Hej, pytanie od całkowicie początkującej (żadnego doświadczenia z pierniczkami, z ciasteczkami): jak długo są one dobre? Chciałabym dorzucić je w prezencie tym, do których wybieram się na święta, ale musiałabym zrobić je przynajmniej 4 dni wcześniej przed Wigilią. Wybaczcie jeśli to oczywiste, dla mnie nie :))
A patrząc na poprzednie pytanie - 25 g drożdży świeżych to 7 g suchych. Także powinno być jakieś 10-12 g suchych. Ale na 7 g też wyjdzie - i to nawet podwójna porcja chałki- tylko tyle drożdży mi zostało w słoiczku - a miałam musika na tą chałkę, więc zaryzykowałam.
Twoja chałka zrobiła międzynarodową karierę u mnie w szkole. Ile krajów "przewędrowała" w ludzkich żołądkach trudno policzyć - jakby nie było bardzo międzynarodowe grono z nas. Wyszła mi naprawdę świetna - wielka, pulchna. I bardzo smakowała - zostały tylko okruszki do posprzątania.
Partnerem był konfitura z żurawiny.
A przepis poszedł w świat (i to szeroki).
No nie przesadzajcie, jeśli się nie zje gara fasoli na raz, to nic strasznego się nie dzieje, szczególnie, jeśli gotujemy fasolę nie w tej samej wodzie, w której się moczyła :)
Uuuuu.... to lepiej jej nie jedz, bo cię z domu wygonią. :)
Ale smakowita :) Uwielbiam fasolę, jako jedyna w domu niestety...
Dzięki za miłe słowo, to taka tam zwykła byle jaka opowieść :)
Ale to danie, musiało smakować:)
Zaczytałam się w tekst jak w jakąś świąteczną opowieść... Miło się zrobiło. Szkoda, że nie znam u siebie takich miejsc, muszę popytać.
:) Dzięki.
Pewnie że się nie zagniecie - tłuszczu powinno być ok. 125g-150g! Tylko się "zjadł" podczas zapisywania :/
Laik jestem - zagniecie się to ciasto? Tak bez tłuszczu?
Do tego typu ciasteczek, a także do innych wypieków, a już szczególnie do polew czekoladowych, najchętniej używam czekolady cukierniczej - kupuję ją w dużych tabliczkach, takich po około 300g. Niestety swoje kuwertury ciągnę z Austrii lub zamawiam je u znajomych, żeby stamtąd przywozili - są dostępne w byle jakich supermarketach i są naprawdę świetne - mam wrażenie, jakby miały więcej czekolady w czekoladzie i ładniej się rozpuszczają niż nasze zwykłe wedlowawlopodobne :)
Jeśli nie masz dostępu do kuwertur cukierniczych, śmiało sięgaj po zwykłą dowolną czekoladę, byle nie tani produkt czekoladopodobny - ale to już nie tylko ze względu na efekt smakowy, ale tez i na to, co się z taki czekopodobnym dzieje podczas podgrzania :)