Oj, zbliżają się już święta :)
jestem tragiczną kucharką i nic mi nie wychodzi:) a już w szczególności roladki (nie umiem ich związać zawsze się rozpadaja:) i to są moje pierwsze roladki które mi się udały, zrobiłam dokładnie jak w przepisie-są rewelacyjne (mąż który jest bardzo wybredny do jedzenia zjadł aż trzy a były dość duże:)
Ostatnio z tego przepisu zrobiłam rogaliki z serem, czekoladą i powidłami. Wyszły pyszne :).
Matko!! jush dostałam ślinotoku na samą myśl
jutro biorę sie za robienie pyz
To moje drugie podejscie do chalki (oba byly udane, ale za pierwszysm razem nie zdazylam zrobic zdjecia bo nie wiem kiedy ta chaleczka 'wyparowala'). Ciasto wychodzi super. Poprzednim razem zrobilam tez kilka buleczek. Mysle tez, ze z tego ciasta swietnie wyszlyby drozdzowki. A to moj dzieisjszy wypiek:
ja jeszcze poprosze o pomoc prosze napiszcie przelicznik 20 dag miodu ile to łyżek? czy ma znaczenie jesli miód nie jest lejacy?12 dag masła-pół kostki?
robię takie już od dłuższego czasu, zapomniałam dodać komentarz. Są bardzo dobre.
Wczoraj zrobiłam pierwszy raz pizze,szukałam podobnego przepisu jak robiła moja mama. Znalazłam ten. Ciasto wersji 1 rewelacja!! pyszne,miękki i kruche, nawet sie nie przypaliło,ani troche. Super! Polecam!
Te rózyczkowe bukieciki naprawdę zrobiły dzieci 6 -letnie zupełnie samodzielnie . Zdolne bestyjki prawda ? :-)))
Witajcie ...twórcze kolezanki :-) Jeśli mogę coś podpowiedziec ... ja od wielu juz lat robię takie rózyczki z liści klonu . Udało mi się sprzedać do kawiarni i kwiaciarni naprawdę sporo . Jak to mówią PIENIĄDZE LEZĄ NA ULICY ! W tym przypadku to SZCZERA PRAWDA. A oto moja rada ...zamiast uzytych w Twoim opisie nici ja uzywam zwykłej taśmy izolacyjnej np brązowej . Zdecydowanie jest lepsza niz kordonek . Mozna wyginac ogonki są przez tę taśmę bardziej plastyczne no i przy wysuszaniu się stopniowym liści nie niszczą się tak jak w przypadku nici .Nie wiem czy uda mi się zamieścić fotki prac dzieci ( jestem przedszkolanką) jakie zrobiłam na kółku plastycznym...spróbuję .
Robiłam dziś te faworki i muszę przyznać, że są doskonałe. Kruchutkie i pyszne!