Teraz kurki wreszcie spadły poniżej 40 zł za kilo - chyba urodzaj w lasach był ;)
Zrobiłam- nieufnie
- najpierw z 1/2 porcji i wypróbowałam na królikach doświadczalnych. Wszyscy orzekli, że pycha, więc właśnie pokroiłam już całą porcję i przewiduję, że na tym się nie skończy..
Dokładnie są takie osoby, które zmusza sytuacja finansowa, do korzystania z takich właśnie "produktów". Żyjemy w takich czasach a nie innych, jeden sam nie wie, co ma w lodówce, a drugi nie ma co do niej włożyć.
Super ciasto, wygląda zupełnie jak tort bezowy.
Dżannino!!!! Jesteś Wielka!!!!
Fajne te zawijaski, takie fikuśne, na pewno je wypróbuję.
Super paprykarz i na pewno niedługo go zrobię.
Świetne placuszki, a szczególnie że jest tam ten zdrowy dodatek z pokrzyw.
Bardzo lubię pyzy z różnymi farszami, a szczególnie smakowite są z grzybami. Nie zbieram grzybów, ale na pewno kupię kurki, jak gdzieś będą i zrobię takie pyzy.
Dosyć fajne ciasto, ale za bardzo kaloryczne. A do biszkoptu to w ogóle nie dodaję proszku do pieczenia.
No a co mi "tumanowi ciastowemu" po przepisie??? Potrzebny jest mi Twórca owych
Kciuki trzymam, zawsze będę mogła (z bólem bo z bólem)ale chociaż popatrzeć
O babeczkach na razie też tylko śnić będę ;) Teraz mam tylko sernik z brzoskwiniami - w dodatku gorący, bo na jutro pieczony - musi ostygnąć i schłodzić się :D A babeczki pieczone będą w piątek wieczorem i dekorowane w sobotę ;) Trzymajcie kciuki za efekty, to grzecznie podzielę się przepisem :D
No wiesz
, te babeczki i to z tym kajmakiem ...hmmm, w dodatku kruche! "nieładnie i niefajnie" zagrałaś!!!! Przecież tego różdżką nie stworzę
No właśnie, czytasz w moich myślach. A więc dodam tu i ówdzie po kawałku antonówki w połowie pieczenia i rzucę ze dwa małe przekrojone ząbki czosnku.
A na deser kruche babeczki z kajmakiem, bitą śmietaną i owocami :)
Teraz dodaję jabłka w połowie pieczenia. Wcześniej , kiedy wrzuciłam wszystko razem, były zbyt mocno "ciapate" (rozumiesz). No i kilka ząbków czosnku, nie musi jeść ten kto nie lubi, ale aromat oddaje,a nie przeszkadza i nie drażni. Pomidor też u mnie był, ale teraz tylko na kilka minut przed końcem, chociaż nie konieczny dodatek jak dla mnie. Hihi nawet buraka w plastrach próbowałam. Ten ostatni tylko solo, wg mnie oczywiście :)))