.....naszlo mnie dzisiaj na cos slodkiego ale szybkiego, no i zrobilam sobie pancakesy, na ogol polewam syropem z butelki, natomiast dzsiaj zrobilam sos, i naprawde bylo bardzo smaczne, zostalo mi sosu, i banany nie sciemnialy, mysle, ze 2 -3 dni moze sos sobie postac w lodowce: oto przepis na moj sos:
1/4 szklanki zwyklego cukru
1 lyzka maki ziemniaczanej
1 1/4 szklanki soku pomaranczowego
2 lyzeczki masla lub margaryny
1 puszka ananasow, drobno pokrojonych, odcedzonych /ok. 20 dkg/
1 sredni banan
W malym rondelku, zmieszac cukier i make ziemniaczana, mieszajac wlac sok pomaranczowy, dokladnie wymieszac. Postawic na ogien i zagotowac, ciagle mieszajac. Gotowac ciagle mieszajac ok. 2 minut, albo do czasu jak uzyska konsystencje jaka chcemy miec. Zdjac z ognia. Dodac maslo lub margaryne i ananasy z piuszki. Do cieplego sosu dodac pokrojony w plasterki banan, wymieszac. Polac placki, mozna podac z innymi owocami. Pozdrawiam i zycze smacznego!!!
od dłuższego czasu robię pyzy wg. tego przepisu, ale dopiero dzisiaj zorientowałam się że jeszcze nie dałam żadnego komentarza, bardzo przepraszam, bo naprawdę są warte zrobienia są jak to mówią moi synowie "boskie"
Bardzo bardzo dobre
Polecam !!!
Jest wilgotne i pyszne szczególnie następnego dnia.
Pulpeciki bardzo nam smakowały. Polecam.
fajny pomysł! , ale szczerze mówiąc nie wiedziałam ,że są w sprzedazy wafle tortowe w kształcie serca
aj nie spojrzałm do końca a moge prosic o bardziej sprecyzowaną pracę tego ciasta co pokolei czy to nie ma róznicy
a czy jajek nie trzeba do ciasta
Mam pytanie czy z tej ilości to ciacho na blaszkę, czy może do keksówki? Jeżeli na blaszkę to na jak dużą?
zupa jest obłędna!!! Mój mężczyzna , który jest wybredny, zachwycał się nią. Polecam!!!
Sałatka rzeczywiście dobra, można ją jeszcze urozmaicić dodając wędlinę lub mięso. Ja dodałam pokrojoną w talarki parówkę podmażoną na oleju z zupek- użyłam zupek Vifonu. Pozdrawiam.
Desek nie tylkoże bardzo dobry ale też efektowny podał go w kieliszkach do wina. Do galaretek dodałam pokrojone brzoskwinie w kosteczke. Polecem wszystkim bo deserek można zrobić dzień wcześniej a nastepnego dnia podać po obiadku.
Robilam w sobote te ciasto,nie ubijalam bialek na parze,z reszta nigdy tego nie robie i ciasto wyszlo tak samo efektowne jak na zdieciu,dodalam tylko wiecej wisni,dwie szklanki,smakowalo bardzo, w niedzielny wieczor nie bylo juz nic!
Pierwszorzedne!
ja dodalam jeszcze 1/2 szklanki śmietany