Droga Wiolu ja gołąbki od zawsze robię w piekarniku pod przykryciem, inaczej spali się kapusta. Mama mnie tak nauczyła, ona nawet bardzij piecze, moje w tym rosołku bardziej się duszą. Moja teściowa robi w garnku i jej też bardzo mi smakują. To rzecz gustu, zawsze można poeksperymentować;) Pozdrawiam:)
Porostu- wyśmienite !!!
eNko, ja zawsze gotuje na gazie gołąbki czy są smaczniejsze pieczone w piekarniku? A jajka też zawsze dodaje - jedno na pół kg mięsa.
Chyba jutro zrobię, bo mi smaka narobiłaś. I jeszcze jedno czy one muszą się piec pod przykryciem? Z góry dziękuję za odp.
ten tort jest poprostu rewelacyjny!!!! Pomysł - rewelacja!
Bardzo się cieszę, że jako pierwsza mogę skomentować to dzieło sztuki kulinarnej - naleśniczki są przepyszne, zrobiłam ich wielką górę i nawet jeden pagóreczek sie nie ostał
nadzienie jest genialnie proste i pyszne, dodałam jedna truskawkę żeby podkreślić smak bananów i naprawdę wszystkim żarłaczom polecam - świetne danko na czerwcowe upały
Fantastyczne !! Zrobię na urodziny córeczce !!
Janku - ten wierszyk szczególnie mi przypadł do gustu, gdyż i mojej Matki serce już zgasło 7,08.2000r,
Dzięki za TAKIE wspomnienie !!
Pozdrawiam - Elek
Anes - zerknęlam na Twój przepis, faktycznie bardzo podobny i ten placek właśnie tak wygląda + owoce
Czytałam wtedy na forum i z wielką przyjemnością przeczytałam teraz ponownie !!
Dobry to był pomysł na "przenosiny"!!
Agness - % mleka i śmietany zupełnie dowolne, ja nie mam problemów z tyciem, więc pozwalam sobie na wyższe procenty :)
Jagoda 79 - śmietana duża, czyli ten pojemniczek 500g
Postaram się zrobić go na weekend (póki są truskawki :) ) i wkleje zdjęcie
monalodz, piękny torcik, super moje gratulacje za pomysłowość i umiejętności, pozdrawiam.
Glumandziu bardzo dziękuję za ten przepisik ![]()
Jakoś do tej pory trudno radziłam sobie z biszkoptem,
a teraz to pesteczka....
Myślę, że wszystkie przepisy na gołąbki różnią się tylko szczegółami. Ja np. daję do nadzionka zupełnie suchy ryżi i tak napęcznieje podczas duszenia, a gołabki będą miały "skórkę" naciągniętą, gładziutką. A sosu nie robię osobno-duszę gołąbki w wielkim garze (lub w kilku mniejszych), a zalewam je wodą, w której gotowała sie kapusta (+ kostki knora+trochę masła). a potem normalnie-przecier śmietana i co kto lubi.
Hmmmm brzmi baaaardzo smakowicie.
Kolorystycznie wygląda przepięknie i pewnie smak też ma niezły taka wiosenna mniam juz bym zjadła. Wykorzystam przepis przy najbliższej imprezie. Pozdrówka