Ty wybierasz, Ty decydujesz. To nie produkcja nitrogliceryny, można (i trzeba!)robić tak, jak się lubi. (mnie do głowy nie przyszłoby dosolić, bo nie lubię soli)
p.
A tak mi się podobał na tej okładce "Kuchni", ale nie mogłam się zdecydować. Teraz już mogę.
p.
Już drugi raz upiekłam z prażonymi orzechami - na radę pedagogiczną. Ciasto zostało pożarte w pół godziny, a ja zostałam poproszona o przepis :) Z migdałami następnym razem.
Wiesz...ja nie używam jajka i się trzymają.Ale można panierowac jeszcze w jajku najpierw.W sumie mnie nie odpada panierka z nich.A naprawdę wychodzą niesamowicie delikatne i soczyste.Kolega z pracy polecił mi ten przepis.On tak robi.
Ludzie, one są BOSKIE :D Nie sądziłam,że można tak małym nakładem kosztów i pracy można coś tak rewelacyjnego przygotować! Rodzina i chłopak nie mogli się pogodzić z tym,że dla każdego zrobiłam po jednym i nie mogą liczyć na dokładkę :) Bardzo, bardzo, bardzo dziękuję Ci za to,że wstawiłaś ten przepis, Jamaico!!!!!!
Bardzo smaczna sałatka. Polecam!
Ciasteczka sa przepyszne. Kruche, rozpływające się w ustach. Znacznie lepsze od sklepowych piegusków. Zrobiłam je z przewagą czekolady, bo miałam mało orzechów. Wyszło mi 58 sztuk. Piekłam po 17 -18 minut w 200 stopniach ( bez termoobiegu). Trafią do często powtarzanych ulubionych!
Chyba sobie zrobię...Zapowiada się ciekawie
Przepisy pani Luśki są naprawdę pyszne i zawsze się udają.Ja kupiłam je bez problemu bo Krościenko Wyżne jest niedaleko Krosna:D:)
Dzięki. Szczerze mówiąc klops powstał z przypadku, bo miałam mielone mięso a już dosyc sznycli czy pulpetów. Mojemu mężowi też smakowało. Natomiast młodemu nie bardzo. no cóż rzecz gustu.
Tak jak myślałam... Niepowtarzalny smak :) Mi bardzo przypadło do gustu. Niestety reszcie rodzinki nie bardzo, bo ogólnie nie przepadają za połączeniem mięso+owoce. Szkoda, bo chętnie wróciłabym kiedyś jeszcze do tego przepisu, ale przecież nie zrobię tego tylko dla siebie... W każdym razie dzięki za przepis i polecam wszystkim, którzy mają ochotę na coś niecodziennego!!!!!!!!!!!
A wiesz, że mam z gazety jakiś przepis na mazurek, właśnie p. Luśki. I wtedy chyba pisano, że można kupić książeczkę z jej przepisami i nawet chciałam, ale zaczęłam szukać ew. kontaktu, nie znalazłam i dałam sobie spokój.
wlasnie wczoraj zrobiłam te rogaliki i bardzo sie zawiodłam robiłysmy je razem z mamą i wyszły okropne twarde, noramlnie nie do zjedzenia, a wszytskie składniki dałysmy tak jak w przepisie nie wiem czemu tak wyszło, ale jak narazie nie polecam, moze jeszcze kiedys sprobuje
Trochę zdziwiła mnie Twoja opinia Agnes118... No ale w końcu nie każdemu musi smakować to samo :D Pozdrawiam!