A jednak można. Nie przepadam.
Nie czekolada jest alergenem a kakao. Pół tabliczki gorzkiej czekolady może zabić alergika. W moim przypadku kostka jest za dużo. Paradoksalnie im wyrób bardziej czekoladopodobny, tym bardziej tolerowalny, mniejsze stężenie kakao.
Amerykańskiej czekolady staram się nie jeść, bo nawet mleczna powoduje drapanie w gardle.
Najlepsze są wyroby w polewie, stężenie na tyle małe, że bez efektów ubocznych.
Dziękuję, zrobię i powiem jak smakowało. Wiesz, takie właśnie przaśne, proste jedzonko jest najsmaczniejsze, mimo smakowania różnych, wymyślnych fidrygałek z ochotą wraca się do domowego jedzonka.
O, o najważniejszym nie napisałam, czyli o tym, że staram się miód dodawać na końcu, najlepiej nie do zupełnie wrzącego sosu, żeby nie utracić wszystkich właściwości miodu (choć wiadomo, że i tak poddany obróbce cieplnej nie będzie tym samym zdrowym miodem co wcześniej, tylko dodatkiem smakowym).
Bardzo lubię ten przepis, jest strasznie prosty, taki przaśny, tani. Proste chałupowe smaki. Wszyscy jedzą, nikt nie narzeka, ciężko coś popsuć. Przyprawia się "na oko", "na smaka", i zawsze się udaje :)
W którym momencie dodać miód? Robię w sobotę albo w niedzielę, jak już zlezę z gór.
No to doszłyśmy do consensusu....czyli dodatki nie taplane w ''gziku''
Ale to twarożek nie "z" ogórkiem, tylko "pod" ogórkiem
A to już zupełnie insza inszość, którą też bardzo lubię, a jakże. No i jeszcze zagryzać pomidorkami koktajlowymi, mrrr :)
Ja tez robie ta przepyszna zupke z awokado.U mnie jedna cukini i trzy awokado, oczywiscie na warzywnym wywarze...........pycha.
Moja Droga Wkn .. nie ma takiej opcji aby na kanapce nawet szklarniowy ogóras puścił sok . Warzywko na pajdę twarogu ,kryształki soli, pieprzu i siuup do paszczoszczęki .. no chyba,że medytujemy nad każdym kęsem .
Jednak nie chcę być gołosłowna i przy najbliższym śniadaniu z ''gzikiem'' w roli głównej strzelę fotę
Niestety nie każdy lubi sok warzywny, który wytwarza się podczas kontaktu z solą i wilgotnym twarożkiem. To, co pamiętam jako koszmarek z dzieciństwa to biały serek w "warzywnej zupce", które nie znosiłam i która serek czyniła niejadalnym.
Poza tym niestety jest spora różnica między ogórkami gruntowymi z własnej działki, lub po prostu w miarę jędrnymi, suchymi, trzaskającymi pod ząbkami, a wężowymi, które składają się często gęsto z samej wody, puszczanej wprost do twarożku.
Więc, jestem zwolenniczką wkrawania warzyw wprost do twarożku bez kombinowania i zjadania natychmiast, pod warunkiem, że się tego twarożku potem nie odstawia do lodówki lub nie ma warzyw, które potopem spłyną :) A wtedy trzeba sobie jakoś radzić :D
Trochę skomplikowany przepis na twarożek, no i szkoda soku warzywnego wyciśniętęgo na sicie. Uwielbiam twarożek i zawsze robię tylko bazę (twaróg ze śmietana i jogurtem ). Osobno na deseczkach lub kokilkach podaje posiekany szczypior, młodą pokrzywę i drobnoposiekane nowalijki . Każdy na pajdce chleba tworzy swoja kompozycję twarożku i dopiero wtedy soli i pieprzy. Dodatki zjadane są do cna a reszta twarogu o ile zostaje wędruje do lodówki.
No różnie ją można robić, tę zupę :) Najczęściej bazą jest wywar warzywny, który gorący miksuje się z dojrzałym awokado, zmiażdżonym ząbkiem czosnku i przyprawia solą i świeżo mielonym pieprzem lub papryczką chilli lub jalapeno. Można lekko zabielić śmietanką (raczej nie śmietaną). Ja lubię też w wersji z rzuconymi na wierzch grillowanymi pomidorkami koktajlowymi, polanymi oliwą extra virgin i chrupiącymi grzankami z pszennego pieczywa (prażonymi na mieszance oliwy, masła i z dodatkiem soli morskiej).
Wiesz co? Muszę dorwać ze dwa ładne awokado, bo nabrałam ochotę na ten zielonkawy krem. Może uda się sfocić, to wstawię przepis :)
Jedyne moje doświadczenie z Avokado to na kawałku mini kanapek kładłam kawałeczk jako ozdobę. Zainteresowałaś mnie tą zupą z avokado. Jak się ją robi?
agusiu35, awokado jest bardzo wdzięcznym produktem. Pod warunkiem, że będzie odpowiednio dojrzałe. Pyszne są masła z awokado, pyszne grzanki z awokado, pyszne jajka nadziewane awokado. Zupa, wiadomo też. Niestety często w sprzedaży można spotkać egzemplarze przejrzałe lub zerwane przedwcześnie, które nie chcą dojrzeć, mimo że stajemy na głowie. Po prostu się brzydko starzeją, a w końcu psują, ale nie nabierają typowej lekko miekkiej, maślanej konsystencji o cudnie zielonożółtej barwie miąższu.
Jeśli skórka pięknie odchodzi, jak z banana niemal, to znak, że awokado nadaje się, by rozgnieść je widelcem, skropić cytryną, nałożyć na grzankę, przykryć plastrem pomidora, oprószyć solą i pieprzem i spałaszować ze smakiem. Takie kocham najbardziej. No, może dodatkowo z kapką oliwy extra vergin :)