A w jakim momencie pieczenia dodajesz jabłka, Patrycjo? Czy pod koniec pieczenia, żeby choć jakieś pozory kształu zachowały, czy rzucasz od razu i prażą się półtorej godziny?
Wkn, namawiam, dodaj kilka cząstek jabłka. Ziemniaki w soku, który "wypuści" jabłko są bardzo aromatyczne i winne, a marchewka lubi jabłko :))
patrycjo1 - "generały" wyglądają imponująco! Dobry pomysł ten czosnek... no i pieczenie dwóch ptaków na raz dla większej ilości głodomorów.
U nas kolejna kurczakowa odsłona w najbliższą sobotę, ale tym razem zrobię wersję sprawdzoną z przewagą ziemniaków, dodatkiem marchewki i tylko odrobiną cebuli bo obiad dedykowany jest niedużym rojbrom :)
Zrobiłam z pomidorów koktajlowych oraz tych podłużnych . Zalałam gorącą zalewą i nawet mi nie popękały . Robię pierwszy raz , więc zobaczymy jak kolejna partia wyjdzie.Natomiast jak w smakują ?zobaczymy jak się "przegryzą".Ale ciekawy przepis .
Potwierdzam sok przepyszny
Olkka, popatrz co się dzieje na bazarach po zamknięciu, ile osób przychodzi i przebiera w owocach i warzywach, nie tylko zwiędniętych ale właśnie nadpsutych. Ja akurat miałam przez kilka lat widok z okna na takie miejsce. Zapewne wiele tych osób wie o szkodliwości jedzenia nadpleśniałych np pomidorów ale chyba nie mają wyjścia... Sorry dziewczęta, nie chciałam psuć Wam humoru ale to brutalna rzeczywistość.
Te 40-50 lat temu było to normą żeby wykrawać obite miejsca jabłek czy gruszek, po prostu nie mówiło się wtedy i nie wiedziało o zainfekowaniu owocu pleśnią i chorobami grzybowymi itp. Wykrojone, wyrzucone, reszta ok. Ale dla mojej mazurskiej babci to było normalka, że galaretkę robi się z gniazd nasiennych i skórek bo tam jest najwięcej pektyn. A i z własnego sadku czy działki owoce - wiadomo, nie pryskane, bez chemii więc i skórka wartościowa. No co ja Wam dziewczęta poradzę, że cienko u mnie w domu finansowo było to i trzeba było wykorzystać wszystko do okruszka.
Nooo u mnie sposób znany i testowany od wielu , wielu lat, z różnymi dodatkami. Marchewkę też dodawałam, młodą, innym razem, pod koniec, wrzuciłam brokuła itd. Zawsze dodaję ząbki czosnku w łupinkach,aromat i smarowidło do ziemniaka , mniam. Nawet kilka "generałów" udokumentowanych :)))
fidrygalka - co do wykorzystywania "nadpsutych" warzyw czy owoców, pamiętam opowieści że takie owoce po wykrojeniu 'zepsutej części" były sprzedawane dawniej na rynkach, oczywiście po niższych cenach, i cieszyły się całkiem niezłym popytem.
eh to teraz wyszłam na telemaniaczke :) chciałam dobrze wyszło jak zwykle :), tak po prostu nawiązałam do tych podwieczorków o których wspomniałaś.
te koncentraty mają być małe czy takie większ po ok 190 g ????
fidrygalka, a kompotu ze skórek i gniazd nasiennych się nie robiło? Baaardzo smaczny :)
Olkka, nie oglądam serialu Klan, więc na obejrzenie podwieczorków nie mam szans (bo dla samego widoku podwieczorków Klane katować się nie będę ;)).
A co do galaretki z jabłek, chętnie zjadłabym ją z naleśnikami (tak jak winogronową) oraz nałożoną na placuszki :)
Mnie na tego kurczaka namówiła znajoma, która piekła go w otoczeniu ziemniaków, czerwonej cebuli, jabłek i pomidorków koktajlowych. Wydawało mi się to nieco dziwnym połączeniem, szczególnie że jabłka błyskawicznie się rozpadną i chyba nie do końca do pomidorków pasują. Dlatego zrobiłam swoją wersję z marchewką, którą bardzo polecam! Ale planuję też upiec kurczaka z pomidorkami dorzuconymi pod koniec pieczenia, a także zrobić wariant z cukinią i curry, a może i kalafiorem :) Poeksperymentuję i podzielę się z Wami wrażeniami, bo bardzo nam taki kuraczek zasmakował i na pewno będzie wracał co kilka tygodni na stół :)
maniu super! Nawet nie wiesz, jak to miło, gdy ktoś komentuje nie raz, a kilka razy, bo są powtórki dania :)