Ponieważ zawsze miałam i mam wagę, nigdy nie odliczałam ile to łyżek czy łyżeczek. Jeśli chodzi o przepisy to w większości podawane są gr lub dag. Łyżka czy łyżeczka to pojęcie względne, ja mam małe łyżki i łyżeczki w porównaniu z tym jakie ma moja mama i dlatego nigdy nie będę przeliczała wagi na łyżki. Jeżeli są przepisy z "łyżkami" to z kolei ja mam z tym problem z powodu j.w. A wagi nie są znowu takie drogie. Ja sobie zafundowałam elektroniczną na moje urodziny za ok 50 zł i jestem z niej bardzo zadowolona, bo oprócz gr waży ml i można ją w dowolnym momencie wyzerować, tak że nie trzeba każdego produktu ważyć osobno, tylko stawiam michę na wadze i po kolei wrzucam produkty poprzedzając każdy z nich wyzerowaniem wagi, pozdrawiam.
Ja jestem za marudzeniem - takim co ułatwi pieczenie i gotowanie. Dla Autorki znającej przepis, to nie problem podać ilość i w gramach i łyżkach, dla czytających to wielka niewiadoma, a czasami skuteczny odstraszacz. Wagi też nie mam, jak trafię na taką jak megi65, to kupię, byle cena była 'wyważona' :))). Pozdrawiam.
Dżani ! Nie marudź kobieto .. wyciągaj wagę i waż ...a jak nie masz to podpowiedź komu trzeba i prezencik masz jak marzenie od Lubego , dziecka czy koleżanek z pracy
(ja tak zrobiłam i już nie bawię się w przeliczenia, przemierzenia )a waga taka jaką chciałam , malutka srebrno- szklana .. tylko do produktów ''ciastowych''
Basiu, zlituj się. 3 dkg cukru - ile to łyżek?. 21 dkg mąki, nie 20? 11 - masła? Da radę bardziej po ludzku?
Masa jest przepyszna :)
Pyszne po prostu. Ciasto formowałam maczanymi w wodzie dłońmi. Kulki wielkości orzecha włoskiego rozpłynęły się tylko u podstawy, tworząc śliczne ciasteczka.
I tak też zrobiłam, ale smakują mi te bez "otoczki";)
Bo te rogaliki trzeba obtaczać w cukrze jak są gorące.
Na zdjęciu przed i po obtoczeniu w kakao. Szczerze, to bardziej smakują mi te przed;)
Bardzo dobre, efektowne do tego i zamraża się dobrze - słowem - znakomite:)p.
ewato nie wiem dlaczego i co to znaczy że na drugi dzień ciasto jest zepsute. Jeżeli trzymałaś je w lodówce, to śmiało powinno wytrzymać ok 3 dni (przecież to zwykły grysik), chyba że ciasto trzymałaś poza lodówką i po prostu mleko zawarte w kaszy skwaśniało, pozdrawiam.
Ciasto naprawdę super pyszne, ale jest jedno ale, następnego dnia wieczorem było już zepsute i nie nadawało się do jedzenia. Nie wiem co zrobiłam nie tak. Nie wiem czy odważę się zrobić je ponownie.
Po długim czasie wróciłam do tego sernika. Nadal jest Pyszny.:) hi hi hi
To pierwszy przepis z WŻ, z którego skorzystałam. Mimo, że przeważnie szerokim łukiem omijam kremy z surowymi jajkami, zachęcona zdjęciami i pozytywnymi opiniami, postanowiłam zrobić to ciasto. Wszyscy byli zachwyceni i wyglądem, i - co najważniejsze - smakiem. To wyjątkowy placek na wyjątkowe okazje.