Jeżeli po ugotowaniu jest 800 gram ziemniaków, to ile powinnam dać tej mąki ziemniaczanej? 200 gram czy tak 265?
pierwszy raz w zyciu robilam sama ta polewe i jest swietna:)POLECAM KAZDEMU!!:)dzieki:)
Mozna uzywac fioletowej calej cebuli, zagotowac zeby puscila kolor i wlozyc jajka przeznaczone na pisanki, i tak mamy nowy kolor.
Skoro jesteśmy przy temacie,mam pytanie dlaczego moje naleśniki z jednej strony są idealne, natomiast z drugiej robią się tak jakby brązowe, płaskie pęcherze? Ostatnio zaczęły mi sie robić z nich takie napompowane poduszki. Musiałam nie zle dociskać,żeby przylegały do patelni. Dodam,że naleśniki robię z tego samego przepisu już jakiś czas. Pozdrawiam
Gracet, odnoszę wrażenie, że niezbyt dokładnie przeczytałaś artykuł - opisuję w nim dokładnie, że to proporcje dla osób początkujących - kto ma już pewne doświadczenie w smażeniu, a przynajmniej dobrą patelnię, jak najbardziej powinien spróbować zupełnie innych proporcji, które podaję niżej w przykładowych dokładnych przepisach. O proporcjach "mniej jajek i mąki, więcej płynu" wspominam zresztą już wyżej. Nie sądzę, aby zachęciła naleśnikowego debiutanta delikatna bardzo płynna konsystencja ciasta, z którego placki wychodzą najlepsze, ale usmażyć je to już pewna sztuka.
hm, nie wiem czy 5 jajek to dobry pomysł. Od zawsze robię nalesniki z 2 jaj i 1/2 l mleka - gdy da się za dużo jajek naleśniki robią się twarde i gumowate.
Jajka barwione w cebuli to w moim rodzinnym domu symbol wielkanocnej tradycji. Podobnie jak Pralina zawsze wycinałam gumki ze starej dędki i robiłam fantazyjne wzory, albo po ugotowaniu skrobałam je igłą w fantazyjne wzory. :)
Śliczne, i pomysł na wzorek "odgapię":) Już zbieram łupinki z cebuli:)
Rewelacyjny pomysł z tą pietruszką ! Zawsze barwiłam jaja w wywarze z łupin cebuli, ale nie miałam takich fajnych wzorków. W tym roku napewno pomysł wykorzystam !
W cebuli farbowałam jaja wielokrotnie,ale nigdy z wzorkiem,a pomysł jest świetny,więc wykorzystam go w tym roku.Niestety młodego zboża w centrum miasta brak,a z burakami jakoś nigdy mi nie wychodziło.
Kiedys, gdy byla Wielkanoc, razem z siostra musialysmy isc gdzies, gdzie bylo pole i nazrywac troche mlodego zboza, ktore bylo male i zielone i wygladalo jak trawa. Po przyjsciu do domu, mama gotowala w jednym garnku jajka z lupinami cebuli a w drugim z zielonym zbozem. W ten sposob mielismy jajka zolte, pomaranczowe, brazowe i zielone a czasami rozowe, gdy sie dodawalo buraczkow :)
ja tak jajka w cebuli robię co roku ,ale z wzorkiem z pietruszki nie robiłam
Ojej, ale super pomysł z tą natką
. U mnie w dzieciństwie też farbowano jaja w cebuli. Tata przynosił jakąś starą dętkę z rowera i ciął ją na grube gumki - dzięki temu jaja miały fantazyjne pasy. Nie mając starej dętki próbowałam owijać jaja w recepturki ale te nie zdają egzaminu. Fajnie że w tym roku będę miała jaja w pietruszkowe wzorki
.