Dzani ...''niemożebne'' ale nic nie stoi na przeszkodzie położyć warstewkę ot i będzie ''Zosieńka bis''
Megi, dzięki wielkie za przepis. Chociaż czuję się ciut zawiedziona.... bo "widziałam" w nim warstwę karmelową.
Makusiu - ja też wstawiałam zdjęcia bez zgody autora, choć zaznaczam że pochodzą z internetu czy z gazety.
np. 15. stycznia na forum, odpowiadając na pytanie "co zrobić z mięsa mielonego " wstawiłam zdjęcia mielonek których nie robiłam i zdarzało się komentarz czy odpowiedź na fotum (na rózne tematy) uzupełnić nie swoim zdjęciem. Nasza Majolika " działa " na rosyjskim forum kulinarnym, wymieniaja się przepisami którymi dzieli się z nami - a może inni dzialaja na drugiej półkuli i czort wie, czy jutro w Argentynie nie pojawi się fotka z W.Ż. ?
Podać źródło przepisu czy zdjęcia, byłoby po prostu uczciwe.
Kochani, to zdjęcie pochodzi z http://bibliasmakow.pl/tulipanowe-pomidorki/, na rosyjskiej stronce zostało dodano później.
Niemniej jak by nie było nie jest autorstwa majoliki i muszę je usunąć.
Przypominam że nie wolno kopiować i wstawiać zdjęć czy tekstów, bez zgody autora.
No też tak myslę bo to nie podobne do Ciebie........
To co wyżej napisałam to tak ogólnie .....bo raczej sporo tutaj foto nie swoich.....
Ludzie próbują się dowartościować w jakiś dziwny sposób.
Ja publikuję po rosyjsku polskie tradycyjne przepisy na podobny forum jak WŻ , tylko rosyjskim. W zamian często publikuję tu u was rosyjskie przepisy. znam sporo pań z Rosji, wymieniamy się ciekawymi przepisami. Mam zanadrzu sporo fajnych, ciekawych przepisów rosyjskich, które sama jadlam będąc w Rosji, czy dopiero poznaję. To jeszcze do opracowania, tylko wciąż czasu nie ma. A to zdjęcie, no cóż, wycofam i wstawię swoje, ale myślę,że polska strona je zerżnęła, a nie ja.Już wysłałam pytanie do rosyjskiej koleżanki. Wyjaśnię tę sprawę na dniach.
Majoliko chyba coś nie tak.......jeśli zrobiłaś tulipany to czemu nie zamieścisz swojego zdjęcia?
I nie sadze aby blog zrzynał zdjęcia z jakiś ruskich stron.
U mnie nie ma problemu ......mam takie brzydkie zdjęcia ,że nikt nie chciałby zrzynac heheee.
A swoją drogą to żałosne takie ściąganie udowadnianie, że coś sie niby zrobiło a tak naprawdę nie ma się pojęcia. Żałosne!
Zdjęcie po zdjęciu........kłamstwo po kłamstwie.
Ja tego nie rozumiem
Wybaczcie dziewczyny, nie wiedzialam, że to jest zdjęcie z biblii smaków. Nigdy bym takiego nie zamieścila, bo dotąd nigdy nie zamieszczalam takich zdjęc. To zdjęcie mam od zaprzyjaźnionej Rosjanki z forum kulinarnego rosyjskiego, od której mam ten przepis a czy wy jesteście pewne, czy Biblia smaków nie zerznęła tego zdjęcia ze stron rosyjskich? Bo coś mi się zdaje, że to było odwrotnie
Ja dawałam 50 g stabilnego zakwasu lub młodego dwa razy więcej - przy czym najpierw przygotowywałam 24 godzinny zaczyn a dopiero potem ciasto właściwe.
Dziś zrobiłam na obiad. Bardzo smaczny farsz. Na pewno jeszcze nieraz wrócę do tego przepisu .
Mam pytanko, czy zamiast drożdży mogę dodać własny zakwas i ile tego zakwasu dodać?
Niezmiernie mi milo :)
Poniższe nie dotyczy Majoliki - z innej beczki
- mam 99,9 % pewności, że (przynajmiej !) 3 przepisy na piękne i wykwintne ciasto uzupełnione jest j e d n y m zdjęciem - ciastka na talerzyku kupionego w cukierni. Ale powiedzcie mi - czy to wstyd napisać
" kupiłam takie przepyszne ciastko i zdobyłam oryginalny przepis " ?
Np. w moim przepisie na " stampot " jest też 10 zdjęć z internetu, ale wyłącznie dla obrazu popularności tego dania, sposobie serwowania itp...
Dlatego robiąc cokolwiek, zawsze mam kolejność czynności na fotkach, ale nie jako "dowód że to ja " - tylko dla początkujacych - w myśl mojej świętej zasady, że lepiej raz zobaczyć niż 3 x przeczytać. Może to blog majoliki i nie ma sprawy.
A sam twarożek z koperkiem, czosnkiem i kropelką oliwy zapachniał mi.
Dorcia ! Lidl - serek Pilos. Co prawda inne smaki mają gramaturę 500g a straciatella akurat 380g (jako nowość
) ale jest naprawdę smaczny, najeżony kawałkami czekolady.
A ciasto dzisiaj jest o wiele lepsze niż wczoraj ..a ja rzadko kiedy wpadam w zachwyt nad ... moim dziełem
.
Rewelacyjne pierogi,zrobily furore na wczorajszej kolacji.Fotek niestety nie udalo sie zrobic, pochloneli w oka mgnieniu.