chyba jednak wolę z wisienkami ,zapomniałam napisać że z tej porcji wychodzą dwa domki więc jak się zrobi pierwszy to czynność trzeba powtórzyć
Inka, czy te paszteciki można wcześniej zrobić i jakoś przechować ?
Czy jednak lepiej wszystko zrobić w wigilię?
Poradź, bo jeszcze nigdy nie robiłam, a mam ogromną chęć.
jasia
rewelka!!!!!!!!!
Pyszka;) Hit wigilii pracowniczej - smakowało wszystkim oliwkożercom;)
a ile tego cukru dodać bo nie podałaś go w skladnikach? mozna w ogole zrezygnowac z niego na rzecz miodu? jak sie wtedy maja proporcje miod-cukier?
mozna 2 dni przed a nawet 2 tygodnie przed. Te pierniczki maja ta zalete ze moga lezec nawet miesiac i beda caly czas dobre i lekko twarde. Nie twardnieja tak ze az zeby mozna polamac.
No zależy jak kto lubi. Ja nie lubie mdłych i za słodkich kremów dlatego dla mnie dodatek cytryny jest wręcz niezbędny. Ogólnie z reguły do wszystkich kremów dodaję cytrynę są wtedy bardziej winne i smaczniejsze. Ale każdy robi tak jak lubi....ja z niczym innym nie próbowałam wiec nie wiem jak bedzie smakować z np jakims aromatem:)
Zawsze się cieszę, gdy moje przepisy komuś posmakują :) Teraz też :)
Wypróbowałam Twój przepis dziś na obiad. Jest bardzo mniamuśny. Ja jednak zmniejszyłabym ilość mleka do namoczenia bułki - mięso było trochę za rzadkie. Zagęściłam je dodając suchą bułkę tartą. Dzięki za nowy pomysł na uszlachetnienie zwykłych "mielonych".
pierwszy raz robiłam wz-etkę, ciasto wyszło spoko... ale krem wg. mnie jest jakiś dziwny-za bardzo kwaskowaty? zastanawiam się czy nie można dodać innego aromatu niż cytryna???
Czemu to ciasto mi sie rozpada ? Tzn wyglada tak jak kruszonka ? ;/
Właśnie w piekarniku piecze się ostatnia blacha ciasteczek . Są przepyszne i bardzo kruche. Ciasto podzieliłam na 3 częsci. Do jednej dodałam kakao + olejek rumowy, druga częśc jest z aromatem waniliowym, trzecia z rumem i makiem. Na wierzchu posmarowałam rozbełatanym jajkiem i posypałam cukrem. Niebo w gębie. Zrobilam je na Święta:-) ale znikają w oczach więc w przyszłym tygodniu robię powtórkę .
ALe ekstra!!!
Pewnie makówski trochę inne w kazdej rodzinie. U nas takie:mak (trzykrotnie mielony, rzecz jasna) przesmażyć jak do makowca: z masłem , miodem i mnóstwem bakalii. Bułkę paryską lub bagietkę pokroić na kromeczki, nasączać w mleczku waniliowo-migdałowym i w wysokich salaterkach układać :warstwa bułeczki, warstwa przestudzonej masy makowej. Górną warstwę maku ozdobić płatkami migdałów i do lodówki, bo ten deser je się schłodzony. Smacznego!
piękne,dziękuję zaskorzystanie z mojego przepisu i gratuluje pomysłowosci,inka21