Ok,dzięki za podpowiedź!!
@żenka - raczej mokro-krucha, o ile ma to sens. Nie da się porównać z krówką z puszki.
@leszek - orzechy i resztę składników "dodatkowych" smażysz z miodem i masłem. (pkt. 2)
A orzechy gdzie dajesz?
Dżani
a krówka jest kremowa tak jak gotowa z np.Gostynia czy krucha?
Moje smaki,pieczarki bardzo dobre:)
@kayunia - zapewniam, że będziesz wiedziała, kiedy krówka jest gotowa. :) Pod koniec trzeba ja po prostu chwile dopilnować, bo zaczyna ją "chwytać" na brzegach garnka na brązowo.
@pandora - miło mi, że nie tylko ja jestem wielbicielką tego mazurka.
Róbcie dziewczyny, bo jest PYSZNE! p.
Bardzo dobre pieczareczki :)
Dzięki, Dżanino:) Trochę mam tremę przed robieniem tej krówki, ale spróbuję na Święta
Kayuniu - dopisałam wymiary blaszki.
Już zamarynowałam porcyjkę by wykorzystać w świątecznych smakowitościach.
Dziewczyny, baaaardzo mi miło. Lenko, bo przecież o to chodzi, żeby zrobić a się nie narobić. ;)
Oooo Cie Kręcę......!!! Czemu ja jeszcze tego nie widziałam....
W najbliższym czasie do przetestowania.... o cie kręcę......
będzie pysznie, już to czuję:))
Dżaninko, popełniłam pieczarki na swoje 40 urodziny, ale w tym wieku już pamięć nie ta i zapomniałam dodać opinię ;). A przecież wszyscy się zachwycali i mnie podziwiali
, bo przecież mogłam kupić, a ja tak własnoręcznie zrobiłam i się napracowałam :) Natomiast dzięki Tobie wcale się nie narobiłam, bo pieczarki prawie same się poczyniły, a dobre wrażenie pozostało :))). Zamarynowałam je wcześniej i schowałam przed rodziną, żeby później tylko napakować serek ;) Pyszne wyszły.
Acha, dodam jeszcze, że na początku dodawałam do ciasta "na czubku noża" proszku do pieczenia, potem zrezygnowałam. Niemniej - można.