Właśnie swego czasu zrobiłam dżem jarzębinowy z jabłkami, ale pomimo dość długiego mrożenia nadal miał tę goryczkę i nikt nie chciał go jeść. Wszystkie słoiczki wylądowały na pryzmie kompostowej i od tego czasu jarzębinę pozostawiam wyłącznie ptaszkom.
Bardzo apetyczna:)) Nigdy nie jadłam żadnych przetworów z jej owoców. Hmmmm.....ciekawe, czy sąsiad pozwoli mi ,,nakraść" od siebie jarzębiny.....
Zrobiłam z nektarynkami, wygląda pięknie, mam nadzieję, że tak też będzie smakować.
Jest pyszne,migusiem sie robi...........troche sie przestraszylam jak jagody zaczely mi sie gotowac( mialam mrozone) i sok puscily.Wlaczylam termoobieg i wyszlo git.
Ale fajny trunek....już po samym przepisie:)) Niebawem zrobię:))
Wspaniałe ciasto :)
Znaczy wypasione :)
Dzięki wielkie, dziewczyny. Zawsze mam nadmiar białek, więc i bezy więksiejsze niż przepis zakłada. :)
E tam... od razu wielka. Normalna jestem, lubię zjeść kawał mięska, walnąć kielicha i zagryźć dobrym ciastem. A potem chwila dietki. :)
Dzięki, dziewczyny, za miłe słowa.
Super ciasto, wygląda zupełnie jak tort bezowy.
Dżannino!!!! Jesteś Wielka!!!!
Degustujemy, degustujemy , kolorki na buzi coraz większe a pićku w buteleczce ubywa...
Świetne ciacho, a beza idealna