Dodam jeszcze,bez edycji,...proszę nie bać się nastrzykiwania mięsa.To nie to samo,które jest stosowane w zakładach w celu zawyżenia wagi jakimiś "wypełniaczami".Tu nastrzykiwanie jedynie przyspiesza peklowanie i zapewnia równomierne dotarcie solanki w każde miejsce w mięsie.Ilość wstrzykniętej solanki jest bardzo mała.na 1 szynkę z 50 ml,nawet i mniej.Podobny efekt uzyska się trzymając mięso w solance 2 razy dłużej.No,i jeśli się go krócej trzyma,jest mniejsze prawdopodobieństwo,że się zepsuje.
Smosiu,pewnie już zrobiłaś teękapustę,a ja wpis zobaczyłam przed chwilką.Ja kroję kapuste tak "na oko".Jak były małe środki "pogołąbkowe" to i na 4-6 wystarczyło.Większe na 6-8,jak Ci pasuje.Fajnie właśnie,żeby się trzymały głąba.Oj,dawno nie robiłam.Dzięki za przypomnienie.
Smosiu,pewnie już zrobiłaś teękapustę,a ja wpis zobaczyłam przed chwilką.Ja kroję kapuste tak "na oko".Jak były małe środki "pogołąbkowe" to i na 4-6 wystarczyło.Większe na 6-8,jak Ci pasuje.Fajnie właśnie,żeby się trzymały głąba.Oj,dawno nie robiłam.Dzięki za przypomnienie.
Ja zapiekam w piekarniku taką kapustkę.Uprzednio posypuję przyprawami,polewam cebulką zeszkloną a można boczusiem i na to ser żółty :)
Pyszna kapusta duszona, a jeszcze lepsza podsmażona (następnego dnia). Polecam. Dziękuję za ciekawy i smaczny pomysł na kapuchę :))
Dzięki Dżani, pociachałam chyba zbyt cienko (8 porcji). Duszę w piekarniku na oleju z wodą. Chyba będzie pysznie, bo nawet surowe skrawki mi smakowały :D
A mogłabyś wstawić swój sposób na taką kapuchę, kiedyś, jak będziesz miała czas/wenę 'kapustową'?
Mmmmm..... uwielbiam! Robię ciutkę inaczej, ale to nic. Smosiu - ja dzielę na ćwiartki.
Dzisiaj wypróbuję na resztce kapusty włoskiej. Nie wiem jakie mają być porcje tego 'kapuścianego tortu'. Dzielić główkę na 8 czy więcej porcji?
W ten sposób moja mama robiła kopytka z sera,zwykle na słodko,polane masłem i posypane cukrem.Ale z braku czasu,bo ciągle w biegu, robiła w wersji ekspresowej,zagniatając wszystko na stolnicy,bez ubijania piany.Spróbuję tej wersji.
Knedle z kaszą manną i twarogiem są wyśmienite. Delikatne i aksamitne.Użyłam manny o smaku waniliowym,a mąkę dałam ziemniaczaną. Środek knedli i wierzch wzbogaciłam truskawkami.Bardzo polecam.
Bardzo smaczna i ciekawa alternatywa dla tradycyjnej fasolki "po polsku", z bułeczką rumienioną. Pysznie wyszła. Dodałam szczyptę curry, a ta szczypta dodała nieco "pazurka" fasolce. Piąteczka za przepis i fajne połączenie fasolki z papryką.
Aha,znowu-Ty w opiniach,ja w dyskusjach.Aleee...znajdziemy się.
Basiu,bo to tak,jak wiele razy pisałam-wybierać jak najbardziej białą,a głąb wyciąć.Póżniej tylko się raczyć jej smakiem.
Jem często bez niczego,takie chrupiące,soczyste i słodkie listki,Do kanapek lub same.
Juz pare razy probowalam cos wymodzic z cykorii i za kazdym razem..........porazka, gorzkie po prostu niesmaczne.Na imprezce u znajomych jadlam salatke z surowej cykorii.....pyszna byla.Przez przypadek znalazlam Twoj przepis i tez mi bardzo smakowala..........no moze troche z rodzynkami przesadzilam, ale zawsze mozna je wybrac.
Smosia,lubię odgrzebywać zapomniane,regionalne,polskie,(ale nie tylko) przepisy.Zauważyłam,że na szczęście nasza kuchnia powoli się odradza.Pracuję w Niemczech i wielokrotnie "dzieliłam się' naszymi przepisami.Nigdy się nie zdarzyło,żeby nie smakowały.Wczoraj byłam również w podróży służbowej z szefem,który w drodze powrotnej chciał zajechać na obiad,ale zjeść koniecznie coś z polskiej kuchni.Zwiedził co nieco świata,ale najbardziej zachwyca się naszą kuchnią.Pewnie sami nieraz nie doceniamy,co mamy.