Ciasto już dwa razy w ciagu jednego tygodnia piekłam - presja rodzinki i własnego brzusia :)
pierwsze zrobiłam z polewą z czekolady mlecznej - gorzkiej chwilowo brakło w sklepie , drugie z gorzką i to było niebo na ziemi. Śliwki moczyłam w rumie, krem udał się rewelacyjnie no i wszyscy znajomi i rodzina dobijali się o przepis
mam nadzieję, że jak wrócę z pracy to malutki kawałeczek mąż mi ostawi. Kochane Żarłacze zabierać się do roboty bo ciasto hmm brak słów na opisanie tego cuda
A z drugiej strony ten biszkopt piecze się bardzo krótko i jest bardzo mięciutki (przynajmniej mnie taki wychodzi) więc wg mnie nie trzeba go nasączać.
Ja nie robię takich eksperymentów, mnie smakuje taki jaki jest, to było pytanie ninoczki. Pozdrówka.
Mam pytanko, czy ten dżem nie wypłynie z bułeczek podczas namaczania w mleku ?
mam pytanie czy ta smietane trzeba ubic a jesli nie to czy tez moze byc gesta kwasna
Miło mi że jestem pierwszą osobą wystawiającą komentarz, zwłaszcza że będzie on jak najbardziej pozytywny.Sałatka niezwykle prosta , szybka a do tego bardzo smaczna.Szczerze polecam.
Ja zawsze robię tylko z pieprzem, a jeżeli robię też z serem żółtym to dodaję oregano (albo mieszankę ziół do pizzy) ale pomyślę o innych przyprawach i bardziej pikantnej wersji:)
Upiekłam budyniowca na niedzielę i rzeczywście był tylko na niedzielę. Użyłam galaretki cytrynowej i 400 ml pojemniczek śmietany. Proste w wykonaniu i przepyszne.
Ciesze sie ze smakuje:)
Kilka lat temu zostałam poczęstowana właśnie takim daniem-przekąską. Jako że nie lubię eksperymentów kuchennych podeszłam do tego jak "pies do jeża". Podano z dodatkiem kilku sałatek i bułeczką pszenną. Jedynie różniło się ilością przypraw ( nie wiem jakie tam były ale na pewno nie tylko pieprz, a było dość pikantne). Po wzięciu głębokiego oddechu spróbowałam. I cóż - okazało się bardzo dobre a jakże inne od wszystkiego. Polecam.
To moge byc posadzana o plagiat :-/ z reka na sercu nie sprawdzałam czy jest taki przepis ani go nie widziałam.,a taka karkoweczke robie juz od dawna.Pozdrawiam
Ja ostatnio w Lidlu kupiłam. Oni mają teraz tam jakiś szał na kuchnię chińską i sporo ciekawych i nie bardzo drogich rzeczy można kupić. Normalnie też jest w tesco, ale dość drogi. A w Lidlu ok. 4 zł kosztował. Smacznego!
Ja robię prawie identyczny torcik trójkolorowy.# galaretki o różnych kolorach rozpuszczam w szklance wody.Każdą,gdy zacznie tężeć mieszam z mlekiem z puszki (mleka nie miksuje) i wylewam na tortownice:najpierw jeden kolor i do lodówki,gdy stężęje drugi kolor itd.Czasami urozmaice owocami-na wierzch lub do środka,no i galaretka na samą górę.Bardzo smaczny,leciutki torcik.Polecam i pozdrawiam.
Jest to pierwsza zabra, która wyszła mi bez zakalca, dzieki za przepis, bo stwierdziłam, że jak mi z tego przepisu nie wyjdzie to już sobie to ciasto odpuszczam. Wyszła super, fajne paseczki, wilgotna, pyszna.