest wyjątkowo bogata i to zachwyca najbardziej. Trochę mnie raził ten wszechobecny "bałagan" - ogromne ilości śmieci typu plastiki, torby foliowe, papiery... Sycylijczycy funkcjonują najintensywniej wtedy, gdy się ściemnia. Pamiętam powrót do domu przed północą i widok sprzedawcy ryb na straganie ustawionym pod wiaduktem. Nad Jego głową wisiała dziko zamocowana żarówka a asortyment miał jak w Makro ;-) Potem w maleńkich, wąskich uliczkach mijaliśmy powystawiane stoliki z różnym towarem a przy nich siedzieli starsi mężczyźni, którzy najczęściej grywali w karty w oczekiwaniu na klienta. Zaskakujące "klimaty" :-)
Smakosiu, miałaś wspaniałą podróż, a miejsca, które zwiedziłaś świetnie pokazane. Oddają atmosferę tego regionu. Niesamowite widoki, a szczególne wrażenie robi właśnie ten wulkan Etna, wyrzucający w górę gorącą lawę, co nocą jeszcze podsyca atmosferę. Lokalne ryneczki i pobliskie lokale pełne kolorowych smakowitości, które na sam widok sprawiają przyjemność, a co dopiero być tam na miejscu i skosztować różnych lokalnych specjałów. Wspaniała kawa, pięknie podana, aż chce się takim napojem delektować. :) A ciekawa jestem, czy oliwę z oliwek też przywiozłaś ? Widać, że warto tam pojechać, bo są tam piękne i urokliwe miejsca.
Czy mleko (250ml) dodajemy w punkcie trzecim? I kurczę, co Pani ma za mikser, że 10 min. non sto chodzi i się nie grzeje i silnik nie przestaje kręcić?:) Wyszły bardzo dobre ale po ostudzeniu oklapły:(
Głupia sprawa, ale jeszcze nigdy nie sięgnęłam po zupę cebulową... może to ten czas ;)
półproduktem jest tu zupa cebulowa, ma bardzo intensywny smak, więc dobrze się nadaje do takiego obiadu w pół godziny. Czasem można sobie trochę życie ułatwić, myślę że wszyscy od razu od tego nie umrzemy :)
Nieee no, a patrząc na zdjęcie, pomyślałam, że to panierowana pierś z czymś w środku. Ostatnio łapię się ze zgrozą, że całkiem bywa smaczne to, co ma w składnikach tak tępione przez wielu półprodukty, hihi ;)