Zrazy robię często z szynki,ale daję boczek wędzony są pyszne muszę spróbować z salami!!!
Ja zawsze robiłam zrazy zawijane z wołowiny, dopóki nie podpatrzyłam u siebie w pracy, wieprzowych, takich, jak twoje. Wołowina jest droga i w zbiorowym żywieniu nie styka stawka więc robią zrazy wieprzowe. Bardzo smaczne, mięciutkie. To ja podpatrzyłam i też czasem robię takie)) Narobiłaś mi smaka)))
Moja babcia niestety nie potrafiła piec ciast ani ciastek, ale za to babcia teżeta, jak przystało na córkę piekarza, wiodła prym we wszelkich drożdżowcach :) Nie uchodzi nie próbować być godną jej następczynią, więc doszkalam się dzielnie ;)
Mnie również szneki z glancem kojarzą się z moją ukochaną babcią :)
No widzisz, i Ciebie ruszają szneki z glancem.
Nie wiem tylko, czy to dokładnie taki przepis jak z Twojego dzieciństwa, bo robiłam bezprzepisowo na czuja :)
Myslalam,ze uodpornilam sie na Twoje przepisy, zerknac na ladne fotki i to wszystko...a tu prosze... szneki z glancem, ktore kupowala mi kiedys moja babcia, wrocily wspomnienia, smaki, no i trzeba bedzie zrobic je w najblizszej przyszlosci ;P
Muszę spróbować zmierzyć się z przepisem na prawdziwe jabłka w cieście. Ale następnym dodanym przepisem będą placki ziemniaczane z pokrzywą - zauroczyły mnie, a wszystko dzięki tym plackom - zainspirowały mnie :D http://wielkiezarcie.com/przepisy/placki-warzywne-z-pieczarkami-pepperoni-i-pokrzywa-16967181485669886057
Bardzo ładnie się trzyma! Chyba też zrobię niedługo tę zapiekankę - niezmiennie ją lubię, ta skórka cytrynowa i rodzynki fajnego smaczku jej nadają :)
Przepis ten leżakował sobie w ulubionych już jakiś czas, dzisiaj w końcu przystąpiłam do jego wykonania.Ja zrobiłam z 500 g makaronu ,użyłam świderków,kg sera z wiaderka .Wyszło bardzo smaczne jedzonko .Gapa ze mnie bo na podwojoną porcję sera dałam tylko 4 jajka ale wszystko się trzyma .Na pewno częściej będę zaglądała do tego przepisu.A to mój makaron zapiekany
Miłość nie lubi czekać - więc c z e k a m y na następny przepis ! Dodam, że w dziurce po nasionkach była ociupinka czerwonego dżemu a na jabłku " kropeczki " cynamonu którego bardzo nie toleruję.
Aaa, Ty miałaś pieczone jabłko w cieście - uwielbiam takie! Dotąd nie odkryłam idealnego przepisu, żeby odtworzyć toto w domu :( A kocham bardzo!
A ja coś takiego w cukierni kiedyś kupiłam do podgrzania w domu - nie mam foto przekroju, ale w środku było c a ł e duże jablko, tyle że bez ogonka i obrane ze skórki, jakby podpieczone w piekarniku. Jabłka w cieście były zawsze - babcia pełne talerze smażyła...
Oj tak, z kaszami tak przyrządzone mięso jest super. Z ryżem zresztą też. Prosty, delikatny smak :)