Trochę dziwne curry bez curry ;) Jeśli nie próbowałaś radzę dodać - pasta zmienia wszystko :) do tego listki lionki, imbir, świeża kolendra i trawa cytrynowa niebo w gębie :) Zielone Curry z Ziemniakami (i nie tylko ;) ) to jedna z moich ulubionych potraw w wersji wegańskiej :D.
Właśnie zrobiłam :) Wygląda obiecująco, a jeśli smakuje tak jak wygląda to jest wyborny
Bardzo dobre. Zrobiłam z marmoladą, ale będę probować też z innym nadzieniem. Fajnie się gniecie i dobrze wałkuje. Zrobiłam je, bo skurat zabrakło jajek. I nie żałuję. Sa super.
jolka60 - szynka naturalna, to znaczy bez przypraw ( bo z widocznymi przyprawami też są ) Wiadomo, że różowy kolor jest od środków peklujących - ale powiększ sobie zdjęcie - to jest cudowma domowa " Mortadela szkolna - kanapkowa ", robiona z aptekarską dokładnością - bez chemii i wszelkich konserwantów i miała ukazać się na W.Ż - a co wyszło ? kolor szmaty od podłogi i smak.... żaden - czy tak wygląda mortadela ze sklepu ? Ja np. nie jem parówek i jeszcze kilka produktów.
Masz prawo Jolu uznać ten przepis za porażkę ( moim zdaniem szkoda, bo smakowo to jeden z najsmaczniejszych naszych obiadów - i za 2 tygodnie będzie znowu - na życzenie gosci)
ale wchodząc do sklepu mięsnego, jaki kolor bije po oczach? SZARY ?
- bo ja widzę wszystko apetycznie różowiutkie.
Tak jak piszesz, oczywiście też marynuję mięsa i na noc do lodówki - ale to juz zupełnie co innego.
Izma 73 - można samemu zapeklować - to jest sól peklowa kupiona w markecoe P... o s t a t n i e 2 paczki po 50 gram z duzego pudełka - czyli ktoś wcześniej to " świństwo " kupował ?
KRYTYKUJCIE ! ja się nie obrażam, a nawety lubię - bo krytyka wnosi do przepisu więcej niż profity - tylko nie przesadzajmy z tą chemią.... Uwazam, że ja dosyć ją ograniczam. Pozdrawiam smacznie !
Nie przesadzajmy. W każdej wędlinie sklepowej (i nie tylko, bo w domowych wędzonkach też) jest saletra i pewnie więcej jej zjemy w ciągu tygodnia z wędliną niż raz na jakiś czas z tak przyrządzonym mięskiem. Wszystko z umiarem i z zachowaniem rozsądku.
Mariotereso..gniewaj sie czy nie,ale dla mnie ten przepis to porazka.Po pierwsze...jaka to niby szynka naturalna..To jest peklowana szynka..w soli peklowej lub mieszance soli z saletra.Jaksie nie myle,same azotany.po drugie...dzieki temu owszem,smazysz krocej,ale czy na pewno czas cie tak goni...nastepnie...kolorek rozowy w miesie zawdzieczasz wlasnie srodkom peklujacym.Po co ci to..malo masz chemiii doookola.Ile to natrzec mieso sola,przyprawami ziolowymi i poczekac 1 lub 2 dni.Zareczam,ze smak inn,nie wspominac o zdrowiyu.Izma,ja nie doczytalam,ze jest gotowana...chyba,,gotowa.nafaszeruja takie mieso chemia,zeby sie szybko nie psulo i to wszystko.Moze raz na rok,zmuszona jakimis okolicznosciami moglabym to zrobic,ale nie chwalilabym sie.
Mariotereso..gniewaj sie czy nie,ale dla mnie ten przepis to porazka.Po pierwsze...jaka to niby szynka naturalna..To jest peklowana szynka..w soli peklowej lub mieszance soli z saletra.Jaksie nie myle,same azotany.po drugie...dzieki temu owszem,smazysz krocej,ale czy na pewno czas cie tak goni...nastepnie...kolorek rozowy w miesie zawdzieczasz wlasnie srodkom peklujacym.Po co ci to..malo masz chemiii doookola.Ile to natrzec mieso sola,przyprawami ziolowymi i poczekac 1 lub 2 dni.Zareczam,ze smak inn,nie wspominac o zdrowiyu.Izma,ja nie doczytalam,ze jest gotowana...chyba,,gotowa.nafaszeruja takie mieso chemia,zeby sie szybko nie psulo i to wszystko.Moze raz na rok,zmuszona jakimis okolicznosciami moglabym to zrobic,ale nie chwalilabym sie.
Jasne, że można. Można sobie też samemu świnkę wyhodować tylko czasem, przynajmniej ja, chce pójść krótszą drogą :) A że przepis mnie zaciekawił stąd były moje pytania.
Teraz doczytałam,że ona jest gotowana.Ale to też nie trwa pół wieku.Pomysł ciekawy.
Przecież można zapeklować sobie szynkę parę dni wcześniej i chwilę przed obiadem wyjąć z zalewy.A przepisów na peklowanie mięsa jest tu masę,chyba ,że ten jest jakiś inny?
Upiekłam. Wyszedł mi wzorcowy zakalec, jednak zaskakująco tak bardzo smaczny, że napewno zrobię jeszcze raz. Choćby znów miał wyjść zakalec :o) tylko użyję mniejszej foremki. Dziękuję
Ludziska! Jak mi miło, że korzystacie i że chlebek wam smakuje. :D
Widzisz, to teraz wszystko jasne. U mnie na bank nie ma takich mięs, peklowanych i zgrzewanych a szkoda, bo bardzo chętnie bym skorzystała z przepisu. Pozostaje mi zazdrościć ;) Pozdrawiam i dziękuję za wyjaśnienia.
Tak Agapis - ta akurat szynka jest kupiona gotowa peklowana, w dziale mięsnym w markecie - podobnie jak zgrzewane są inne szynki, ogonówki, wędzinki np. krotoszyńskie itp..... może nie zwróciłaś uwagi.
W tym przepisie jest sposób przygotowania jej na bardzo szybki obiad (u mnie często niedzielny, żeby nie stać przy garach ) - tylko pieprz i na patelnię. To jest naprawdę dobre, kruche i soczyste - ale nie smażyć dłużej ! Wierz mi - wstydziłabym się jakąś "podeszwę " tu wstawić....
Czyli kupujesz gotową w sklepie i w domu tylko wyjmujesz z zalewy i przyrządzasz dobrze rozumiem? A jeśli tak, to gdzie taką kupujesz, bo przyznam, że u mnie nie rzuciła mi się w oczy taka szynka.