A ja dziękuję za taki miły komentarz :)
całkiem całkiem :)
bardzo dobre ,podobne do pączków serowych, a posypane cukrem pudrem....mhmmm
Nigdy nie dawałam mrożonych, ale myżlę, że nie ma żadnych przeciwwskazań:) Poczekaj tylko, aż się rozmrożą i dopiero poukładaj na ciasto:) Pozdrawiam serdecznie:)
Już dwa razy robiłam to ciasto - wszyscy zachwycali się, że jest takie trochę inne a bardzo smaczne. Piekłam wieczorem w sobotę, a w niedzielę po obiedzie nie było nawet okruszynki. Dziękuję za przepis! Pozdrawiam
I to ostatnie zdanie jest najważniejsze!!! Oczywiście o kaloriach, już dodałam do ulubionych, lubie bób i grzyby też pozdrawiam dankarz
Bardzo ciekawy przepis, musze wypróbować, nie wpadłabym na to że z zupek można zrobić sałatkę, mam pytanie- makaron jak napęcznieje to zawsze zostaje troche wody trzeba ją odlać???? pozdrawiam dankarz
Czy do tego ciasta mogę dać wiśnie mrożone?
Ciasto jest troszke twardsze niz makowce ktore pamietam z polskich cukierni. Szczerze mowiac to nie pieklam nigdy babki drozdzowej wiec nie wiem. Musze chyba sprobowac. Ja uzywam mase taka jaka akurat jest w polskim sklepie, czyli nie mam jakis preferencji. Ostatnio kupilam Omega FOOD Importers ktora jest importowana przez ta firme z Toronto - jesli sie nie myle - waga 950 g. Wystarcza na oba makowce. Ja nie rozwalkowuje bardzo cienko, ale jak zostawisz ciasto za grube to tez moze popekac. Mnie tez ciasto czasami peka, takze sie nie przejmuj. Poza tym maka w polsce tez jest troszke inna wiec musisz troche poeksperymentowac. Ja ciasto zawsze wyrabiam w mikserze przez 10 minut - az sie mikser poci.
Ja garnek z budyniem wstawiam do zimnej wody, mieszam od czasu do czasu i letni dodaję do masła (wolę masło do wypieków i tam, gdzie mogę zastępuję nim margarynę). Jeśli masa jest zbyt luźna, na chwilkę ląduje w lodówce lub... za oknem podczas mrozów.
Mniam mniam, za każdym razem co raz lepsza
Ana2005 - wcale nie odebrałam Twojej opinii jako negatywnej. Po prostu nie miałam czasu na dłuższą odpowiedź. Świetnie, że każdy z nas ma swoje pomysły i bardzo dobrze, że się nimi dzielimy. Wiem, że "po twojemu" robi wiele osób. Ja podałam swoją "wersję" tej potrawy i, mam nadzieję, że ktoś zechce spróbować. A polecam gorąco, bo mięso tak przyrządzone jest, jak sama wiesz, doskonałe. No i przygotowanie jest odrobinę krótsze i prostsze - tak mi się wydaje. Pozdrawiam serdecznie. Pa :))
Aleex, oczywiscie, ze kazdy ma swoja metode, a moje spostrzezenia sa tylko po to, zeby moze, ewentualnie komus podsunac inny , nie koniecznie lepszy, nie koniecznie gorszy sposob, po to wlasnie sa komentarze, prawda? I wcale nie sugerowalam, ze Twoja galantyna sie rozpada, moja sie kiedys rozpadala, dlatego metoda prob i bledow i sluchajac rad bardziej doswiadczonych doszlam do swego sposobu! Calusy, galantyna jest super!!!
Czy trzeba czekac do absolutnego wystygniecia budyniu i wowczas go wkrecic do margaryny? Ja po prostu zmiksowalam margaryne z cieplym budyniem, a jak Wy robicie?
wszystko zalezy od rodzaju budyniu, ja kupuję niemieckie takie po 5 pakowane ,do kremu są najlepsze ....pozdrawiam