Ogromnie się cieszę, że serniczek smakował:))
Tuśka - ja robię tak samo jak napisala Cewa czyli gotową polewą:)) Cewo cieszę się, że smakowało:))
Kopi strasznie się cieszę, że ciasto Ci się udało i co najważniejsze smakowało.:))
ano niestety czasami przeszkadza....jeśli dziecko nie ma kolki i dobrze znosi większość zjedzonych przez mamę produktów-to ok,ale jeśli miewa kolki-większość dań idzie w odstawkę-ja np. 1/2 roku byłam na chlebie z dżemem i gotowanej piersi z kurczaka(fuj)-efekt -schudłam 7 kg-więc świetna dieta...;moja mała nie tolerowała praktycznie niczego co jadłam...
a poza tym ogólnie smażone potrawy nie są zbyt pożądane w diecie mamy karmiącej...
pozdrawiam
A wczym to przeskadza karmic piersią
Zrobiłam i bardzo smakowały rodzince, ponoć kruche i pachnące
. Ja niestety mogłam się tylko oblizać
, ponieważ jestem mamą karmiącą i jeszcze przez spory czas nie będę mogła skosztować tych pyszności.
Cewa2, dzięki. Sprobuję Twojego sposobu.Pozdrawiam!
Ojej, ale pyszny ten kompot. Bardzo przypomina mi w smaku sok z czarnej porzeczki Tymbark sprzedawany w butelkach. Ten kompocik znacznie lepszy i dobrze by było przechować go w słoikach na zimę.
Ja robiłam z gotowej polewy w opakowaniu (takiej w jednym kawałku, który się wkłada do gorącej wody). Po prostu odcięłam sam "rożek" i lałam prosto z opakowania.
A czy ktoś może mi łopatologicznie
wytłumaczyć, jak się robi takie mazaje z czekolady??Bo bardzo mi się podobają i palnuje taowe zrobić-niestety, nie wiem, jak...
Robiłam serniczek na kruchym cieście. Upiekłam ciasto, wystudziłam i wylałam na nie jeszcze ciepłą mase sernikową (nie gorącą). Na to polewa czekoladowa i do lodówki. Pycha.Serniczek jest kremowy i bardzo smaczny a do tego łatwy i szybki w przygotowaniu.Pozdrawiam autorke przepisu.
Ilko jakiego użyłaś masła 200g czy 250g?
Bardzo dobra suróweczka, zrobiłam ją na obiad i wszystkim smakowała.
Ilko! Serniczek wyszedł przepyszny, nie za słodki, leciutki. Mój mąż nie mógł się nachwalić. W związku z tym, że truskawki sie skończyły dałam na wierzch dużo malin i zalałam galaretkami malinowymi. Pyszności!!!!!
Nic się nie zwarzyło !! Śmietanę ubijałam dość długo, na małych obrotach, mus brzoskwiniowy i galaretkę wymieszałam już łyżką. Wierzch ozdobiłam mazajkami z polewy czekoladowej. Ciasto bardzo wszystkim smakuje.