Ja też mam " vegetę " co do grama z książki Thermomix - ale różni się częściowo składnikami a przede wszystkim ilością - niczego nie ma na 1 łyżeczkę ani na szczyptę. Najważniejsze że s w o j a i smaczna
Arturze......od razu wiedziałysmy żeś "jajcarz" i nie obrazisz się jak trochę pożartujemy
. Tez często używam takiego zwrotu.
A Twoje rady bezcenne i do wypróbowania :)
Ja aby jaja nie pekały solę troche wodę.
Zuza ! Dziękuję za miłe słowa
..Rybka może istnieć pod nazwą po japońsku czy chińsku ale czy mieszkańcy dalekiego wschodu znają korniszony
? Aby uniknąć dyskusji ''ochrzciłam'' pomidoro.. )))
Megi,a w moich zbiorach to ryba po chińsku, pod taką nazwą dostałam przepis od koleżanki wiele lat temu. Jedyna różnica - u mnie rybę panieruje się /obtacza/ w cieście naleśnikowym. Jest pyszna, więc zachęcam do korzystania z przepisu Megi. A, ja tylko na zimno..
Gotowałam już kilka razy. Zupa jest pyszna. Sprzedałam przepis koleżance i też się zajadała.
Słuchajcie..... Panie i Panowie.... 1. "miętko" - ja ten przepis tak nazwałem (to nie pomyłka językowa), Nazwa przepisu miała przyciągać ludzi, którzy lubią zjeść w niedziele rano smaczne jajeczka na miękko…. 2. Określenia czasowe, (które testowałem) np.: 3,7 min - to - 3 min - 70 s….. 3. Leciutko końcówką ostrego noża przekuwamy skorupkę jajka od spodu (jajko ma górę mniejszą i dół ,tam leciutko stukamy aż się zrobi mała dziurka) to obniża ciśnienie w skorupce i jajko nie pęka.. Polecam Wam i pozdrawiam Artur
A jajka przekuwamy na co? Na miecze czy na pogrzebacze? To oczywiście żart jest bo rozumiem że o przekłucie chodziło
Robię podobną, tylko nie daję papryki, dodaję za to suszoną cebule ;)
U mnie jak chce na "miętko" to klepie 3 Zdrowaśki, Jak na twardo to 10 min.
justynna232 piękne bułeczki Tobie wyszły
narobiłaś mi smaka więc będzie trzeba upiec :)
Fajna kuleczka się tworzy po odcieknięciu, nigdy nie ważyłam kulki następnym razem jak zrobię to zważę :)
To chyba saper bo taka precyzja....hehee ![]()
Swoja droga warto wypróbować ....
U mnie jak ma być na twardo to wychodzą lejące i na odwrót jak na "miętko" to można okna wybijać...:D:D
Wybaczcie ale nie rozumiem tych określeń czasowych - 3,7 min -> czyli 3 minuty i 7 sekund czy 3 minuty i 70 sekund bo i jedno i drugie jest bez sensu, z resztą jak się mówi,że coś ma się gotować "trzy i pół minuty" to zapis jest 3,5 min. I to "miętko" odstrasza :D
Brawo, moja najwierniejsza testerko!
Podpisuję się pod tymi wszystkimi pozytywami. Pierogi wyszły pulchne, miękkie i aromatyczne, istne wspomnienie dzieciństwa. Dodałam do ciasta troszkę cukru waniliowego, a podałam z masłem i posypane cukrem. Twaróg przetarłam przez sitko. Smakują jak ze szkolnej stołówki w mojej podstawówce w latach 80tych:)