'Idąc na swoje' poprzepisywałam trochę przepisów od mamy, z jej zżółkłego już zeszytu. Przepis ten miała na wklejonym wycinku ze starego "Świata kobiet" z lat 70-80.
Margarynę roztopic i przestudzic.
Białka ubic na sztywną pianę, wsypac cukier i ubijac przez 10 minut. Dodac roztopioną margarynę i wymieszac. Wsypac przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i cukrem waniliowym, dokładnie wymieszac.
Dodac przygotowane bakalie, sparzone rodzynki, pokrojone w kostkę morelki, sparzone i posiekane orzechy i całą resztę, lekko przesypane mąką.
Wyłożyc ciasto do dwóch wąskich blaszek (ok. 25-30cm x 11cm) wysmarowanych margaryną i wysypanych bułką tartą. Piec ok. 45 minut w średnio nagrzanym piekarniku (ok.220
oC).
Ja najczęściej robię z połowy porcji i wychodzą mi dwie blaszki 20cm x 11cm), i piekę w piekarniku elektrycznym w temp. 190
oC, bo przy 220 spaliło mi całą górę
. Ale mojej mamie w gazowym piekarniku wychodzą ślicznie, złociutko wypieczone
. Jak zostaje, to zawsze mrożę, a po wyjęciu jest jeszcze smaczniejszy - zwłaszcza z dużą ilością bakalii
.
SMACZNEGO
Rysiaa (2008-11-15 13:45)