Myślę, że nie chodzi w tym przepisie o robale - pasożyty (mam nazwę na myśli), tylko o kluchy do jedzenia. I czepianie się nazwy uważam za bezzasadne, to moje zdanie. Izabeli29 dzięki za wykład poprawnej polszczyzny, a glisty są smaczne:))
Pozdrawiam wszystkie ,,Mądralińskie".
Twoje Glizdeczki pysznie się wiją...![]()
Cyt. glizda Słownik: Słownik poprawnej polszczyzny
Izabelo mylisz się.Po śląsku pisze się glizda a o gliscie to nikt tu nie słyszał![]()
![]()
Ja z innego powodu przyczepię się do nazwy. Nie ma słowa glizda, ale jest glista. Tak się to pisze!!!
bardzo smaczna zupka :)
Po takim odzewie aż się chce dla Was gotować i wklepywać kolejne przepisy :)
Leci do ulubionych :)
Wkn ach już czuję ten zapach przetworów.....chociaż nigdy jeszcze nie podjełam się zamykać w słoiki darów lata. Owszem warzywa tak... buraczki, cukinię, ogórki...mniammm
po Twoim artykule czuję jednak wielka chęć wypróbowania możliwości słoika jako opakowania zapachu, smaku i koloru letniego-owocowego bogactwa
Dodalam do ulubionych .Gdy przyjdzie do mnie wnuczka to napewno zrobie.Ona tez lubi "cudaczne" jedzenie.
A my na ten rodziaj wydłużonych kopytek mówiliśmy "paluchy" :)
Świetny pomysł!
Przechrzciłabym te 'glizdy' na dżdżownice...