Pycha, ciacho trochę się kruszyło, ale i tak pycha :) I zamiast jabłek dałam słoik borówek do mięsa. I jedno pytanie - nie chłodzi się ciasta w lodówce przed upieczeniem? Gdzieś wyczytałam, że to kruszenie to być może wina nieschłodzonego ciasta. Pozdrawiam
Tez mialam taki problem..ale juz nie mam, nie opdała.
A jaką i ile papryki?
Mam pytanie do masy orzechowej czy po sparzeniu mleko odlewamy? A kostka bielskiej to kostka margaryny? :)))
mam jeszcze pytanie:pierwsza czesc ciasta pieke z masa orzechowa,a co mam wylozyc na druga,odstawiona jak piszesz czesc ciasta?
moze mase orzechowa podzielic na dwa?
Przepraszam za te pytania ale moze cos przeoczylas a chce zrobic je na swieta.
dzieki graha
Sałatka jest przepyszna! Polecam gorąco!Zapisałam ją do ulubionych. Na imieninach zrobiła furorę!!!!
Witam, jaki wymiar ma być formy???
Witam! Możesz wykroić paszteciki szklanką i zlepiać jak pierogi lub wykrawać nożem trójkąty i zlepiać jak rogaliki. wszystko zależy od Twojej inwencji.Pozdrawiam!
Pyszneee, polecam - na urodzinkach wszyscy zachwalali
ptysia
piekłam ptysie pierwszy raz w życiu i wyszły rewelka - polecam
Ciekawa i zabawna sałatka. Nie chce reklamować majonezu ani sklepu ale w lidlu jest taki majonez, który normalnie kosztuje ok. 2,5 a często jast na promacji po 1,7. Jest to majonez MIKADO 80%, wysokotłuszczowy. Nalepkę ma żółtą z czarnym owalem po środku. Jest to tani majonez ale nie zawiera gumy guar, która niestety jest wstrętna i wszędzie dodawana. Myślę, że ten majonez jest porównywalny smakowo do WINIAR. Ja go rozcieńczam jogurtem a jak nie mam jogurtu to przegotowaną wodą.
Ponoć TUTAJ tworzymy jedna wielką RODZINĘ - więc nie śmiem nawet zastanawiać się , czy mieć coś przeciw czy nie mieć przeciw temu ,ze rodzinny tajemny przepis tu trafił.
A nawet ,muszę przyznać szczerze - to sie cieszę !!Elek
dzięki za rozszyfrowanie szyfrów. Miło być małolatą wcale nie bardzo małoletnią, ale zawsze.
Smaczne jest, nawet bardzo. Przywiozłam dawno temu tą sałatko-pastę z kolonii. Sładniki sama rozszyfrowywałam (to chyba moje przeznaczenie :) )
Basiu ja daję tyle mleka,żeby zakryło mak w garnku(robię to zawsze na oko), potem na małym ogniu gotuję aż mak się wchłonie,a jak dasz więcej mleka to nieszkodzi, wystarczy go potem odsączyć na sitku:)mak parzę przeważnie dzień wcześniej, bo tak jest wygodniej. Pozdrawiam:)
przepis wydaje się być fsjny, ale nie jestem zaawansowana w pasztetach, stawiam pierwsze kroczki, więc wyjaśnij proszę co oznacza wykrawać paszteciki? tzn. jakie to mogą byc kształty przykładowo? pozdrawiam, a z przepisu skorzystam w nadchodzących świętach.