Robimy je z synkiem co roku i zawsze wychodzą przepyszne ( do tego stopnia, że przed Świętami piekę drugą turę, bo niestety długo nie poleżą:)
Pyszna. Polecam ;)
Nastał czas adwentu to i pora na wykonanie ciasteczek adwentowych.
Upiekłam w/g wskazówek autorki połowę z orzechami i połowę ze śliwkami. Każde mają swój smak, obie wersje bardzo dobre.
Pozdrawiam przedświątecznie :)
Pycha :) Piekłam 50 min w 180 st z termoobiegiem.
Ciasto jest wilgotne poprostu pyszne .
Zamiast wódki dodałam wino z san marino .
Polecam
Robiłam te pierniczki na ostatnie świeta były pyszniutkie, wyszły super. a moj synek Tadek dzielnie pomagał.W tym roku juz szykujemy sie na powtórke:))
Ups - żadna cukinia - miało być dynia - hehehe.
A ja zaraz pęknę od ciasta. Rozgrzewajaće na zimowe wieczory..
Dziękuję za miły komentarz - cieszę się, że przepis się sprawdził i przydał, a także zainspirował. Bardzo fajne modyfikacje.
Jeśli chodzi o cukinię, nie będę mogła pomóc, ponieważ nigdy jej nie mroziłam. Jest obecnie dostępna przez cały rok, więc nie czułam potrzeby przetwarzania jej, jak choćby dynię.
Mam pewne obawy, że mrożenie wpłynie niekorzystnie na konsystencję warzywa, które być może stanie się wodniste i flakowate. Ale może się mylę - chyba rzeczywiście warto spytać na forum.
Bo czy się nada cukinia lub marchew surowa, starta na drobnej tarce? Tak :)
Rewelacja - pożarłam na gorąco kawałek, ryzykując skrętem kiszem. Potem był następny kawałek..Jako, że nie przepadam za piernikiem - może być doskonałym zastępstwem
Oczywiście nie jest zgodne z recepturą: cukru dałam mniej, zamiast imbiru "żywego - sproszkowany (problemy logistyczne), cynamon ominęłam -zamiast niego był kardamon (w moim przypadku doskonale sie sprawdza w jabłecznikach), goździki też (nie chciało mi sie mielić) i dodałam odrobinę pieprzu (koło pół łyżeczki - gotowego mielonego - żeby był łagodniejszy. spokojnie może być świeży - mielony.
Mam pytanie (zadam je jeszcze w wątku na forum) - czy cukinia po rozmrożeniu (gdybym ja potarkowała - powiedzmy zblendowała na odpowiednich nożach) puści dużo wody - i czy nada się do tego ciasta.
zgadzam sie przepis szybki i łatwy do zrobienia Była to moja pierwsza szczawiówka i wyszła pyszniutko
Widzisz, Glumandziu, jaki ze mnie gamoń, tak dużo maili do mnie ostatnio przychodziło, że dopiero dziś zauważyłam Twoje pytanie - wcześniej powiadomienie o komentarzu musiałam przeoczyć. Mąki używamy dowolnej pełnoziarnistej, ja preferuję pszenną. Jajo dodajemy w momencie rozmieszania masy z cukrem. Ale jak widzę ciastka wyszły Ci pierwsza klasa.
Te kruche "adwentówki" są może średnio urodziwe, ale zyskują bardzo podczas pieczenia, gdy ich aromat snuje się po całej kuchni, a potem po mieszkaniu.
Zrobilam, ale jak to z blondynkami bywa.. dodalam naraz orzechy i sliwki.. haha :) Smakuja wybornie.. zaraz jade do pracy aby splodzic tam tekie cuda dla moich Dziadkow :)))
A oto dowod rzeczowy..ze popelnilam te wspaniale ciasteczka :)))
Ja spotkałam się z przelicznikiem, że 1 łyżka miodu, to 2 dag, dlatego piekąc te pierniczki dałam 10 łyżek miodu.
1 litr miodu waży około 1,40 kg, więc 20 dkg to jakieś 280 ml
Przepraszam za błąd, ale 20 dag to jest trochę mniej niż szklanka, 25dag to będzie szklanka.
Wyręczę autorkę, 20 dag miodu to jest szklanka. Pozdrawiam