Ja nawet jem kromke z masłem i z rzeżuchą posypaną solą bez dodatków pyszota;)
Zrobiłem sobie w tym roku takie jajeczka z listkami. ?Bardzo fajnie wyglądają i wszystkim się podobały:) Najpierw ugotowałem wywar z łupin cebuli, a jaja ugotowałem w drugim garnku. Przekładałem po 6 minutach do gotującego się wywaru i gotowałem dalej jeszcze ok 5 minut. Piękne i intensywne wyszły, a w środku bez szarej obwódki wokół żółtka.
Świetny ten Twój kurczak - wyszedł jakby puszysty - ma fajniejsze pióra niż mój :)
Dobry i łatwy pomysł na skrzydełka i nóżki - w przyszłym roku wykorzystam pomysł.
Muszę przyznać, że trudno po Świętach rozstać się z takimi ozdobami - zastanawiam się, czy nie zorganizować jakiegoś kartonowego kurniczka na kurczakowe mieszkanko do następnej Wielkanocy :D
Poprostu pyszne-wszyscy chwalili i sięgalli po dokładkę. :) a jak postoi 1-2 dni jeszcze lepsze :) Na pewno zrobienie raz! I te delikatnie chrupiace orzeszki...
polecam, baardzo słodki (z powidłami śliwkowymi, orzechami, kajmakiem, bakaliami i polewą z kremówki,masła i czekolady mlecznej)
Zrobilam na swieta, jedno pasiaste jajeczko a drugie to kurczaczek,ale z bibulki i stwierdzam,ze to bardzo fajny pomysl na Wielkanocne przystrojenie stolu ;)
zamieniłam groszek na pore,bardzo dobra sałatka
Zrobione.. to będzie mój ulubiony przepis na sernik :) jest przepyszny. Dodałam bakalie i cały budyń zamiast 1 łyżki (tak na wszelki wypadek). Ciasto zrobiłam zgodnie z przepisem - nie dodawałam żadnego jajka/żółtka jednak podpiekłam sam spód wcześniej (ok 15 minut).
Tak jak myślałam, pasztet wystygł i fantastycznie się "związał" :) Wyszły mi dwie duże keksówki i połowy jednej już nie ma :) Pasztecik chyba nie wytrwa do świąt, taki pyszny :)
Pasztet upieczony, po małych modyfikacjach: fasolę dałam z puszki, dodałam więcej przypraw, ziół: tymianku, majeranku i estragonu oraz 2 ząbki czosnku. Żeby było szybciej, posłużyłam się robotem kuchennym i warzywa starłam w mig. Pasztet rewelacja!!!!! Ale oczywiście nie wytrzymałam i ukroiłam ciepły, jeszcze nie zastygnięty i niestety jest bardzo rzadki, tzn. nie kroi się na plasterki. Podejrzewam że jak wystygnie to się zwiąże :) Chyba że coś zrobiłam nie tak? :/
Wyrośnie trzy razy większa i będzie miała tylko delikatny posmak siarki.
Jak nie lubicie ostrego smaku żerzuchy - wysiejcie ją do ziemi (na parapecie albo w ogródku)
Toż to jajko mojego dzieciństwa!
Robiliśmy też wersje z róznych kolorów bibułek na jednym jajku (takie pasiaste jajeczka)
wyglądały naprawdę wiosennie!