oj droga GLUMANDZIU! TO JEST WŁAsnie to czego szukałam! takie chciałam zrobic! dzięki! lądują w ulubionych juz teraz! bo zrobiłam juz po swojemu ale tez będą w uzyciu na następną imprezę !Jednak do brze pamiętałam ze były robione w Otominie!
Zrobię jak radzisz. Dzięki!
DorDa.. nie wiem czy to sie uda w prodizu??? ale moze wyjdzie, natomiast na patelni chyba nic z tego nie wyjdzie..bo to musi byc chrupiace..a na patelni pod przykrywka bedzie wilgotne. Ale na prodiz... skus sie i sprobuj :)
Wygląda tak bardzo delikatnie i muślinowo... Mam do dyspozycji tylko prodiż, czy mam szansę na udany wypiek tego cuda w prodiżu? A może patelnia,głęboka, z pokrywką?
Zrobilam, ciasto wyszlo takie lejące musialam dosypac mąki ale po upieczeniu bułeczki pychotka. Zostalo mi troche ciasta i zrobilam jeszcze 4 buleczki bez nadzienia. Wlasnie zostaly pozarte z maslem przez mojego połówka.
Ależ to jest patent! Bardzo dziękuję, bo nie przepadałam za mielonymi (surowe w środku) a teraz zajadam się.. Pychota!
Wygląda smakowicie mniam:) ciasto cieniutkie ale pięknie wyrośnięte.
Zdjecia do drozdzowego glumandowego czekoladowego ciasta..dodane :))
Dzięki, czekam na zdjęcia. Lubię wszystko, co drożdżowe.
Robilam to na zupelnie normalnej blaszcze z pieca, ktora byla w jego wyposazeniu. Ciasto nie wyrasta wysoko..to jest rodzaj kruchego drozdzowego. Wyglada raczej mazurkowo. Wlasnie porobilam zdjecia przekrojonemu i dodam za chwile.
Na jaką dużą blaszkę dajesz ciasto i czy bardzo urośnie? Przepis wydał mi się bardzo interesujacy, nigdy nie jadłam czekoladowej drożdżówy. Pozdrawiam.
Witam. Niby takie banalne a jednak przepyszne. Godne polecenia. Pozdrawiam.