Oooo, ale ładne! Moje trafiły w ubiegłym roku na cmentarze - trzymały się dzielnie aż do Wielkanocy, a i wtedy szkoda było wyrzucać.
W tym roku ceny gotowych wieńców coś do góry poszły, średnica, która kosztowała w ubiegłym roku na giełdzie towarowej 9 zł, w tym nagle 18 :( W dodatku ta sama średnica w ogrodnictwie, do którego pojechałam po agrowłókninę, o zgrozo - 35 zł! I bądź tu człowieku mądry :/
Hihi, to jeden z lepszych komentarzy, jakie kiedykolwiek otrzymałam
Łooj tam .. przegryziemy zębem ale nie koniecznie czasu
.
Ja Ci dam w parę godzin zagościć
Toż ono musi się przegryźć nieco!
A ja tak sobie myślę,że przy dobrej logistyce kuchennej i... zimnym balkonie ciasto spokojnie w parę godzin może na stole zagościć
. No chyba ,ze ktoś lubi pieszczoty kuchenne nad prawie kwadratem ciasta i wtedy celebruje tworzenie ciasta zgodnie z przepisem
.
Dziękuję za pozytywną opinię - też bardzo lubię ten wegetariański pasztet. Muszę się przyznać do pewnej słabości - czasem wcinam go z kropkami keczupu :) Jest super propozycją wigilijną (oczywiście bez keczupu :))
Pasztet robiłam już kilka razy, jest naprawdę bardzo smaczny. Robię zawsze z podwójnej ilości składników i mrożę. Jestem wegetarianką więc dla mnie "pasztet" to tylko z warzyw i ziaren ale mój mąż mięsożerca (niestety, ale pracuję nad tym) też uwielbia ten pasztet. Na Wigilię koniecznie musi być. Polecam zrobić. Warto!!! :-)
Ciasto jest pyszne, bardzo często je piekę.
Ktoś u góry pisze, że niemożliwe jest by ciasto piekło się tylko 20min. Ja właśnie piekłam z 1,5 porcji. Po 30min pieczenia ciasto było już gotowe, a nawet trochę za bardzo się przypiekło... Więc te 20min dla ciasta z 1 porcji wydaje się bardzo możliwe ![]()
Pierogi wyszły pyszne..Polecam ten przepis ..
Zupka fantastyczna ,robię już kolejny raz
Wyobrażam sobie, toć taka zbrodnia musi mieć swoje ciężkie brzemię...
A tak poważnie, też by mi było szkoda... Pozdrawiam :)
Proszem, proszem :) Nie masz pojęcia jak ciężko mi było po zimie urwać moim aniołom głowy i spopielić tułowia w kominku :)
Przyjazny anieli z drewienka....fajowo.... a u mnie drewna kominkowo-piecowego pod dostatkiem :) Dzięki za inspirację Wkn!