Bardzo ładna i czytelna instrukcja :)))Robię te róże w sezonie już od kilkunastu lat :)). Trzymają się swietnie przez całą zimę. Można nimi ozdobić groby. Liście klonu do wykończenia bukietu warto najpierw zasuszyć w gazecie, ponieważ tracąc wilgoć skręcą się.
Ja zaryzykowałam i od razu zrobiłam z 2 porcji z tym,ze dodałam 1,5 szklanki cukru zamiast 2 i jest w sam raz. Szczególnie teraz jak juz wystygła jest idealna .
jestem bardzo wybredna jesli chodzi o ciasto do pizzy a to jest rzeczywiscie super myslalam ze juz nie wyjdzie ale wyszlo a nie wierzylam tym wszystkim komentarzom takze polecam i ja
Jak dla mnie sukcesem jest to, że się trzyma kupy, cały czas zastanawiałam się czy mi sie nie rozpadnie. Następnym razem, bo taki na pewno będzie, dam mniej cukru.
Nie miałam twardych jabłek dlatego nie tarłam ich na tarce a pokroiłam w plasterki i na wszelki wypadek ciacho upiekłam w zwykłej formie . Wyszło super . Dzięki za przepis , na pewno na stałe zagosci w naszym domu. Pozdrawiam
Piekne....w Kandzie drzew klonowych masa.....lece zbierac.....dzieki za pomysl
Wkn, dziękuję za świetny pomysł i świetną instrukcję. Dzięki temu, miałam dzisiaj z dzieciakami super zabawę, oto jej efekty :-))
U nas w szkole też są znane:)my pryskaliśmy lakierem z brokatem.Pozdrawiam
Robie te rozyczki regularnie co jesien i potrafia cieszyc oko baaardzo dlugo ;)))
Cóż, zawsze piekę tę szarlotkę w tortownicy. Sekret tkwi w wybraniu takiego gatunku jabłek, który rozpadnie się podczas pieczenia, lecz nie puści zbyt dużej ilości soku, który może spowodować taką właśnie katastrofę. Dlatego raczej nie ryzykuję jabłek innych niż papierówka, antonówka, reneta.
Moim zdaniem musisz przerwać, smród nie do wytrzymania. Ja bym to wyrzuciła a zrobiła w szczelnej blaszce
Cudowne! i myslę, że bardziej trwałe od liści płaskich, kiedy różyczki zaschną kształt chyba pozostanie taki sam? a liście się zwijają jeśli nie suszymy ich np. w książce