Polecam wszystkim . Żeberka rozpływają sie w ustach .
Właśnie w pośpiechu jak robiłam to ciasto to równiez pierwszą rzecz jaką zrobiłam to zalałam nie ugotowane śliwki , ale wylałam alkohol , ugotowałam i zalałam ponownie.
dziękuje irenko za podpowiedź, obgotowałam śliwki i ponownie zalałam rumem. Piły aż miło. Ciacho się udało. Nie wiele już z niego zostało. Polewę zrobiłam z 1,5 tabliczki czekolady. Pozdrawiam cieplutko
Tylko te ogórki są nie udostępnione.
ciasto po prostu wspaniałe! Ja z wygody i lenistwa dałam gotowy mak z puszki-całość była naprawde niezła! Polecam wszystkim ten przepis.
Sałatka jest naprawdę bardzo dobra i jest jej duuuuuuuuużo.
Cieszę się, że ciasteczka tak Wam przypadły do gustu
i że smakują
Nie ma co kryć - są po prostu super ![]()
Krótko i na temat... Do ulubionych wrzucam i będę żyła ze świadomością,że już wiem jaki mazurek zrobię na Wielkanoc :) Dzięki za przepis!
Komentarz trochę spóźniony, ale całkiem zapomniałam go wstawić... Już naprawiam swój błąd! Bajaderki zrobiłam przy okazji wielkich świątecznych wypieków. Tu mi się coś ułamało, tu specjalnie "skróciłam" trochę piernik... ;) Wszystko dlatego,że moje dzieci ubóstwiają bajaderki i chciałam dać im w święta trochę radości :) Udało się! Przepis suuuper! Tylko ja dodałam jeszcze zapachu rumowego (wolałam nie dodawać alkoholu, bo przecież nie będę rozpijac moich nielatków :P) i duuuuuuuużo bakalii. A na wierzch polewa czekoladowa i siekane orzechy. Wyszły naprawdę pyszne i skończyło się na tym,że zajadaliśmy się nimi wszyscy (nawet mąż, który utrzymywał,że nie lubi bajaderek :)). Polecam, bo naprawdę są takie jak w cukiernii (czyli pyszne :D)!!!
ciasto jest przepyszne.
kolejny przepis, który wypróbowałam z twojej listy, szyneczka bardzo smaczna w wersji gotowanej dzięki za przepis
Pyszny schabik, tak powiedzieli goście na sylwestrowej imprezie, dziękuję za przepis
Ja też zrobiłam jako jedno z dań wigilijnych-super!!!
Pika, Twoje ciasto chyba opętało mojego męża:). Gdyby dał radę to sam zjadłby całą blaszkę. A tak poważnie, to ciasto najprędzej zniknęło ze stołu podczas imprezki sylwestrowej
wspaniałe - dodałam troszkę mniej adwokata bo się bałam, że masa się rozpłynie. Efekt - sztywna masa. A śnieżkę miałam straciatellę więc miałam maly bonus czyli kawałki gorzkiej czekolady - obłędnie wspaniałe... Mniam mniam.