Jako poznanianka znam i bardzo lubie ta tradycje. Rogale sa obowiazkowe na stole - bez nich ten dzien jest jakis pusty. Teraz na obczyznie troche mi ich braklo - tego zapachu i ogolnie tego klimatu. 'Ratowalam' sie wlasnym wypiekiem, ale to nie to samo ;)
Zrobiłam z połowy porcji bo bałam się że mi wyjdą takie niedobre jak z innego przepisu o takiej samej nazwie ale wyszły duuużo lepsze.
moja mama gotuje taka babkę! ;) nie pamietam proporcji, ale babka jest migdałowa! zamiast soku z cytryny należy dodac olejku migdałowego do ciasta i do polewy. polewy powinna byś gruba warstwa, a środek wypełniony do połowy! ;) polewa oczywiście ugotowana z prawdziwego kaka! na górę można posypać kiurki kokosowe! TAKĄ WERSJĘ JUBIĘ NAJBARDZIEJ! :)
Dziwne, mam ten przepis w ebooku Dorotus. Slowo w slowo. Co poczac z tym fantem?
Pychotka ! Wyśmienite ciasteczka, super przepis, polecam wszystkim łasuchom:) Najlepsze do mleczka :)
ciasto rewelacja -faktycznie byly wielkie obawy by go zrobic ale ilosc pozytywnych komentarzy przemowila do mnie-niewiem czy trzeba bylo dac surowe jablka bo nie ma wzmianki o tym w przepisie ,ale ja je troszke podsmazylam dla lepszego smaku a ze jablka mialam tylko slodkie dodalam troszke soku z cytryny i troszecze soku z jablek -cisto pychaaaaa;dziekuje za tak latwy przepis
Ciasto przepyszne, a szarlotka w całości wyśmienita! Polecam bez dwóch zdań!
Wkn, Twoja szarlotka jest pyszniutka:) Taka delikatna, z widocznymi warstwami. Gdybym jej sama nie piekła nie uwierzyłabym, że jest "sypana", ponieważ po ukrojeniu jest zwarta i "trzyma się". Smakuje zarówno na ciepło, jak i na zimno. I jeszcze jedno: to jedno z najszybszych ciast jakie kiedykolwiek robiłam (właściwie to potrzeba czasu jedynie na obranie i starcie jabłek - resztę robi się błyskawicznie). Dziękuję za ten przepis - na pewno na stałe zagości w moim domku jako urozmaicenie tradycyjnej szarlotki. A oto zdjęcie: Pozdrawiam cieplutko:))
Upiekłam i wyszły znakomite. Szczególnie polukrowane; sama słodycz.
Bardzo dziękuję Wkn :)kolejny superowy artykuł,znów się czegoś nowego dowiedziałam.Pozdrawiam
Świetny artykuł. Bardzo fajnie i przyjemnie się czytało ^^
A ja czekam i żebrzę nadal...Już trzeci rok...
Tradycja obdarowywania rogalem żebraka wiele mi wyjaśniła :))))))
Piszę to ja, ubiegłoroczny tradycyjny żebrak, jeszcze się śmiejący na wspomnienie smaku rogala świętomarcińskiego.
Więc wszystkiego słodkiego na dzień św. Marcina! A komu trzeba to i gęsi na stole!