ja robię bardzo podobnie tylko,że duszę w gęsiarce, normalnie na płycie, nie w piekarniku, tyle że wtedy żeberka podduszam osobno i osbno kapustę a później dopiero łączę i duszę jeszcze z pół godzinki, ale następnym razem wstawie do piekarnika. A i jeszczę dodaje sporo całego kminku i pieczarki.Pozdrawiam
Jak zwykle jakiej wielkości blacha ma być na tę ilość składników?
właśnie będę piekła Twoje żaberka syn już poszedł po kapustę, jtro dam znać o efektach. Pozdrawiam
Własnie gotuje i już nie moge się doczekać. Potem napiszę jak smakowało
A na jakiej blaszce to piec,czy wystarczy ciasta jak będę piekła na blaszce 25/40 cm.?
teraz dopiero zobaczylam ale mialam zablokowane zeby mi nie pokazywal wiadomosci od nieznajomych ale juz jestem dostepna
Jestem na gg i posłałam Ci wiadomość,dlaczego się nie odzywasz?
dzieki na niedziele ciasteczko bedzie jak znalazl
e tam :))zaryzykuje z jajami w takim razie:))dzieki i pozdrowionka:)
A jeżeli chodzi o ilość żelatyny to przypuszczam że tak jak w przepisie wystarczy,ale z tych jaj to naprawdę nie powiem Ci ile tego wychodzi bo zawsze robię to w garnku i nigdy nie przyszło mi do głowy żeby sprawdzić ile tego jest.Niestety musisz sama spróbować z ajerkoniakiem i dojść do tego ile go dać.
Awonli, nie musisz się obawiać surowych jaj jeżeli je uorzednio sparzysz (zanurzyć we wrzątku,tylko zanurzyć i szybko wyjąć bo chwila za długo i będzie jajecznica).Ja sparzam zawsze jajka jeżeli mają być dodawane do czegoś na surowo.Pozdrawiam i nie bójcie się surowych jaj.
wylądowało w "ulubionych" tak na wygląd bo jeszcze nie robiłam:)) Ale mam pytanko, ten jajcok o którym piszecie to gotowy ajerkoniak,tak?Tez sie boje dawać surowe jaja i wolałabym dać dla spokoju takie gotowe:))) I wtedy dołozyć do niego żelatyne? zastanaiwam sie ile?też łyzeczke? Ile wychodzi tego Twojego robionego kremu? tak na oko?szklanka? pozdrówki:)
Dzięki
A.P. przepraszam że Ci nie odpowiedziałam na Twoje pytanie dopiero je zauważyłam, więc masę lejemy gorącą, a octu dodaję dlatego żeby biszkopt nie upadł to nie znaczy że ilość octu zwiększamy w zależności z ilu jaj robimy biszkopt.Ja zawsze daję tylko 1 łyżkę .
Ps. Widzę że zamieściłaś swoje zdjęcie - fajnie bo ja tak sobie oglądam kto mi przesyła komentarze i jak widzę zdjęcie to tak jak bym z daną osobą rozmawiała w danej chwili.Jeszcze raz pozdrawiam.